Dodaj do ulubionych

Awantura o green pass - kto miał rację

10.11.21, 09:33
Wczoraj robiłam mammografię i w związku z tym udałam się do centrum diagnostycznego. Centrum prywatne, ale ma umowę z państwowym systemem zdrowia (który we Włoszech jest współfinansowany, czyli za wiele badań trzeba płacić, ale są to kwoty dość niskie). Jak wiadomo, we Włoszech teraz wprowadzono słynny paszport covidowy, czyli po naszemu green pass. No i wczoraj na wejściu każdemu sprawdzają. Ja mam, wchodzę bez problemu. Za mną jest kobieta, bez. Więc nie chcą jej wpuścić. Ona zaczyna się denerwować, bo ma skierowanie, bo już zapłaciła, bo nikt jej nie powiedział. Recepcjonista we wejściu grzecznie informuje, że co tu jest do informowania, od dawna wiadomo, jakie są zasady dostępu do pomieszczeń zamkniętych. Oni mogą jej przełożyć termin (nie musi już płacić ponownie), a ona, jeżeli nie zaszczepiła się, to max 72h przed datą badania musi wykonać test i pobrać green pass. Do kobiety to nie przemawia, dalej wykłóca się, tym razem twierdząc, że przyjechała z daleka, potem lecą teksty o segregacji sanitarnej, w końcu interweniuje służba i de facto siłą zmuszają ją do wyjścia. Co sądzicie? Kto miał rację?
Obserwuj wątek
    • heca7 Re: Awantura o green pass - kto miał rację 10.11.21, 09:47
      Zrozumiałe, że ci, którzy ją wyprosili. Niby kto? Pani wiedziała jakie są zasady, pani się nie zaszczepiła, pani udawała idiotkę, próbowała się awanturować i została wyproszona. Nic mi tu nie zgrzyta. Zasady są dla wszystkich takie same. Rozumiem, że jakiś promil ludzi nie może być absolutnie zaszczepiony (nie tylko na covid) z powodów zdrowotnych ale zapewne tacy mają jakieś specjalne zaświadczenia, że nie mogą i już.
    • kobietazpolnocy Re: Awantura o green pass - kto miał rację 10.11.21, 10:01
      Pani nie miała racji.
      Szpitale, przychodnie, centrum onkologiczne (!) to skupiska ludzi potencjalnie chorych i bardziej narażonych na choroby. O pracownikach stykających się z pacjentami nie wspominając. Nie chodzi tylko o panią (skoro niezaszczepiona, to pewnie z własnego wyboru), ale właśnie o innych.
      A o tym, że jak nie szczepienie to test, to chyba już wszyscy u was od dawna wiedzą?
      • figa_z_makiem99 Re: Awantura o green pass - kto miał rację 10.11.21, 10:36
        Uważasz, że zaszczepieni nie roznoszą wirusa?oczywiście, że roznoszą, wobec tego przychodnia powinna robić za darmo test na covid przy wejściu. I nie, nie jestem antyszczepem. Mój stary zaszczepil się w wakacje jednodawkową, co 2 mce lata samolotem do pracy do UK, jest marynarzem i musi robić test na covid za 400 pln. Ten świat jest chory.
          • figa_z_makiem99 Re: Awantura o green pass - kto miał rację 10.11.21, 10:53
            Państwo w przypadku pandemii powinno udostępnić ludziom testy za minimalne kwoty a w niektórych miejscach jak przychodnie i szpitale za darmo. Dzięki takim jak ty koncerny farmaceutyczne nabijają sobie kabzę a głupi naród łyka jak pelikan i jeszcze ich broni. Poczekaj jeszcze kilka lat, kiedy świat zupelnie stanie na głowie i nie będzie cię stać na chleb.
            • daniela34 Re: Awantura o green pass - kto miał rację 10.11.21, 11:00
              To nie jest publiczna przychodnia ani szpital. Nie widzę powodów, dla których właściciel prywatnego gabinetu diagnostyki/okulistycznego/stomatologicznego/ginekologicznego miałby coś udostępniać za swoje środki. Stosuje przepisy obowiązujące w danym państwie i po prostu bez testu nie wpuszcza. Można nie korzystać z usług. Można się zaszczepić-problem testu odpadnie.

              Nie wiem, co sobie dzięki takim jak ja kto nabija. Póki co za żaden test nie zapłaciłam ani złotówki.
                • snakelilith Re: Awantura o green pass - kto miał rację 10.11.21, 11:16
                  mashcaron napisała:

                  > A takie restauracje np? Też powinny ludzi w drzwiach testować?

                  U mnie w Niemczech pierwsze restauracje wprowadzają regułę 2G, czyli wpuszczają tylko zaszczepionych i ozdrowieńców z odpowiednim zaświadczeniem lekarskim. Negatywne testy już nie wystarczą. Nie dziwię się. Akurat gastronomia bardzo ucierpiała przez covida i wszystko, co jest wyraźnym apelem o szczepienie się, jest także drogą do normalności. Inaczej ten cyrk, nigdy się nie skończy.
              • figa_z_makiem99 Re: Awantura o green pass - kto miał rację 10.11.21, 11:14
                Prywatne przychodnie podpisują kontrakty z nfz I te przychodnie powinny robić testy za darmo albo za parę zł a nie wyrzucać ludzi, którzy zaplacili za badanie. Do przychodni przychodzą też ludzie, którzy nie mogą się zaszczepić i ci z paszportami covidowymi też mogą przywlec wirusa. Ludziom z głupoty i chciwości się przewraca w d...pach i jeszcze się mądrują, bo mają rację. Zobaczymy w jakim świecie się obudzimy za kilka lat i będziemy wielce zdziwieni, jak to się mogło stać.
                  • figa_z_makiem99 Re: Awantura o green pass - kto miał rację 10.11.21, 11:41
                    Ale niezaszczepieni albo małe dzieci są w grupie podwyższonego ryzyka i idą do przychodni w której ludzie z paszportami mogą roznosić wirusa. Jeszcze raz powtarzam, szczepienie i status ozdrowieńca nie powodują, że nie roznosisz wirusa. Ależ po co darmowe albo tanie testy, państwo powinno zrobić następny przelew Rydzykowi.
                        • daniela34 Re: Awantura o green pass - kto miał rację 10.11.21, 12:01
                          Normalnie- podejrzewasz, że jesteś chora, umawiasz poradę lekarską i dostajesz skierowanie na test. No bo w takiej sytuacji przecież (podejrzenia infekcji) są zasadne testy. Nie postulujesz chyba żeby państwo finansowało testy ot tak, wszystkim, bo akurat chcą się przetestować? Przecież to z naszych pieniędzy idzie a nie z jakichś magicznych "państwowych"
                          • figa_z_makiem99 Re: Awantura o green pass - kto miał rację 10.11.21, 12:07
                            Nie mówię o podejrzeniu, że jesteś chora. Wyobraź sobie, że pracujesz wyjazdowo za granicą i latasz co miesiąc, jesteś zaszczepiona i nie masz objawów choroby ale w Polsce musisz przed wylotem zrobić test na covid ważny 48 godzin, kosztuje 400 zł. Mam nadzieję, że funt będzie cały czas stał wysoko a ja popatrzę za kilka lat, jak podobni do ciebie będą z uśmiechem żyli z polskich emerytur z wywalonymi w kosmos cenami, bo przecież o co bić pianę.
                            • daniela34 Re: Awantura o green pass - kto miał rację 10.11.21, 12:16
                              No to raczej pretensje miej do brytyjskiego prawodawcy, który wymaga od zaszczepionych testów. Albo do pracodawcy, który swoim pracownikom tych testów nie finansuje. Nie widzę natomiast powodu, żeby polski podatnik miał finansować testy komuś wyjeżdżającemu do kraju, który testów wymaga. Akurat dziś na wakacje wylatywała moja przyjaciółka. Też musi mieć testy, nawet dwa- przed wylotem i na miejscu. Zaiste, choć kocham ją jak siostrę, to nie widzę powodów do finansowania jej testu dlatego, że wyjeżdża.
                                  • figa_z_makiem99 Re: Awantura o green pass - kto miał rację 10.11.21, 12:37
                                    Tak, ale chodzi o cenę testów, jest pandemia, testy powinny być w przystępnych cenach albo darmowe. W Norwegii na lotnisku i tak swoją drogą testują wszystkich jak leci za darmo,niezależnie od szczepień i ozdrowiien, w ten sposób wyłapują zarażających innych. Chciałam pokazać absurdalność paszportów covidowych i wyrzucania ludzi z przychodni, tłum się cieszy a ceny na boku rosną i twierdzi, że jest dobrze bo jego to nie dotyczy.
                                    • daniela34 Re: Awantura o green pass - kto miał rację 10.11.21, 12:47
                                      figa_z_makiem99 napisała:

                                      > Tak, ale chodzi o cenę testów, jest pandemia, testy powinny być w przystępnych
                                      > cenach albo darmowe.

                                      A z czego za to płacić? Zdajesz sobie sprawę z tego, że to jest z naszych pieniędzy? No to ja wolę je wydatkować na leczenie chorych na raka a nie na finansowanie testów podróżującym

                                      W Norwegii na lotnisku i tak swoją drogą testują wszystki
                                      > ch jak leci za darmo,niezależnie od szczepień i ozdrowiien, w ten sposób wyłapu
                                      > ją zarażających innych.

                                      Jak podatnicy norewscy chcą za to płacić to ja nie widzę przeszkód. Podatnicy brytyjscy najwyraźniej nie chcą (przypominam, problem twojego męża nie leży po polskiej stronie granicy)

                                      Chciałam pokazać absurdalność paszportów covidowych i w
                                      > yrzucania ludzi z przychodni, tłum się cieszy a ceny na boku rosną i twierdzi,
                                      > że jest dobrze bo jego to nie dotyczy.

                                      W Polsce kogoś wyrzucają z przychodni? Akcja była we Włoszech zdaje się a dyskutujemy o cenach polskich testów. Chyba musisz jednak sprecyzować obszar geograficzny problemu.
                                  • figa_z_makiem99 Re: Awantura o green pass - kto miał rację 10.11.21, 12:56
                                    Mam 78 letnią sąsiadkę, mieszka w Gdyni i miała zaplanowaną operację w Olsztynie, tylko tam specjalista w szpitalu się jej podjął. Szpital w Olsztynie zażądał testu na covid, w Gdyni mogła zrobić tylko prywatnie bo na nfz w przychodni do której należy zbyt długo czeka się na wynik a jest ważny tylko 48 godzin i trzeba zrobić test w określonym terminie. Nie stać jej na 400 zł, taniej było pojechać do Olsztyna dzień przed operacją, zapłacić za hotel i zrobić test w szpitalu w którym mieli ją operować, szpital przyjął ją dokładnie w dzień operacji, nie wcześniej. Takie są realia w Polsce, a co by było gdyby rodzina nie pomagała jej finansowo, kobieta żyje z jednej emerytury, po zapłaceniu rachunków i wykupieniu leków zostaje na skromne jedzenie. Te, które dziś się śmieją, za kilka lat dostaną od życia po tyłku.
                                      • figa_z_makiem99 Re: Awantura o green pass - kto miał rację 10.11.21, 13:15
                                        Musisz się jeszcze dostać do lekarza w odpowiednim dniu i otrzymać wynik w określonym terminie, jesteś chora onkologicznie i masz 78 lat i będziesz się użerać? Powinna dostać w Olsztynie skierowanie na test na covid ale nie dostała, młody człowiek załatwiłby wszystko sprawnie ale nikt nie ma czasu latać i kwitnąć w przychodni. 400 zł za test na covid to cena z kosmosu, dalej uważam, że w okresie pandemii państwo powinno refundować te testy albo udostępnić niektórym za darmo. Powinny być punkty jak w innych krajach, gdzie można zrobić test bez stania w kolejkach i płacenia kosmicznych kwot.
                                        • daniela34 Re: Awantura o green pass - kto miał rację 10.11.21, 13:20
                                          Problem opisywanej przez ciebie pacjentki to nie jest problem kosztów testu tylko co najwyżej złej organizacji, bo ona mogła wykonać test za darmo.
                                          Co do refundowania testów- przecież są refundowane w przypadku wskazań medycznych, ale nie dla podróżujących. I nie widzę powodu, żeby akurat dla nich były. A co do punktów - przecież są punkty bez kolejek i bez kosmicznych kwot, tyle że akurat WIelka Brytania wymaga testu, który w Polsce kosztuje 400 zł. Tyle, że to nie jest polski problem, że go Wielka Brytania wymaga.
                                        • mia_mia Re: Awantura o green pass - kto miał rację 10.11.21, 13:25
                                          Większość przychodni ma teleporady i nie trzeba iść do przychodni po skierowanie, a o skierowanie na test mogła poprosić przy jakiejkolwiek wizycie. Jeśli sama nie ogarnia to sama piszesz, że była rodzina do pomocy. Takie punkty jak najbardziej działają w Polsce, a testy w wielu sytuacjach są za darmo.
                                    • ela.dzi Re: Awantura o green pass - kto miał rację 10.11.21, 13:18
                                      figa_z_makiem99 napisała:

                                      > Mam 78 letnią sąsiadkę, mieszka w Gdyni i miała zaplanowaną operację w Olsztyni
                                      > e, tylko tam specjalista w szpitalu się jej podjął. Szpital w Olsztynie zażądał
                                      > testu na covid, w Gdyni mogła zrobić tylko prywatnie bo na nfz w przychodni do
                                      > której należy zbyt długo czeka się na wynik a jest ważny tylko 48 godzin i trz
                                      > eba zrobić test w określonym terminie. Nie stać jej na 400 zł, taniej było poje
                                      > chać do Olsztyna dzień przed operacją, zapłacić za hotel i zrobić test w szpita
                                      > lu w którym mieli ją operować, szpital przyjął ją dokładnie w dzień operacji, n
                                      > ie wcześniej. Takie są realia w Polsce, a co by było gdyby rodzina nie pomagała
                                      > jej finansowo, kobieta żyje z jednej emerytury, po zapłaceniu rachunków i wyku
                                      > pieniu leków zostaje na skromne jedzenie. Te, które dziś się śmieją, za kilka l
                                      > at dostaną od życia po tyłku.

                                      Jakoś nie chce mi się wierzyć. Parę osób w moim otoczeniu przewinęło się przez szpitale podczas pandemii i wszystkie testy przed przyjęciem były na koszt szpitala. Ba, szpitale nie chciały testów z zewnątrz, nie były dla nich wiarygodne.
                  • daniela34 Re: Awantura o green pass - kto miał rację 10.11.21, 11:26
                    Ale zapewne jakimś odpowiednikiem smile już nie chciało mi się czepiać. Ktoś tam zapewne finansuje we Włoszech publiczne świadczenia zdrowotne w podmiotach prywatnych.
                    Ale na tej samej zasadzie jak w Polsce idę do gabinetu dentysty "na NFZ" to mu NFZ płaci za moje borowanie zęba, ale nie za testy covid. W związku z tym nie widziałabym powodu, dla którego, gdyby w Polsce był odpowiednik green pass, dentysta miałby zatrudnić nowego pracownika do robienia testów (i go szkolić, zapewniać testy i ubiór ochronny, stworzyć możliwość wprowadzania danych do systemu wydającego green passy, przeszkolić z ochrony danych osobowych itd.)- po prostu nie wpuszczałby osób bez green pass, zgodnie z przepisami.
                    Mało tego, zdradzę Wam w sekrecie, że gdyby wprowadzili w Polsce green pass, to ja też bym nie stworzyła możliwości testowania dla klientów z urzędu, choć za ich obsługę płaci mi państwo. Nie czuję się jednak na siłach by tworzyć punkt wymazowy w kancelarii
                    • arista80 Re: Awantura o green pass - kto miał rację 10.11.21, 11:44
                      We Włoszech odpowiednikiem NFZ jest SSN - Servizio Sanitario Nazionale. Wiele prywatnych ośrodków medycznych podpisuje tzw. umowy z SSN, bo dla pacjenta jest to większa gwarancja, że usługi świadczone są na wysokim poziomie (przed podpisaniem umowy potrzeba jest tzw. akredytacja), no i mniejszy koszt, bo płaci się bodajże tylko za skierowanie (aż tak dobrze się nie orientuję). Różne ośrodki podpisują umowy na różne usługi. Ten wykonuje głównie diagnostykę w kierunku nowotworów, oprócz tego ma dwie inne poradnie. Wszystkie wizyty są umówione na konkretną godzinę. Jeszcze raz: to nie jest szpital czy pogotowie, gdzie jest obowiązek przyjęcia każdego. Tam człowiek zwraca się w celu otrzymania konkretnych świadczeń.
                • snakelilith Re: Awantura o green pass - kto miał rację 10.11.21, 11:24
                  figa_z_makiem99 napisała:

                  > Prywatne przychodnie podpisują kontrakty z nfz I te przychodnie powinny robić t
                  > esty za darmo albo za parę zł a nie wyrzucać ludzi, którzy zaplacili za badani
                  > e.

                  Nie rozśmieszaj ludzi. Jeżeli regułą do konkretnego badania jest np. byciem na czczo, to jak przyjdziesz po dużym śniadaniu, to masz prawo do bezpłatnego wypompowania żołądka? Czy jednak musisz się umówić na nowy termin, na który przychodzisz w stanie, który jest od ciebie wymagany?
                  Tak samo jest z regulacją dotyczącą covida. A jak komuś czynność związana z testem jest za upierdliwa, to może się zaszczepić. To, że takie wymagania mają być presją, by ludzi w końcu przekonać do szczepień, nie jest żadną tajemnicą. Na niektórych idiotów nie ma jak widać innego sposobu.
                • mia_mia Re: Awantura o green pass - kto miał rację 10.11.21, 11:29
                  Szpitale podpisują kontrakty na operacje, a bez szczepienia na WZW chyba nie kwalifikują do pewnych operacji, a szczepienie za własne pieniądze. Jeśli tamtejszy NFZ będzie płacił za testy dla foliarzy to nie będzie miał mniej na leczenie chorych ludzi.
            • mia_mia Re: Awantura o green pass - kto miał rację 10.11.21, 11:11
              Państwo za darmo udostępnia szczepionki, jak pani nie pasują to może iść się przetestować, a jak jej wyjdzie, że jest zakażona na pół roku będzie mieć spokój. Tam już doszli do słusznego przekonania, że państwo ma ważniejsze wydatki niż testy dla AV.
            • memphis90 Re: Awantura o green pass - kto miał rację 10.11.21, 16:06
              >Państwo powinno udostępnić ludziom testy za darmo. Dzięki takim jak ty koncerny farmaceutyczne >nabijają sobie kabzę

              Tzn chcesz nam wmówić, że mityczne "darmowe testy" oznaczają, że firma farmaceutyczna produkuje i rozprowadza je kompletnie za friko...?
    • kaki11 Re: Awantura o green pass - kto miał rację 10.11.21, 10:08
      Recepcjonista oczywiście. Skoro takie prawo jest we Włoszech, to jest.
      Nie chciała bym, żeby takie u nas wprowadzili, uważam, że takie restrykcje za poroniony pomysł i mam nadzieję (jako zaszczepiona) że w Polsce ich nie będzie, nie mniej cóż miał zrobić pan recepcjonista przychodni? nie mógł jej wpuścić skoro zabrania mu tego prawo, a dla niej chyba ten green pass nie jest jakąś nowością.
      • tt-tka Re: Awantura o green pass - kto miał rację 10.11.21, 10:15
        fantastyczna88 napisała:

        > Według mnie mogli zrobić jej test na miejscu i przyjąć. Dlaczego od razu zarzuc
        > a się kobiecie, że wiedziała ale złośliwie się nie zaszczepiła, albo celowo nie
        > zrobiła testu? Szpital powinien być na taką ewentualność przygotowany.

        I jest przygotowany. powiedziano pani, ze moze zrobic test w aptece. Odmowila.
        • asia.sthm Re: Awantura o green pass - kto miał rację 10.11.21, 10:45
          > pass jest u nas bodajże od sierpnia i znane są sposoby jego uzyskania, więc pani nie mogła powiedzieć
          > "nie wiedziałam".

          a ty nadal masz watpliwosci, zgrzyta ci cos i pytasz jak blondyneczka: Kto miał rację?
          Byleby tylko nakrecac, byleby pojatrzyc, byleby znow zaprosic antyszczepow do gdakania i wklejania bzdur.
          Arista, po co to robisz?
          • snakelilith Re: Awantura o green pass - kto miał rację 10.11.21, 11:03
            Właśnie po to by jątrzyć. Taka antyszczepowa logika. Będą przeciągać swoje bzdurne prawo do głupoty jak najdłużej się da i męczybulić, że organiczenia pandemiczne kradną im życie. Nie mogę się doczekać aż w końcu wprwadzą obowiązek szczepień. Ileż można to ciągnąć? Chciałabym, by tak w Danii 85,5% całego społeczeństwa i 95% wszystkich powyżej 50 tegp roku życia była zaszczepiona i można było w końcu liczyć na to, że zimą cała sprawa się skończy.
    • celandine Re: Awantura o green pass - kto miał rację 10.11.21, 10:34
      Oczywiście, że ma rację centrum, pomijając wszystko inne, jak ryzyko dla pacjentów w razie czego, to w razie kontroli albo jak się okaże za kilka dni, że pani miała covida i wpuszczono ją bez green passu to centrum zapłaci 1000 kary. W tym tygodniu u mnie robili masowo kontrole w restauracjach, siłowniach itd i leciały wysokie kary dla właścicieli, jeśli wpuszczali ludzi bez passu.
    • miriam_73 Re: Awantura o green pass - kto miał rację 10.11.21, 11:01
      Co to w ogóle za pytanie? Green passy obowiązują bodaj od początku sierpnia we wszystkich miejscach zamkniętych... Chyba miała dość czasu aby się zorientować... I całe 72 godziny przed żeby zrobić ewentualny test.
      Byliśmy we wrześniu w Rzymie i do głowy nie przyszłoby nam się awanturować. Wiedzieliśmy jakie są wymogi, tak gdzie trzeba było, przedstawialiśmy wymagane dokumenty. To co - człowiek "miejscowy" nie wiedział?
      EOT.