Dodaj do ulubionych

Co macie dzisiaj na obiad?

12.11.21, 10:58
Ja właśnie jestem baaardzo dumna z siebie i muszę się pochwalić. Zrobiłam gołąbki. Chodziły za mną od miesiąca, ale nie mogłam się zebrać. Zazwyczaj gołąbki robi moja mama, a wcześniej robiła babcia. Ja próbuję doskoczyć do ideału. I powiem nieskromnie, że wyszły pyszne big_grin. Już jednego zeżarłam na śniadanie - bo przecież musiałam spróbować big_grin
Obserwuj wątek
      • magdallenac Re: Co macie dzisiaj na obiad? 12.11.21, 13:21
        Ja też. Uwielbiam gołąbki i boję się tej cholernej kapusty. Mój ojciec za toi jest mistrzem gołąbkowym i przy okazji każdych odwiedzin, robi mi kilkadziesiąt gołąbków, pakuje po 2 i mrozi. Wystarcza na pół roku, bo ani chłop, ani dziecko nie lubią.
            • arwena_11 Re: Co macie dzisiaj na obiad? 12.11.21, 16:26
              Jak byś robiła kopertę. Kładziesz mięso z jednego brzegu ( po przeciwnej stronie niż ten gruby "nerw" ) i robisz jakbyś sklejała kopertę. Tak żeby z trzech stron mięso było w kapuście. A potem turlasz do końca liścia.
                • mikams75 Re: Co macie dzisiaj na obiad? 12.11.21, 17:38
                  wrzucam do gara kapuste z wykrojonym glabem, dziura do gory, gotuje kilka mnut i sciagam drewnianymi szczypcami, jak za bardzo lata po garnku to mozna wbic widelec albo jakied dluzsze widly w dziure po glabie zeby sobie przytrzymac. Jak lisc nie schodzi sam lekko pociagniety szczypcami to trzeba chwile poczekac.
                    • mysiulek08 Re: Co macie dzisiaj na obiad? 12.11.21, 18:49
                      wrocilam z wf czyli rehabilitacjia i zakupow ( w warzywniaku bylam, kapuste nabylam smile)

                      to tak:
                      zadnego wyciagania z wrzatku! i zadnegi wycinania glaba na surowo!

                      Magda, masz duzy garnek co nie? to do tego gara wkladasz wieczorem kapuste, zalewasz woda, tak mniej wiecej do polowy garnka, przykrywasz, gotujesz do zagotowania wody, potem zmniejszasz moc i tak lekko pyrkajac gotujesz te kapuste okolo 10-15min, wylaczasz moc i zostawiasz kapuste w tej wodzie, pod przykryciem i idziesz spac smile

                      rano, spokojnie, nie parzac sobie drogocenntch dloni, wykladasz kapuste na sitki, glabem do dolu zeby odciekla, w miedzyczasie robisz farsz, jaki lubisz albo moge swoj podrzucic

                      i teraz wycinasz, miekki! glab i sciagasz po kolei zimne, miekkie liscie, wycinasz z kazdego ten gruby nerw, nakladasz farszu i zwijasz jak krokiet/nalesnik czyli tzw chusteczke mniej wiecej, farszu nie za duzo zeby dobrze zwinac, bedziesz wiedziec kiedy dosc

                      nie cala kapusta wyjdzie, male liscie zle sie zwija, wiec to co zostanie grubo szatkujesz, wykladasz dno garnka, kladziesz golabkowe pakiety dosc ciasno, jedna, dwie warstwy, zalewasz solidnie sokiem pomidorowym i albo dusisz powolutku jak rosol na plycie albo wkladasz do piekarnika

                      i juz, uda sie smile
                      wylaczasz
                      • magdallenac Re: Co macie dzisiaj na obiad? 12.11.21, 19:42
                        Tak, mam ten garnek, który na ser kupiłam😀. Ten Twój sposób brzmi całkiem wykonalnie, kiedyś chciałam pomóc ojcu i użyłam sposobu z mikrofalówka, ale liście nie chciały odchodzić. Podejmę się tych gołąbków w takim razie- ser, pierogi, gołąbki, kotlety schabowe- wszystko dzięki ematce😀Mysiulek, pisz ten przepis na farsz, jeśli masz wolną chwilę! Dzięki 😻
                            • mysiulek08 Re: Co macie dzisiaj na obiad? 12.11.21, 20:35
                              u mnie wybrali nalesniki ze szpinakiem zamiast mlodych pyrow, kalafiora z buleczka i jajek sadzonych, nalesnikami ja z kolei wzgardzilam smile

                              a co farszu, robie na miesie drobiowym

                              posiekana drobno podduszam na oleju, sypie slodkiej papryki dosc szczodro, lekko karmelizuje, majeranek, sporo pieprzu swiezo zmielonego, pieprz ziolowy (ale ja fanka jestem) do tej cebuli z przyprawami sypie ryz, suchy, proporcje na oko, z grubsza na 0,5kg miesa, pol szklanki ryzu
                              ryz 'podsmazam' z przyprawami i cebula, w cieplej wodzie (okolo 0,5l) rozpuszczam eko bulion i wlewam do ryzu, zagotowuje, wylaczam gaz/moc, odstawiam az nieco wystygnie i wchlonie wode
                              do miesa (zmielonego smile) dodaje ryz, dobrze mieszam, czasami dodaje jajko, czasami nie smile juz gotowe do nadziewania

                              sposob z ryzem przejela mamuska, ciotki, kolezanki

                              do gotowania golabkow uzywm soku pomidorowego a do podania robie sos z pasaty, choc to spore naduzycie smile pasate podgrzewam, majeranek, pieprz i juz

                              aha, wazne! z tej kapusty zostaw ze dwa najwieksze liscie (ugotowane) i przykryj nimi golabki

                              kapuste wybieraj jak najwieksza, miekka raczej, malych marketowych ofoliowanych, to z dwie musisz kupic takie targowo-warzywniakowe najlepiej jak nie beda zbytnio z lisci obdarte, najlepiej jak tak beda wygladac smile

                              ladnydom.pl/Ogrody/56,113645,17064722,Kapusta.html

                              roznice miedzy wloska a biala napewno znasz? smile wloska jest bardziej krucha, liscie sa ciensze po ugotowaniu, latwiej sie zwijaja smile
                      • sasha_m Re: Co macie dzisiaj na obiad? 12.11.21, 23:00
                        mysiulek08 napisała:

                        > nie cala kapusta wyjdzie, male liscie zle sie zwija, wiec to co zostanie grubo
                        > szatkujesz,

                        To, co zostało, poszatkowałam cienko i zrobiłam chińską surówkę, z niewielkiej kulki wyszła cała micha, taka sparzona akurat się nadaje idealnie.
                        Ja do zmiękczenia kapusty wykorzystałam mikrofalę, następnym razem spróbuję włożyć na noc do zamrażarki, podobno też dobry i niekłopotliwy sposób.

                          • annaboleyn Re: Co macie dzisiaj na obiad? 15.11.21, 20:46
                            mysiulek08 napisała:

                            > kapusta po zamrozeniu mi nie smakuje, liscie takie 'papierowe' sie robia, mikro
                            > fala ma zakaz wstepu do mojej kuchni 😎
                            >
                            Boże, myślałam, że jestem ostatnia, która nie ma mikrofali.
                            Nie, żebym wierzyła w jej mroczne i szkodliwe działanie, nawet kiedyś mieliśmy, ale jakoś się z nią nie zżyłam, poszła do dobrych ludzi i jest tam dobrze traktowana!

                            No nie umiem w mikrofalę, a może szkoda?
                          • sasha_m Re: Co macie dzisiaj na obiad? 13.11.21, 00:10
                            A widzisz, dobrze wiedzieć, pozostanę przy mikrofali.
                            Chińska surówka to taka z chińskiej/wietnamskiej jadłodajni, słodko- kwaśna.
                            Szatkowania kapusta, starta na grubych oczkach marchew, zmiażdżony czosnek i opcjonalnie posiekana cebula. Robotę robi zalewa zagotowana w garnku: cukier, olej, sól i ocet, ja używam ryżowego, ale może być zwykły. Proporcje w przepisach są różne, biorę pierwszy lepszy z google, ale zawsze daję mniej cukru. Surową kapustę zalewa się gorącą zalewą, żeby zmiękła, w przypadku tej resztki z gołąbków można zimną. Ta surówka najlepsza jest po kilku godzinach, a nawet następnego dnia.
                    • wapaha Re: Co macie dzisiaj na obiad? 13.11.21, 12:04
                      magdallenac napisała:

                      > W ogóle nie widzę siebie przy tym garnku z wrzątkiem i kapusta. Jedną ręka przy
                      > trzymuje garnek, w drugiej ręce szczypce, trzecią przytrzymuje kapustę i… To ni
                      > e ma szans się udać.🤷‍♀️

                      Magda, robiłam raz jak miałam 18 lat i wypierdoliłam wszystko do śmieci
                      Zdecydowałam sie po 20 latach spróbowac i....to jest banalnie proste

                      Garnka nie trzymasz- jest duży, cięzki i stabilny
                      Każdy liść który chcesz oddzielić nacinasz przy głąbie, pomagasz sobie widelcem
                      to jest proste
                    • annaboleyn Re: Co macie dzisiaj na obiad? 14.11.21, 13:22
                      magdallenac napisała:

                      > W ogóle nie widzę siebie przy tym garnku z wrzątkiem i kapusta. Jedną ręka przy
                      > trzymuje garnek, w drugiej ręce szczypce, trzecią przytrzymuje kapustę i… To ni
                      > e ma szans się udać.🤷‍♀️

                      Pocieszę Cię, że ja jestem - mam nadzieję, że podobnie jak Twój szanowny Papa - mistrzynią gołąbków. Robię po kilkadziesiąt, są pyszne, chwalą nawet ci, co nie lubią, a koledzy z podstawówki mdleją z miłości jeszcze bardziej wink Ale mimo powyższe - nienawidzę szarpania się z kapustą, zawsze mi ucieka, liść się urwie, jestem cała opryskana wrzątkiem, pobojowisko w kuchni...
                      Sprzedajemy obrane banany i pomarańcze w folii, a nikt nie wymyślił handlowania obranymi i lekko podgotowanymi liśćmi kapusty? Pff, postęp, pani...
                      • wapaha Re: Co macie dzisiaj na obiad? 14.11.21, 15:51
                        annaboleyn napisała:

                        i, a nikt nie wymyślił handlowania
                        > obranymi i lekko podgotowanymi liśćmi kapusty? Pff, postęp, pani...


                        no jak to nie ?
                        już dawna są w sprzedaży
                        nawet kiszone ( ponoć lepsze)



                        tez na all
                          • wapaha Re: Co macie dzisiaj na obiad? 14.11.21, 16:56
                            annaboleyn napisała:

                            >
                            > Przysięgam na całą kamionkę gołąbków, że nigdy nie widziałam!!
                            > Gdzie to kupujesz??
                            > A niekiszone są..?


                            Nie kupuje ale są w sklepach z kiszonkami, na ryneczkach . Mozna tez kupic juz ukiszone główki
                            Na all tez ale to droga jak widac opcja

                            Tyle się tu gołąbkujemy że w tygodniu zrobię-z włoskiej, z kaszą gryczaną i grzybami leśnymi i sosem grzybowym howgh
                    • mikams75 Re: Co macie dzisiaj na obiad? 15.11.21, 00:55
                      > W ogóle nie widzę siebie przy tym garnku z wrzątkiem i kapusta. Jedną ręka
                      > przytrzymuje garnek, w drugiej ręce szczypce, trzecią przytrzymuje kapustę i… To nie
                      > ma szans się udać.🤷‍♀️

                      garnka nie trzeba trzymac, trzymasz jedna reka kapuche widelcem czy jakimis widlami a druga reka operujesz szczypcami. Ogien czy co tam masz nie na maksa, zeby sobie rak goracem nie parowac. Wielki gar wypelniony woda i kapusta jest ciezki, nie lata po kuchence zreszta niby jak ma latac, wystarczy nie pchac garnka kapusta, sam z siebie sie nie przesuwa.
                • allijja Re: Co macie dzisiaj na obiad? 13.11.21, 03:19
                  >Ale jak tą kapustę obrobić? Żeby liście pozdejmować w miarę w jednym kawałku, bez rozdarć

                  ja nigdy nie wrzucam całej kapuchy do obgotowania a tylko liscie. Zazwyczaj bo czasmi, jak sie spieszę, to wrzucam całą kapuche (której polowa laduje w koszu, niewykorzystana).
                  Nigdy cała kapusta nie zejdzie na gołąbki. Musiałabym zrobic kilkadziesiat gołąbków, chyba na rok. I przepraszam, ale mrozona kapusta to nadaje się wyłącznie do wyrzucenia (próbowałam). Guma której nie można pogryźć...
                  Pewnie wekowane golabki sa ok ale ja mam tu małe doswiadczenie, mnie wystarcza pasteryzacja (taka na 3 tygodnie najwyżej). Próbowałam wekowania ale z mizernym skutkiem (nie chciałam narażać zdrowia rodziny) wiec dałam sobie spokój.
                  Dlatego staram się zdejmować pojedyncze liscie, delikatnie, powoli, wycinając szeroko głąb a liscie podważam łyżką. Te liscie, ktore sie rozerwą, wkladam na dno gara z gołąbkami.
                  No i warto wybierać odpowiednia kapustę juz w sklepie - dużą i niezbyt ścisłą.
                  Resztę surowej kapusty albo kiszę (w słoiku) albo wykorzystuje do surówek. Zwykle kisze bo mąż nie lubi surowej kapusty (wzdyma!) ale kiszoną chetnie zje.
                  • annaboleyn Re: Co macie dzisiaj na obiad? 14.11.21, 13:25
                    allijja napisała:


                    > Nigdy cała kapusta nie zejdzie na gołąbki. Musiałabym zrobic kilkadziesiat gołą
                    > bków, chyba na rok.

                    big_grin Uwielbiam Cię czytać, przy lekturze Twoich wynurzeń mam wrażenie, że oglądam jakieś egzotyczne zwierzątko w zoo. Z tym że tych zwierzów w klatkach zawsze mi żal. W przeciwieństwie big_grin
                    (Acz, jak się zastanowić - trochę mi żal Twojego potencjalnego potomstwa, musiałaś im wdrukować niewąskie zaburzenia odżywiania i chore myślenie o jedzeniu..)

                    I przepraszam, ale mrozona kapusta to nadaje się wyłącznie
                    > do wyrzucenia (próbowałam). Guma której nie można pogryźć...
                    > Pewnie wekowane golabki sa ok ale ja mam tu małe doswiadczenie, mnie wystarcza
                    > pasteryzacja (taka na 3 tygodnie najwyżej). Próbowałam wekowania ale z mizernym
                    > skutkiem (nie chciałam narażać zdrowia rodziny) wiec dałam sobie spokój.
                    > Dlatego staram się zdejmować pojedyncze liscie, delikatnie, powoli, wycinając s
                    > zeroko głąb a liscie podważam łyżką. Te liscie, ktore sie rozerwą, wkladam na d
                    > no gara z gołąbkami.
                    > No i warto wybierać odpowiednia kapustę juz w sklepie - dużą i niezbyt ścisłą.
                    > Resztę surowej kapusty albo kiszę (w słoiku) albo wykorzystuje do surówek. Zwyk
                    > le kisze bo mąż nie lubi surowej kapusty (wzdyma!) ale kiszoną chetnie zje.
                  • wapaha Re: Co macie dzisiaj na obiad? 14.11.21, 20:57
                    allijja napisała:

                    >
                    > Nigdy cała kapusta nie zejdzie na gołąbki. Musiałabym zrobic kilkadziesiat gołą
                    > bków, chyba na rok.

                    1lisc=1golabek
                    Lisci zdatnych do zawinięcia jest kilkanaście..


                    Chciałabym mieć tak wielka kapustę by zrobić kilkadziesiąt gołąbków. Byłby obiad na 3dni 🤪


                    • annaboleyn Re: Co macie dzisiaj na obiad? 14.11.21, 22:05
                      wapaha napisała:

                      > allijja napisała:
                      >
                      > >
                      > > Nigdy cała kapusta nie zejdzie na gołąbki. Musiałabym zrobic kilkadziesia
                      > t gołą
                      > > bków, chyba na rok.
                      >
                      > 1lisc=1golabek
                      > Lisci zdatnych do zawinięcia jest kilkanaście..
                      >
                      >
                      > Chciałabym mieć tak wielka kapustę by zrobić kilkadziesiąt gołąbków. Byłby obia
                      > d na 3dni 🤪

                      Ja czasem owijam w dwa liście, żeby wyszły mniej więcej podobne rozmiarowo. Ale nie polecam, straszna babranina. Tyle, że jak ułożysz "szwem" do dołu to się i tak zapiecze. No i część liści na dno naczynia, jako izolacja.

                      Ale o czym my tu rozmawiamy, nasza Miss Mniemanych Zaburzeń Odżywiania je jednego gołąbka jako trzy posiłki dzienne.
                      A WY JECIE WIĘCEJ???
                      >
                      >
    • allijja Re: Co macie dzisiaj na obiad? 12.11.21, 11:47
      to o której te gołąbki zaczęłaś robić skoro o 11.00 jesteś już po sniadaniu "z gołąbkiem"???
      matko bosko! ja ugotowałam raptem zupe ogórkową, przy czym wywar miałam ugotowany wczoraj. I to tez ugotowałam tylko dlatego, ze jade dzis na coroczny przeglad samochodu, z wymiana oleju, filtrów i co tam mechanik znajdzie więc wrócę dopiero wieczorem.
      Na obiad bedzie wiec tylko ogórkowa, ew. z chlebkiem.
      Zwykle za obiad zabieram sie ok. 13.00 i robie co najmniej na 2 dni.
      • annaboleyn Re: Co macie dzisiaj na obiad? 15.11.21, 06:11
        Chleb to gluten. Z Twoim metabolizmem to ja bym uważała. Nic dziwnego, że samochód musisz dawać do warsztatu - pewno zawieszenie poszło.

        Obiad o trzynastej??? Czyli bezrobotna jesteś? I tak się objadasz za nasze podatki??
        • enigma81 Re: Co macie dzisiaj na obiad? 15.11.21, 15:40
          annaboleyn napisała:

          > Chleb to gluten. Z Twoim metabolizmem to ja bym uważała. Nic dziwnego, że samoc
          > hód musisz dawać do warsztatu - pewno zawieszenie poszło.
          >
          > Obiad o trzynastej??? Czyli bezrobotna jesteś? I tak się objadasz za nasze poda
          > tki??


          O, chwilę mnie nie było na ematce ale widzę, że niektóre forumki w formie. Chamstwo nie zniknęło.
          • annaboleyn Re: Co macie dzisiaj na obiad? 15.11.21, 15:42
            enigma81 napisała:

            > annaboleyn napisała:
            >
            > > Chleb to gluten. Z Twoim metabolizmem to ja bym uważała. Nic dziwnego, że
            > samoc
            > > hód musisz dawać do warsztatu - pewno zawieszenie poszło.
            > >
            > > Obiad o trzynastej??? Czyli bezrobotna jesteś? I tak się objadasz za nasz
            > e poda
            > > tki??
            >
            >
            > O, chwilę mnie nie było na ematce ale widzę, że niektóre forumki w formie. Cham
            > stwo nie zniknęło.

            Ewidentnie Cię chwilę nie było, bo gdybyś była, to byś może nawet wiedziała, z czego drwię i co tu pisała koleżanka Alija od Jednego Pieroga. I jak elegancko to robiła.
            • enigma81 Re: Co macie dzisiaj na obiad? 15.11.21, 18:04




              > > O, chwilę mnie nie było na ematce ale widzę, że niektóre forumki w formie
              > . Cham
              > > stwo nie zniknęło.

              > Ewidentnie Cię chwilę nie było, bo gdybyś była, to byś może nawet wiedziała, z
              > czego drwię i co tu pisała koleżanka Alija od Jednego Pieroga. I jak elegancko
              > to robiła.

              Moja mea culpa, jeśli to była drwina. Nie wyłapałam czego i kogo dotyczyła. Przepraszam.
              • annaboleyn Re: Co macie dzisiaj na obiad? 15.11.21, 18:14
                enigma81 napisała:

                >

                >
                > Moja mea culpa, jeśli to była drwina. Nie wyłapałam czego i kogo dotyczyła. Prz
                > epraszam.

                W porządku smile Jak znajdę (albo jak dziewczyny znajdą?) to okażę w celach dowodowych wątek, gdzie Alija jedzie straszliwie po pracownicach budżetówki, które nic, tylko piją kawkę, a ona chce załatwić interes i jak one śmią mieć wtedy przerwę na siku??
                A w kolejnym odsądzała od czci i wiary każdego, kto zjada na jeden posiłek więcej niż - ile tych pierogów było? trzy? Tak na bogato odsądzała, były grubasy i żarłoki wink Tu, jak widzisz, też daje radę z tą kapustą i napędzaniem rynku wink
                • magdallenac Re: Co macie dzisiaj na obiad? 15.11.21, 18:25
                  Tak, każdy kto je więcej niż 5 pierogów za jednym posiedzeniem jest wstrętnym grubasem. Ona i jej mąż dziela się jednym pierogiem i mdleją z przejedzenia. Ona w ogóle za każdym razem, kiedy się odezwie ma coś równie miłego do powiedzenia. Mnie się ostatnio dostało za to, że spytałam na ematce, jak pierogi zrobić, powinnam była pytać na forach amerykańskich, bo to jest tak jakbym mieszkala w Afryce i chciała robić potrawy z manioku i pytała na ematce jak ten maniok przyrządzać. Dokładnie taka analogia wg. Leluii.
                  • annaboleyn Re: Co macie dzisiaj na obiad? 15.11.21, 18:29
                    magdallenac napisała:

                    > Tak, każdy kto je więcej niż 5 pierogów za jednym posiedzeniem jest wstrętnym g
                    > rubasem. Ona i jej mąż dziela się jednym pierogiem i mdleją z przejedzenia. Ona
                    > w ogóle za każdym razem, kiedy się odezwie ma coś równie miłego do powiedzenia
                    > . Mnie się ostatnio dostało za to, że spytałam na ematce, jak pierogi zrobić, p
                    > owinnam była pytać na forach amerykańskich, bo to jest tak jakbym mieszkala w A
                    > fryce i chciała robić potrawy z manioku i pytała na ematce jak ten maniok przyr
                    > ządzać. Dokładnie taka analogia wg. Leluii.

                    Nadal jestem dumna z Twoich pierogów! big_grin
                    Nie to, żebym się przyczyniła, ale uważam, że to szlachetna sztuka i cieszę się, że ją kultywujesz TAM, DALEKO.
                    Tylko pamiętaj, nie więcej, niż pięć na raz, Ty opasły stworze!
                    Bo potem, widzisz, do warsztatu trzeba jeździć.
    • eliszka25 Re: Co macie dzisiaj na obiad? 12.11.21, 12:01
      Gratuluję udanych gołąbków! Narobiłaś mi teraz smaka. Muszę zrobić, bo dawno już nie było.

      U mnie dziś pieczone skrzydełka z kurczaka, piure ziemniaczane i surówka z marchewki i jabłka z chrzanem.
        • eliszka25 Re: Co macie dzisiaj na obiad? 12.11.21, 22:15
          Ucieram na drobnej tarce jarzynowej marchewkę, jabłko na grubszych oczkach. Dodaję posiekaną drobno cebulę, mieszam z sokiem z cytryny - 1-2 łyżki. Wrzucam łyżkę kwaśnej śmietany i łyżkę majonezu oraz 1-2 łyżeczki tartego chrzanu ze słoiczka. Doprawiam solą, pieprzem i cukrem do smaku. Surówka wychodzi ostra i słodko-kwaśna. Jedna z moich ulubionych.

          Oczywiście proporcje są trochę na oko, bo ilość cytryny zależy od kwaśności jabłka, a chrzanu od jego ostrości. W każdym razie chrzan powinien być dobrze wyczuwalny żeby surówka nie była mdła. Jak nie chcesz, to nie musisz dawać majonezu. Z samą śmietaną też jest dobra.
    • paulownia88 Re: Co macie dzisiaj na obiad? 12.11.21, 12:09
      Dziś piekę kaczkę z pomarańczami, do tego surówka z czerwonej kapusty i pieczone ziemniaki. I rosół. Na deser kupiłam torcik węgierski u Oskroby. Nie wiem, jak wyjdzie, bo już od tygodnia nie mam smaku i gotuję "na oko".
      • arwena_11 Re: Co macie dzisiaj na obiad? 12.11.21, 13:53
        ale mi zrobiłaś smaka - dawno nie robiłam łososia. Dasz przepis? Może robisz inaczej niż ja? Ja robię z kapustą pekińską ( trochę majonezu, cytryna, sól, pieprz ). Rozmaryn w całości czy suszony?
        • wapaha Re: Co macie dzisiaj na obiad? 12.11.21, 16:20
          arwena_11 napisała:

          > ale mi zrobiłaś smaka - dawno nie robiłam łososia. Dasz przepis? Może robisz in
          > aczej niż ja? Ja robię z kapustą pekińską ( trochę majonezu, cytryna, sól, piep
          > rz ). Rozmaryn w całości czy suszony?


          wstyd ale nie ma przepisu
          Ziemniaki w łódeczki ( ćwiarki na pół ) a jak ziemniak duży to jeszcze kroję. Wrzucam do miski obsypuję solą, pieprzem, suszonym rozmarynem, dolewam oliwy i mieszam. Wstawiam na 20-25 min do piekarnika na 200 st ( połowę normalnie połowe czasu termoobieg)
          Łosoś solę pieprzę smaruję masłem, smaruję czosnkiem i na to plastry cytryny albo grejfruta - 20 min 180 -200 st
          Surówka z kapusty kiszonej-mam genialne u siebie na ryneczku, zjadam garściami
    • pepsi.only Re: Co macie dzisiaj na obiad? 12.11.21, 12:14
      Fajnie. Ostatnio zrobiłam gołąbki owinięte w kapustę włoską, jadłam pierwszy raz, no po prostu cymes wyszedł!

      U nas kotlety mielone, brukselka (z ogródka, nieskromnie dodam tongue_out ), ziemniaki purre. Kompot z wiśni.
    • szmytka1 Re: Co macie dzisiaj na obiad? 12.11.21, 12:32
      no oczywiście, że jak przeczytałam wątek o mięsie mielonym, to muszą być pulpeciki w sosie do ziemniakow i mielone. A teraz czytam o gołąbkach i o fasolce tu jest jeszcze, więc jak tylko nastąpi wyprawa do spożywczaka i bedzie ladna kapusta, to zrobię gołąbki i nakupię towaru na fasolkę.
    • lea_233 Re: Co macie dzisiaj na obiad? 12.11.21, 13:01
      U mnie obiad dwuosobowy ja i mąż bo reszta wybywa towarzysko. Do dokończenia zupa meksykańska z wczoraj. Wczoraj była też domowa pizza więc dziś raczej coś lekkiego jeszcze do tej zupy albo nawet nic.
    • lea_233 Re: Co macie dzisiaj na obiad? 12.11.21, 13:05
      Gołąbki dobra rzecz. Co roku robię jesienią/ zimą kilka razy. Mam trochę wyprawy i idzie mi dość sprawnie. Osobiście wolę z białej niż włoskiej kapusty. Grube nerwy albo zbijam tłuczkiem albo skrawam na płasko.
      Może też zrobię w weekend?