Psio- szkolenie posłuszeństwa z różnymi osobami

11.11.21, 19:36
Nie będę przydługo wstępować bo nie ma sensu :p
Możecie podzielić się waszymi doświadczeniami w temacie?
Bo po dzisiejszym "spacerze" vel udręce myślę sobie, że jest źle i lepiej nie będzie o ile doba się nie wydłuży :p
Problem jest taki, że kiedy wychodzimy wszyscy razem a psa prowadzi mąż ( który niestety czasu z nim spędza mało, bo pracuje 100+ km od domu) pies dostaje jakiegoś amoku. Ciągnie jak pierdolnięty, nie reaguje na żadną komendę, nie chce ani smaczków ani zabawki z jego rąk.. jak ja z córką zniknie my na chwilę za rogiem jest mega panika...
Wygląda to tak, jakby miał smyczowy lęk separacyjny, bo jak przejmę smycz ja, pies się magicznie uspokaja, idzie grzecznie i bez większych problemów.
Mąż twierdzi, że jak wychodzi z nim sam ( co wieczór, raz dłużej, raz krócej) nie zachowuje się tak.
Trenerka jedyną radę, jaką ma, to jak naj więcej wychodzić razem, ale to jest średnio możliwe, bo wieczorne spacery wypadają w czasie, kiedy kładę młodą spać.. i zostają tylko weekendy.
Co począć, drogie bravo?
Nie piszcie " prowadź psa zawsze ty" bo to nie jest rozwiązanie problemu :p
    • berdebul Re: Psio- szkolenie posłuszeństwa z różnymi osoba 11.11.21, 20:02
      Masz psa pasterskiego, który na codzień ma pod ręka Ciebie i córkę. Dlatego dostaje pyerdolca jak mu się „stado” rozłazi.
      Mąż musi zacząć z nim ćwiczyć jak są sami, dla bezpieczeństwa, żeby pies go sluchal.
      W domu możecie się bawić w przywoływanie psa na zmiane (Ping-pong między Tobą i mężem), ćwiczenie komend w domu (najpierw w obecności męża Ty wydajesz, później mąż w Twojej, później masz się powoli usuwać w cień wink ). Mąż nie jest traktowany jak rodzina, tylko jak niezbyt bliski znajomy. Chciałabyś z takim zostać? Rownolegle pracuj nad pewnością siebie psa, zostawaniem bez Ciebie (gdybys np. musiała wyjechać i mąż miałby zostać z psem, to będzie ciężkie psychicznie). Idealnie gdyby mąż tez karmił, żeby pies nie jadł tylko żarcia wydanego przez Ciebie.
      • mashcaron Re: Psio- szkolenie posłuszeństwa z różnymi osoba 11.11.21, 20:16
        Pies w domu reaguje na komendy wydawane przez męża bezbłędnie, nawet lepiej niż na moje. W domu to idealny " piesek tatusia", jak są sami na dworze, to ponoć też. Faktem jest, że większość wypracowanych komend jest zrobione ze mną, ale w domu pies je wykonuje bez szemrania i z mężem. Mąż go karmi rano przed wyjściem do pracy ( ja wtedy śpię) i wieczorem.
        Problem jest tylko kiedy jesteśmy wszyscy razem na zewnątrz i psa prowadzi mąż. Nawet kiedy ja i córka jesteśmy obok, pies jest jak w amoku, ciągnie jak potępieniec i żadna komenda wydana przez męża nie działa.
        • umi Re: Psio- szkolenie posłuszeństwa z różnymi osoba 12.11.21, 06:38
          Moze sie po prostu nauczyl jaki jest uklad? Kiedy kto ma jaki zakres odpowiedzialnosci. Na spacerach Ty. Wiec jak jestes, Ty prowadzisz smych. Jesli cos sie zmienia, czuje sie niepewnie. Jak Ciebie nie ma, idzie z osoba, ktora ma "zastepstwo" (chlop). Ale jak jestes, Ty jestes od prowadzenia smyczy. One zwykle z jednym pasterzem pracuja i caly czas sie ucza. Wiec Twoj nauczyl sie juz jednego ukladu i sie go trzyma.
    • gama2003 Re: Psio- szkolenie posłuszeństwa z różnymi osoba 11.11.21, 20:43
      Pewnie racja z tym stadem, pasterzem i rozłażeniem.

      Ale nie pomogę, bo u mnie jest to samo.
      Tzn mój pies spaniel ( niepasterski a dowodny na polowania ponoć) nie pójdzie z nikim na smyczy, jeśli jestem obok.
      Znaczy z nikim innym. Kocha resztę domowników, męża mojego najbardziej, ale nie ma mowy by ktoś inny ją prowadził na smyczy w moim towarzystwie.

      Ciągnie, dyszy, w prawo, w lewo. Jak pijany zając. Biorę smycz do ręki i czary. Pies spokojnie idzie przy nodze.

      U nas to niestety pokłosie włóczenia się głównie ze mną. Choć nie ma problemu by poszła na spacer z kimś innym. Proszę bardzo, grzecznie pójdzie i wróci szczęśliwa.
      Nasza stara już i nic z tym robić nie będziemy, sle chętnie poczytam co nie tak zrobiłam. Bo dojrzewamy do kolejnego szczeniaka i może wreszcie wychowamy jak należy.
      • mashcaron Re: Psio- szkolenie posłuszeństwa z różnymi osoba 11.11.21, 20:47
        gama2003 napisała:

        >
        > Ciągnie, dyszy, w prawo, w lewo. Jak pijany zając.

        No dokładnie tak! Jak potępieniec jakiś! Jak nie nasz:p

        Biorę smycz do ręki i czary.
        > Pies spokojnie idzie przy nodze.

        O co kuwa im chodzi 🙄
        >
        > U nas to niestety pokłosie włóczenia się głównie ze mną. Choć nie ma problemu b
        > y poszła na spacer z kimś innym. Proszę bardzo, grzecznie pójdzie i wróci szczę
        > śliwa.

        Nie praktykowałam spacerów z kimś innym niż ja czy mąż, ale podejrzewam że nie byłoby problemu.


        > Nasza stara już i nic z tym robić nie będziemy, sle chętnie poczytam co nie tak
        > zrobiłam. Bo dojrzewamy do kolejnego szczeniaka i może wreszcie wychowamy jak
        > należy.
        • gama2003 Re: Psio- szkolenie posłuszeństwa z różnymi osoba 11.11.21, 21:32
          Nasza pójdzie z każdym. Spacer jest spacer, jest bardzo ufna. Za bardzo.

          Ma to pewne plusy, bo można ją awaryjnie u kogoś zostawić. Najchętniej u mojej mamy, tu miłość obopólna i spoko. Pies czuje się u siebie, praktykowane od szczenięcia.

          Ale była jeden dzień awaryjnie u mojej przyjaciółki, spędziły go w wielkiej komitywie, spacery chętnie, jedzonko chętnie. Przytulanie i machanie ogonem.
          Tyle, że pies się przestał załatwiać i na szczęście szybko mogliśmy ją odebrać.
          Nie wiem co by było przy dłuższej sytuacji, unikamy takich wyjazdow i to był jedyny taki odkad ją mamy.
          Wariatka niby świetnie się bawiła a jednak tęskniła.
          • igge Re: Psio- szkolenie posłuszeństwa z różnymi osoba 12.11.21, 01:38
            Nasza młoda zdecydowanie nie pójdzie z każdym.
            Ma elitarne🙃 grono osób, z którymi spaceruje i biega choć spacery uwielbia i mega dużo ruchu, biegania potrzebuje.
            Zaskoczyło nas, że wśród osób, które zna od zawsze (i lubi bardzo) są osoby, które niby wszystko z nią mogą robić i zrobić ale w domu i w ogrodzie i u nich w domu itd.
            Natomiast wyjście z nimi na spacer u nas w domu jak są u nas odpada.
            Jedyna możliwość to zamieszkanie z nami na kilka dni minimum. Wtedy ewentualnie gość przechodzi do tego elitarnego grona " wyprowadzaczy" czyli pies z nim ochoczo wyjdzie.
    • extereso Re: Psio- szkolenie posłuszeństwa z różnymi osoba 11.11.21, 20:58
      Mój trochę podobnie, to jest nie z mężem, ale z tymi emocjami jak idziemy razem. Jeśli bez smyczy, to obiega jak szalony wszystkich dookoła. Jeśli na smyczy to zdarza mu się piszczeć widać że chciałby obiegać... Najrzadziej chodzi ze mną sam, bo prawie nigdy, ale w domu jesteśmy często wiele godzin, traktuje mnie jak pańcię, ale i tak na spacerach coś w nieco wstępuje...
      • ajaksiowa Re: Psio- szkolenie posłuszeństwa z różnymi osoba 12.11.21, 06:26
        Mam tak samo,gdy idę obok męża i on prowadzi psa,ten przebiega na moją stronę,więc chodzimy tak że pies idzie między nami,i uczulam mèża coby tej dyscypliny pilnował,b ważne:MÄŻ MUSI TEGO WYMAGAĆ,pies z czasem skuma że ma trzech panówwink
Pełna wersja