Kulinarnie bo dużo tego...

11.11.21, 20:33
Czego już nie zjecie, nie możecie odtworzyć, gdzieś nie zostało zapisane i na zawsze uciekło?

Moja babcia robiła pierożki/bułeczki z białym serem i kaszą gryczaną - jako dziecko blee potem polubiłam no i już proporcji nie odtworzę..
I dwie rzeczy których najbardziej mi żal i chyba się nie pogodzę że już nigdy
Smalec i młoda kapusta w sezonie robione przez mojego tatę (zmarł w kwietniu) - zawsze jak tylko wspomniałam, że mam smaka na w/w to do tygodnia miałam.. Ja to umiem zrobić, jest dobre ale kurczę nigdy nie jest nawet zbliżone do tego ideału - i to nie jest tak, że teraz idealizuję, ja od ponad dwudziestu lat próbowałam dorównać i się nie udało
A wy?
    • magdallenac Re: Kulinarnie bo dużo tego... 11.11.21, 20:39
      Uszka z grzybami mojej babci, blok czekoladowy z czasów PRLu, placki ziemniaczane z Polski.
      • aniani7 Re: Kulinarnie bo dużo tego... 11.11.21, 20:46
        Eeee, a placki dlaczego? Przeciez to proste danie.
        • magdallenac Re: Kulinarnie bo dużo tego... 11.11.21, 20:48
          Chyba ziemniaki nie takie, albo po prostu nie potrafię zrobić takich dobrych, jak moja mama.🤷‍♀️
          • aniani7 Re: Kulinarnie bo dużo tego... 11.11.21, 20:51
            Aaaaa
          • mysiulek08 Re: Kulinarnie bo dużo tego... 11.11.21, 20:58
            tak, to kwestia ziemniakow, placki takie jak u mamy udaja mi sie tylko jak trafie jeden rodzaj pyrow tongue_out
            • magdallenac Re: Kulinarnie bo dużo tego... 11.11.21, 21:04
              No właśnie tak mi się wydawało…Jakieś takie wodniste są.
              • arwena_11 Re: Kulinarnie bo dużo tego... 11.11.21, 22:22
                Jakbyś miała sokowirówkę, która oddziela miąsz od soku- mogłyby wyjść. Po prostu dodalabys do miąszu mniej soku.
      • mikams75 Re: Kulinarnie bo dużo tego... 11.11.21, 22:35
        ja gdzies w necie natrafilam na przepis na taki blok, zrobilam i pyszny byl!
        • mysiulek08 Re: Kulinarnie bo dużo tego... 11.11.21, 22:40
          ten?

          www.mojewypieki.com/przepis/blok-czekoladowy
          • mikams75 Re: Kulinarnie bo dużo tego... 11.11.21, 23:41
            nie z tego bloga ale z tego co pamietam to przepis byl (chyba) taki sam.
    • paola.brunetti Re: Kulinarnie bo dużo tego... 11.11.21, 20:50
      Ciasto drożdżowe mojej babci - wysokie, maślane, z chrupiącą brązową skórką. Mimo wielu prób, nie umiem upiec takiego samego.
      • mamolka1 Re: Kulinarnie bo dużo tego... 11.11.21, 21:28
        Oo ciasto drożdżowe..
        Wiem, że to głupie ale..
        Uwielbiam zapach moich rąk po wyrobieniu ciasta drożdżowego..
        Taki słodkawo maślany - tak pachniały dłonie babci
        • maslova Re: Kulinarnie bo dużo tego... 12.11.21, 08:35
          To wcale nie jest głupie 😊
    • mysiulek08 Re: Kulinarnie bo dużo tego... 11.11.21, 20:57
      herbata robiona dla mnie przez mojego tate, niby nic, herbata byla najzwyklejsza ale ta odrobina cukru i to zaparzenie do odpowiedniego smaku...

      i mini kanapeczki, chleb z maslem, kawalek suchej mysliwskiej i ogorek kiszony, pokrojone na wymiar plasterka wedliny, to zawsze mamuska robila jak sie uczylam albo czytalam

      i jedno i drugie przyprawione nostalgia, bez szans na powtorki sad

      ciasto drozdzowe jednej z ciotek, jakbym nie zrobila to smaku tego placka z kruszonka i rodzynkami za cholere nie moge odtworzyc

      i pyry z gzikiem i sledz w smietanie babci i schabowy z kapusta mamuski ...
      • magdallenac Re: Kulinarnie bo dużo tego... 11.11.21, 21:05
        O, śledzie mojego taty też.
    • massinga Re: Kulinarnie bo dużo tego... 11.11.21, 21:11
      Zupa mojej mamy robiona na poczatku lipca z mlodych warzyw. Wszystko bylo z wlasnego ogrodu, bez jakichkolwiek nawozow czy opryskow, bo mama uznawala tylko naturalne metody uprawy.
    • norra.a Re: Kulinarnie bo dużo tego... 11.11.21, 21:15
      Tort orzechowy mojej babci, ciastka wianuszki i taki placek z cienutkich blatów mojej cioci...
      Chciałabym też wyspecjalizować się w jakimś daniu, tak żeby ktoś mnie w nim zapamiętał...
      • volta2 Re: Kulinarnie bo dużo tego... 12.11.21, 13:22
        moja mam jeszcze żywie, ale wiem, że po niej moje dzieci zapamiętają schabowe i flaki - naprawdę niepowtarzalne

        reszta rodziny, znajomych - jej tort, zywkły, często dość krzywy liwy, z maślanym kremem - ja nie przepadam, ale wszyscy sie zachwycają

        i też myślę, że parę dań moim dzieciom w smaku dzieciństwa zostanie, co to będzie to jeszcze nie wiem.
    • pepsi.only Re: Kulinarnie bo dużo tego... 11.11.21, 21:21
      Właściwie nie ma niczego takiego.

      Nie jadłam nic co ugotowała moja babcia , bo jeśli tam jechałam jako dzieciak, to ciocia gotowała. Tata gotował same proste rzeczy (jajecznica i te sprawy), a mama- wciąż żyje, i cóż gotuje słabiej niż ja, tzn smacznie, ale to jest jakieś takie wymęczone, okraszone stresem, bo nie lubi gotować, bo często przedobrzy itp.
      (No dobra, mama robi wspaniały sernik, ale to wciąż mogę do niej iść w święta, czy w imieniny, i objeść się do wypęku wink )
    • daniela34 Re: Kulinarnie bo dużo tego... 11.11.21, 21:32
      Nie znam smaku babcinych potraw, bo nie pamiętam swoich dziadków, rodziców mam pod ręką. Nie zjem już truskawek ani poziomek prosto z krzaczka z ogrodu mojej babci, ani groszku cukrowego prosto ze strączka ani pomidora prosto z ogrodu. Nie zjem już jabłek ze starych jabłoni. I ponieważ zostały mi jeszcze resztki zdrowego rozsądku, nie wypiję już dzbanka słodkiej herbaty z cynamonem i pomarańczą. Mogę wpić bez cukru, ale czasem brakuje mi smaku tej słodkiej
      • mysiulek08 Re: Kulinarnie bo dużo tego... 11.11.21, 21:53
        no ale tak od swieta, raz w roku, ten cukier az tak zle Ci zrobi ?
        • daniela34 Re: Kulinarnie bo dużo tego... 11.11.21, 22:03
          Nie, to nie całkiem tak smile ja wcale nie unikam obsesyjnie cukru, wręcz przeciwnie, jem sporo domowych słodyczy. Ale właśnie dlatego, że jem cukier gdzie indziej, staram się go unikać w napojach i nawet nie wiem, czy po tak długim odwyku od słodzonej herbaty, ona by mi nadal smakowała tak bardzo jak te 15 lat temu 😀 to jest taka trochę tęsknota za utraconym smakiem, który chyba już bezpowrotnie straciłam, bo zmieniły mi się kubki smakowe
          • mysiulek08 Re: Kulinarnie bo dużo tego... 11.11.21, 22:07
            aaaa, czyli cos jak herbatka mojego tatki,,rozumiem 😀
          • magdallenac Re: Kulinarnie bo dużo tego... 11.11.21, 22:12
            A ja uwielbiam słodka herbatę z cytryną, ale też staram się ograniczać cukier. Odkąd odkryłam erytrol, znowu mogę wypijać ze 2 litry herbaty dziennie. Najlepsza jest (Mysiulek zamknij oczy teraz) Earl Grey w papierowej torebce ze sznurkiem.
            • mysiulek08 Re: Kulinarnie bo dużo tego... 11.11.21, 22:20
              tez lubie, tzn herbate z cytryna i cukrem, trzcinowym szczegolnie, pijam zima i... uwaga, uwaga, uzywam do tego marketowej torebkowej ! , tak, a co 😝 zapas takiej zwykle mamy, bo dostawy z dragona czasami sie spozniaja

              a najlepszy do tej cytryny jest magic india liptona, wtedy miod (kupuje zarabisty u pszczelarza na wiosce) bardziej pasuje

              a earl grey na bazie keemun, to bez cukru zdecydowanie
              • mysiulek08 Re: Kulinarnie bo dużo tego... 11.11.21, 22:21
                i taka herbatka z tego liptona z miodem i cytryna ma u nas urocza ksywke 'zemsta indii' 🤣
    • waleria_s Re: Kulinarnie bo dużo tego... 11.11.21, 21:49
      Sernik z pianką i murzynek mojej cioci, robiła pyszne i takie wysokie ciasta.
      Ptysie babci, które miały grubą warstwę lukru.
      Chałka posmarowana masłem lub 'trojaczki' (taka słodka bułka) i kakao, był to mój ulubiony zestaw w podstawówce. To pieczywo kupne, ale i tak smakowało super.
      Tęsknię czasem za tym prostym i tanim jedzeniem z dzieciństwa.
      • e-ness Re: Kulinarnie bo dużo tego... 11.11.21, 22:08
        Przydomowy ogródek babci, a w nim mak i ta zabawa z otwieraniem makowek i ta słodycz świeżego maku, ta wilgoć. Mogłam jeść na okrągło.
        A zima przepyszne makowce z tegoż maku, własnoręcznie zrobione przez babcie. Zapach unoszący się w całym domu.
        Ach, co to były za cudowne chwile…
        • elenelda Re: Kulinarnie bo dużo tego... 11.11.21, 22:25
          Tak! Pamiętam smak maku prosto z makówki. To były odmiany wysokomorfinowesmile
    • koko8 Re: Kulinarnie bo dużo tego... 11.11.21, 21:59
      Legendarne w rodzinie pierogi mojej Babci z kaszą gryczaną, twarogiem i mietą, podawane ze słodką śmietanką z cukrem.
    • b.bujak Re: Kulinarnie bo dużo tego... 11.11.21, 22:13
      kiedys babcia miala taki specjalny gatunek ziemniaka przeznaczony do smażenia frytek - nawet kształt miały podłuzny - smażyliśmy to na smalcu - nigdy nie jadłam lepszych frytek !
      papierówki - jeszcze czasem kupuję ale im daleko do tych, które przynosił jeden z panów z wioski u babci;
      kanie smażone - jadłam tylko te zbierane przez tatę a taty juz nie ma sad
      mleko prosto z dojenia i kwaśne - teoretycznie o zdobycia, ale przyjemność już nie ta, jak za czasów dziecięcych
    • kochamruskieileniwe Re: Kulinarnie bo dużo tego... 11.11.21, 23:28
      Wieniec orzechowy mojej ciotki. Nigdy nie znalazlam przepisu, a ciotka dac nie chciala....

      Ciasto matki kolezanki. Pytalam o przepis tu na formum.Ale nikt nie umie go zidentyfikowac...

      • mysiulek08 Re: Kulinarnie bo dużo tego... 11.11.21, 23:37
        dawaj to ciacho jeszcze raz, a nuz sie uda 😀

        wieniec byl drozdzowy?
        • kochamruskieileniwe Re: Kulinarnie bo dużo tego... 12.11.21, 12:29
          Nie był ani drożdżowy, ani biszkoptowy. Nie było też czysto orzechowe, jak w torcie orzechowym, gdzie zamiast mąki stosuje się mielone orzechy.
          Ciasto przypominało teksturą babkę. Miało kolor brudnożółty, nie taki czysty. Ale podejrzewam, że była to kwestia nasączenia (alkoholem - może orzechówką właśnie?).
          Składało się z wielu warstw - coś jak miodownik, ale warstwy grubsze, przełożone kremem kakaowym (jasnym) nie czekoladowym.
          Pieczone było w tortownicy z kominem - stąd nazwa wieniec.

          A drugie - nie pieczone, coś a la krem budyniowy ??? Ale nie było to w stylu napoleonek, Nie była to też pascha. Na tyle stabilne, że utrzymywało truskawki i galaretkę.
          Jedyne co o nim wiem, to to, że dużo masła tam było (tyle tylko dowiedziałam się od matki koleżanki)

          Oba wyroby to przełom lat 70. i 80. ub. wieku smile
    • kafana Re: Kulinarnie bo dużo tego... 12.11.21, 02:03
      Paczki i drożdżówki z cukierni w mojej rodzinne miejscowości. To były najpyszniejsze paczki na świecie i potwierdzają wszyscy, którzy próbowali. Niestety wlasciciel umarł i nie było kontynuacji. Podobno nikomu nie zdradzał przepisu.
    • maslova Re: Kulinarnie bo dużo tego... 12.11.21, 08:41
      Barszcz z wiśni lub jabłek mojej babci. Próbowałam ugotować go kilkukrotnie, nigdy nie był tak pyszny. No i jabłka z sadu moich dziadków: papierówki, kosztele, krąselskie - trudno obecnie w ogóle kupić takie jabłka, a nawet jeśli się uda, to kompletnie nie przypominają tych z mojego dzieciństwa.
      • kochamruskieileniwe Re: Kulinarnie bo dużo tego... 12.11.21, 12:20
        Już kilka osób wspomina papierówki.
        Mam taką starą papierówkę, ma kilkadziesiąt lat.
        Co dwa lata mam klęskę urodzaju.
        I nikt ich nie chce...
        • kaki11 Re: Kulinarnie bo dużo tego... 12.11.21, 12:47
          Szkoda że nie jesteś moją sąsiadką smile mam co prawda swoją jabłoń (nie określonego gatunku bo już u nas rosła, to jakieś stare drzewo), ale pamiętam papierówki z domu rodzinnego z drzewa którego już nie ma a jakoś nikt w rodzinie/znajomych nie ma takich jabłek.
    • iwles Re: Kulinarnie bo dużo tego... 12.11.21, 08:50

      Twarozek swojej roboty ze śmietaną swojej roboty, a to wszystko z mleka od własnej krowy.
      Do tego cieniutki szczypiorek prosto z ogródka.
      Na podwieczorek u babci, latem, przy wielkim dębowym stole w sadzie pod rozłożystym orzechem.
      To wszystko nadawało taki smak i zapach, że dziś nie do odtworzenia.
    • aqua48 Re: Kulinarnie bo dużo tego... 12.11.21, 08:54
      Ja gotuję i piekę lepiej niż moja Mama, dość wcześnie nauczyłam się Jej przepisów sztandarowych, ale nigdy nie byłam w stanie odtworzyć urodzinowego tortu ananasowego mojej cioci ani kruchych świątecznych ciasteczek babci. Niby banalne sprawy, a jednak to nie to..
    • kaki11 Re: Kulinarnie bo dużo tego... 12.11.21, 12:44
      Najlepszy słonecznikowiec mojej ciotki. Pyszne ciasto które czasem staram się zrobić, lubię ale jej przepis i sposób chyba odszedł razem z nią. Jak jeszcze byłam dzieckiem przywoziła nam zawsze na święta i zawsze na to mega czekałam. Nie potrafię, ani jej córki nie potrafią odtworzyć takiego samego. Baaardzo bym chciała taki jeszcze kiedyś zjeść.
      Śledzie z cebulą i musztardą mojego taty. Tu akurat przepis znam, i sama kilka razy robiłam ale noooo on robi dużo lepsze, choć teoretycznie tak samo. Na szczęście ciągle żyje, więc z raz w roku sobie takiego śledzia nie odmówię, nawet pomimo tego, że na co dzień nie jadam mięs.
      I to trochę głupio zabrzmi, ale herbata od mojego męża . Nie jestem pewna dlaczego, ale jak zdarza mu się robić mi herbatę do łóżka kiedy wie że np jestem przeziębiona albo miałam ciężki dzień i potrzebuję na rozruch, to robi ją idealną - dobrze zaparzoną, z idealną ilością soku, miodu i cytryny. No ja tak nie potrafię... Na szczęście męża mam przy sobie więc chętnie mnie taką częstuje od czasu do czasu co absolutnie uwielbiam
Pełna wersja