Sen "inwestowania" w ciuchy ze szmateksu

10.11.21, 21:44
Hej,
obiecywałam sobie x-n razy już więcej tam nie chodzić, bo mi się mieszkanie zamieni w drugi szmateks, a po podsumowaniu się okaże, że na zawartość szafy wydałam x-n złotych, ale obecnie przeżywam kolejną remisję. Wczoraj jak to się mówi "upolowałam" ostatniego dnia przed wymianą bluzkę z prawdziwego jedwabiu znanej marki (Monsoon) za 5 zł.
Jeżeli ktoś ma takie skrzywienie jak ja, to pewnym pomysłem jest kupić, ponosić i sprzedać. Czy Waszym zdaniem, biorąc pod uwagę inflację, takie rozumowanie ma sens? Wtedy można się pocieszać, że nie jest to zagracanie domu i rozwalanie budżetu tylko pożyteczna działalność. Niestety na razie jestem na etapie obiecywania sobie, bo nie jestem dobra w sprzedawaniu bezpośrednio na allegro lub olx, ale wydaje mi się, że pewne marki są chodliwe lub poszukiwane, nie wiem, na ile należą do nich marki trochę inspirowane wzorami etnicznymi i bazujące na naturalnych tkaninach (wełna nie wchodzi w grę, bo mole).

    • lot_w_kosmos Re: Sen "inwestowania" w ciuchy ze szmateksu 10.11.21, 22:15
      Pójść do normalnego sklepu. Kupić porządny ciuch w którym się będzie chodzić a nie znosić do domu stert szmat chocby z samego kaszmiru i jedwabiu, bo choćby były złote to nadal będą starymi szmatami. Szafa będzie pękać w szwach a na żadną konkretną sytuację nie będzie nic sensownego do włożenia.
    • annabernadeta Re: Sen "inwestowania" w ciuchy ze szmateksu 10.11.21, 22:16
      Uwielbiam tam łazić i szukać. Ostatnio patrzę na szkło, obrazy, kubki itp.
      Ciuchów mam nadmiar. Czy jest sens? Pod warunkiem, że nie zniszczone, nie sprane i niska cena.
    • mid.week Re: Sen "inwestowania" w ciuchy ze szmateksu 11.11.21, 08:05
      Racjonalizujesz szmateksocholizm. Noszenie i kupowanie używek - ok, robienie z domu składowiska starych ciuchów - nie ok.
      • iwoniaw Re: Sen "inwestowania" w ciuchy ze szmate 11.11.21, 08:14
        mid.week napisała:

        > Racjonalizujesz szmateksocholizm. Noszenie i kupowanie używek - ok, robienie z
        > domu składowiska starych ciuchów - nie ok.

        Dokładnie. Nie kupuję ciuchów (ani nowych, ani w szmateksie) jako "inwestycji", kupuję takie, które mi są potrzebne, w których będę chodzić. Jeśli mam wystarczająco np. spodni czy kurtek, to nie skupuję następnych, bo i po co? Jeśli coś kupuję, to wiem, gdzie i z czym to będę nosić, to, że rzecz jest "ładna", czy "z dobrego materiału", a tym bardziej "z metką x", to za mało.
    • trampki_w_kwiatki Re: Sen "inwestowania" w ciuchy ze szmateksu 11.11.21, 08:12
      Żartujesz co nie?
      Nie umiesz w Sprzedaż ale znoszenie ciuchów z lumpa nazywasz inwestycją? Helooou, jesteś zwyczajnie uzależniona i szukasz pretekstu żeby nadal kupować.
    • fantastyczna88 Re: Sen "inwestowania" w ciuchy ze szmateksu 11.11.21, 08:34
      Jesteś zbieraczką, moja ciotka też cierpi na tę przypadłość.
      • grey_delphinum Re: Sen "inwestowania" w ciuchy ze szmate 11.11.21, 09:09

        Masz problem i próbujesz go sobie z racjonalizować, ale, niestety, to tak nie działa. Gbybys była sprzedażową wyjadaczką, miała dobrze rozpoznany rynek i jeszcze pewny zbyt, to może miałoby to sens. W Twoim przypadku zamienisz chałupę w magazyn starych, niepotrzebnych ciuchów i tyle.
    • suki-z-godzin Re: Sen "inwestowania" w ciuchy ze szmateksu 11.11.21, 09:18
      > przeżywam kolejną remisję

      no właśnie nie przeżywasz kolejnej remisji
      kiedy jest remisja choroba się cofa
      masz nawrót
    • primula.alpicola Re: Sen "inwestowania" w ciuchy ze szmateksu 11.11.21, 09:20
      Inwestowania...? Nigdy tak nie myślałam o ciuchach z lumpeksu. Jak coś trafię, to kupuję i noszę.
    • fitfood1664 Re: Sen "inwestowania" w ciuchy ze szmateksu 11.11.21, 10:28
      takie rozumowanie nie ma większego sensu, ale jeśli ciuchy są w dobrym stanie i dobrej jakości to i tak można je kiedyś sprzedać za więcej niż się je kupiło, kokosów nie zarobisz ale stratna też nie powinnaś być, trzeba jednak starannie wybierać i należycie przechowywać ciuchy, ja kładę do worków próżniowych
      btw powoli przestaje mnie to bawić bo mam świetnych ciuchów na lata, teraz to tylko poluję na konkrety któe szybciej się zużywają, tym niemniej takie polowanie samo w sobie jest frajdą i jeśli tylko nie wydajesz jakichś kosmicznych pieniędzy, a ja nie wydaję, to po co z tego rezygnować?
    • nutella_fan Re: Sen "inwestowania" w ciuchy ze szmateksu 11.11.21, 12:00
      Dokładnie, ja też wychodzę z takiego założenia, tylko nie sprzedaję a wyrzucam. Ubrania typu MaxMara czy Gucci (mam upolowane pojedyncze sztuki) trzymam dla córek.
    • leosia-wspaniala Re: Sen "inwestowania" w ciuchy ze szmateksu 11.11.21, 12:14
      >zy Waszym zdaniem, biorąc pod uwagę inflację, takie rozumowanie ma sens? Wtedy można się pocieszać, że nie jest to zagracanie domu i rozwalanie budżetu tylko pożyteczna działalność.

      Kupować taniej i sprzedać drożej to jest pożyteczna działalność - ale działalność gospodarcza, więc US może się przyczepić, jeśli będziesz to robić na większą skalę.
Pełna wersja