Prześlijcie cierpliwości...

    • mikams75 Re: Prześlijcie cierpliwości... 15.11.21, 02:13
      nie, wrecz przeciwnie, moj odgrywa zdrowego nawet jesli sie slania na nogach, ledwo dycha, wypluwa wlasnie pluca (niepotrzebne skreslic wink) Przesada w druga strone tez nie jest dobra, bo do lekarza nie pojdzie, no chyba, ze najgorsze objawy dopadna go w nocy i jedynym ratunkiem jest wtedy szpital.
    • basiastel Re: Prześlijcie cierpliwości... 15.11.21, 04:53
      www.youtube.com/watch?v=lor7xpoG-oU
    • extereso Re: Prześlijcie cierpliwości... 15.11.21, 08:03
      Mój w sporadycznych wypadkach( co kilka lat) usuwa się na bok życia domowego, charczy i kaszle w sypialni, więc nie jest to obciążające. Wiec dla Ciebie cierpliwości!
    • elinborg Re: Prześlijcie cierpliwości... 15.11.21, 09:46
      Mój marudzi straszliwie przy najmniejszym dyskomforcie. Leków przeciwbólowych nie, bo rozwalają żołądek czy tam wątrobę. Lepiej "umierać z bólu" i zatruwać życie żonie. A, jeszcze muszę wysłuchiwać szczególowych opisów co, gdzie kłuje, rwie i ciśnie oraz rozważań, co to może być ( dr google rządzi). Oczywiście jestem bezduszna i nieżyczliwa, bo się nie użalam nad nim i nabijam się (troszkę).

      • gajmal Re: Prześlijcie cierpliwości... 15.11.21, 18:10
        Kiedyś przed Świętami Bożego Narodzenia jechałam tramwajem. Ktoś zadzwonił, do.pewnej Pani i ta na pytanie co będą robić w święta pani odpowiedziała, że będzie miała pogrzeb w najbliższej rodzinie. I dalej kontynuowała, że przed chwilą dzwonił do niej mąż i kazał jej szybko wracać do domu, żeby zdążyła się z nim pożegnać,bo on właśnie zmierzył gorączkę i ma 37.6 i umiera...
Pełna wersja