katriel
11.11.21, 18:26
Mój syn zgłosił się do reprezentowania szkoły w turnieju piłkarskim Tymbarka. Szkoła przysłała maila, w którym każe zaopatrzyć dziecko w: koszulka sportowa, spodenki (czarne lub granatowe), białe getry, bielizna termoaktywna, bluzy, ortaliony (w zależności od pogody), korki/szutry, ochraniacze.
On na co dzień nie gra w piłkę jakoś na poważnie, tyle co w szkole na boisku z kolegami, ubrany tak jak akurat przyszedł do szkoły czy na wf (dresy/spodenki, jakaś bawełniana koszulka czy bluza), i większości tego sprzętu w domu nie mamy, a nawet nie wiemy co to jest (np. czy szutry i turfy to to samo?).
(Ja może dodam, że z klas 1-3 jedzie ich tam siedmiu i chyba większość z tych chłopców chodzi do jakichś klubików czy szkółek piłkarskich, więc ich rodzice takie rzeczy pewnie mają obcykane; być może wuefista założył, że my też mamy strój i akcesoria piłkarskie w szafie. Ale mój syn wybrał szachy i to mu zajmuje większość wolnego czasu, więc mimo że lubi piłkę i jest niezły w obronie, to zwyczajnie nie ma czasu na poważniejsze treningi. Ten turniej to ma być jednorazowa przygoda.)
Ja jak najbardziej jestem gotowa kupić co potrzeba, nawet na ten jeden raz, skoro dziecku zależy, ale wolałabym nie inwestować w to za dużo, bo - jak mówiłam - raczej nie przyda się na przyszłość, więc trochę szkoda kasy. Najchętniej jutro lub w sobotę (bo potem nie mam czasu) i najchętniej w Decathlonie (bo mam blisko). Doradzicie, co trzeba kupić, bez czego można się obejść, a co można zastąpić ubraniami ogólnego przeznaczenia? (Na przykład: czy ma znaczenie, jak bardzo sportowa jest sportowa koszulka, jeśli pod nią i tak ma się bieliznę termiczną? Czy ja coś źle rozumiem?)
Grają za tydzień w czwartek, ma być 10 stopni (rano pewnie mniej) i pogodnie. Ale oczywiście prognozy mogą się zmienić.