aniadawid1
14.11.21, 12:26
Syn ma 18 lat. Uczy się. Zostało mu jeszcze 1,5 roku nauki w szkole średniej a później studia.
Gdy syn miał dwa lata sądownie miałam zasądzone alimenty 500zł, z czasem ojciec dziecka dołożył 400zł ale nie jest to sądownie. Od ok 8 lat dostaję te 900zł. Teraz wszystko drożeje, zaczęłam notować wydatki i okazuje się, że alimenty nie pokrywają nawet połowy wydatków na dziecko. Nie licząc miesięcy gdzie są większe wydatki np wakacje, podręczniki wychodzi ok 2200zł. Ojciec zarabia 14-17 tys. na rękę (własny interes).
Dobrowolnie nie liczę, że da więcej na dziecko. Zostaje sąd. Czy warto brać adwokata?