Dodaj do ulubionych

zadziwiajace kariery

11.11.21, 11:40
znacie ludzi, ktorzy robia kariere, czasami spora, a Wy zupelnie nie mozecie zrozumiec dlaczego?

u nas w pracy jest taka kobieta, znam ja od wielu lat (teraz ma ok 50 - 60 lat).
spokojna, prawie niewidoczna, nudna, zero charyzmy, zero nadzwyczajnych zdolnosci, zero zaru, pasji, osobowosci. rowniez zero oszalamiajacej figury/urody wink
zwyczajna kobieta, mila, moge z nia pogadac pol godziny, potem nie bardzo jest o czym.
nie jest tez knujaca zmija, nie wydaje mi sie, ze ma jakies plecy. od lat nie ma zadnych osiagniec naukowych.
i od lat robi kariere, generalnie mowiac "w niemieckiej nauce" - rozne pozycje w strukturach, ciagle nowe funkcje, ostatnio byla "pierwsza kobieta" w roli jakegos prezydenta jakiejs fizycznej organizacji ...

nie przeszkadza mi to wcale (w zyciu zadnego z tych stanowisk bym nie chciala), jednak zastanawia mnie zawsze "jak ona kurcze to robi" - nawet jak mowi, to tak cicho i niemrawo, ze trudno zwracac uwage ... rozmawialam z kilkoma osobami o tym i maja podobne zdanie.

jedyny powod, jaki mi przychodzi do glowy, to taki, ze ludzie chca sie jej pozbyc z danego miejsca pracy i nominuja na rozne "zewnetrzne" stanowiska - tylko kto ja wybiera?? moze nie ma innych kandydatow LOL

znacie podobne przypadki?
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: zadziwiajace kariery 11.11.21, 11:45
      Znam dziesiątki karier po linii partyjnej, ale tu kluczem była przynajmniej jakaś inicjatywa i determinacja ze strony zainteresowanych. Ministrów i wiceministrów z łapanki (na zasadzie "może Stasiek by chciał, a jak nie on, to może jego brat" też znam.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: zadziwiajace kariery 11.11.21, 11:56
      Myślę, że może być doskonała w swojej pracy.
      Ja raczej się dziwie jak ktos kto jest totalnym chujem dla ludzi, nie można o nim powiedzieć że jest specjalistą, jest pozorantem a obejmuje coraz wyzsze stołki. Jego podwładni zawsze oddychaja z ulgą jak odchodzi.
      • kura17 Re: zadziwiajace kariery 11.11.21, 12:44
        > Ja raczej się dziwie jak ktos kto jest totalnym chujem dla ludzi, nie można o
        > nim powiedzieć że jest specjalistą, jest pozorantem a obejmuje coraz wyzsze
        > stołki.

        czasami takie osoby jest bardzo trudno zwolnic legalnie.
        znajoma opowiadala mi o jednym ze swoich nowych dyrektorow (rekrutacja trwala chyba 2 lata), o ktorym juz po miesiacu pracy wszyscy wiedzieli, ze jest totalnym psychopata, a zwolnic go nie mogli ze wzgledow formalnych (nie dawal zadnych powodow).

        tacy ludzie sa straszni, to fakt.
        • hmosa Re: zadziwiajace kariery 11.11.21, 13:06
          kura17 napisała:

          > > Ja raczej się dziwie jak ktos kto jest totalnym chujem dla ludzi, nie moż
          > na o
          > > nim powiedzieć że jest specjalistą, jest pozorantem a obejmuje coraz wyz
          > sze
          > > stołki.
          >
          > czasami takie osoby jest bardzo trudno zwolnic legalnie.
          > znajoma opowiadala mi o jednym ze swoich nowych dyrektorow (rekrutacja trwala c
          > hyba 2 lata), o ktorym juz po miesiacu pracy wszyscy wiedzieli, ze jest totalny
          > m psychopata, a zwolnic go nie mogli ze wzgledow formalnych (nie dawal zadnych
          > powodow).
          >
          > tacy ludzie sa straszni, to fakt.
          >

          I niech zgadnę - są to zwykle mezczyzni, jakoś kobiet-psychopatek na wysokich stanowiskach jest zwykle mniej.
          • kura17 Re: zadziwiajace kariery 11.11.21, 13:19
            > I niech zgadnę - są to zwykle mezczyzni, jakoś kobiet-psychopatek na wysokich
            > stanowiskach jest zwykle mniej.

            w mojej branzy to na ogol (niestety) mezczyzni sa na wysokich stanowiskach ... ten konkretny psychopata tez byl mezczyzna.
            na szczescie powoli sie to zmienia, teraz jednym z dyrektorow mojej fabryki zostanie kobieta, szefowa innego projektu - tez, obecna dyrektorka CERNu jest kobieta.
            oby tak dalej.
          • bi_scotti Re: zadziwiajace kariery 11.11.21, 15:12
            Acz i kobiety sie zdarzaja, TU masz story mojej (Canadian) ex-GG (Governor General - reprezentant krolowej w monarchii konstytucyjnej). Amazing woman, fantastic accomplishments ale przy okazji najwyrazniej bitch (sorry) jako boss sad W sumie, bardzo smutna historia, eh ... Life.
          • aqua48 Re: zadziwiajace kariery 11.11.21, 16:06
            hmosa napisała:

            > I niech zgadnę - są to zwykle mezczyzni, jakoś kobiet-psychopatek na wysokich s
            > tanowiskach jest zwykle mniej.

            Oj, też są, też. Miałam osobiście nieprzyjemność.Tylko się bardziej kamuflują.
            • ga-ti Re: zadziwiajace kariery 11.11.21, 20:56
              Oj są. Kiedyś miałam taką panią kierownik, mega toksyczna baba. Młoda, nawet ładna, nawet zgrabna, mąż kasiasty, więc w sumie nic jej nie brakowało, a ciągle jątrzyła, nastawiała pracowników przeciw sobie, zastraszała, ech, szkoda gadać. Do tego inteligencją nie grzeszyła, jakaś taka mało kumata była. I awansowała sobie, podobno pierwszy awans na kierownika był po znajomości, drugi na viceszefa też po znajomości, a później zapragnęła zostać szefem. Na szczęście nie w mojej firmie, uf. Ale ciekawość nas zżera, w jaki sposób przeszła rekrutację na tego szefa a jeszcze bardziej, jak sobie tam radzi. I współczujemy jej pracownikom.
    • snakelilith Re: zadziwiajace kariery 11.11.21, 12:00
      Trochę niefajne jak tę kobietą opisujesz. Ale abstrahując już od tego, może jest po prostu pracowita i solidnie, a nawet ponadprzeciętnie, wykonuje swoje zadania, a ktoś to tam docenia? Może właśnie ci, którzy zajęci swoim żarem, pasjami i kreowaniem charymy lubią oddawać swoje obowiązki na te właśnie szare żuczki? Czasem potrzeba tych, którzy nie wymyślają codziennie może nowego lekarstwa na raka, ale są dobrzy w nudnej organizacji, by ta maszyna jakoś się kręciła i dawała pracę tym z osobowością.
      Ale może się mylę i ona sypia tylko z naczelnym szefem, i jest w łóżku tak dobra, że nadrabia wszystko to, czym zanudza w pracy.
      • kura17 Re: zadziwiajace kariery 11.11.21, 12:09
        w ogole mi nie przyszlo do glowy myslec o karierze przez lozko, no wez.

        znam ja wiele lat, nie jest wyjatkowo pracowita/solidna/itp na tle innych osob u nas w pracy.
        po prostu normalna i przecietna. takich osob jak ona jest mnostwo - i chyba tylko ona z tych "normalnych" sie wybija i to bardzo. to sa prestizowe stanowiska, rowniez miedzynarodowe. po prostu mnie jej przypadek dziwi.

        a o charyzmie napisalam, bo widuje takie wlasnie kariery - na fali osobowosci, jednak nie w jej przypadku.
        • snakelilith Re: zadziwiajace kariery 11.11.21, 12:27
          kura17 napisała:

          > w ogole mi nie przyszlo do glowy myslec o karierze przez lozko, no wez.


          No ale samo się nasuwa, skoro nie ma żadnych innych predykatów. A może jej mąż wykłada kafelki i robi każdemu łazienkę za pół ceny? wink Coś chyba musi być prrawda? big_grin Albo ty zwracasz uwagę na nie te cechy, które są w tej sytuacji ważne. By w życiu mieć sukcesy, trzeba stawiać na swoje silne strony, a nie desperacko podciągać się ciągle w tym, co jest u nas słabe, nawet jak wydaje nam się, że w ten sposób staniemy się bardziej interesujący dla innych. I może ona właśnie koncentruje się całkowicie na swojej sile.
          • kura17 Re: zadziwiajace kariery 11.11.21, 12:34
            > No ale samo się nasuwa, skoro nie ma żadnych innych predykatów.

            nie, ze nie ma, tylko ja nie widze - zwlaszcza w porownaniu do innych osob, ktore w moim srodowisku robia kariere (i tutaj te cechy sa dosc konsekwentnie posiadane przez "karierowiczow").

            to jest naprawde srodowisko drapiezcow i dlatego ta konkretna osoba mnie dziwi. zwlaszcza, ze ta kariera jest od lat i dosc prestizowa.

            zeby nie bylo - ja na pewno nigdy nie zrobie kariery, wlasnie dlatego, ze nie mam zadnych do niej predyspozycji. oprocz bycia cicha, tez jestem totalna szara myszka w swoim srodowisku (i nawet maz kafelkow nie umie ukladac ...). jakbym zrobila, to nie dziwilabym sie, gdyby ludzie sie dziwili wink

            a z tym stawianiem na wlasne dobre cechy to masz racje.
          • bi_scotti Re: zadziwiajace kariery 11.11.21, 15:17
            Point. Sama bralam udzial w nominowaniu na dosc important position takiej "szarej" osoby - poniewaz nikt nie byl w stanie NIC negatywnego o niej powiedziec, NIKOMU nie nadepnela na odcisk, NIE zrobila zadnego serious error w czasie ilus tam lat pracy, okazala sie de facto jedyna kandydatka do promocji, przeciwko ktorej nikt z decydujacych nie protestowal. Taki swoisty mechanism "gdzie dwoch sie bije, tam trzeci korzysta" w wersji "gdzie kazdemu mozna cos zarzucic, korzysta ten, ktoremu nic zarzucic sie nie da". Life.
      • hmosa Re: zadziwiajace kariery 11.11.21, 12:10
        snakelilith napisała:

        > Trochę niefajne jak tę kobietą opisujesz. Ale abstrahując już od tego, może jes
        > t po prostu pracowita i solidnie, a nawet ponadprzeciętnie, wykonuje swoje zada
        > nia, a ktoś to tam docenia? Może właśnie ci, którzy zajęci swoim żarem, pasjam
        > i i kreowaniem charymy lubią oddawać swoje obowiązki na te właśnie szare żuczki
        > ?

        100% racji


        Czasem potrzeba tych, którzy nie wymyślają codziennie może nowego lekarstwa
        > na raka, ale są dobrzy w nudnej organizacji, by ta maszyna jakoś się kręciła i
        > dawała pracę tym z osobowością.


        Dobrze powiedziane.
      • jednoraz0w0 Re: zadziwiajace kariery 11.11.21, 15:36
        > może jest po prostu pracowita i solidnie, a nawet ponadprzeciętnie, wykonuje swoje zadania, a ktoś to tam docenia?

        Takie rzeczy to tylko w Erze. To znaczy być może ona ponadprzeciętnie wykonuje swoje zadania, jest solidna i pracowita, ale jeszcze nie widziałam przypadku, żeby kogoś, a już zwłaszcza kobietę, z tego powodu awansowano. Takie osoby w dużych strukturach się trzyma i się modli żeby odwalali ponadprzeciętną robotę bo jak pójdą w zarządzanie to ktoś będzie musiał robić to, co one do tej pory.
        Natomiast widywałam kariery które były napędzane autoPRem. Czyli chodzenie zawsze z książką „XXXX dla bardzo zaawansowanych” (xuj z tym, ze przeczytały z tego tylko notkę na okładce), wymaganie od innych mnóstwa szczegółowych raportów, drukowanie ich i zawalenie biurka i jak tylko czegoś od nich chcesz, to „patrz jaka jestem zarobiona, muszę to wszystko przeanalizować”, tylko jak dochodziło co do czego to nie miały pojęcia co w tych raportach jest, wpisywanie każdej najmniejszej pierdoły w kalendarz spotkań widoczny dla wszystkich, tak, żeby było widać, ile rzeczy ta osoba ma do ogarnięcia, zwoływanie zebrań, na których tylko pierdoli o tym,jaki to jest skomplikowany problem i chyba musimy zrobić następne spotkanie żeby ustalić od czego zacząć itd. I jeden drobny, ale sprytny zabieg - X zleca Y zrobienie czegoś, a Z dziękuje za zrobienie tego. I tym sposobem powstaje takie niepisane ale dla wszystkich oczywiste wrażenie, ze Z ogarnia i jest natural born manager. Oczywiście jedno z drugim się nie wyklucza, zdolna i pracowita osoba może stosować te sztuczki, ale rozumiem, ze pytanie jest o osoby, które właśnie nie wyróżniają się osoągnięciami a awansują. Jest tez jakiś procent osób robiących karierę przez łóżko, nie tylko w holyłudzie, ale albo one są dyskretne albo jest ich dużo mniej.
        • snakelilith Re: zadziwiajace kariery 11.11.21, 16:58
          jednoraz0w0 napisał(a):


          > Takie rzeczy to tylko w Erze. To znaczy być może ona ponadprzeciętnie wykonuje
          > swoje zadania, jest solidna i pracowita, ale jeszcze nie widziałam przypadku, ż
          > eby kogoś, a już zwłaszcza kobietę, z tego powodu awansowano.

          A ja widziałam. Nie cały świat składa się z korporacji, gdzie nikt nie jest odpowiedzialny za nic i liczą się tylko ci, którzy najlepiej biją w bębenek. Wiele zależy od tego, kto stoi na górze firmy i czego wymaga od pracowników.
          • jedn0raz0w0 Re: zadziwiajace kariery 11.11.21, 17:24
            owszem, w mniejszych organizacjach to możliwe, bo widać co kto potrafi i co robi i jaka jest jego wartość, ale to nie ten przypadek zdaje się, mowa o pani z międzynarodową karierą w wielkiej instytucji, te miejsca się rządzą własnymi prawami (bardziej rozmyta odpowiedzialność, większy fokus na tym, żeby utrzymać swoją pozycję itd).
            • snakelilith Re: zadziwiajace kariery 11.11.21, 17:52
              jedn0raz0w0 napisał(a):

              > mowa o pani z m
              > iędzynarodową karierą w wielkiej instytucji, te miejsca się rządzą własnymi pra
              > wami (bardziej rozmyta odpowiedzialność, większy fokus na tym, żeby utrzymać sw
              > oją pozycję itd).

              Ale kura pracuje chyba w niemieckim centrum, które rozumie się jak kooperacyjne partner CERNu i to może rządzić się innymi prawami. W niemieckich instytutach naukowych hierachia jest bardzo konserwatywna, by nie powiedzieć skostniała.
      • hmosa Re: zadziwiajace kariery 11.11.21, 12:06
        nutella_fan napisała:

        > Bo tacy ludzie wiedzą, jak się robi karierę w korporacjach, organizacjach. Ja d
        > opiero niedawno się dowiedziałam o co kaman od bardziej otrzaskanej w temacie k
        > oleżanki.

        To o co kaman?
            • kura17 Re: zadziwiajace kariery 11.11.21, 12:20
              > No ale kura dała do zrozumienia, że za tą nudną laską nikt specjalnie nie
              > przepada, więc z kim ona niby prowadzi te small talki?

              e no, nie. ja sama nawet ja lubie, ludzie tez.
              napisalam, ze ludzi dziwi jej spektakularna kariera, a nie, ze ludzie jej nie lubia, czy nie rozmawiaja z nia.

              • aqua48 Re: zadziwiajace kariery 11.11.21, 12:42
                kura17 napisała:

                > e no, nie. ja sama nawet ja lubie, ludzie tez.

                No widzisz, jest lubiana i nie stanowi dla innych konkurencji - czyli nie zagraża, można ją spokojnie awansować.
          • bywalec.hoteli Re: zadziwiajace kariery 11.11.21, 12:19
            ale kura przedstawia to tak jakby ta bohaterka była cichą myszką a nie mistrzynią relacji towarzyskich.

            choć to co mówisz to oczywiście prawda: w moim otoczeniu znajomosci i relacje a nie fachowość i realna ciężka praca to podstawa.
          • kura17 Re: zadziwiajace kariery 11.11.21, 12:25
            > W skrócie: trzeba znać odpowiednie osoby i utrzymywać z nimi kontakty, począwszy
            > od small talkow przy ekspresie do kawy.

            no mozliwe, ze ma jakies super-powers jesli chodzi o odpowiednie relacje.
            tutaj zupelnie sie nie znam i ja na pewno takich umiejetnosci nie mam, wiec nie moge sie wypowiadac.
              • kura17 Re: zadziwiajace kariery 11.11.21, 12:41
                mnie zupelnie nie zalezy. chce miec spokoj, zeby grzebac przy swojej fizyce.
                i chyba to jest dosc dziwne u osoby w moim wieku (50), bo wiele osob uwaza za podejrzane, ze nie chce robic kariery/awansowac.
            • sylwiastka Re: zadziwiajace kariery 11.11.21, 13:22
              Kura, moze moje (byle) srodowisko nauk akademickich, tez w Niemczech, choc takie jakby poza, taka kobieta wlasnie ma super-powers do tego aby byc na tych stanowiskach.

              - To srodowisko nadal zarzadzane przez mezczyzn, i to te cisze i bez charyzmy kobiety sa promowane. Jej Super-power jest wlasnie bycie taka, jaka chca ja widziec promujacy.
              - Nie stanowi zagrozenia dla charyzmatycznych kolegow, dlatego ja wybieraja
              - Trzeba wybierac kobiety, ale wlasnie takie myszkowate, nie wybijajace sie. Tym wybijajacym zas nalezy pokazac miejsce w szeregu, aby nie byly takimi "cold bitch".

              Oczywiscie to przerysowane. Jej super-power to wiedziec z kim i JAK rozmawiac aby dostawac te stanowiska. To np umiejetnosci, ktorych mi brakuje, a chcilabym je podszkolic.
              • kura17 Re: zadziwiajace kariery 11.11.21, 14:32
                > - Trzeba wybierac kobiety, ale wlasnie takie myszkowate, nie wybijajace sie. Tym
                > wybijajacym zas nalezy pokazac miejsce w szeregu, aby nie byly takimi "cold
                > bitch".

                o, i to mi pasuje do mojego srodowiska. niby jest poprawa, ale wciaz jest strasznie mizoginistyczne, niestety.
                dokladnie w taki sposob, jak piszesz.

                > Oczywiscie to przerysowane. Jej super-power to wiedziec z kim i JAK rozmawiac
                > aby dostawac te stanowiska. To np umiejetnosci, ktorych mi brakuje, a chcilabym
                > je podszkolic.


                moze Cie z nia skontaktuje? wink
              • la_mujer75 Re: zadziwiajace kariery 11.11.21, 15:05
                Myślę, że trafiłaś w samo sedno. Ona nie jest żadnym zagrożeniem dla tych wszystkich facetów.
                Ludzie boja się, że ci wybijający się/ z charyzmą/etc. zajdą dalej niż oni.

                Wiele lat temu, jak kończyłam studia i rozglądałam się za pracą, moja wieloletnia przyjaciółka wciągnęła do swojej firmy naszą inną przyjaciółkę. Było mi przykro, bo ta robota była ciekawa i idealnie zgodna z moim kierunkiem studiów. Ta przyjaciółka, która ją dostała była po zupełnie innym kierunku i dodatkowo nie posiadała tych cech, które były wymagane w tej pracy.
                Przyparta do muru przyjaciółka, powiedziała wprost : " Ty byłabyś dla mnie konkurentką, a Ziuta w żaden sposób nie jest. Ona do emerytury będzie dziubała na tym stanowisku, a ty byś mogła mnie szybko przeskoczyć".
                • mariarikka Re: zadziwiajace kariery 11.11.21, 19:44
                  Nie ufala ci, skoro uwazala ze wspielabys sie po jej plecach i ja wygryzla, wiec trudno mowic o przyjazni. Uwazala cie za cwaniara, co bedzie szla do celu po trupach, w przeciwienstwie do drugiej kolezanki. No ale ciezko takie cos powiedziec prosto w oczy.
                • mariarikka Re: zadziwiajace kariery 11.11.21, 19:47
                  Zalatwianie komus pracy w swojej firmie to co innego niz awans.
                  Zeby wygryzc kogos nie trzeba byc lepszym, wystarczy byc falszywym i kopac dolki.
                  Wielu Polakow tak sie zachowuje wobec rodakow zagranica.
      • jednoraz0w0 Re: zadziwiajace kariery 11.11.21, 15:46
        > Bo tacy ludzie wiedzą, jak się robi karierę w korporacjach, organizacjach. Ja dopiero niedawno się dowiedziałam o co kaman od bardziej otrzaskanej w temacie koleżanki.

        a to swoją drogą. Ja sama w ten sposób zawaliłam sobie drogę do bezpiecznej przyszłości w nudnym, ale stabilnym i bogatym korpo. Był dział A i dział B. Dział A miał na tapecie jakiś tam typ problemu do rozwiązania w ramach przekształcenia pewnych struktur. Zostałam zaproszona na zebranie, omówiono problem, zapytano mnie jak to widzę, dla mnie rozwiązanie było oczywiste. Po pierwsze statystyki na temat problemu były źle przedstawione i bardzo wyolbrzymione, po drugie rozwiązanie było dość proste, należało poprosić dział B, żeby przygotował to i to, to by wdrożono i problem by się rozwiązał w dużym stopniu. Podziękowano mi uprzejmie i oczywiście nie wdrożono tego. Dopiero później do mnie dotarło, ze moim zadaniem było rozdmuchiwanie problemu i jego trudności, żeby te 30 osób miało zajęcie przez najbliższy rok, a nie pokazywanie, ze cała ta ekipa naprawdę nie ma nic do roboty.
    • aqua48 Re: zadziwiajace kariery 11.11.21, 12:06
      Mam koleżankę która też mówi cicho, jest drobnej postury, nie ma zwyczaju energicznie walczyć o swoje, jest raczej z takich niezauważalnych osób, a również ma sporo osiągnięć naukowych. Miałam wykładowcę który był szary, nudny, a wykłady z pasjonującego przedmiotu prowadził w sposób taki, że po trzech tygodniach zostawało mu na nich z całego licznego roku troje studentów. Został profesorem ze sporymi osiągnięciami naukowymi. Mówił w taki sposób, że po chwili człowiek zaczynał ziewać.
      Nie widzę konieczności związku osobowości z osiągnięciami. Nie tylko przebojowi robią karierę.
      • kura17 Re: zadziwiajace kariery 11.11.21, 12:15
        > Nie widzę konieczności związku osobowości z osiągnięciami. Nie tylko przebojowi
        > robią karierę.

        no ale ona nie ma osiagniec naukowych, naukowej kariery tez nie robi.
        osoby z Twoich przykladow mialy pasje, zamilowania - i to bylo widoczne. u niej nie jest - i to mnie dziwi.
          • kura17 Re: zadziwiajace kariery 11.11.21, 12:36
            pisalas, ze ci ludzie mieli osiagniecia naukowe. ja z nia od lat jestem w tej samej grupie i ona ich nie ma, chyba od 20 lat nie widzialam, zeby cokolwiek naukowego robila. nie jestem do konca postronna.
            • aqua48 Re: zadziwiajace kariery 11.11.21, 12:43
              kura17 napisała:

              > pisalas, ze ci ludzie mieli osiagniecia naukowe. ja z nia od lat jestem w tej s
              > amej grupie i ona ich nie ma, chyba od 20 lat nie widzialam, zeby cokolwiek nau
              > kowego robila. nie jestem do konca postronna.

              To tym lepiej - jak pisałam wyżej nikomu nie zagraża, nie jest konkurencyjna.
      • hmosa Re: zadziwiajace kariery 11.11.21, 12:27
        paulownia88 napisała:

        > Albo piłkarze - niewiarygodne pieniądze i pozycja społeczna za bieganie za kawa
        > łkiem szmaty.

        To nigdy nie przestaje zasmucac i zadziwiac.
        • ib_k Re: zadziwiajace kariery 11.11.21, 12:33
          To nie piłkarze zasmucają ale ci którzy płacą im te miliony.
          Dobry piłkarz taki jak Lewandowski bardzo ciężko pracuje fizycznie na swoją pozycję ale to doprawdy nie jego wina że są głupcy którzy chcą mu aż tyle płacić.
        • jednoraz0w0 Re: zadziwiajace kariery 11.11.21, 15:56
          To nie zadziwia ani trochę. Ludzi zapłacą bez zastanowienia każdą kasę za emocje, natomiast jak czegoś rzeczywiście potrzebują, to uważają, że no to przecież oczywiste, ze muszą to dostać bo im się to należy. To rządzi całą ekonomią, jak się dobrze przyjrzysz.
      • kura17 Re: zadziwiajace kariery 11.11.21, 12:18
        oczywiscie, ze nie swiadczy zle.
        mnie nie dziwi jej kariera, tylko jej rozmach (tej kariery). ona od lat zajmuje dosc (bardzo) prestizowe stanowiska niemieckie i miedzynarodowe - i predyspozycji do tychze u niej nie widze, poniewaz to jest srodowisko zawodowe bardzo konkurencyjne i "drapiezne". zastanawiam sie, czego nie zauwazam.
        • aqua48 Re: zadziwiajace kariery 11.11.21, 12:35
          kura17 napisała:

          > poniewaz to jest srodowisko zawodowe bardzo kon
          > kurencyjne i "drapiezne". zastanawiam sie, czego nie zauwazam.

          Tego że jest spokojna, neutralna i koncyliacyjna? Tego że omija rafy przynależności do jakiejś frakcji dzięki czemu jest do zaakceptowania dla wszystkich?
          • kura17 Re: zadziwiajace kariery 11.11.21, 12:39
            to juz druga taka sugestia (jest tez ponizej) - moze rzeczywiscie to jest odpowiedz.
            tylko ze, z moich obserwacji, w moim srodowisku to bylaby nowosc - na wiekszosci eksponowanych stanowisk sa wlasnie ekspansywne, glosne, knujace osoby ... moze zle patrze.
            • boogiecat Re: zadziwiajace kariery 11.11.21, 16:03
              kura17 napisała:

              > z moich obserwacji, w moim srodowisku to bylaby nowosc - na wiekszosc
              > i eksponowanych stanowisk sa wlasnie ekspansywne, glosne, knujace osoby ... moz
              > e zle patrze.

              Wiekszosc?😳 taka przytlaczajaca czy rozsadna?😛
    • bywalec.hoteli Re: zadziwiajace kariery 11.11.21, 12:16
      Odpowiednik uniwersytecki enatkowej grubej z księgowości? smile

      Owszem widziałem zadziwiające kariery osób przeciętnych czy wręcz poniżej przeciętnej ale były one oparte na dużej autopromocji, lojalności wobec zwierzchników i mocy zwierzchników smile Czyli ktos ciągnął takiego prostaczka za uszy do góry a ten dobrze lizał.
      • grey_delphinum Re: zadziwiajace kariery 11.11.21, 12:37
        Może umie na maxa wykorzystywać różne możliwości i okazje?

        Mam w pracy taka dziewczynę. Raz wzięła coś od ręki, nad czym kilka osób się zastanawiało (projekt wyglądał na bardzo absorbujący i czasochłonny, a okazał się dość łatwy w czasie pandemii).

        Od tej pory niektóre projekty od razu do niej trafiają (z pominięciem innych osób). Nawet się nie stara, po prostu rzeczy lądują na jej biurku, bo "Baśka na pewno weźmie". I Baska bierze bez gadania. A za tym idą premie, nagrody, dobra opinia itp.

        Baska to taki pracowity szary zuczek, robi wszystko bez szumu wokół własnej osoby.
    • feiticeira Re: zadziwiajace kariery 11.11.21, 12:30
      Kiedyś na jakimś szkoleniu zrobili nam test osobowości i potem omawiali co się wiąże z danym typem. I powiedzieli, że flegmatycy (dokładnie ten typ opisujesz opisując panią) mimo braku predyspozycji osobowościowych często robią karierę i zachodzą wysoko właśnie dlatego, że są mili, przeważnie nikomu nie wadza i większość ludzi ich lubi. I że raczej nie będą knuć przeciwko wynoszącym ich w górę. Zatem może to właśnie jest rozwiązaniem zagadki.
    • dr.amy.farrah.fowler Re: zadziwiajace kariery 11.11.21, 12:46
      Tak, do mojej byłej roboty przyszła raz przedziwna panna. Wykształcenie kompletnie z innej bajki, zero doświadczenia w sektorze prywatnym (wylali ją z uczelni za niezrobienie doktoratu w terminie). Na stanowisku entry-level kompletnie sobie nie radziła, regularnie uskutecznialiśmy akcje "wszystkie ręce na pokład, bo D. coś spieprzyła i trzeba ratować, co się da". Błyskawicznie awansowała na szefową działu, przy czym nie wiem, co tam robiła (specyfika pracy była taka, że roboty się nie rozdzielało na co dzień, każdy miał swoją działkę, którą obrabiał), a zadań administracyjnych w kilkuosobowym dziale, typu urlopy, nie było za dużo, może na dzień w miesiącu. Mam wrażenie, że nic - ile razy zobaczyłam jej ekran, miała tam pasjansa. Po kolejnej reorganizacji została szefową pionu (czyli 3 działów).
    • suki-z-godzin Re: zadziwiajace kariery 11.11.21, 12:47
      > znacie ludzi, ktorzy robia kariere, czasami spora, a Wy zupelnie nie mozecie zrozumiec dlaczego?

      ty się Kura ze swoimi rozkminami minęłaś z powołaniem. nie fizykiem powinnaś zostać ale robić specjalizację z psychologii albo innej socjologii
      • kura17 Re: zadziwiajace kariery 11.11.21, 12:55
        > ty się Kura ze swoimi rozkminami minęłaś z powołaniem. nie fizykiem powinnaś
        > zostać ale robić specjalizację z psychologii albo innej socjologii

        no jak widac z tego watku, to zadnej kariery w psychologii ani socjologii bym nie zrobila! LOL
    • kobietazpolnocy Re: zadziwiajace kariery 11.11.21, 14:49
      Możliwości może być mnóstwo, choćby to, że komuś na tym akurat stanowisku potrzebny jest ktoś posłuszny, niesprawiający kłopotów i lojalny.
      Może jest też dobrą organizatorką? Charyzmy i pomysłów może nie ma, ale za to papierkologia jest zawsze na miejscu, wszystkie okienka w formularzach odhaczone, itd.
      Nierzadko to też efekt kuli śnieżnej - skoro już jest na jednym stanowisku, to trochę na autopilocie dostaje też następne...
      Że ma plecy, to na pewno, ale w zasadzie każdy robiący karierę takie plecy ma, więc to akurat nic nadzwyczajnego.
      I tak też może być, że ktoś ma u niej duży dług wdzięczności.

      Nie znam się na środowisku naukowym tak dobrze, ale w prywatnym sektorze napatrzyłam się na sporo karier ludzi mniej lub bardziej przeciętnych. Niektórzy mieli po prostu szczęście, inni byli mocno zdeterminowani i skoncentrowani na sukcesie, ale nierzadko to efekt też tego, że do zarządzania ludźmi chociażby wybiera się nie tyle specjalistów (ktoś w końcu robotę musi wykonywać), tylko ludzi z szeroko rozumianymi "people/soft skills", i takich umiejących odpowiednio rozmawiać z ODPOWIEDNIMI ludźmi. Czyli odpowiednio sprzedających się wyższemu kierownictwu.
      • boogiecat Re: zadziwiajace kariery 11.11.21, 16:01
        kobietazpolnocy napisał(a):

        > Nierzadko to też efekt kuli śnieżnej - skoro już jest na jednym stanowisku, to
        > trochę na autopilocie dostaje też następne...

        Yep, to juz chyba Zasada Petera😛

        > napatr
        > zyłam się na sporo karier ludzi mniej lub bardziej przeciętnych. Niektórzy miel
        > i po prostu szczęście,

        Ja tez takich znam (tylko to raczej nie jakies ogromne, miedzynarodowe kariery, ale jednak) i za kazdym razem znalezli sie wg mnie po prostu w odpowiednim momencie i miejscu.
    • snaefrid Re: zadziwiajace kariery 11.11.21, 14:56
      Tak. Wczoraj ponownie niejaki pan Niemczuk został Głównym Lekarzem Weterynarii. Ponownie, ponieważ został wyebany ze stanowiska w 2019. W międzyczasie "kariery" na tym stołku zrobili Konopka i poeta Weltz, ta ostatnia kariera była błyskawiczna, od maja br. do wczoraj.
    • simply_z Re: zadziwiajace kariery 11.11.21, 14:56
      Z korpo działki, choć nie tylko, najczęściej takie osoby umiały dobrze nawiązać kontakty (tzw. relacje)-ja takie coś zawsze miałam głęboko gdzieś ale oni dzięki temu awansowaliwink.
      czasem ktoś z kimś się przespał i voila awansik.
      często osoby bardzo bezczelne i lojalne wobec firmy.
    • leosia-wspaniala Re: zadziwiajace kariery 11.11.21, 15:11
      >jedyny powod, jaki mi przychodzi do glowy, to taki, ze ludzie chca sie jej pozbyc z danego miejsca pracy i nominuja na rozne "zewnetrzne" stanowiska

      Ale dlaczego mieliby chcieć się jej pozbywać, jeśli jest spokojna, miła, nikomu nie wadzi, rozumiem, że pracy nie zawala? Większość ludzi jest zwyczajna, nie ma wybitnej charyzmy ani talentów.
      • kura17 Re: zadziwiajace kariery 11.11.21, 15:22
        > Ale dlaczego mieliby chcieć się jej pozbywać, jeśli jest spokojna, miła, nikomu
        > nie wadzi, rozumiem, że pracy nie zawala?

        a to nie wiem, dlaczego, nigdy z nia (lub "pod nia") bezposrednio nie pracowalam.
        nie wiem, czy nie zawala, tak na marginesie. wiem, ze nie slyszalam od lat o zadnych jej osiagnieciach naukowych (ale to moze byc dlatego, ze wlasnie pracuje na wysokich stanowiskach, gdzie sa inne wymgania).
        po prostu czesto (czasem?) o takich wlasnie karierach mowi sie, ze to dlatego, ze nikt jej/jego u siebie nie chcial, wiec odsylali gdzies daleko, co moglo sie laczyc z awansem.
        • sylwiastka Re: zadziwiajace kariery 11.11.21, 15:35
          Jeszcze jedno mi sie nasunelo. Osiagniecia naukowe licza sie tylkow przypadku "aktywnych" naukowcow. Czyli takich, ktorzy sa odpowiedzialni za marytoryczna wartosc projektow.
          Jednak czym wyzej i czym bardziej eksponowane stanowiska, szczegolnie zewnetrzne, tym bardzej potrzeba osob z naukowa przeszloscia, ale nie bedacych aktywnymi naukowcami.
          Dlatego nie ma co patrzec na naukowe osiagniecia takich osob.
          Dla tych stanowisk wazne sa umiejetnosci administracyjne, project management, dyplomacji i polityki.

          I jeszcze taka mala dygresja - juz z wlasnych obserwacji - bardzo mnie denerwuje gdy naukowcy posiadajacy wlasne grupy badawcze (studentow czy post-dokow) nie potrzafia zrezygnowac i wypromowac na swoje miejsce nastepce przy otrzymaniu awansu. Staja sie wtedy najgorszymi szefami nie majacymi czasu ani energii na nic, a na pewno nie na nauke, ale trzymaja sie kluczowo tego szefowania labem, choc maja caly departament do ogarniecia czy sa dyrektorami calego instytutu.
      • kura17 Re: zadziwiajace kariery 11.11.21, 15:52
        > kura, ale watpisz w jej kompetencje, czy po sadzisz ze robi za malo szumu wokol
        > siebie by robic kariere?

        tu nie chodzi o robienie szumu, ja po prostu nie widze, zeby ona miala jakies wybitne osiagniecia.
        nie prowadzi zadnej grupy badawczej, zadnych padan nie robi sama, malo publikuje.
        nie jest dobrym mowca, nie uczy, nie prowadzi wykladow.
        i tak jest od lat, od czasu, kiedy zaczela robic kariere. niczym sie nie wyrozna na plus.
        mozliwe, ze w tych komitetach itp, gdzie teraz szefuje, robi dobra robote (tego nie wiem), jednak jakos sie tam musiala dostac, a - wedlug mnie - do tego jakies (choc troche) wyjatkowe zdolnosci (na tle innych) by sie przydaly. ja tego u niej nie widze. wedlug mnie ma te zdolnosci na poziomie wielu ludzi, ktorzy sie przez lata przewineli i odeszli z zawodu. przy czym podobnych ludzi tez troche w zawodzie zostaje, ale oni nie robia kariery, po prostu sobie pracuja.
        • sylwiastka Re: zadziwiajace kariery 11.11.21, 16:02
          Ale jej rola jest teraz inna, wlasnie "nie naukowa". Dlaczego do pracy na roznych eksponowanych stanowiskach w komitetach maja sie przydac publikacje, wprowadzenie projektow naukowych, uczyc czy prowadzic wyklady. To sa zupelnie inne stanowiska?

          Moze kiedys to robila, ale teraz po co jej to w obecjnej roli. Nawet dobrze, ze z tych aktywnosci zrezygnowala dajac szanse innym, tym ktorzy sa dobrzy w tych naukowaych aktywnosciach.
            • sylwiastka Re: zadziwiajace kariery 11.11.21, 16:16
              Moze byla niezbyt dobrym naukowcem i wlasnie alternatywa byla praca bardziej reprezentacyjna, menadzerska czy administracyjna.

              A dobrych naukowcow lepiej trzymac wlasnie blisko projektow, a nie w komitetach.

              I moze dla Ciebie jej praca nie jest aktakcyjna, a ona meczylaby sie na Twoim stanowisku.
              • snakelilith Re: zadziwiajace kariery 11.11.21, 17:06
                Miałam kiedyś charyzmatycznego szefa, który chciał robić wszystko, być dobrym menadżerem i jednocześnie mieć rękę na pulsie w dziedzinie, którą firma się zajmowała. O mało się nie spalił. Dopiero kiedy zatrudnił menadżera z obcej branży wszyscy oddetchnęli, bo jako szef administracji nie był najlepszy.
    • kaki11 Re: zadziwiajace kariery 11.11.21, 15:52
      Prywatnie chyba nie (oczywiście znam celebrytów znanych z tego, że są znani albo mają sławnego męża i których popularności nie rozumiem, ale to inna historia). Tylko, to tez dlatego, że jak ktoś kogo znam odnosi sukces, to nawet jak sama nie widzę w tym kimś tego co go do tego doprowadziło, ten człowiek mnie nudzi albo nie budzi mojej specjalnej sympatii, to ja nie rozmieniam dlaczego, i nie zakładam, że pewnie inni też go nie lubią więc wypychają wyżej tylko zakładam, że człowiek który mnie jest obojętny może budzić sympatię wielu innych ludzi i że pewnie jest w jakiejś dziedzinie dobrym specjalistą i ma inne cechy które sprawiają że jest szanowany i odnosi realne sukcesy. Nawet jeśli nie jest gwiazdą towarzystwa, na którą patrzą wszyscy kiedy wchodzi do biura
    • jednoraz0w0 Re: zadziwiajace kariery 11.11.21, 16:09
      > (teraz ma ok 50 - 60 lat).
      spokojna, prawie niewidoczna, nudna, zero charyzmy, zero nadzwyczajnych zdolnosci, zero zaru, pasji, osobowosci. rowniez zero oszalamiajacej figury/urody

      gdyby nie to, że wiadomo w jakiej branży robisz, to na usta cisłoby się pytanie „pani premier Szydło?”
    • arwena_11 Re: zadziwiajace kariery 11.11.21, 16:11
      Kiedyś znajoma lekarka opowiadała mi, że ma kolegę lekarza. Jako lekarz beznadziejny, robił więcej złego niż dobrego.Tak więc awansował w hierarchii,bo im wyższe stanowisko, tym więcej papierologii i mniej czasu na kontakt z pacjentami. W końcu zrobili więc go dyrektorem szpitala ( konkurs ) - żeby już w ogóle nie miał czasu na krzywdzenie pacjentów. I to niespodziewanie okazało się strzałem w 10. Facet okazał się rewelacyjnym menadżerem. Doprowadził do tego, że to był chyba jedyny szpital w Warszawie bez zadłużenia. Ale oczywiście komuś to przeszkadzało ( a raczej chciał przejąć zabytkowy budynek ). Połączono go z innym szpitalem, bardzo zadłużonym - a potem zlikwidowano. Budynek sprzedano.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka