Prześlijcie cierpliwości...

14.11.21, 21:00
... bo chłop z gorączką leży i lamentuje jakby mu conajmniej nogę przy samej dudzie urwało. Jeszcze chwila tych jęków i mu własnoręcznie skrócę cierpienie..
Wasi też tacy delikutaśni i jęczący w chorobie?
    • daniela34 Re: Prześlijcie cierpliwości... 14.11.21, 21:02
      Chłop nie, ale ojciec umiera przy każdym przeziębieniu, jednocześnie jednak nie da się nawet wołami zaciągnąć do lekarza. Taaa, znam to...
      • nickbezznaczenia Re: Prześlijcie cierpliwości... 14.11.21, 21:04
        A mój nie umiera, bo jest dzielny i oczywiście od lekarza też nie pójdzie.
      • daniela34 Re: Prześlijcie cierpliwości... 14.11.21, 21:08
        A i oczywiście, mashcaronie, przesyłam mnóstwo cierpliwości. Będzie Ci potrzebna!
      • 21mada Re: Prześlijcie cierpliwości... 14.11.21, 21:46
        A co niby lekarz pomoże na przeziębienie? 😳
        • daniela34 Re: Prześlijcie cierpliwości... 14.11.21, 22:40
          Na umieranie pomoże. Jedno z dwojga - albo jest ciężko chory, jak twierdzi (wówczas należy skorzystać z pomocy lekarza) albo nic mu nie jest (wówczas nie należy umierać).
          • eliszka25 Re: Prześlijcie cierpliwości... 15.11.21, 00:22
            No dokładnie. Albo jesteś chory i idziesz do lekarza albo jesteś zdrowy i nie jęczysz.
      • eliszka25 Re: Prześlijcie cierpliwości... 15.11.21, 00:21
        Czy twój ojciec jest moim mężem? 😱

        Ostatnio 3 tygodnie łaził i jęczał, bo zrobił mu się jakiś wrzód na plecach, który w końcu pękł i nie chciał się zagoić. W końcu się wkurzyłam, umówiłam wizytę u lekarza i osobiście zawiozłam.

        Czasem mam ochotę mu zdzielić przez łeb, jak tak jęczy, ale oczywiście do lekarza nie pójdzie. Na początku się litowałam. Teraz mówię, że jak jest chory, to niech idzie do lekarza, a skoro lekarz niepotrzebny, to niech mi nie jęczy, bo przecież zdrowy jest 😤
        • daniela34 Re: Prześlijcie cierpliwości... 15.11.21, 00:29
          Pewnie nie, chyba że ma zdolności bilokacji i jest jednocześnie w Krakowie i w Szwajcarii 😃
          Ale pocieszające, że nie jest jedynym takim egzemplarzem na świecie 😃
          • eliszka25 Re: Prześlijcie cierpliwości... 15.11.21, 00:36
            Tak, to faktycznie pocieszające, że nie tylko ja mam taki egzemplarz w domu 😄
    • nickbezznaczenia Re: Prześlijcie cierpliwości... 14.11.21, 21:04
      Życzę mnóstwo cierpliwości.
    • akseinga1975 Re: Prześlijcie cierpliwości... 14.11.21, 21:05
      A daj spokoj, moj na codzien zaradny maz przy temperaturze 37,5 walczy o zycie, jeczy i wymaga pelnej obslugi i podaje mi hasla do banku. Dobrze, ze raczej odporny bo czesto takich akcji bym nie zniosla nerwowo.
      • akseinga1975 Re: Prześlijcie cierpliwości... 14.11.21, 21:07
        I przez te jeki bez powodu zbagatelizowalam jak mial atak kolki nerkowej a wtedy faktycznie cierpial
      • aniani7 Re: Prześlijcie cierpliwości... 15.11.21, 14:52
        Moj identycznie, 37,5 to wg. niego goraczka zagrazajaca zyciu i oczekuje odpowiedniej obslugi, potrafi tez sie oburzac, ze jestem taka nieczula, kiedy on cierpi big_grin
      • lisciasty_pl Re: Prześlijcie cierpliwości... 15.11.21, 17:53
        Podaje hasła? A to chyba dobrze? ;P
    • molik28 Re: Prześlijcie cierpliwości... 14.11.21, 21:11
      Ale jak ma siłę jęczeć to przynajmniej wiesz, że nie jest z nim źle.
    • primula.alpicola Re: Prześlijcie cierpliwości... 14.11.21, 21:11
      Nie, mój tak nie ma, już prędzej ja jedtem.marudna i umierająca w chorobie. Jestem zupełnie nieodporna na ból, osłabienie i dyskomfort.
      • mashcaron Re: Prześlijcie cierpliwości... 14.11.21, 21:24
        Ja właśnie jestem z tych niejęczących i chyba dlatego wkurza mnie to podwójnie...
        • primula.alpicola Re: Prześlijcie cierpliwości... 14.11.21, 21:32
          Mój ma do mnie nieskończoną cierpliwość, nawet jak robię dramę i ostatnim tchem szepczę Żegnaj kochany🤣
        • m_incubo Re: Prześlijcie cierpliwości... 14.11.21, 21:41
          Aaa, bo to ten Włoch... wink
          Pogódź się.
          • mashcaron Re: Prześlijcie cierpliwości... 15.11.21, 03:28
            No tak, zapomniałam, że wszystkie wady i zalety mojego męża to kwestia narodowości...
            • primula.alpicola Re: Prześlijcie cierpliwości... 15.11.21, 09:52
              Akurat w tym przypadku nikt nie wspomniał o narodowości (poza m_incubo, ale ona ironicznie).
              • mashcaron Re: Prześlijcie cierpliwości... 15.11.21, 10:43
                Toż przecież jej właśnie odpowiadam, równie ironicznie :p
              • m_incubo Re: Prześlijcie cierpliwości... 15.11.21, 17:40
                Ależ skąd!
                wink
                • mashcaron Re: Prześlijcie cierpliwości... 15.11.21, 17:54
                  Nie no, w sumie to nawet lepiej brzmi, że to dlatego, że Włoch, a nie, że ma taki ujowy charakter 😂
    • berdebul Re: Prześlijcie cierpliwości... 14.11.21, 21:12
      Jak jęczy to dostaje tajski rosołek. Dymi jak pochodnia, ale przynajmniej nie jęczy, cudowne lekarstwo.
      • kkalipso Re: Prześlijcie cierpliwości... 14.11.21, 21:19
        [i][tajski rosołek/i]

        Cóż to? Zaraz wyjutubuję ...
        • berdebul Re: Prześlijcie cierpliwości... 14.11.21, 21:34
          Obejrzyj „Lejdis”. big_grin
          Rosołek jak rosołek, tylko idą w niego ostre papryczki, drobno siekane, żeby nie wyciągnął. Rozgrzewa, sprawia że nie jęczy, znaczy cud nad Wisłą i możemy wrócić do normalności. suspicious
          • kkalipso Re: Prześlijcie cierpliwości... 14.11.21, 21:50
            👍
          • lilia.z.doliny Re: Prześlijcie cierpliwości... 15.11.21, 07:30
            tylko idą w niego ostre papryczki, drobno siekane, żeby nie wyciągnął. Rozgrzewa, sprawia że nie jęczy,
            Nie jęczy, bo przez nastepne dwa dni probuje nabrac powietrza tongue_out
            • berdebul Re: Prześlijcie cierpliwości... 15.11.21, 08:16
              Szczegóły suspicious suspicious Ten rosół chroni przed zgonem (jego) i więzieniem (mnie).
          • myelegans Re: Prześlijcie cierpliwości... 15.11.21, 18:34
            podobne dzialanie ma imbir w rosole, doskonale wygrzewa
    • ela.dzi Re: Prześlijcie cierpliwości... 14.11.21, 21:18
      Mój w drugą stronę. Póki nie rozkłada go na amen, to faszeruje się przeróżnymi specyfikami i udaje, że nic się nie dzieje. Jedyny plus, że od kiedy pracuje z domu to zdecydowanie mniej łapie i łatwiej mu dojść do siebie.
    • borsuczyca.klusek Re: Prześlijcie cierpliwości... 14.11.21, 21:22
      Nienawidzę, po prostu nienawidzę, gdy Stary Borsuk ma kaszelek i urządza dramę, jakby to miał być jego ostatni dzień na ziemskim padole 😒
    • krwawy.lolo Re: Prześlijcie cierpliwości... 14.11.21, 21:27
      A nie pomyślałaś, że w nim się dziecko odzywa, że chciałby być utulany piersią ciepłą i pulchną? wink
      • 21mada Re: Prześlijcie cierpliwości... 14.11.21, 21:47
        Medycyna ludowa zaleca okłady z młodych piersi.
    • umi Re: Prześlijcie cierpliwości... 14.11.21, 21:32
      Przesylam duzo. Chlopy tak maja. Przyjac nalezy z dobrodziejstwem inwentarza. Lolo nawet dobrze radzi. utul go, to moze odzyje tongue_out
    • m_incubo Re: Prześlijcie cierpliwości... 14.11.21, 21:39
      Nie, nigdy, wprost przeciwnie.
      Nawet bardzo chory zachowuje się, jakby nic się nie działo. Choruje bardzo rzadko, może raz na dekadę wink
      Ten medal ma oczywiście drugą stronę, bo nie tylko nad sobą się nie rozczula, nad innymi też nie.
      Akurat takie podejście wyjątkowo u niego lubię, bo ja mam bardzo podobne wink
    • 21mada Re: Prześlijcie cierpliwości... 14.11.21, 21:43
      Rób mu zimne kompresy. Daj herbaty z cytryną i rosołku. Niech się dobrze wypoci pod kołdrą tak żeby aż piżama była mokra.
    • solejrolia Re: Prześlijcie cierpliwości... 14.11.21, 21:43
      Przy katarze umierająca jestem ja. Zwłaszcza przy katarze . ale gorączka też....jak tylko czuję się niewyraźnie to już załączam jęczenie
      sad

      A mąż, wręcz odwrotnie- ponad 40stopni, słania się na nogach a i tak polezie do roboty...jemu nic przecież nie jest! aż padnie, i śpi ponad dobę.
      • primula.alpicola Re: Prześlijcie cierpliwości... 14.11.21, 21:51
        Siostro.
        • solejrolia Re: Prześlijcie cierpliwości... 14.11.21, 21:55
          Teraz jest afera o szczepienie, dostał johnsona, po którym faktycznie padł (ale nie tak od razu, po dobie, i tylko 1 dzień go trzymało, potem zaczęło się poprawiać)
          i już zapowiedział, że trzecią dawką sie nie zaszczepi.
          - Jaką trzecią dawką, drugą, człowieku!
          -A nie drugą tym bardziej nie, do pracy muszę iść.

          No i gadaj z takim uparciuchem...
          wink
    • cosmetic.wipes Re: Prześlijcie cierpliwości... 14.11.21, 21:46
      Mój nie jęczy, ale też bardzo rzadko choruje. Za to jak miał pierwszy atak kolki nerkowej, to prawie musiałam go ogłuszyć, żeby dał się zawieźć do lekarza. To już nie wiem co gorsze.
    • hosta_73 Re: Prześlijcie cierpliwości... 14.11.21, 22:13
      "Wasi też tacy delikutaśni i jęczący w chorobie?"

      Nie, u nas raczej na odwrót. Chłop się kładzie jak już ledwo łazi a ja z tych co przy 37,5 czuje się fatalnie i mnie odcina 🤷🏻
    • aqua48 Re: Prześlijcie cierpliwości... 14.11.21, 22:35
      Nie. Mój jak choruje robi się natychmiast wyjątkowo potulny, biedny, cichutko pomarudza i bardzo jest wdzięczny za wszelką pomoc w rodzaju zrobienia herbatki, podania smakołyków, zrobienia okładu, przyniesienia dodatkowego kocyka itp. A jak ma gorączkę to śpi.
    • mama-ola Re: Prześlijcie cierpliwości... 14.11.21, 22:55
      > Wasi też tacy delikutaśni i jęczący w chorobie?

      Mojego męża nic się nie ima, nic. Żadne choroby. No nawet wszy (dziecko z obozu kiedyś przywlokło, zaraziło mnie i brata, a u męża głowa była bez jednego żyjątka).
    • kkalipso Re: Prześlijcie cierpliwości... 14.11.21, 23:18
      Mojego nie pamiętam żeby chorował, jak już zachorował i to poważnie to takiej siły dostał że na pół wioski by starczyło, jestem dumna.
    • hrabina_niczyja Re: Prześlijcie cierpliwości... 14.11.21, 23:20
      Współczuję. Weź mu powiedz, żeby się zamknął, bo go do pieca na 3 zxrowaski wsadzisz 😄
      • mashcaron Re: Prześlijcie cierpliwości... 15.11.21, 10:44
        Nie wiedziałby o co chodzi i jeszcze bym tłumaczyć musiała:p
    • kretzkrety Re: Prześlijcie cierpliwości... 14.11.21, 23:32
      Mój tak nie ma, ale to ja mam go ochotę wtedy zamordować za dźwięki jakie wydaje.
      Zaczyna się od pociągania nosem, potem odchrząknięcie, jedno, drugie, trzecie... Każde głośniejsze od poprzedniego. Potem próba odkaszlnięcia i znowu chrząkanie. I znowu. I znowu. Potem ci się wydaje, że już, że spokoj, ale nie! Zaraz kolejne pociągnięcie i odkaszlnięcie. Potem trzy sekundy przerwy i zaczyna kaslac aż szyby drżą, jakby demon miał z niego wyleźć. Czasem laczy się to z truchtem do lazienki żeby wypluć to coś, cokolwiek to było.
      Minuta przerwy i cykl się zaczyna od paczatku. Cały boży dzień!!!
      Glupio coś powiedzieć bo widzę że chory, no ale naprawdę...! Wrrr
      Dobrze ze choć śpi po cichu
    • igge Re: Prześlijcie cierpliwości... 15.11.21, 00:04
      Przesyłam tę cierpliwość skoro potrzebna🙂

      Mój mąż nie choruje.
      Od chorób to raczej ja jestem, a on to ocean cierpliwości.☺
    • heca7 Re: Prześlijcie cierpliwości... 15.11.21, 00:27
      Mój ojciec ma 83 lata. Kiedy miał jakieś czterdzieści zachorował na grypę. Miał wysoką gorączkę i mama zadzwoniła do przychodni. Przyjechała lekarka na wizytę domową, stwierdziła grypę, przepisała coś przeciwzapalnego i tyle. Matka więc ubiera się do wyjścia a ojciec z łóżka słabym głosem- kochanie, gdzie idziesz? Mama- do apteki, kupię te lekarstwa. Ojciec- nie wychodź. Ja umieram! big_grin I on to powiedział na poważnie. Do dziś mu to wypominamy tongue_out
    • eliszka25 Re: Prześlijcie cierpliwości... 15.11.21, 00:33
      Posyłam cierpliwość!

      Mój jęczy i jednocześnie twierdzi, że zdrowy jest 😤. Do lekarza nie pójdzie, ale jęczy. Jak mu mówię, że albo idzie do lekarza, skoro taki chory, albo przestaje jęczeć, skoro zdrowy, to się obraża 🙄.

      Ostatnio musiałam niemal siłą zawieźć do lekarza, bo 3 tygodnie łaził z pękniętym wrzodem na plecach, który nie chciał się zagoić. Jęczał i stękał, bo boli, ale do lekarza nie pójdzie, bo jak on mu tam będzie czyścił, to będzie bolało 🤦🏼‍♀️.
    • tygryskowata Re: Prześlijcie cierpliwości... 15.11.21, 00:42
      To ja tylko podrzucę rysunek, i wysyłam ocean cierpliwości
      • eliszka25 Re: Prześlijcie cierpliwości... 15.11.21, 00:44
        😂
      • heca7 Re: Prześlijcie cierpliwości... 15.11.21, 00:45
        big_grin
      • la_mujer75 Re: Prześlijcie cierpliwości... 15.11.21, 08:05
        smile
        O, ten rysunek idealnie oddaje to, co się u nas dzieje, gdy jaśnie pana zmogło smile
        Mój to hipochondryk i histeryk. A ja tego nie znoszę. I potrafię coś w tym stylu rzucać smile
      • primula.alpicola Re: Prześlijcie cierpliwości... 15.11.21, 09:50
        big_grin
Pełna wersja