turbinkamalinka
11.11.21, 08:52
Dziewczyna 15 lat z nieciekawą sytuacją w domu. Matka ogólnie rzecz biorąc nie wspiera dziewczyny w żaden sposób, bardziej się nią wysługuje (popilnuj braci, zaprowadź do szkoły, żłobka, zrób zakupy, posprzątaj itp.). Dziewczyna chodzi do technikum, ma jakieś praktyki płatne (wiadomo grosze), kieszonkowego w zasadzie nie dostaje, bo mamusia nie ma. Ciągłe pretensje ojczyma, że to przez nią jest beznadziejna atmosfera w domu, że przez nią sypie się związek "mamusi i tatusia". Uczy się może nie rewelacyjnie ale daje rade 3-5. Dziewczyna jest psychicznie wykończona, chciałaby wyrwać się z domu. Na internat matka nie wyraża zgody (bo kto jej pomoże). Czy jest jakaś droga prawna, żeby dziewczyna mogła pójść do tego internatu, dostawała jakieś pieniądze np 500+ na siebie? Żeby ktoś inny, może jakaś instytucja przejęła nad nią pieczę zastępczą?