Dodaj do ulubionych

Który dom rodzinny?

12.11.21, 15:05
W wątku poniżej Magda napisała, że domem rodzinnym brata jest jego nowa rodzina. (lub coś w ten deseń).
Też tak na to patrzycie?

Wykluczając patologie rodzinne, gdzie świadomie porzucamy mentalnie i faktycznie swoich przodków, dom rodzinny dla mnie pozostaje nim na zawsze. Przy niepowodzeniach w tworzeniu nowego stadła wręcz może być wybawieniem dla "nieudacznika". Siostra, brat, mama, ojciec - nieocenione dobra! Sprawdzone od dziesiątek lat.


Obserwuj wątek
    • magdallenac Re: Który dom rodzinny? 12.11.21, 15:14
      Chyba dokonałam pewnego skrótu myślowego w tamtym wątku😀. Oczywiscie zgadzam się z Tobą i czuje dokładnie tak samo, bo też mam bardzo dobre relacje z rodziną pochodzenia. Priorytetem jednak, dla obojga małżonków/partnerów powinna być rodzina, którą razem tworzą i potrzeby tej rodziny powinny być zaspakajane jako pierwsze.
      • kokokoko_euro_spoko Re: Który dom rodzinny? 12.11.21, 15:21
        Tak myślałam, że się skróciło wink
        Potrzeby założonej przez siebie rodziny powinny być zaspokajane jako pierwsze - fakt.
        Jednak, często się zdarza, że ci nasi bracia "znikają", nie chcą utrzymywać aktywnego kontaktu z rodziną pochodzenia. Bywają też takie nasze siostry.
        Zaryzykuję: utną kontakt z rodziną pochodzenia i podobnie nie utrzymają więzi w swojej rodzinie.
        (możecie mnie już bić) smile
        • magdallenac Re: Który dom rodzinny? 12.11.21, 15:29
          Ja poczyniłam pewne założenia dotyczące autorki, ( jeśli błędne, to sorry)która w większości swoich postów przedstawia się jako skrzywdzona ofiara, na którą ciosy spadają z każdej strony. Wyobraziłam sobie tego brata, który możliwe, że ma serdecznie dosyć tego cierpiętnictwa i ciągłego narzekania i po prostu skupia się na swojej rodzinie.
        • arwena_11 Re: Który dom rodzinny? 12.11.21, 16:01
          Raczej nie bracia a faceci. Ja potrzebuję kontaktu z moimi dziećmi, rodzicami. Mój mąż musi wiedzieć, że jest wszystko ok. I to mu wystarcza - w sensie jeśli chodzi o swoją rodzinę. Do matki dzwoni raz w tygodniu, żeby się dowiedzieć co słychać. Ale jak matka zaczyna mu gadać o przysłowiowej dupie Maryni - to szybko kończy. Z bratem też gada chwilę, bardziej sms-ują. Widzą się 3-4 razy w roku. Głównie u matki.

          Ja mam z moją rodziną inaczej. Gadamy, plotkujemy. Jestem jedynaczką, ale mam rodzeństwo cioteczne z którym jestem blisko. Chociaż fakt częściej gadam z bratową niż z bratem, bo mamy wspólne hobby - genealogię.
          • umi Re: Który dom rodzinny? 12.11.21, 19:33
            Cos w tym jest, ze kontakty z rodzina jednak czesciej biora na siebie kobiety. Faceci duzo rzadziej. Moze dlatego, ze sa mniej emocjonalni i mniej nastawieni na relacje miedzyludzkie, a bardziej na zadania. A moze za leniwi po prostu. Kiedys bylo takie powiedzenie, ze corka jest corka cale zycie, a syn synem poki sie nie ozeni. Moze to sie wzielo wlasnie z tego typu obserwacji. Z drugiej strony to, ze ktos nie dzwoni czesto nie znaczy, ze w waznej sytuacji nie pomoze i nie bedzie wsparciem. Ludzie sa roznie emocjonalni i roznie wylewni.
      • angazetka Re: Który dom rodzinny? 12.11.21, 15:51
        Priorytetem - tak. Ale nie jedyną rodziną. Rodzina to także, nadal, nawet po założeniu rodziny własnej, rodzice, rodzeństwo etc. Nie można ich (mówię o normalnych relacjach) wygumkować.
    • asfiksja Re: Który dom rodzinny? 12.11.21, 15:19
      "Dom rodzinny" to dom rodziny pochodzenia. To po prostu suche znaczenie, bez sentymentów. Ten ktoś po prostu nie rozumie tego wyrażenia.
      Mówiąc, że ludzie, którzy wyzwolili się z patologicznej rodziny, ją PORZUCAJĄ jest bardzo nieładne. To raczej właśnie ci ludzie są ofiarami odrzucenia/przemocy.
      • kokokoko_euro_spoko Re: Który dom rodzinny? 12.11.21, 15:24
        asfiksja napisał:


        > Mówiąc, że ludzie, którzy wyzwolili się z patologicznej rodziny, ją PORZUCAJĄ j
        > est bardzo nieładne. To raczej właśnie ci ludzie są ofiarami odrzucenia/przemoc
        > y.

        Gdybym pochodziła z takiej rodziny, chętnie napisałabym o sobie, że porzucam ją z powodu jej patologi. Nie widzę tu nic niełądnego, czy krzywdzącego. Czy nie rozumiem Twojego toku myślenia?
        • lumeria Re: Który dom rodzinny? 13.11.21, 11:11
          "Porzucanie" ma jednak wydzwiek pejoratywny - jakoby ten, ktory odchodzi krzywdzil. Tak jak tatus, ktory porzuca dzieci i znika by nie placic alimentow. Czujesz ten odcien?

          Slowo, ktorego szukasz Koko to "UWOLNIENIE SIE"- uwalniam sie od patologii, uwalniam od zaburzonych ludzi..
    • hanusinamama Re: Który dom rodzinny? 12.11.21, 15:22
      Tu chyba chodziło o to, ze podstawową/główną rodziną tutaj powinna być ta: parter/mąz i dzieci. Bo jak sie zakłada rodzinę a nadal na piedestale stoi mamusia/rodzice to nie jest dobrze.
      U mnie domem rodzinnym jest moj własny ale ja mam słabe więzi z rodzicami.
      • kokokoko_euro_spoko Re: Który dom rodzinny? 12.11.21, 15:26
        Nie chodzi o piedestały. Nie mam na myśli nieodciętej pępowiny. Chodzi mi o utrzymywanie więzi rodzinnych na dalszych etapach życia. Przekonałam się oraz wiele osób w moim otoczeniu, że z tej wartości nie należy tak po prostu rezygnować. W tamtym wątku brat nie odbiera telefonu od siostry. Dlaczego?
    • ga-ti Re: Który dom rodzinny? 12.11.21, 15:27
      W moim obecnym domu mieszkam dłużej niż w 'rodzinnym' wink niedawno liczyłam, że dłużej mieszkam tu, gdzie mieszkam, niż w miejscowości, z której pochodzę. Więc patrzenie mi się zmienia. Tym bardziej, że moje dzieci już duże, za kilka lat zaczną swoje rodziny i domy zakładać, więc nasz dom będzie dla nich domem rodzinnym (mam nadzieję).
      Ale sentyment do domu, w którym mieszkają rodzice mam, całkiem spory. W tym domu najczęściej spotykam się z rodzeństwem, ten dom znają moje dzieci jako dom dziadków (innego nie pamiętają), z tym domem mamy sporo fajnych wspomnień.
      W mojej miejscowości rodzinnej i bliskiej okolicy mieszka spora część mojej rodziny (ciotki, wujkowie, kuzynostwo), więc ten fakt też przyciąga i rodzi miłe wspomnienia.
      Ważne są dla mnie korzenie, jakkolwiek górnolotnie to brzmi, moi przodkowie, ale też i boczne gałęzie, kuzynostwo i ich rodziny. Ale też polubiłam rodzinę męża i staram się przekazywać dzieciom wartość tej rodziny.
      Mam zakodowane jakieś takie przeświadczenie, że na bliskich zawsze można liczyć, nawet gdy się nie utrzymuje częstego kontaktu. Z drugiej strony mieszkamy dość daleko od rodziny i raczej wątpię, by moje dzieci myślały tak samo, one raczej mają ten krąg rodziny zastąpiony przez krąg znajomych (naszych i swoich).
    • igge Re: Który dom rodzinny? 12.11.21, 15:33
      Moim domem rodzinnym jest dom mój i męża plus naszych dzieci plus zwierzaków dom. Dla moich dzieci nie wiem, może i nasz dom rzeczywiście gdzie dzieciństwo spędziły.
    • iwles Re: Który dom rodzinny? 12.11.21, 15:45

      Dom rodzinny to dom, w którym się wychowałam i z którego wyfrunęłam w dorosłość, zakładając swój dom, który to będzie domem rodzinnym dla syna.
      Tak rozumiem.
    • kaki11 Re: Który dom rodzinny? 12.11.21, 18:37
      Jeśli mówię o "domu rodzinnym" to mam na myśli dom w którym się wychowałam, i nie ma to nic wspólnego z tym jak się tam czułam, i że nigdy nie chciała bym tam wrócić ja po prostu definiuję to określenie jako dom z którego pochodzę .
      Kiedy mówię o "swoim domu" myślę o tym w którym mieszkam i który tworzę z mężem. Tym który mam teraz i który na prawdę jest mój.
      Gdyby zapytać który jest dla mnie ważniejszy to oczywiście, że mój dom, i że ta część rodziny którą tu mam jest najważniejsza, ale że gdzieś się jednak wychowałam, i że w jakichś wspomnieniach to miejsce, ludzie i zwyczaje będą występować, więc określam to jako dom rodzinny.
    • extereso Re: Który dom rodzinny? 12.11.21, 19:42
      Mój dom rodzinny to chyba tam gdzie rodzice, choć oni przeprowadzili się na początku emerytury do innego domu niż ten, w którym się wychowałam,po prostu wybudowali sobie dom do swoich potrzeb, więc w sensie dosłownym nie jest to mój rodzinny dom, ale metaforycznie tak. Oczywiście " dom", moje teraźniejsze miejsce na ziemi to mój dom z mężem i dziećmi.
    • lumeria Re: Który dom rodzinny? 13.11.21, 11:23
      >domem rodzinnym brata jest jego nowa rodzina
      >dom rodzinny dla mnie pozostaje nim na zawsze [dom pochodzenia]

      Popatrz na to z punktu widzenia dziecka. Dla dzieci brata to ich dom rodzinny - ich mama, tata, rodzenstwo. I to potrzeby nieletnich dzieci sa wazniejsze niz potrzeby jakiejs cioci czy babci. Ot, taka sztafeta pokolen.
    • kosmos_pierzasty Re: Który dom rodzinny? 13.11.21, 11:29
      Dom rodzinny to ten, skąd pochodzisz. Wg mnie ta fraza może mieć zabarwienie zarówno negatywne jak i pozytywne. Dodatkowo, czy gdy fizycznie już go nie ma, to znaczy, że dom rodzinny będzie tam, gdzie zamieszkają członkowie twojej rodziny pochodzenia? Wg mnie nie. Dom to dom. Mury.
      Natomiast po prostu "dom" jest tam, gdzie czujesz się najlepiej, u siebie... Dla mnie to dom mojej rodziny - mieszkam w nim z dzieckiem, mężem i dwoma psami. To jest mój dom.
    • yuka12 Re: Który dom rodzinny? 13.11.21, 12:22
      U nas nie było patologii, ale jako takiego domu rodzinnego, w moim odczuciu, nie ma. Jest mieszkanie rodziców, w którym się wychowałam. Dla moich dzieci to mieszkanie dziadków. Jednak NIE JEST TO MIEJSCE RODZINNE. Tzn. zawsze możemy tam wpaść z krótką wizytą, dostaniemy obiad/posiłek i ciepły napój, ale nie ma tam miejsca na rodzinę. Jeżeli powinęłaby mi się noga, nie mogłabym się tam zatrzymać. Zresztą po mnie czy bracie nic nie zostało, oprócz zdjęć (i pamiątek I Komunii Świętej). Kocham mamę i brata i mam z nimi silniejszą więź niż z mężem, ale moim domem jest moje mieszkanie i mój dom, nie tam gdzie są rodzice.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka