Wesele - czy tak się teraz robi???

    • kanna Re: Wesele - czy tak się teraz robi??? 13.11.21, 22:06
      Welp, znajoma opowiadała o "weselu" po ślubie, to była Szwecja lub Kanada, nie pamiętam, w każdym razie "wesele" to było standing party , głównie z paluszkami. Goście mogli sobie kupić drinki w barze, paluszki były gratis.

      Obiad dla rodziny ( w tym kontekście) brzmi nieźle wink Choć przez ocena bym nie leciała.
      • memphis90 Re: Wesele - czy tak się teraz robi??? 13.11.21, 22:17
        No wiesz, weselicho pojmowane jako wystawna uczta trwająca do rana, z 5 daniami na ciepło, darmowym alkoholem do woli i obowiązkowym całym świniakiem po północy to taka nasza tradycja... Zachodnia Europa to raczej robi przyjęcia z max 1 daniem obiadowym, a alkohol - poza lampką szampana - często jest płatny.
    • huang_he Re: Wesele - czy tak się teraz robi??? 13.11.21, 22:10
      Mieszkacie tak daleko? Hm.
      Z suchych faktów bym uznała, że siostra twojego męża suszyła siostrzenicy głowę, że "ZAPROŚ WUJKA", a młodzi robią imprezę za swoje i nie mają ochoty płacić i ściągać przez ocean kogoś, kogo prawie nie znają. I żeby wilk był syty (zadowolona mamusia) i owca cała (nie chcą zaprosić was na wesele, a na sam ślub to już bez sensu takie zaproszenie wysyłać), to wymyślili obiad.
      Chyba nie za bardzo jesteście blisko, co?
      • gryzelda71 Re: Wesele - czy tak się teraz robi??? 13.11.21, 22:18
        Zaproś wujka, zaproś wujka da dolary....
        • huang_he Re: Wesele - czy tak się teraz robi??? 13.11.21, 22:22
          Jakie dolary, proszę cię... Bo od razu jak ktoś mieszka za granicą i tak zapraszany, to musi chodzić o kasę. A chodzi o "co ludzie powiedzą" i "to w końcu mój brat, twój wujek!"
          Sama miałam "zaproś wujka", którego absolutnie NIE CHCIAŁAM ZAPROSIĆ, bo nie.
          • gryzelda71 Re: Wesele - czy tak się teraz robi??? 13.11.21, 22:25
            Proszę cię....
            • memphis90 Re: Wesele - czy tak się teraz robi??? 13.11.21, 22:41
              Może jeszcze dewizy...?
              • gryzelda71 Re: Wesele - czy tak się teraz robi??? 13.11.21, 22:48
                Tak, dzisiejsza młodzież tak bardzo przejmuje się co jacyś ludzie pomyślą i na bank na zaproszeniach nie ma wierszyka na temat kwiatków i prezentów rzeczowych. Po prostu bardzo chcą aby wujkiem i jego zona byli z nimi w tak ważnym dniu. Znaczy dzień po.
                • memphis90 Re: Wesele - czy tak się teraz robi??? 13.11.21, 23:04
                  W tym wypadku najprawdopodobniej w ogóle NIE chcą wuja i ciotki zza oceanu, ani w dzien ślubu ani po.
        • hanusinamama Re: Wesele - czy tak się teraz robi??? 13.11.21, 22:53
          Moze maja w dupie jego dolary. Sorry ale bogaty wujek z Hameryki to legenda z poprzedniej epoki.
      • majenkir Re: Wesele - czy tak się teraz robi??? 13.11.21, 22:29
        Tylko jak nikt od nas nie pojedzie, to bratowa się na amen obrazi 😉
        • huang_he Re: Wesele - czy tak się teraz robi??? 13.11.21, 22:37
          No własnie - foch bratowej.
          Najwidoczniej strzela focha swojej córce i wam.
          Lałabym na focha, wysłałabym kartkę z życzeniami i tyle.
        • hanusinamama Re: Wesele - czy tak się teraz robi??? 13.11.21, 22:40
          NO czyli chodzi o foch bratowej. Dorosła jesteś zniesiesz to. Macie do siebie daleko.
        • 3-mamuska Re: Wesele - czy tak się teraz robi??? 13.11.21, 22:55
          majenkir napisała:

          > Tylko jak nikt od nas nie pojedzie, to bratowa się na amen obrazi 😉
          >

          Mór to wy powinniście się obrazić. Za takie zaproszenie dla gorszego sortu.
        • mrs.solis Re: Wesele - czy tak się teraz robi??? 13.11.21, 23:07
          E tam , w ramach przeprosin zapros ja na obiad 😜
        • aqua48 Re: Wesele - czy tak się teraz robi??? 14.11.21, 12:48
          majenkir napisała:

          > Tylko jak nikt od nas nie pojedzie, to bratowa się na amen obrazi 😉

          To jej problem, nie Twój.

    • mrs.solis Re: Wesele - czy tak się teraz robi??? 13.11.21, 22:12
      Chyba zartujesz. Oczywiscie, ze nie tluklabym sie tyle godzin samolotem zeby koperte przywiezc i obiad zjesc.
    • taje Re: Wesele - czy tak się teraz robi??? 13.11.21, 22:19
      Nie. W ogóle nie rozumiem problemu - jak nie chcę jechać to nie jadę. A na pewno nie leciałabym przez Atlantyk na ślub (nawet z weselem) osoby, z którą nie jestem związana emocjonalnie, rodzina czy nie rodzina. Prędzej poleciałabym na spotkanie przy kawie z przyjaciółką niż na wesele kuzynki, z którą mnie nic nie łączy oprócz 1/8 genów.
    • leni6 Re: Wesele - czy tak się teraz robi??? 13.11.21, 22:21
      A czemu zakładasz że po ślubie jest wesele? Być może to jest jakaś impreza w klubie, z weselem nie mająca nic wspólnego. Jedno co mnie dziwi to termin, najczęściej jest tak, że obiad dla rodziny jest bezpośrednio po ślubie, a impreza dla znajomych wieczorem. I nie nie poleciałabym na inny kontynent, ale na wesele też bym nie poleciała.
      • nickbezznaczenia Re: Wesele - czy tak się teraz robi??? 13.11.21, 22:22
        Bo jej o tym napisano.
        • leni6 Re: Wesele - czy tak się teraz robi??? 13.11.21, 22:28
          Sama napisała, że jej powiedziano że są 2 wesela, czyli autor tej wypowiedzi obiad uznał za wesele.
    • savignonblanc Re: Wesele - czy tak się teraz robi??? 13.11.21, 22:23
      Nie pojechalabym. To znaczy pojechalabym na ślub i olała obiad.
    • snakelilith Re: Wesele - czy tak się teraz robi??? 13.11.21, 22:32
      Jezu, macie rozkminy. Chcesz jechać, to jedziesz. Ale jeżeli szukasz wymówki by nie jechać, to jej nie potrzebujesz. Śluby dzisiaj, to żadna okazja na miarę wielkiego zdarzenia, więcej niż 1/3 małżeństw kończy się i tak rozwodem.
      W życiu bym nie leciała przez ocean na ślub siostrzenicy i pewne zapraszający w ogóle was tam nie chcą, bo chcą lajtowej imprezy, a kierują się tylko społecznym przymusem i liczą, że odmówicie.
      • huang_he Re: Wesele - czy tak się teraz robi??? 13.11.21, 22:39
        Też tak uważam.
        I jeśli, jak majenkir wyżej napisała, bratowa strzeli focha, jak nikt się nie pojawi od nich, to już sobie wyobrażam te awantury z jej własną córką.
        • 3-mamuska Re: Wesele - czy tak się teraz robi??? 13.11.21, 22:58
          huang_he napisał(a):

          > Też tak uważam.
          > I jeśli, jak majenkir wyżej napisała, bratowa strzeli focha, jak nikt się nie p
          > ojawi od nich, to już sobie wyobrażam te awantury z jej własną córką.


          Ale to problem bratowej za ma chamskie dziecko. I nie myśli racjonalnie.
          A wesele to czuje córki czy bratowej ,ze bratowa ma fochy robić.

          Jakby się spodziewała focha ze strony bratowej to bym pierwsza walnęła focha. 🙈
    • lilia.z.doliny Re: Wesele - czy tak się teraz robi??? 13.11.21, 22:41
      Nie robi sie tak teraz.
      Odpisalabym.szwagierce, czy możecie posiedziec przy tym weselu chociaz w pokoju dla służby, skoro juz przelecicie tyle tysiecy kilometrow. Serio.
      • hanusinamama Re: Wesele - czy tak się teraz robi??? 13.11.21, 22:45
        A jak to wesele w sobote jest dla znajomych w klubie to co? W magazynku na alkohol bedą siedzieć?
        • lilia.z.doliny Re: Wesele - czy tak się teraz robi??? 13.11.21, 22:52
          Wtedy w magazynku, tak
      • fantastyczna88 Re: Wesele - czy tak się teraz robi??? 13.11.21, 22:58
        To by było bardzo nietaktowne.
        • lilia.z.doliny Re: Wesele - czy tak się teraz robi??? 13.11.21, 23:17
          Najbardziej na świecie chcialabym.zachowac sie nietaktownie
    • iwles Re: Wesele - czy tak się teraz robi??? 13.11.21, 23:35

      Aż na datę spojrzałam, czy post nie jest stary.
      Spotkałam się z czymś takim w ubiegłym roku, gdy były obostrzenia i wesela do 50 osób.
      Wtedy na dwie tury:
      Część w sobotę, druga część w niedzielę. Ale było to w tym samym lokalu.

      Może to wesele nie jest tradycyjne, tylko impreza w jakimś klubie? Dlatego tylko dla młodych?
      Pewnie bym pojechała, żeby spotkać się z rodziną. Ale dzieci wzięłabym ze sobą.
    • moze_sprobowac_inaczej Re: Wesele - czy tak się teraz robi??? 13.11.21, 23:43
      Nie jestem obrażalska, ale bez przesady.
      Skork nie chcą na imprezie rodziny to cóż... nie poszłabym, ze im nie robić problemu i żeby nie musieli się ze mną spotykać.
    • obrus_w_paski Re: Wesele - czy tak się teraz robi??? 13.11.21, 23:58
      Spotkałam się z takim formatem świętowania zawarcia związku małżeńskiego aczkolwiek na ten drugi dzień raczej były zapraszane osoby z dalszej rodziny/ jacyś biznesowi partnerzy itp.

      Sam obiad jako tako mnie w ogole nie razi, po własnym ślubie nie robiłam wesela tylko zaprosiłam kilka osob właśnie na obiad.
      Na pewno nie wybrałabym się z tej okazji w jakis długi lot , ale ja ostatnio leniwa jestem, nawet do polski już mi się nie chce latać.
    • volta2 Re: Wesele - czy tak się teraz robi??? 14.11.21, 02:28
      tak, spotkałam się z czymś takim
      ślub w południe, potem pojechaliśmy sobie do własnego domu na własny obiad, by o 20 tej stawić się w znanym w warszawie pubie. na piwo, jakiś z jeden taniec się może jeszcze odbył. w tej grupie była tylko młodzież, tak mniej więcej do 30-tki wiekowo. single i jak my, małżeństwo jeszcze bez dzieci.

      teściowie byli na obiedzie - właśnie następnego dnia, proszeni na mniej więcej 15. młodzi, gdyby od razu po ślubie w południe obsłużyli starszyznę rodzinną to i wieczorem w pubie sił za bardzo by nie mieli, by się bawić do północy, że dłużej nie wspomnę

      u ciebie widać tylko focha z powodu braku zaproszenia dla twoich dzieci, co dość rozumiem, ale - to jednak do organizatora należy ocena ilu gości jest w stanie udźwignąć. do rodziny należy zaś decyzja, co z takim postanowieniem organizatora poczynić.

      jeśli zwierzyniec jest ważniejszy niż wesele siostrzenicy męża, to cóż, należy życzyć ci dobrej nocy, i nie podpowiadać, być o pomoc przy zwierzach poprosiła mających przecież czas, dorosłe dzieci.

      zapewne chodzi o folklor, chciałaś dzieciom/one chciały pokazać polskie wesele, nie? a przecież wiesz, jak wygląda, będą mogły sobie takie zorganizować, nic im nie umknie, nie bój się
      • 3-mamuska Re: Wesele - czy tak się teraz robi??? 14.11.21, 17:12
        tak, spotkałam się z czymś takim
        ślub w południe, potem pojechaliśmy sobie do własnego domu na własny obiad, by o 20 tej stawić się w znanym w warszawie pubie. na piwo, jakiś z jeden taniec się może jeszcze odbył. w tej grupie była tylko młodzież, tak mniej więcej do 30-tki wiekowo. single i jak my, małżeństwo jeszcze bez dzieci.

        teściowie byli na obiedzie - właśnie następnego dnia, proszeni na mniej więcej 15. młodzi, gdyby od razu po ślubie w południe obsłużyli starszyznę rodzinną to i wieczorem w pubie sił za bardzo by nie mieli, by się bawić do północy, że dłużej nie wspomnę


        Coś słabowite z was ludzie skoro obiad w towarzystwie matki ojca i chrzestnych dziadków, nadwyrężył by siły na zabawę wieczorem.
        Za to wy byliście w pełni sił po całonocnej zabawie na tym obiedzie brrr.


        Z tym zwierzakami pojechałaś… to nie jest kto ważniejszy a odpowiedzialność za druga istotę od nich zależną , która się wzięło do domu.
      • palacinka2020 Re: Wesele - czy tak się teraz robi??? 14.11.21, 18:46
        Ci mlodzi mieli po 60 lat, ze po slubie musieli odpoczac kilka godzin, any nastepnie wybrac sie na "piwo, i jakis jeden taniec"?
        • volta2 Re: Wesele - czy tak się teraz robi??? 14.11.21, 23:59
          no to policzmy czas
          12 w południe w kościele, co oznacza, że młoda już pewnie od 10 u fryzjera/makijaż
          czyli od 10 rano w biegu, potem chwila oddechu w kosciele i potem prosto na obiad ze starymi - do której ten obiad, jeśli by zaczęli od 14 to do 18 minimum (w końcu ludzie się też starają, ubierają, fryzują, dają kasę na prezent, nie wypada ich potraktować per noga, bo o 20 ma się imprezę w pubie, choć wierzę, że jematka tak traktuje seniorów, nie to co zwierzęta)
          o 19 jest w domu, przebiera się i pędzi na imprezę do pubu. w tym pubie są znajomi i rodzina z młodego pokolenia, wypoczęta od 13 po ślubie - ma zapał i chęci do zabawy przynajmniej do 3 rano. też się stara, fryzuje, daje prezent, by bawić się sama, bo pani młoda uwiędła w okolicy 22? bez jaj, nie trzeba mieć 60 lat, by nie chcieć tak gonić.

          między imprezą do 4 nad ranem do obiadu dla seniorów o 15 w niedzielę jest całe morze czasu na regenerację po ewentualnym kacu (to do wpisu powyżej)

          • 3-mamuska Re: Wesele - czy tak się teraz robi??? 15.11.21, 00:20
            A dlaczego młoda musi pędzić biegiem do kosmetyczki i fryzjera?
            Sporo pan młodych ma umówiona wizytę u siebie w domu.
            Albo w jednym salonie.
            Jaki to wysiłek wyjść z domu wsiąść do auta dojechać do salonu, w salonie usiąść w fotelu. W kościele chwila oddechu a w salonie to co worki z węglem dźwiga ? Ze nie ma chwili oddechu?
            Ubrać się i jechać do kościoła potem jedzie do restauracji i tez siedzi na dupie je i rozmawia no wysiłek ponad ludzkie siły.
            Ciekawe co robi w pracy cały dzień te 8 godzin chyba leży bo inaczej to trup z przemęczenia.
            Nie musi się przebierać po co? Siedzi je i jedzie tańczyć jak na weselu siedzi je tańczy i rozmawia.


            Ja miałam ślub o 13 w kościele o 14 na weselu byliśmy około 16 ,a skończyło się o 5 z hakiem. Rano miałam kosmetyczkę i włosy w jednym salonie. Ubranie to chwila bielizna , kieca ,rajstopy ,buty biżuteria i gotowe. A jeszcze szybki prysznic.
            Poprawiny w niedziele na 15 do 22-23. Całkiem spoko nie umarłam ze zmęczenia.
            • volta2 Re: Wesele - czy tak się teraz robi??? 16.11.21, 01:30
              ty widocznie jesteś bardziej zayebista niż ona, i tyle. czy już sobie poklaskałaś w autobusie?
              • 3-mamuska Re: Wesele - czy tak się teraz robi??? 16.11.21, 10:21
                volta2 napisała:

                > ty widocznie jesteś bardziej zayebista niż ona, i tyle. czy już sobie poklaskał
                > aś w autobusie?

                A co ma autobus do klaskania 😂😂😂🤦‍♀️
                Nie ,jestem normalna ,a taka młoda to jakaś mimoza, ze musi robić drzemki/odpoczywać , bo fryzjer makijaż i obiad jest ponad jej siły. Bo chyba ze to jakaś wyjątkowo chorowita osoba ale po chemoterapii wtedy oczywiście musi słuchać organizmu.

                Ciekawe czy w pracy teraz robi sobie drzemki.
                • volta2 Re: Wesele - czy tak się teraz robi??? 16.11.21, 10:43
                  ale ty sobie sama dopowiedziałaś te drzemki, ja nic o tym nie pisałam, więc dalszą konwersację musisz odbywać sama ze sobą, dobrze ci idzie.

                  to ja dywaguję, że pewnie by byli zmęczeni - nie znam powodów, dla których tak zrobili, bo młodą znam ledwo co, rodzina męża
          • palacinka2020 Re: Wesele - czy tak się teraz robi??? 15.11.21, 08:42
            Ale czym to "bieganie" rózni sie od normalnego wesela, gdzie tak samo fryzjer/kosmetyczka, kosciól, po kosciele czy urzedzie mlodzi i goscie jada na sale, wszyscy jedza obiad a potem bawia sie od 16 do 5 rano? I jakoś panny mlody masowo nie więdną. Jedyna róznica to ze w zaproponowanej przez ciebie wersji trzeba się przebrac. Przebranie sie to nie jest wejście na Rysy. W dodatku wciąż istnieją okolice, gdzie po północy zmienia się sukienkę na lżejszą, ergo taka sama praca.
            • volta2 Re: Wesele - czy tak się teraz robi??? 16.11.21, 01:28
              jak ty nie widzisz różnicy to znaczy, że nie chcesz jej zobaczyć
              i tyle, podpowiem, że ślub i wesele w jednym czasie dla wszystkich nie zaczyna się u nas ( wśród rodziny i znajomych) w południe tylko 17 najwcześniej a goście w tym samym czasie zaczynają i kończą, nie ma w zwyczaju o północy wpuszczać świeżo wypoczętej ekipy i próbować dotrzymywać im kroku. ale ty możesz się tu ponapawać własną zayebistością, zakazu nie ma. pozwól jednak ludziom organizować się jak chcą i nie komentować złośliwie z wyżyn owej zayebistości. ty dasz radę, ona widać nie chciała tak jak ty, jej prawo.
    • dr.amy.farrah.fowler Re: Wesele - czy tak się teraz robi??? 14.11.21, 09:49
      Robiliśmy ślub + obiad dla rodziny w jeden dzień i imprezę dla znajomych w następny, może to taka formuła.
    • mama-ola Re: Wesele - czy tak się teraz robi??? 14.11.21, 10:18
      Ja bym poszła na ślub i obiad, bo nie lubię wesel i bytności na nich odmawiam. Wręcz ucieszyłaby mnie taka forma świętowania. Ale to ja. Jeśli jednak w Waszej rodzinie brak zaproszenia na wesele jest afrontem, to zareaguj stosownie do tego.
    • marinella Re: Wesele - czy tak się teraz robi??? 14.11.21, 10:33
      Nie chciałoby mi się na Twoim miejscu.

      Albo impreza jest rodzinna i w imię tej rodziny się przemieszczam, albo impreza jest towarzyska, a na taka to mi się nie chce latać x kilometrów.

      Dwa lata temu na wesele zaprosiła nas kuzynka, nie mogłam przylecieć, ale kasę wysłałam w ramach zobowiązań rodzinnych.

      Niedawno dostałam zaproszenie na wesele kuzyna BEZ DZIECI, tam się ani nie wybiorę, ani nawet kasy nie wyślę, skoro moje dzieci to nie rodzina, taka jestem małostkowa.
    • ewcia.1980 Re: Wesele - czy tak się teraz robi??? 14.11.21, 10:47
      Jakieś 12 lat temu dostałam podobne "zaproszenie".
      Zaproszenie na ślub w sobotę i imprezę w klubie w niedzielę wieczorem.
      Na wesele w sobotę zaproszona była, podobno, tylko rodzina.

      Z zaproszenia nie skorzystałam głównie dlatego, że ślub odbywał się na drugim końcu Polski. A poza tym poczułam się jak gość drugiej kategorii. 🤷‍♀️
      Ale bez żalu i bez focha.
    • ruscello Re: Wesele - czy tak się teraz robi??? 14.11.21, 17:32
      Oddzielna impreza dla znajomych i obiad dla rodziny funkcjonują już od ponad 10 lat, bo sama wtedy rozważałam. Myślę, że młodzi przyjęli taką formułę, a ktoś określił ją weselem. Poza tym raczej niewiele par młodych spodziewa się przybycia gości mieszkających tak daleko.
      • 3-mamuska Re: Wesele - czy tak się teraz robi??? 14.11.21, 21:59
        Ona nie jest znajomą ,a kimś z rodziny i to dość bliskiej.
        Pierwszy raz słyszę o czymś takiem ,a w ostatnich latach było kilka tych wesel w rodzinie było.
    • mikams75 Re: Wesele - czy tak się teraz robi??? 15.11.21, 09:00
      Forma imprezy by mi zupelnie nie przeszkadzala ale nie lecialabym z tej okazji przez Atlantyk. Na zwykle wesele tez bym nie leciala. W zaleznosci od stopnia zazylosci (i nie chodzi tu tylko o koligacje ale ogolnie o to jaki mamy kontakt) wyslalabym kartke lub kartke i prezent.
    • demono2004 Re: Wesele - czy tak się teraz robi??? 15.11.21, 09:11
      Nie. Za daleko.
    • maly_fiolek Re: Wesele - czy tak się teraz robi??? 15.11.21, 10:21
      Nie leciałabym. Powodów jest kilka - nie zostałam poproszona na wesele, dlaczego ja mam się starać skoro młodzi się nie postarali i jedyne co oferują to obiad.
      Ostatnio byłam na fantastycznym ślubie - kuzynka zaprosiła całą rodzinę na ślub i wesele, w tym dużo starszych ludzi. Ci ludzie przyszli 'tylko' na ślub i poprawiny-obiad dedykowany głównie dla nich w niedzielę. Na weselu się nie pojawili ze względów logistyczno-zdrowotnych ale za to zostali dowiezieni na następny dzień na obiado-kolację (chyba z 6 h trwała). Cudownie było, choć inaczej.
    • trut_u Re: Wesele - czy tak się teraz robi??? 15.11.21, 10:28
      W obecnych czasach robi się różne dziwne rzeczy. Obstawiam, ze wybrali taką formę, bo mamy dynamiczną sytuację epidemiologiczną tongue_out Słowem - nikt nie wie, co będzie za parę miesięcy i jak się na to przygotować. Może dlatego od razu zaplanowali imprezę w dwóch odsłonach. A czy chce Wam się jechać, to inna sprawa.
    • chococaffe Re: Wesele - czy tak się teraz robi??? 15.11.21, 11:48
      Nie leciałabym bez względu na to czy to wesele, obiad itd itp. Tak długa podróż ma sens moim zdaniem na minimum tydzień- a wtedy wszystko jedno czy obiad czy "wesele"
    • zacja Re: Wesele - czy tak się teraz robi??? 15.11.21, 19:57
      Skoro młodzi sobie taką formę świętowania z bliskimi wybrali, to w czym problem? Jednego dnia robią imprezę dla znajomych (tzw. młodych), drugiego dnia - dla rodziny. W dobie covida całkiem rozsądnie, bo pewnie wejdą niedługo znowu ograniczenia w ilości osób na przyjęciach, więc zabezpieczają się przed odwołaniem imprezy. Twoja teściowa te obydwie imprezy nazywa weselami, a państwo młodzi jedną nazywają obiadem dla rodziny, a drugą - nie wiadomo. Może niezobowiązującą imprezą w klubie? Przecież chyba nie wolałabyś być zaproszona na tę klubową imprezę z obcymi ludźmi? W każdym razie nie wymyślili dla Ciebie jakiegoś dodatkowego "gorszego" przyjęcia, tylko zaprosili Cię na to, na którym będzie rodzina. Jedyny zgrzyt to to, że po ślubie rodzina idzie do domu, a to właśnie obiad dla rodziny powinien odbyć się jako pierwszy, żeby babć albo schorowanych wujków nie fatygować dwa razy. No ale może nie mają takich gości, a Ty i mąż możecie spędzić wieczór po ślubie z bratem męża, a w niedzielę pójść z nim na ten obiad. Jeśli chodzi o niezaproszenie Twoich dzieci - niestety więzi rodzinne rozpadają się. Co rusz słyszę/czytam teksty w rodzaju "Zapraszamy tych, których my chcemy, a rodzice nam wciskają jakieś ciotki, pociotków". Tutaj ciotka i wujek zostali wzięci pod uwagę, ale kuzynostwo już nie. Taki syndrom czasów. W kazdym razie ja bym się tłukła przez ten Atlantyk, gdybym się chciała spotkać z rodziną. A gdybym nie chciała, to wykręciłabym się odległością/zagrożeniem covidowym/zdrowiem. Ale nie obraziłabym się, że nie przewidziano imprezy do białego rana, tylko obiad.
      • 3-mamuska Re: Wesele - czy tak się teraz robi??? 15.11.21, 23:09
        Skoro młodzi sobie taką formę świętowania z bliskimi wybrali, to w czym problem? Jednego dnia robią imprezę dla znajomych (tzw. młodych), drugiego dnia - dla rodziny

        A skąd ta pewność?
        • zacja Re: Wesele - czy tak się teraz robi??? 15.11.21, 23:29
          tak powiedziała wątkodajce teściowa (poszukaj na początku wątku)
    • akn82 Re: Wesele - czy tak się teraz robi??? 15.11.21, 22:23
      Dziwaczne. A Państwo młodzi nie mają może zamiaru do was zadzwonić? Na ogół z zaproszeniem się jeździ osobiście. A oni nawet telefonu nie wykonają? Wtedy moglibyście wyjaśnić o co chodzi... A tak to też nie wiedziałbym jak to rozumieć.
    • smietanka_towarzyska Re: Wesele - czy tak się teraz robi??? 16.11.21, 10:43
      Ale co dla Ciebie za różnica, czy impreza tuz po czy na drugi dzień, zza Atlantyku chyba nie przylecicie na 6 godzin?
      Mnie by było na rękę, ślub w sobotę, spokojnie wracam sobie do hotelu i następnego dnia spotykam się z rodziną na obiedzie, bez pośpiechu, bez presji, bez durnych weselnych zwyczajów. Sytuacja idealna.
Pełna wersja