Dodaj do ulubionych

Czy mam szansę na wyższe alimenty dla dziecka?

14.11.21, 12:26
Syn ma 18 lat. Uczy się. Zostało mu jeszcze 1,5 roku nauki w szkole średniej a później studia.
Gdy syn miał dwa lata sądownie miałam zasądzone alimenty 500zł, z czasem ojciec dziecka dołożył 400zł ale nie jest to sądownie. Od ok 8 lat dostaję te 900zł. Teraz wszystko drożeje, zaczęłam notować wydatki i okazuje się, że alimenty nie pokrywają nawet połowy wydatków na dziecko. Nie licząc miesięcy gdzie są większe wydatki np wakacje, podręczniki wychodzi ok 2200zł. Ojciec zarabia 14-17 tys. na rękę (własny interes).
Dobrowolnie nie liczę, że da więcej na dziecko. Zostaje sąd. Czy warto brać adwokata?
Obserwuj wątek
      • bistian Re: Czy mam szansę na wyższe alimenty dla dziecka 14.11.21, 13:14
        marzeka11 napisała:

        > A skąd wiesz, że nie da więcej? Rozmawiałaś już? Bo piszesz, że sądownie miałaś
        > 500 zł, a ojciec dziecka dołozył 400.

        Ojciec dał 900, dziecko dostało jeszcze 500 z zasiłku, więc do 2200 matka dołożyła 800 zł, mniej, niż ojciec.
        Wypada porozmawiać z ojcem, ale samemu też się wziąć do roboty. Jeśli oboje dołożą, będzie lepiej.
          • bistian Re: Czy mam szansę na wyższe alimenty dla dziecka 15.11.21, 19:50
            ichi51e napisała:

            > No i 500* sie skonczylo wiec niech ojciec wyskakuje z kasy jak juz panstwo nie
            > pcha sie zeby latac dziure w maminym budzecie.Pomijajac ze ojciec daje mniej ni
            > z 50% kasy a matka wyskakuje z reszty i jeszcze dodaje starania wlasne…

            Weź się ogarnij, jak Cię lubię big_grin
            Jakie starania wobec starego pełnoletniego konia? wink
            Już wyliczyłem, że ojciec daje więcej kasy, niż matka, ale przecież nie o to chodzi. Głównie, chodzi o szacunek, jeśli się więcej włoży, to zazwyczaj się więcej dostaje. I tutaj, synowi wypada powiedzieć, że np. to, co ojciec robi i go kręci, niespecjalnie kręci syna, ale czegoś chciałby się nauczyć, to jest zupełnie inaczej odbierane, bo to jest szacunek dla człowieka, który jest naszą rodziną. Matki, zazwyczaj stosują strategię, daj X i spadaj z mojego życia i życia naszego dziecka, bo w sumie, to jesteś śmieciem, ja jestem zajebista big_grin
            • ichi51e Re: Czy mam szansę na wyższe alimenty dla dziecka 15.11.21, 20:03
              Wystarczy ze sie z nim meczy w domu pod jednym dachem… karmi tez pewnie. to tez ja kosztuje. Choc oczywiscie dla ojca to pewnie sam miod i by sie zamienil… a sory jakos 10 lat na to nie wpadl…

              Ale zgadzam sie ze matki dziwne bywaja - moja eks bratowa po latach wpadla na pomysl ze dziadkowie emeryci ktorym wysylala dziecko najmarniej dwa razy w miesiacu na weekend (plus wszystkie inne dni kiedy jej wypadlo) w sumie nic dla dziecka nie zrobili i powinni mu dac… mieszkanie bo dziubdzius ma 18 lat juz…
            • anielka_667 Re: Czy mam szansę na wyższe alimenty dla dziecka 15.11.21, 20:21
              bistian napisał:


              > Już wyliczyłem, że ojciec daje więcej kasy, niż matka, ale przecież nie o to ch
              > odzi.

              Ojciec daje 900 a matka 1300 (w miesiącach bez ekstra wydatków, więc realnie więcej).
              Jak ci wychodzi że ojciec daje więcej?

              Zrób eksperyment myślowy: zamień ojca z matką w tej opowieści to może łatwiej zrozumiesz o co chodzi..
                    • bistian Re: Czy mam szansę na wyższe alimenty dla dziecka 16.11.21, 18:17
                      jeste_m_sobie napisał(a):

                      > Pozwól sobie zauważyć, że matka dziecka też będzie spłacać[500+], i to już niebawem,
                      > więc obciążenia się zerują, jeśli już.

                      Tak, będzie spłacać z pensji 2600 zł czy coś koło tego i zaraz pójdzie na emeryturę, bo już się zmęczyła. smile
                      Śmieszy mnie takie podejście, gdy matki cały czas dokładają, chociaż nie mają. Praca po 6 godzin realnie, czasami mniej, godzina na picie kawy i druga na pogaduchy, a potem się dziwią, że zarabiają mało.
                      A jeszcze o tym zasiłku i alimentach, mówi się żeby alimenciarze nie patrzyli na zasiłek 500+ plus, ale jak nie patrzeć, gdy to w sumie strona więcej zarabiająca, funduje albo będzie spłacać w przyszłości? Poza tym, dziecko ma te pieniądze, matka w sumie też alimenciara, liczy na te pieniądze.
                      Jasne, że rodzice powinni się dogadywać i podejmować racjonalne decyzje, a rodzic zajmujący się dzieckiem, ma mniejsze możliwości dorobienia. Ale nie żartujmy, że pełnoletniemu facetowi, daje wkład w postaci opieki własnej
              • bistian Re: Czy mam szansę na wyższe alimenty dla dziecka 15.11.21, 21:03
                anielka_667 napisała:

                > Ojciec daje 900 a matka 1300 (w miesiącach bez ekstra wydatków, więc realnie wi
                > ęcej).
                > Jak ci wychodzi że ojciec daje więcej?

                W jaki sposób, jeżeli wydatki na "dziecko" są w wysokości 2200 zł? A trzeba doliczyć 500 zł zasiłku na dziecko.
                Teraz, już ten w sumie chłop nie dostaje tych 5 stówek, stąd afera.
                Ja znam mnóstwo takich sytuacji, gdy matka zarabia z 2,5 tys., a dokłada do dzieci 3 tys., sama żywiąc się energią kosmiczną wink
                • anielka_667 Re: Czy mam szansę na wyższe alimenty dla dziecka 15.11.21, 22:12
                  No a to jest inna sytuacja i handluj z tym.

                  I po raz kolejny: na dorosłe dzieci nie ma 500+ (zresztą nawet jak jest to nie prezent dla alimenciarzy). Jakoś tutaj patrzysz wstecz, a jak była mowa o opiece to nagle "ale jaka opieka nad dorosłym chlopem". Czyli jak ci w rachunkach to potrzebne to bierzesz pod uwagę przeszłość, a jak trzeba liczyć ile się ta harpia nachapała to już liczy się tylko tu i teraz.

                  Rzadko to piszę, ale współczuję twoim dziecią.
            • eliksir_czarodziejski Re: Czy mam szansę na wyższe alimenty dla dziecka 15.11.21, 22:18
              bistian napisał:

              > ichi51e napisała:
              >
              > > No i 500* sie skonczylo wiec niech ojciec wyskakuje z kasy jak juz panstw
              > o nie
              > > pcha sie zeby latac dziure w maminym budzecie.Pomijajac ze ojciec daje mn
              > iej ni
              > > z 50% kasy a matka wyskakuje z reszty i jeszcze dodaje starania wlasne…
              >
              > Weź się ogarnij, jak Cię lubię big_grin
              > Jakie starania wobec starego pełnoletniego konia? wink
              > Już wyliczyłem, że ojciec daje więcej kasy, niż matka, ale przecież nie o to ch
              > odzi. Głównie, chodzi o szacunek, jeśli się więcej włoży, to zazwyczaj się więc
              > ej dostaje. I tutaj, synowi wypada powiedzieć, że np. to, co ojciec robi i go k
              > ręci, niespecjalnie kręci syna, ale czegoś chciałby się nauczyć, to jest zupełn
              > ie inaczej odbierane, bo to jest szacunek dla człowieka, który jest naszą rodzi
              > ną. Matki, zazwyczaj stosują strategię, daj X i spadaj z mojego życia i życia n
              > aszego dziecka, bo w sumie, to jesteś śmieciem, ja jestem zajebista big_grin

              Szkoda że dla matek i ich pracy żadnego szacunku nie ma. Wychowanie człowieka to jest taka niewidzialna dla facetów robota. Niewidzialna dopóki samemu dupy nie trzeba przy dziecku przysiąść.
              • eliksir_czarodziejski Re: Czy mam szansę na wyższe alimenty dla dziecka 15.11.21, 22:23
                eliksir_czarodziejski napisała:

                > Szkoda że dla matek i ich pracy żadnego szacunku nie ma. Wychowanie człowieka t
                > o jest taka niewidzialna dla facetów robota. Niewidzialna dopóki samemu dupy ni
                > e trzeba przy dziecku przysiąść.

                Sorki, wtedy tatuś się wymiga "czymś super ważnym", nudne i żmudne siedzenie z dzieckiem czy dopatrywanie " starego konia" zrzuci z powrotem na matkę albo babkę i pach, robota znów staje się niewidzialna.
            • 152kk Re: Czy mam szansę na wyższe alimenty dla dziecka 16.11.21, 19:11
              Tu jest tyle bzdur że aż oczy piekąsad
              o synu: " starego pełnoletniego konia" a jednocześnie : "Matki, zazwyczaj stosują strategię, daj X i spadaj z mojego życia i życia naszego dziecka, " To w końcu o jaką relację chodzi? Ojciec - dorosły syn czy ojciec - matka? Jak nienawidzę matki mojego dziecka (pewnie z wzajemnością) to dziecka też nienawidzę i nic mu nie zamierzam dać - czy o to chodzi?
              "Głównie, chodzi o szacunek, jeśli się więcej włoży, to zazwyczaj się więcej dostaje" Kto tu kogo ma szanować? Ojciec syna czy syn ojca? I co to ma wspólnego z wysokością alimentów? Szacunek syna chcesz sobie za alimenty kupić?
              A to co to miało być - bo zrozumieć się tego kompletnie nie da: "I tutaj, synowi wypada powiedzieć, że np. to, co ojciec robi i go kręci, niespecjalnie kręci syna, ale czegoś chciałby się nauczyć, to jest zupełnie inaczej odbierane, bo to jest szacunek dla człowieka, który jest naszą rodziną"???
              • bistian Re: Czy mam szansę na wyższe alimenty dla dziecka 16.11.21, 20:29
                152kk napisała:

                > Tu jest tyle bzdur że aż oczy piekąsad
                > o synu: " starego pełnoletniego konia" a jednocześnie : "Matki, zazwyczaj stosu
                > ją strategię, daj X i spadaj z mojego życia i życia naszego dziecka, " To w koń
                > cu o jaką relację chodzi?

                Nie chodzi o relację, tylko chodzi o układ. Wygodniej jest się rządzić samej, pod warunkiem, że ma się komfort nieliczenia każdej złotówki. Ale wtedy ta druga strona, ma bardzo pod górkę z tworzeniem relacji z dzieckiem. Chyba teraz zrozumiałe?

                > "Głównie, chodzi o szacunek, jeśli się więcej włoży, to zazwyczaj się więcej do
                > staje" Kto tu kogo ma szanować? Ojciec syna czy syn ojca?

                A to się wyklucza? Obaj siebie nawzajem, często za różne sprawy, a pozytywna akceptacja też się przydaje.

                > I co to ma wspólnego
                > z wysokością alimentów? Szacunek syna chcesz sobie za alimenty kupić?

                Alimenty są na uzasadnione potrzeby, reszta jest prezentem, wsparciem, rozwijaniem zainteresowań itd.
    • bistian Re: Czy mam szansę na wyższe alimenty dla dziecka 14.11.21, 13:12
      aniadawid1 napisała:

      > Dobrowolnie nie liczę, że da więcej na dziecko. Zostaje sąd. Czy warto brać adw
      > okata?

      Wypada najpierw porozmawiać z ojcem syna. Pokazać wydatki, porozmawiać uczciwie, bez oskarżania. Może ojciec to przemyśli? Ale, najpierw zapytaj syna, czy możesz porozmawiać w jego imieniu?
        • 152kk Re: Czy mam szansę na wyższe alimenty dla dziecka 15.11.21, 08:39
          Być może teoretycznie umie ogarnąć, ale stosuje takie mechanizmy jak wyżej bistian i jak wielu "byłych" ojców. Tj. nieważne, że ojciec ma dobre dochody i spokojnie stać go na wyższe alimenty, ważne żeby płacił jak najmniej (bo przecież to nie dziecku daje tylko na tipsy mamusiwinkwinkwink, a matka wzięła się do roboty (jakie ona ma dochody nie wiemy - ale bistian zapewne założył, że znacznie niższe niż ojciec, bo przecież każda była żona to nierób i pasożyt). Czyli - standardowo: matka ma zawsze obowiązek (nawet jeśli nie wiadomo, czy ma możliwości - to jej problem, jeśli jest np. chora) , a ojciec i tak dobry, że daje te 900 (mniej niż 1/10 swoich dochodówwinkwink
          Więc zanim się pójdzie do sądu warto ojca uświadomić, że syn to nie jest "była" rodzina, tylko aktualna (i zawsze będzie), zatem - ojciec powinien nie tylko go utrzymywać (oczywiście w rozsądnych granicach i finansowych i czasowych - ale tutaj na pewno nie są przekroczone), ale i więcej się interesować jego potrzebami. Czy to zadziała - wątpię. Ale szansa jakaś jest.
          • no_easy_way_out Re: Czy mam szansę na wyższe alimenty dla dziecka 15.11.21, 13:27
            > Czyli - standardowo: matka ma zawsze obowiązek (nawet jeśli nie wiadomo, czy ma możliwości - to jej >problem, jeśli jest np. chora) , a ojciec i tak dobry, że daje te 900 (mniej niż 1/10 swoich >dochodówwinkwink

            Dobra dobra.
            Z tym standardowo to jedyne co slysze od zawsze, to ze matka zawsze to by serce na talerzu dziecko, a Ci ojcowie to tacy zli, i oszczedzac tylko chca, bo nie wiedza jakie te potrzeby dziecka ogromne.

            Jak czesto jest tak, ze nie chodzi o faktyczne potrzeby dziecka tylko latwa kasiore to wiem od dawna.

            Teraz od paru miesiecy mam proste potwierdzenie tego.

            Matka mojej corki 10 lat dostawala ode mnie pieniadze.
            czasami bylo, ze malo, ze nalezaloby wiecej, bo te potrzeby takie duze.
            Sama do pracy na pelny etat nigdy nie poszla, caly czas pol.

            Role od pol roku sie odwrocily. Corka jest ze mna. Tylko ze mna (wtedy bywala u mnie, lecz jednak mniejszosc czasu).
            Jak myslisz, ile matka jej orki czuje sie w obowiazku placic alimentow, z powodu tych duzych potrzeb dziecka, ktorych udowadniac w zaden sposob nie musiala (bo tylko matki wiedza jak duzo wszystko kosztuje) ?

            Myslisz, ze placi wiecej niz ja jej, gdyz ona rozumie ile dziecko kosztuje? Nie.
            Myslisz, ze placi tyle samo? Nie
            myslisz, ze placi chociaz polowe?
            Nie.

            Od pol roku z jej obliczen najwyrazniej wyszlo, ze nie nalezy sie zupelnie nic.
            W sumei to mam sie fajnie i powinienem sie cieszyc, bo ja nie musze placic alimentow.
            A corka i jej potrzeby? a tam, jakie potrzeby... kto by sie nimi przejmowal.
            Skupmy sie lepiej na tym, jacy faceci to swinie i kombinatorzy , a nie jakies tam faktyczne potrzeby dziecka.
              • no_easy_way_out Re: Czy mam szansę na wyższe alimenty dla dziecka 15.11.21, 14:07
                >Czyli zostałeś potraktowany tak, jak jakieś 80% kobiet, którym przyznano alimenty na dzieci.

                Nie.
                80% kobiet, ktorym przyznano alimenty na dzieci, nie placily poprzednie 10 lat 120 miesiecznych alimentow.
                Wiec porownanie o kant posladkow potluc, choc wiem, ze jedyne co widzisz w tej krotkiej opowiastce to szanse, zeby dopiec facetowi.
                Niewazne, ze czarno na bialym facet zachowywal sie przyzwoicie, a babka pokazala, co lzawe teksty o biednych dzieciach to element ich gry.

                Ze wg ciebie jak zwykle wina faceta, to mnie nie dziwi.

                Fact placi wszystkie alimenty od zawsze - nic go nie usprawdiwliwia ch.. i podly gnoj, uciekl od dziecka.
                Kobieta nie placi nic - wszystko ok.

                Wina faceta

                ematka classic
                  • no_easy_way_out Re: Czy mam szansę na wyższe alimenty dla dziecka 15.11.21, 14:31
                    Generalnie z kazdym takim tekstem wystawiasz kolejna laurke wyjatkowo czestym podejsciu kobiecym do kwestii alimentacyjnych i kwestia co powinen/musi ojciec a co powinna/musi kobieta.
                    Autentyczne potrzeby dziecka na dalszym planie - w tej kwestii najwazniejsze jest gloryfikowanie trudow i znojow matek i oczernianie facetow, za wszelka cene, zupelnie niezaleznie od sytuacji i okolicznosci.
                    A gdzie w tym wszystkim dziecko? To juz nietakie wazne.

                    Tu nie ma odcieni szarosci.

                    W zasadzie nie ma o czym w tym temacie tu dyskutowac.
                    • thank_you Re: Czy mam szansę na wyższe alimenty dla dziecka 15.11.21, 14:43
                      Tu nie ma odcieni szarości - jest brutalna statystyka, którą możesz odszukać - ilu ojców występuje o opiekę nad dziećmi (czemu zostawiłeś córkę z chora matka?), ile czasu poświęcają dzieciom ci ojcowie (w miesięcu, możesz przeliczyć te godziny na dni) oraz ilu z zobowiązanych do alimentacji nie płaci.

                      Dopiero potem przejdź do swojego przypadku, który możesz określić promilem i zejdź z matek. smile
                        • thank_you Re: Czy mam szansę na wyższe alimenty dla dziecka 15.11.21, 14:54
                          Bo jesteś wyjątkiem, a piszesz o kobietach jakby wszystkie takie były. Więc o wyjątkach pisz jak o wyjątkach, a gdyby wziąć statystykę pod uwagę to do niedawna 86% FACETOW nie płaciło alimentów na swoje dzieci, jeśli przelozysz to na ilość kobiet, które miały dzieci przy sobie to ci wyjdzie, kto tu jest ch... - matki czy ojcowie. Oraz czy warto twój czy mój JEDNOSTKOWY przypadek przykładać do całości.
                            • margerytka73 Re: Czy mam szansę na wyższe alimenty dla dziecka 15.11.21, 15:15
                              no_easy_way_out napisał:

                              > Juz nie wymyslaj. Oczywiscie, ze nie wszystkie.
                              >
                              > Jest tak jednak czesciej, niz by wiele z Was chcialo przyznac.
                              Nie dyskutuje tu bo Cię zakrzyczą.
                              Był kiedyś wątek kobiety, która związała się z facetem, który płacił alimenty. Ex żonie wiecznie było mało, wiecznie za mało, bo wychowanie dziecka kosztuje jak mawiała. Ten facet uczciwie płacił. Aż do momentu gdy matka, ta jego ex żona poznala kogoś i postanowiła spróbować życia od nowa, czytaj opiekę nad dzieckiem oddala ojcu . Teraz ona miała placic alimenty. Płaciła 500zl, z płaczem, że przecież to za dużo potem płaciła 200 zł, albo wcale. On w końcu machnął ręką na to.
                              Szkoda tylko tego syna, matki na oczy nie chce widzieć.
                              Co prawda ojciec jest dla niego dobry, ta jego nowa kobieta też matkowała mu jak mogła, ale uraz pozostał i skaza na całe życie.
                              Szkoda, że są takie sytuacje. Nie powinno tak byc. A pazernych i cwanych ludzi trzeba się wystrzegać.
                              • no_easy_way_out Re: Czy mam szansę na wyższe alimenty dla dziecka 15.11.21, 15:31
                                >Szkoda, że są takie sytuacje. Nie powinno tak byc. A pazernych i cwanych ludzi >trzeba się wystrzegać

                                Dokladnie tak.
                                Pazernosc nie ma jednej plci.
                                Plec uznana przez wiele ematek za pazerna, wcale pazerna zawsze nie jest, a plec uznana za niepzaerna, pazerna jak najbardziej potrafi byc.

                                Nie wiem czy czytalem ten watek, o ktorym piszesz. Prawdopodobnie ten nie, ale byla tu jedna forumka kiedys (ta od glutenu chyba - ale moglem ksywy poplatac), ktora miala tego typu podobna sytuacje i pisala o tym kilkukrotnie. Nie znam jej od A do Z, ale brzmialo podobnie, pamietam.

                                O tym, ze dyskutowanie tu czesto nie ma sensu wiem - ale chyba wszyscy tu popelniamy ten blad, ze wdajemy sie w dyskusje za bardzo nawet wtedy, kiedy widac ze to droga donikad.
                                • bistian Re: Czy mam szansę na wyższe alimenty dla dziecka 15.11.21, 17:42
                                  thank_you napisała:

                                  > Może teraz o 86% facetów, którzy nie płacą alimentów? Czy będziemy się jednak s
                                  > kupiać na tych szlachetnych promilach? big_grin

                                  Przecież to jest nieprawda. Te 86% to mężczyźni, za którymi gania komornik. Ilu jest pozostałych, nie wiemy. Za częścią nie gania komornik, płacą, jak się należy, inna część, to rodzice, którzy się porozumieli, mieszkają osobno, ale się oboje partycypują w kosztach i wychowaniu dzieci.
                                  A co do tych kilkunastu tysięcy zarobków, mam duże wątpliwości. Najłatwiej się liczy czyjeś dochody. A może to być brutto? A jeszcze trzeba zapłacić raty za maszyny, bez których nie ma zarobków? Utrzymać samochód, którym się jedzie do klienta? itd. Różnie bywa, ja to zawsze przyjmuję z wątpliwościami, czy ktoś kogoś oskarża, czy tamta strona się chwali, że tyle zarabia.
                                  A tutaj, według mnie, matka się zorientowała, że dziecko traci dodatki i ma problem. Ojciec też niekoniecznie wie, jak to jest z tymi zasiłkami, nie musi się orientować. Wypadałoby ze sobą porozmawiać.
                                  Syn też mógłby czasami się pochwalić, co robi? Fajnie jest, gdy się wie, że pieniądze dają jaką wartość dodaną, to motywuje. Ja wiem, facet jest od roboty, jak d... od ... W każdym razie, na tym forum smile
                                  • thank_you Re: Czy mam szansę na wyższe alimenty dla dziecka 15.11.21, 22:46
                                    Wiemy. 14%. Tak było do czasu, gdy ostatni raz zerkałam na te statystyki.

                                    Wiesz co to jest DOCHÓD? I czym się różni od przychodu? Dżizas.

                                    Ojciec nie musi się orientować? big_grin A co w ogóle musi ojciec? big_grin Zrobić marny przelew i oczekiwać wdzięczności? Łaski nie robi, a o relację rodzic - dziecko sam niech najpierw zadba.

                                    Już, dość tych bzdur.
                      • no_easy_way_out Re: Czy mam szansę na wyższe alimenty dla dziecka 15.11.21, 14:51
                        Nie widzisz paradoksu?

                        chcesz, abym grzebal w jakichs statystykach, z ktorych by mialo wynikac jakim ja jestem wyjatkiem.

                        z jednej strony chcesz pokazac jakim ja jestem wyjatkowym (czy chcesz tego czy nie to do tego zmierzaja twoje teskty) - a z drugiej strony tekstami walisz, jakby moje zachowanie bylo nudnie standardowe "phi, wzrusz total", iroznizowanie "latwe histroryjki" , "biedni faceci".

                        Nie ma tu nic a nic zainteresowania dzieckiem.
                        Kropka.
                        • thank_you Re: Czy mam szansę na wyższe alimenty dla dziecka 15.11.21, 14:56
                          Bo jest! Piszesz o swojej eks i przekładasz jej zachowania na zachowania wszystkich kobiet uprawnionych do alimentów. To naprawdę mało smaczne biorąc pod uwagę te statystyki - miażdżące dla płodzimierzy.

                          Mam nadzieję, że teraz - wraz ze zmianami w prawie - coś się ruszyło w tej kwestii.
                          • no_easy_way_out Re: Czy mam szansę na wyższe alimenty dla dziecka 15.11.21, 15:15
                            thank you - NIE przykladam jej zachowania na wszystkie.

                            Naprawde, nie ma juz co sie rozpisywac.

                            Mam cicha nadzieje, ze tak naprawde to serio wiesz, o co naprawde powinno w tym chodzic , a Twoje zale i wysrywy w kierunku facetow jako praktycznie jednolitego plemienia to wynik Twoich osobistych doswiadczen z Twoim dzieckiem i skrzywionej wizji mezczyzny.

                            Widze pewne schematy i tu widze ich potwierdzenie, niestety. Ale nie, nie oceniam kazdej kobiety jakby wszystkie byly jednolita masa z scentralizowanym mozgiem.
                            I to samo polecam Tobie w kierunku jakiekolwiek grupy ludzi, np. mezczyzn.

                            Tak zdrowiej
                            • thank_you Re: Czy mam szansę na wyższe alimenty dla dziecka 15.11.21, 15:30
                              W odróżnieniu od ciebie nie mam żadnych żali ani wysrywów w kierunku facetów, bo moje decyzje były moimi decyzjami, więc nie mogę mieć żalu o brak alimentów. big_grin Współczuję jedynie kobietom, dla których alimenty to istotna pozycja w budżecie i że muszą o te alimenty walczyć, bo facetowi zarabiającemu 14-17 k nie przyjdzie do głowy, aby samemu zaproponować płacenie więcej niż 900 zł na maturzystę.

                              Nie mam też żadnej skrzywionej wizji mężczyzny, wręcz przeciwnie, pozdrawiam wszystkich moich zajebistych eks oraz kolegów płacących na dzieci bez szemrania lub wychowujących swoje dzieci bez wchodzenia sobie w szkodę z eks. smile To jest moja wizja mężczyzny, a nie popaprańcy myślący, że za te kilkaset zł matki robią sobie tipsy.
                    • thank_you Re: Czy mam szansę na wyższe alimenty dla dziecka 15.11.21, 14:45
                      Buahaha, gdzie w tym wszystkim jest dziecko? big_grin Moje było zawsze przy mnie - bo ja byłam gwarantem finansowania, spokoju, dobrobytu i poprawnego rozwoju emocjonalnego/społecznego/intelektualnego i fizycznego. big_grin Tylko jakiś ciul może zapytać w takiej sytuacji: a gdzie w tym wszystkim dziecko? I sam odpowiedzieć, ze jest nieważne. big_grin big_grin big_grin
                    • 152kk Re: Czy mam szansę na wyższe alimenty dla dziecka 15.11.21, 14:54
                      Ale zaraz - jak córka była u matki to Ty płaciłeś alimenty - tak? Nie piszesz jak wysokie były alimenty ani jakie były Twoje dochody - czy Twoja sytuacja była analogiczna jak w pierwszym wpisie - tj. płaciłeś mniej niż 1/10 swoich dochodów? I uważałeś, że to jest nie jest w porządku, bo matka się upasła na twojej krzywdzie (bo powinieneś jeszcze mniej płacić?). Jeśli miałeś - jak w poście startowym - 14-17 tys. na rękę - a córce dawałeś 900 zł to jak bardzo miałeś na względzie "Autentyczne potrzeby dziecka" a jak bardzo to, żeby dla siebie zatrzymać jak najwięcej i pogrywać z matką - bo ona taka pasożytka, zawsze tylko na pół etatu pracowała. Naprawdę myślisz, że za 900 zł to matka i dziecko utrzyma i na siebie jeszcze ma ?
                      Jak córka jest u ciebie to powinna płacić matka. Dlaczego nie płaci? Może dlatego że jest w psychiatryku i nie ma żadnych dochodów?
                      Jakie jest zatem podobieństwo Twojej sytuacji do sytuacji z wątku startowego ? Coś mi się wydaje, że jednak żadne i Twoje wnioski na podstawie Twojej sytuacji, całkiem innej niż sytuacja opisana w wątku startowym, są całkiem z d.. .
                      A w ogóle to uważam, że odpowiedzialny rodzic i matka i ojciec wiedzą, jakie są potrzeby dziecka i zaspokajają je w odpowiedni sposób, według swoich możliwości, bez względu na to, czy są w związku , czy nie. Natomiast problemem są ludzie nieodpowiedzialni. Ty trafiłeś na taką kobietę (matkę swojej córki), ale często tacy nieodpowiedzialni okazują się panowie - którym po rozstaniu się wydaje, że sami potrzebują 10 x więcej na życie, niż ich dzieci.
                  • margerytka73 Re: Czy mam szansę na wyższe alimenty dla dziecka 15.11.21, 14:48
                    thank_you napisała:

                    > Chłopaczku, ja nigdy nawet o alimenty nie wystąpiłam i pokrywam utrzymanie swoj
                    > ego syna na takim poziomie, na jaki mam ochotę - od 10 lat, więc te łzawe histo
                    > ryjki o wstrętnych harpiach i biednych facetach zachowaj dla siebie. smile

                    A mnie zastanawia fakt, bo chłopak ma 18 lat skończone, więc jest pełnoletni. Jakby sam został teraz ojcem, to czy należałyby mu się alimenty?
                    Pytam, bo to sie zdarza, kuzyn w latach 80tych w wieku 19 lat został ojcem. Od ojca nie dostawał już zadnych alimentów, mało tego, sam z żoną musieli utrzymywac swoje dziecko
                      • margerytka73 Re: Czy mam szansę na wyższe alimenty dla dziecka 15.11.21, 14:58
                        thank_you napisała:

                        > Ojciec tego chłopaka może wystąpić o uchylenie się od obowiązku alimentacyjnego
                        > i tu już sąd będzie badał okoliczności życiowe (możliwości zarobkowe, starania
                        > itp.,) jego syna.
                        > W teorii uda się uchylić, w praktyce wychodzą nieraz cuda.
                        To nie jest niemożliwa sytuacja. Przecież bywaja tzw licealne czy studenckie pary. Mogą zostać rodzicami w wieku 18, czy 20 lat, sami się jeszcze uczyć, studiować. Mogą pochodzić z rozbitych rodzin, gdzie najczesciej ojciec płaci alimenty. Jeśli taki chłopak czy dziewczyna sami zostaną ojcem czy matką, to co z alimentami na nich?
                        Jeśli para zdecyduje się nie być razem, a chłopak dostanie nakaz płacenia alimentów, to jak to wtedy wygląda? Ojciec płaci alimenty na niego, a on te alimenty oddaje swojemu nowo narodzonemu dziecku? Czy w takim przypadku ojciec tego chłopaka (a dziadek dziecka) zwolniony jest z płacenia alimemtów na swojego pełnoletniego syna, który przecież sam został ojcem?
                        A kolejna sprawa, to fakt, że ten chłopak - pewnie zostałby pociągniety o alimenty przez matkę swojego dziecka, a że sam jeszcze by był uczniem LO, albo został studentem, nie miał pracy, pieniędzy. czy alimenty na wnuka musiałaby płacić babcia dziecka, matka tego chłopaka?
                        Jest na sali jakis prawnik?
                • geez_louise Re: Czy mam szansę na wyższe alimenty dla dziecka 15.11.21, 14:20
                  O czym ty gadasz, przecież twoja eks (i wszystkie poprzednie) jest mocno zaburzona. Tak jak większość kobiet, które po rozstaniu nie wychowują swoich dzieci. Nie porównuj do zdrowych matek.

                  Alimenty daje się wyliczyć a koszty udokumentować, wiec jak sytuacja jest niejasna, to trzeba się trzymać twardych liczb.

                  O ile płacone przez Ciebie alimenty przekraczały przeciętne w kraju zamieszkania dziecka?
                  • no_easy_way_out Re: Czy mam szansę na wyższe alimenty dla dziecka 15.11.21, 14:27
                    >O ile płacone przez Ciebie alimenty przekraczały przeciętne w kraju zamieszkania dziecka?

                    Co za roznica ile/czy przekraczaly, nie rozumiem?
                    Niewazne ze teraz dziecko nie dostaje na zycie, wazne czy i o ile przekraczaly wczesniej?

                    To na przyklad ile bylo udzialu ojca wczesniej w wychowaniu dziecka to juz niewazne?
                    • geez_louise Re: Czy mam szansę na wyższe alimenty dla dziecka 15.11.21, 14:32
                      Tak naprawdę to nie podejrzewam, żeby cokolwiek w Twoich opowieściach było ważne, ciekawi mnie tylko ile naprawdę płacił kolejny narzekający na alimenty ojciec. Wysokość alimentów od osoby chorej psychicznie (a wielokrotnie pisałeś o eks, wiec nie jest to dla Ciebie nowość), nie interesuje mnie zupełnie.
                      • no_easy_way_out Re: Czy mam szansę na wyższe alimenty dla dziecka 15.11.21, 14:35
                        No wlasnie
                        I kolejna

                        fakty:
                        facet placil zawsze. Zajmowal sie dzieckiem zawsze.

                        To samo dziecko
                        Facet przejmuje opieke.

                        Kobieta nie placi nic. Nie zajmuje sie nic.

                        Potrzeby dziecka istotne, ile z nich spelnione?
                        a gdzie tam "Wysokosc alimentow jakie TY JAKO FACET otrzymujesz to mnie juz nie interesuja".
                        Interesuje Cie ile pieniazkow szlo od faceta do kobiety.
                        "obchodzi mnie ile placiles Ty"

                        Nie ma sensu dalej rozmawiac, serio.
                          • no_easy_way_out Re: Czy mam szansę na wyższe alimenty dla dziecka 15.11.21, 15:01
                            >Podobno jesteś dobry w statystykę, policz jak bardzo przekraczaleś średnią.

                            Jestem
                            Co za roznica o ile?

                            jesli o 100% to co, a jesli o 1% to co?

                            co to mowi o tym, ile zajmowalem sie wczesniej corka? jakie byly relacje?

                            >Nie jako facet, ale jako osoba, która całe lata trzymała dzieciaka z chorą eks i >największe żale ma o kasę.

                            Klamiesz oraz klamiesz.

                            wszechwiedzaca Ematka nigdy nie pisala przez te wszystkie lata sprzed epizodow psychgelicznych "wez corke od tej kobiety"

                            Pisala za to wiele,m wiele innych rzeczy:
                            bylo za to nieraz "zostaw biedna kobiete w spokoju"
                            "powinienes placic matce dodatkowo , zeby miala na opiekunke dla dziecka i w tym czasie randki z facetami"
                            "zaloze sie, ze nie garnie sie do opieki nad corka, bo nie wzialby za to odpowiedzialnosci"

                            i duzo innych

                            Czego "chce"?
                            dobrze by bylo, gdyby matka placila na miare swoich mozliwosci na utrzymanie swojej corki. To nie musi byc nie wiadomo ile.

                            Matka jest chora - ale jesli chora - na lekach moze funkcjonoac i zwykla prace za blisko minimum miec moze. Jezeli nie chora - tym bardziej.
                            Tak czy owak Pracowac moze.
                            Mysle, ze tu wymiewane 500zlotych na miesiac byloby ok - chodzi o jakis udzial w kosztach, odpowiedzialnosc.
                            Jestem tu pierwsza osoba, ktora mowi, ze nie majacy nic kontaktu z dzieckiem rodzic wystarczylo by, aby placil 500zlotych na miesiac. A ematka chyba pierwszy raz uwaza, ze podly rodzic smie uwazac, ze naleza sie na utrzymanie dziecka jakiekwiek pieniadze.
                            Czemu akurat teraz tak uwaza?
                            ot, akurat tak sie sklada, ze opieka jest w 100% ojca.
                            Ot, przypadek zupelny.

                            emtak przeciez chce tylko dobra dziecka
                  • no_easy_way_out Re: Czy mam szansę na wyższe alimenty dla dziecka 15.11.21, 14:45
                    Tak, ona jest chora, wedlug mnie.
                    Gdy nie ma epizodow nie widac tego od razu. Gdy ma epizody, widac jak na dloni, nie trzeba byc lekarzem.

                    Niemniej generalnie jest w stanie fizycznie pracowac normalnie.
                    Nie ma zadnych papierow na to, uwaza ze z nia jest wszystko w porzadku, tylko otoczenie sie na nia sprzysieglo. Wiec o ile wiem nie leczy sie (choc wgladu nie mam).

                    Zawsze tu jest maglowane, ze nie tyle licza sie oficjalne zarobki, tylko mozliwosci.
                    A ona moze pracowac.
                    Zwykla prace moze naprawdew wykonywac z powodzeniem.

                    Jednak to o co mi tu chodzi, to nie o to.

                    Chodzi mi o ta oblude, hipokryzje. O to, jak tak naprawde potrzeby dziecka nie sa na pierwszym planie dla tak wielu z Was. Jak bardzo chodzi o to, by za wszelka cene udowodnic, ze samiec Twoj wrog.
                    Jesli fakty temu przecza - tym gorzej dla faktow.

                    A ja z corka - damy sobie rade. Na szczescie glodem nie przemieramy, mieszkac gdzie mamy.
                    Szkoda jednak, ze zadnej to nie zainteresowalo i trudno tego nie zauwazyc.
                    • geez_louise Re: Czy mam szansę na wyższe alimenty dla dziecka 15.11.21, 14:51
                      No powiedz mi, jakie są potrzeby chłopaka z liceum ze środowiska, w którym ojcowie zarabiają po kilkanaście tysięcy? 500 złotych miesięcznie plus 400 pod stołem, z łaski?

                      Proszę, jakie są te niewygodne fakty? Cena wyjazdu na wakacje, aparatu ortodontycznego, telefonu komórkowego, komputera, ciuchów, butów, korepetycji, nauki języków? Hobby? Nart? Kitesurfingu?

                      Oświeć złą leniwą matkę, proszę.
                      • no_easy_way_out Re: Czy mam szansę na wyższe alimenty dla dziecka 15.11.21, 15:05
                        >No powiedz mi, jakie są potrzeby chłopaka z liceum ze środowiska, w którym ojcowie >zarabiają po kilkanaście tysięcy? 500 złotych miesięcznie plus 400 pod stołem, z >łaski?

                        Nie do tego sie odnosilem.
                        Nie odnosilem sie tez do tego, jak wyglada sytuacja z adwokatami - nie mam doswiadczenia, nie mam wiec duzo wartosci dodanej do przekazania.

                        W tym przypadku jedyne co ja bym mogl dodac, ze w tym przypadku najwyrazniej da sie dogadywac z ojcem (tak wynika z opisu) i mozna w pierwszej kolejnosci porozmawiac z nim i przedstawic sytuacje.
                        Napisalo tak tu juz kilka osob, nie mam nic wiecej madrzejszego do dodania, wiec o tym nic nie pisalem.

                        Nie nalezy zapominac o co w tym wszystkim powinno chodzic, a powinno to byc dobro dziecka.
                          • no_easy_way_out Re: Czy mam szansę na wyższe alimenty dla dziecka 15.11.21, 15:24
                            >Wiemy za to, że twierdzisz, że można się dogadać z facetem

                            No przeciez nie wiem tego na 100%. Nie znam go. Ty znasz?
                            Twierdze na podstawie tego co przeczytalem, ze warto sprobowac, szanse ze to cos da sa spore.
                            Ale gwarancji nie ma.
                            Jesli nic nie da - nie twierdze, ze nalezy to tak zostawic.
                            Ale to w pierwszej kolejnosci.

                            Naprawde dogadanie sie u wielu ex-par jest mozliwe i uwazam, ze gdy szanse sa realne, nalezy sprobowac.


                            Nadal nie uwazam, ze ma tu duze znaczenie ile ja placilem przez 120 miesiecy.
                            Ale napisze - dawalem wiecej lub podobnie na moja jedna corke, z ktora spedzalem ok 1/3 czasu (sarednio), niz wiem od wielu matek, ze dostawaly na dwojke dzieci od ojcow, ktorzy spedzali z ich dwojka dzieci dwa weekendy w miesiacu.

                            Udzial drugiego rodzica w zyciu dziecka jest istotny. Generalnie samo porownywanie kwot moze latwo dac chore, powykrecane wnioski.
              • no_easy_way_out Re: Czy mam szansę na wyższe alimenty dla dziecka 15.11.21, 15:42
                Nie, jeszcze nie wystepowalem. Szczerze mowiac to dopiero bardzo niedawno zaczalem o tym myslec - do teraz inne ​priorytety, wiekszosc zwiazana z corka, troche z praca (kwestie troche sie zazebiaja).

                > Pół roku to już sporo czasu, chyba w twoim interesie jest to uregulować. A może nie..?

                Mysle, ze masz racje.
                Moim tez, ale w interesie dobra corki.
                Akurat finansowo na szczescie nie mam noza na gardle. Bogaczem nie jestem i nigdy nie bede, ale biedy nie klepie.

                Nie wnikajac w szczegoly - zarys planu jest taki, ze na duzo procent bedziemy na Swieta w Polsce (troche zalezne od sytuacji covidowej w PL , UK ). Jezeli tak, bede chcial porozmawiac osobiscie z dziadkami corki od strony matki. Jak oni to wszystko widza. Jak oni oceniaja stan corki? Widza duzy klopot i co mysla? czy tez beda bagatelizowac problem, mowiac cos w stylu "no cos tej <imie > sie w glowie poplatalo wczesniej, ale juz dobrze sie czuje". I koniec tematu.
                Moze tak byc.
                Lepiej osobiscie, bo przez tel ciezko- to dosc prosci , tradycyjnie funkcjonujacy ludzie - komorki nie maja, jeden telefon stacjonarny.
                Corka po prostu mieszka u nich, o ile wiem. Mniej wiecej trzeci miesiac.
              • bistian Re: Czy mam szansę na wyższe alimenty dla dziecka 15.11.21, 18:39
                angazetka napisała:

                > > Jak czesto jest tak, ze nie chodzi o faktyczne potrzeby dziecka tylko lat
                > wa kasiore to wiem od dawna.
                >
                > O tak. Non stop wręcz. Po prostu za te kilka stów wypłacanych z łaski przez "by
                > łego ojca" to matka i dziecko wyśle na Seszele, i sama chodzi spowita w złotogł
                > ów.

                Jasne, że to bzdura. Koszty jakieś są, normalne warunki dziecku się należą, ale ekstrasy, gdy dziecko się przykłada. Wystarczy popatrzeć na Azję, tam dzieciom dużo się daje, ale dzieci się rewanżują i ciężko pracują na sukces. Tam to jest norma.

                Z drugiej strony, u nas, to też jest tak, że dziecko przechodzi do ojca i nagle ma dużo mniejsze potrzeby, według matki, bo przecież ona nie ma.
                Wstawić kuciapkę na forum jest łatwo, pochwalić się lakierem na paznokciach czy nowymi butami, również, ale pracować ciężko dla rodziny, już niekoniecznie się chce.
    • karotka_plus Re: Czy mam szansę na wyższe alimenty dla dziecka 15.11.21, 09:27
      W Twojej sytuacji porozmawiałabym z ojcem najpierw. Skoro sam z siebie daje więcej to masz wg mnie szczęście. Ja mam 12-latka na stanie, alimentów 500 zł. I to jeszcze od komornika ściągane. Poza tym ojciec dzieckiem za bardzo się nie interesuje, nie pyta o nic, widuje się z synem bo (jego słowa) ma prawo. Widzenie zasądzone na rozprawie, mimo iż walczyłam by nie było.
      Taka ciekawostka - ostatnio poprosiłam by kupił młodemu buty (akurat syn był u niego na weekend). I kupił. I rachunek mi wysłał z żądaniem uregulowania. Opuścił cenę o 40 zł. Buty kosztowały 160... Także ciesz się, że Twój były dokłada sam z siebie i porozmawiaj najpierw z nim.
        • karotka_plus Re: Czy mam szansę na wyższe alimenty dla dziecka 16.11.21, 20:39
          Tak, zdaje. Ale koleś z byle pierdołą leci do sądu, bo jak walczyłam o odebranie praw rodzicielskich jemu, to pojawił się na ostatniej rozprawie i sędzina min. pouczyła nas o tym, że w razie nieścisłości można zwrócić się do sądu o grzywnę. Np. dziecko chore to nie puszczę go, przekładam o tydzień i już wniosek w sądzie. Temat rzeka, wielki pan co ma prawo i w sumie na tym to się kończy. Nie chce mi się użerać z nim, kilka lat nie widział dziecka i było ok a jak zaczęłam układać sobie życie nagle przypomniał sobie że ma syna. I tak raz w miesiącu o nim pamięta.
    • koronka2012 Re: Czy mam szansę na wyższe alimenty dla dziecka 15.11.21, 14:11
      Adwokata brać warto, zna różne tricki aby lepiej przygotować wniosek i uzasadnienie.
      Na pewno warto zawalczyć o podwyższenie, bo skoro koszty każda z nas zna i oczywistym kursy ze przez 8 lat radykalnie wzrosły.

      Znajomy pracujący dorywczo ze średnią pensją na poziomie 5,5tys dostał na 2 dzieci po 1200 zl…. I to mimo tego ze bardzo się angażuje, spędza z nimi sporo czasu i kupuje ekstrasy typu rower czy komórkę.
    • mikawi Re: Czy mam szansę na wyższe alimenty dla dziecka 15.11.21, 20:56
      Pytanie 1 - jakiej kwoty alimentów oczekujesz od ojca dziecka? Proponowałabym jednak przygotować się merytorycznie do rozmowy z byłym, pokazać mu te wyliczenia i uczciwie pogadać i zaproponować oczekiwaną, ale normalnie uzasadnioną kwotę. Bez zawyżania, naciągania - uczciwie. Myśle sobie, że do gościa zarabiającego kilkanaście tysięcy szybciej dotrą konkrety i uczciwe postawienie sprawy, niż strzelanie z grubej rury pod tytułem pismo od adwokata. Jemu raczej sprawa w sądzie tez nie będzie na rękę dla kilku stów. Zobacz jak zareaguje, do sądu zawsze zdążysz.
      Pytanie nr 2 - jaki ma kontakt z synem? 18 latek to już chyba sam może z ojcem pogadać o swoich potrzebach i ustalic jakieś ekstra wydatki, które może przejąć ojciec. A jeśli nie - punkt wcześniej czyli adwokat, sąd itd. Tyle ze to czas i szarpanie nerwów, może uda się prościej?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka