Dodaj do ulubionych

Zrobiłam test antygenowy drive-th.

10.11.21, 19:15
I niepotrzebnie panikowałam, bo ujemny. 130zł stracone wink
Jak to możliwe, że tyle osób miała covid19, połowa Polski zaszczepiona a tu nadal 18000 chorych...
Czy myślicie, że wszyscy przechorujemy, prędzej czy później?
Obserwuj wątek
      • memphis90 Re: Zrobiłam test antygenowy drive-th. 11.11.21, 16:23
        Trąd to akurat wyjątkowo mało zaraźliwy jest, można latami przebywać z chorymi i się nigdy nie zarazić. Dzuma to trochę inna historia, bo postać dymieniczna jest przenoszona wyłącznie (!) przez insekty, więc oczywiście, że nie zarazisz się od osoby chorej, nawet śpiąc z nią w jednym łóżku - chyba, że pokąsają Cię jej pchły. Ale już postać płucna to inna bajka, wysoce zaraźliwa drogą kropelkową... Natomiast co do ospy prawdziwej, to była ekstremalnie zaraźliwa i z dużym prawdopodobieństwem można powiedzieć, że chorowali wszyscy, którzy się zetknęli z zarazkiem, a nie wytworzyli odpornosci krzyżowej np po kontakcie z krowianką - mieli szczęście, jeśli była to łagodna postać ospy prawdziwej. Natomiast historia pokazuje, że nieodporne plemiona Nowego Świata, które zetknęły się z ospą prawdziwą w jej agresywnej formie (czarna ospa), nie dość, że jak najbardziej się zaraziły, ale 75-90% populacji nie przeżyło choroby...

        Bardziej adekwatne byłoby porównanie do rotawirusów czy innych koronawirusów. W trakcie życia najpewniej każdy z nas co najmniej raz dostanie sraczki i kataru, większość z nas zetknie się z tym czy innym wirusem grypy rozwijając mniej lub bardziej nasilone objawy.
    • alicia033 Re: Zrobiłam test antygenowy drive-th. 10.11.21, 19:38
      przecież zaszczepieni tak samo chorują. A roznoszą nawet bardziej, bo uważają się za bezpiecznych.
      Niektórzy też chorują drugi raz.
      Dla mnie te 18 000 to mocno zaniżona liczba. Z bieżących relacji rodzinnych: klasa bratanka na zdalnym, bo jedno z chodzących dzieci miało pozytywny test (pozytywny wyszedł też rodzicom i rodzeństwu, czyli 4 osoby), dwie kuzynki (matka i córka, mieszkające razem, ognisko w pracy córki - ponad 10 osób, większość zaszczepiona), zmarł na covid znajomy rodziców (też zaszczepiony), jego żona też ma pozytywny test...

      Wszyscy pewnie nie przechorują, ale covid będzie już nieustannie krążył. Chyba, że powstanie rzeczywiście skuteczna szczepionka, zapobiegająca zachorowaniu.
      • ewamaria.star Re: Zrobiłam test antygenowy drive-th. 10.11.21, 20:30
        Chyba,
        > że powstanie rzeczywiście skuteczna szczepionka, zapobiegająca zachorowaniu.
        >
        >

        Obecna szczepionka jest skuteczna. Możesz się zaszczepić boosterem, bo odpornośc może być troche nizsza po ok. 6 miesiacach. Ale masz mniejsze ryzyko zachorowania i większe szanse na przezycie jeżeli jesteś w tej małej grupie, która np. Bierze leki zmniejszające odporność. Dlatego szczepienia to najlepsze i jedyne wyjście z tej pandemi.
      • madami Re: Zrobiłam test antygenowy drive-th. 10.11.21, 23:16
        Chorują i drugi i trzeci i x raz. Z obserwacji otoczenia - zaszczepieni chorują łagodniej to fakt. Nie mam nic przeciwko szczepionkom nie żałuję że się zaszczepiłam ale dziwi mnie bagatelizowanie odporności tych co przechorowali naturalnie ( wg badań w Polsce 30%) co jest dziwne i nieracjonalne. I nie podoba mi się segregacja sanitarna, głównie dlatego, że wirus jest bardzo zaraźliwy i maski to ściema ( złudne poczucie bezpieczeństwa - bardzo szkodliwe) i dorwie każdego wcześniej czy później.
    • manala Re: Zrobiłam test antygenowy drive-th. 10.11.21, 19:46
      Pewnie nie pomogę. Mój mąż miał dwa testy antygenowe - oba negatywne, tymczasem ledwo zipał...a potem (po czwartym teście) spędził 19 dni na kowidowym...także ten, te testy antygenowe są g...warte. Trzeba było z Lidla kupić - przynajmniej byłoby taniej wink
    • mia_mia Re: Zrobiłam test antygenowy drive-th. 10.11.21, 23:00
      Syn koleżanki dziś miał test za darmo, młody facet ok. 25 lat, poprosił w końcu żeby mamusia go zawiozła do lekarza, bo on się zbyt źle czuje, słoń siedzi mu na piersi itd. Dodatni. Ale po co mu szczepienie, teraz siedzi i robi w majtki ze strachu, bo lekarz kazał mu leki bez recepty brać, a on „umiera”.
      Wszyscy mieliśmy, mamy, mieć będziemy kontakt, jak się przejdzie to jednocześnie zagadka i wybór.
    • zlota-klamka Re: Zrobiłam test antygenowy drive-th. 11.11.21, 05:27
      >>>Jak to możliwe, że tyle osób miała covid19, połowa Polski zaszczepiona a tu nadal 18000 chorych...

      Jak to możliwe> A tak to:
      tarnogorski.info/poltorej-godziny-stania-w-deszczu-lekarze-masowo-wysylaja-na-wymaz-szukaja-wirusa/

      Nawet covidowy bezobjawowiec może nie wytrzymać 1,5 godziny w deszczu i sie rozchorować
    • czarna_kita Re: Zrobiłam test antygenowy drive-th. 11.11.21, 09:28
      z.szarych.stron napisała:

      >
      > Jak to możliwe, że tyle osób miała covid19, połowa Polski zaszczepiona a tu nad
      > al 18000 chorych...
      >

      Szczepionka nie chroni przed wirusem to raz
      A dwa że szukają covida u wszystkich i wciskają na siłę.
      Akurat jestem świeżo po wizycie u lekarza i wiem co mówię. U mnie test negatywny ale siostra moja juz ma stwierdzonego covida. Bolą ja tylko zatoki, nic więcej jej nie jest. Lekarka -nie badając jej- na teleporadzie stwierdziła że to "typowe objawy covida". Dziewucha nie ma kaszlu, nie ma gorączki, nie ma kataru... Smak i zapach ma. No covid jak nic -test wykazał wirusa i kwarantanna.
      Mi się udało chociaż też próbowano dosłownie mi wmówić.


      • fibi00 Re: Zrobiłam test antygenowy drive-th. 11.11.21, 14:01
        czarna_kita napisał(a):


        >
        > Szczepionka nie chroni przed wirusem to raz
        > A dwa że szukają covida u wszystkich i wciskają na siłę.
        > Akurat jestem świeżo po wizycie u lekarza i wiem co mówię. U mnie test negatywn
        > y ale siostra moja juz ma stwierdzonego covida. Bolą ja tylko zatoki, nic więce
        > j jej nie jest. Lekarka -nie badając jej- na teleporadzie stwierdziła że to "ty
        > powe objawy covida". Dziewucha nie ma kaszlu, nie ma gorączki, nie ma kataru...
        > Smak i zapach ma. No covid jak nic -test wykazał wirusa i kwarantanna.
        > Mi się udało chociaż też próbowano dosłownie mi wmówić.
        >
        >

        Jest dokładnie tak jak piszesz. Znajoma pielęgniarka pracuje w przychodni i mówiła , że praktycznie każdy katar czy ból gardła wychodzi covid testem antygenowym. We wtorek do lekarza poszła koleżanka, miała silny katar i utratę węchu i smaku. Od razu w przychodni zrobili jej test, który oczywiście wyszedł pozytywny. Byłam pewna że te pozytywne wyniki szybkich testów antygenowych są tylko wstępne i muszą być jeszcze weryfikowane przez test pcr. A jednak nie! I tak, z katarem , koleżanka siedzi w izolacji.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka