Dodaj do ulubionych

Dieta premenopauzalna ;)

16.11.21, 21:40
Tamtadadam; zaczęło się. Zaczęło się od uderzeń gorąca i rozregulowanego cyklu. Ponieważ brakuje mi większości innych symptomów (energia i humor - w miarę możliwości oczywiście, biorąc pod uwagę sytuację polityczno-ekonomiczną kraju - dopisują, udało mi się zrzucić niepotrzebne kilogramy, libido w normie i tak dalej) bardzo mnie zdziwił wynik ostatniej cytologii; atrofia. Biegnę do endo, zobaczymy jak mało tych estrogenów mam.

Naczytałam się. Ginekolog poleca maści estrogenowe plus napój progesteronowy w drugiej części cyklu.
W stylu życia nie mogę wiele zmienić, bo i jedzenie zdrowe i spać się staram wystarczająco, i ćwiczenia, spacery i tego typu aktywne minuty zbieram codziennie. Nie palę.
Zatem wymyśliłam sobie, że jedyne działanie dodatkowe z mojej strony to może być specjalna dieta fitoesteogenowa - jak myślicie?
Podzielcie się doświadczeniem, udanymi lub mniej eksperymentami. Przepisami. Trikami.
Proszę, i, dziękuję smile

Co do HTZ tudzież NTZ ze względu na przeszłość medyczną średnio mi się wstępnie podoba (pewnie dlatego, że standard życia AŻ TAK mi się nie pogorszył, czuję, że to naturalny proces, przez który trzeba przejść.
Jest i coś pozytywnego. Zaburzenia cyklu chyba przyczyniły się do lepszego żelaza, mam dużo siły i ochoty na ruch smile jak laaaata temu.
Obserwuj wątek
    • snakelilith Re: Dieta premenopauzalna ;) 17.11.21, 12:36
      A ile masz lat? Jeżeli nie jesteś grubo po 50 tce, to przemyśl sobie HTZ. Poinformuj się przed wszystkim, bo kobiety mają o tym fałszywe wyobrażenie. Dawka hormonów przy HTZ jest bardzo niska. Normalnie miesiączkujące kobiety z normlanym cyklem mają wartości estrogenów dochodzące w okolicach owulacji nawet do około 300 ng/l, a w drugiej fazie cyklu mają jednak zawsze powyżej 80ng/l. W okresie przekwitania owulacje są caraz rzadsze, albo całkiem znikają, a estrogeny spadają w drugiej fazie cyklu poniżej 80 ng/l. Po ostatniej miesiączce spadają już bardzo często do mniej niż 20-30 ng/l.
      HTZ celuje w wartości w okolicach 50ng/l, czyli nie bardzo wysoko. Stosując estradiol transdermalnie masz jeszcze lepszą kontrolę i możesz wziąć jeszcze mniej, jeżeli mniej wystarczy do jako takiej regulacji uderzeń gorąca. Nie mam się więc czego bać. Do tego progesteron w drugiej połowie cyklu, jeżeli chcesz nadal mieć miesiączki, bo w pewym momencie, gdy naturalny cykl i tak już nie występuje, to można brać progesteron codziennie i krwawień wtedy nie ma.
      Bardzo wiele kobiet produkuje te ilości hormonów zwłaszcza estrogeny, nawet sama jeszcze długo po 50 tce.
      Nowoczesna terapia jest dziś też trochę inna i nie ma tego ryzyka co wcześniej. Wcześniejsze preparaty można było brać bezpieczenie przez 5 lat, dziś mówi się, że nawet do samej śmierci, ale nawet jak tego nie chcesz, to możesz ułatwić sobie przejście. Tą decyzję powinnaś podjąć teraz, bo im wcześniej zaczniesz, tym lepiej. Przerwy z bardzo niskimi wartościami estrogenów nie są zalecane, bo akurat to podwyższa potem ryzyko. Doświadczeń z pigułką anty nie bierz nawet pod uwagę, bo to są zupełnie inne ilości hormonów i do estrogenów dodaje się wtedy gestagen. W nowczesnej HTZ lekarze przepisują często bio-indetyczny progesteron, który nie ma efektów ubocznych sztucznych gestagenów i ma nawet pozytwny wpływ na ogranizm, np. na sen, pamięć i ogólnie mentalne umiejętności. Ma te działanie regulujące pracę tarczycy i antydepresyjne.
      No i niski poziom hormnów to nie tylko uderzenia gorąca, lista dolegliwości może być długa i perspektywa "naturalnego procesu" może się zmienić, gdy dojdą u ciebie jakieś inne.
      • totutotam.org Re: Dieta premenopauzalna ;) 17.11.21, 14:38
        Dzięki za odpowiedź.
        Napisałaś to wszystko, o czym mówiła moja ginekolog!
        Zrobiła cytologię, wysłała do endo i pojechała na wakacje.
        49 lat mam, ale czułam, że to trochę wcześnie, bo jeszcze 5 lat temu byłam dawcą mleka dla noworodków i młodą matką, a w ciążę zaszłam późno, po pierwszej próbie zajścia. Więc myślałam, że to przepustka do wieczności wink
        Uderzenia goräca zaczęły się jakieś 3 tygodnie temu, sam początek, mogłabym się na HTZ załapać, zwłaszcza ten transdermalna mnie zainteresowała.
        Dla mnie nr 1 obaw przed niskimi estrogenami jest ta atrofia, która mi po cytologii wyszła. Potem w kolejności inne obawy, wiadomo.
        Jeśli to nie niedyskrecja, stosowałaś HTZ? W jakim planie?
        • snakelilith Re: Dieta premenopauzalna ;) 17.11.21, 15:40
          Żadna niedyskrecja, pisałam o tym na forum bardzo często. U mnie spadek estrogenów zaczął się bardzo późno, jeszcze w wieku lat 53 miałam wysokie wartości. Najpierw spadł mi progesteron (to normalne), co stworzyło dysporoporcję hormonalną, tzw. estrogenową dominancję. Efektem był niekontrolowany wzrost mięśniaków w macicy i bardzo mocne krwawienia. Od mniej więcej 48 roku życia biorę więc progesteron (bio-identyczny). Najpierw w drugiej połowie cyklu, a potem stale. Niestety w wieku 54 roku musiałam poddać się usunięciu mięśników rosnących do śluzówki macicy i ablacji, bo miesiączki były coraz mocniejsze i porgesteron nie pomgał. Po ablacji dostałam jeszcze jedną skąpą miesiączkę i od tego czasu nie krwawię. Jakieś 2 miesiące po tym zaczęłam zauważać spadek estrogenów (kołatania serca i uderzenia gorąca nawet na mrozie) i zaczęłam HTZ. Atrofii do tej pory nie miałam.
          Ponieważ muszę uważać by nie stymulować mięśniaków biorę standardowe dawki, tzn. 2 przyciski żelu estrogenowego na skórę (Gynokadin). Lekarz mówił, że dopiero 3 miałyby znaczenie dla stymulacji mięśniaków. Czasem biorą więc 2,5, ale 3 nigdy nie były mi potrzebne. Już 1 robi różnicę, więc można zacząć do najmniejszych.
          Do tego 200mg progesteronu (Famenita), 100mg doustnie i 100 mg dopochwowo wieczorem. Można od razu 200 mg doustnie, ale ta ilość progesteronu działa na mnie jak mocna tabletka nasenna, więc lekarka poradziła podzielić i tego się trzymam.
          Idealnie byłoby symulować naturalny cykl, czyli progesteron tylko w drugiej połowie cyklu przez około 10-21 dni ( to zależy od ilości estrogenu i progesteronu) i potem progesteronowa przerwa na krwawienie. Ale ja niedobrze się czuję robiąc przerwy (źle wtedy śpię), więc biorę oba hormony nieprzerwanie codziennie.
          Tak też można, ale u kobiet z normalną śluzówką może to w fazie przed menopauzą (ostatnią miesiączką) prowadzić do krawień pomiędzy. Ja po ablacji nie krwawiłam już nawet jak robiłam przerwy, więc nie widziałam takiej potrzeby.
          HTZ (z estrogenem) biorę teraz już mniej więcej rok, mam 55 lat i na razie nie zamierzam rezygnować. Za kilka dni mam USG, to zobaczę jak wygląda moja macica i robią regularnie (co 2 lata) mammografię.
          • totutotam.org Re: Dieta premenopauzalna ;) 17.11.21, 17:56
            Jeszcze raz dziękuję!
            Na USG podobno było widać, że jakaś tam miesiączka jeszcze się zbliża (ale wolnymi krokami), a w zeszłym roku musiałam suplementować żelazo, tak się działo.
            Prawdopodobnie zdecyduję się na symulację cyklu. Progesteron, który został mi zaproponowany to jakiś syrop. Ale zapytam też o wersję dopochwową, im mniej przez żołądek, tym lepiej.

            A o samej diecie wspomagającej nigdy nie myślałaś czy to nie ma sensu?
            • presens Re: Dieta premenopauzalna ;) 17.11.21, 18:47
              Ponieważ temat też zaczął mnie niedawno dotyczyć , zaglębiłam się w lekturze i np Sara Gottfried ginekolog i specjalista od hormonów przy niskim estradiolu poleca: rezygnację z kofeiny, , glutenu, jedzenie nieprzetworzonej soi, siemię lniane, granaty, witaminę E, magnez, macę, akupunkturę oraz ograniczenie wyczerpujących treningów i orgazmsmile
              • snakelilith Re: Dieta premenopauzalna ;) 17.11.21, 19:23
                presens napisała:

                > Ponieważ temat też zaczął mnie niedawno dotyczyć , zaglębiłam się w lekturze i
                > np Sara Gottfried ginekolog i specjalista od hormonów przy niskim estradiolu po
                > leca: rezygnację z kofeiny, , glutenu, jedzenie nieprzetworzonej soi, siemię ln
                > iane, granaty, witaminę E, magnez, macę, akupunkturę oraz ograniczenie wyczerpu
                > jących treningów i orgazmsmile

                To wolę się od razu położyć do trumny. wink Z filiżanki kawy nie mam zamiaru rezygnować, kawa zawiera do tego antyoksydanty. Odżywiam się zdrowo, ale soja mi nie smakuje nie mam zamiaru się do niej zmuszać. Gluten mi nie szkodzi a rezygnacja z niego oznacza znaczy spadek życiowego komfortu. Magnez biorę, witaminę E mam w olejach, wyczerpujących treningów już nie praktykuję. Śmiem też wątpić, że orgazm pomaga na uderzenia gorąca, może stymulować co najwyżej produkcję hormonów, co przy przedwczesnym przekwitaniu może pomóc, zresztą tak jak cała ta "zdrowa"reszta. Ale kiedyś tam po 50 tce , w zależności od genetyki, nie ma bata i biologii nie przeskoczysz. Estrogeny ci spadną, choćby się stawało na głowie.
                Jen Gunter, kanadyjska ginekolożka, autorka książki The Vagina Bible pisze też, że wiele kobiet ma spore ginekologiczne problemy z powodu spadku estrogenów i czasem męczy się niepotrzebnie choć ryzyko hormonalnej terapii nie jest dziś tak wysokie i dobrze znane są indywidulane czynniki je podwyższające.
            • snakelilith Re: Dieta premenopauzalna ;) 17.11.21, 19:03
              Nie wierzę w żadne diety wspomagające. Fitoestrogenów nie jesteś w stanie zjeść tyle, by był efekt, a przeróżne zioła mogą przynieść więcej szkody niż pożytku.
              Progesteronu w syropie nie znam. Nie wiem też, o jaki kraj chodzi. Polska? Bo u mnie w Niemczech niektórzy lekarzy proponują smodzielnie robione preparaty, nie dosyć, że drogie, to jeszcze niepewne. Czasem bywa, że ilość progesteronu jest za niska w stosunku do przyjmowanego estrogenu i wtedy macica nie jest dostatecznie zabezpieczona. Ja biorę preparaty dostępne na receptę w aptece i na ubezpieczenie. Standardowa ilość progesteronu przy HTZ to 200mg. Najpopularniejesze preparaty to u mnie Famenita i Utrogest. To progesteron w kapsułkach. O wątrobę martwić się nie musisz, bo ten progesteron ma skład identyczny z tym proddukowanym podczas cyklu u kobiety i jest substancją znaną przez organizm. Kobietom w ciąży podaje się go też czasem jako luteinę w o wiele wyższych dawkach. To nie obciążający wątrobę sztuczny gestagen.
          • asfiksja Re: Dieta premenopauzalna ;) 17.11.21, 19:10
            O matko, osłabiłaś mnie. Myślałam, że HTZ to jest coś w stylu "naklejasz raz na miesiąc plaster i zapominasz". A tu codziennie lek transdermalny, doustny i dopochwowy i tak już pewnie do śmierci, tylko leków coraz więcej i więcejsad
            Mammografia to jest kolejna rzecz, która mnie stresuje. Nigdy jeszcze nie miałam i przeraża mnie to rozgniatanie piersi w urządzeniu emitującym promieniowanie gammasad
            Jak żyć?
            • snakelilith Re: Dieta premenopauzalna ;) 17.11.21, 19:36
              Oczywiście, że możesz nakleić plaster. Ale jeżeli masz macicę potrzebujesz jeszcze progesteron i ten musisz też jakoś przyjmować.
              Najłatwiejsze są pigułki, bo tam masz już kombinację, ale wtedy nie możesz elastycznie regulować ilości estrogenu i masz w nich gestagen. Ja nie chcę brać gestagenu, dlatego nakładam trochę żelu wieczorem na uda, jedną kapsułkę progesteronu do tego łykam bo lepiej po niej śpię, jedną wkładam w pochwę przed pójściem do łóżka i gotowe. To zajmuje mniej czasu niż umycie twarzy i nałożenie retinolu.
              • kamire12 Re: Dieta premenopauzalna ;) 18.11.21, 08:19
                jaką polecisz książkę, żeby poczytać o tym? ginekolodzy jakoś w ogóle nie badają poziomów hormonów itp. wszytko w ciemno.
                podobnie jak koleżanka: tabletka, maść i jeszcze do tego globulka...dużo tego.
                • snakelilith Re: Dieta premenopauzalna ;) 18.11.21, 11:01
                  Ja nie chcę bronić lekarzy, ale tak naprawdę, to w pewnym wieku nie ma co badać. Progesteron spada jako pierwszy już dosyć wcześnie, a estrogeny spadają dosyć późno, ale na końcu wiele kobiet ma spore wahania, więc wartości z dzisiaj niewiele mówią o wartościach z jutro.
                  W tej fazie "leczy się" objawy, a nie wartości, a te dosyć specyficznie mówią, czego ci brakuje. Jeżeli dobrze cię czujesz, to niczego nie potrzebujesz, ale niektóre kobiety reagują już na małe spadki gwałtownie i mogą suplementować nawet przy wartościach, które nie są jeszcze drastycznie niskie. Jeżeli potrzebne ci są estrogeny i masz macicę, to musisz brać także progesteron/gestageny. W sumie dobry lekarz wie, co robić i widzi przy badaniu ginekologicznym oraz z tego co mu opowiadasz co się dzieje.
                  Jen Gunter napisała nową książkę The Menopause Manifesto, ale jej jeszcze nie czytałam. Zbierałam sobie moje informacje przez kilka lat z różnych źródeł.
                  Ja miałam też szczęście, że lekarze u mnie korzystają z nowych terapii i nie przepisują już tak często starych kombinowanych preparatów w pigułce. Pigułka jest łatwiejsza, ale estrogeny transdermalnie (pls globulki/kapsułki z progesteronem) mimo, że bardziej upierdliwe, są lepsze. Mi to nie przeszkadza. Ale ja oprócz witaminy D, magnezu od czasu do czasu i jakiegoś probiotyku, nie biorę żadnych innych lekarstw, więc aż tak dużo tego nie mam.
                    • snakelilith Re: Dieta premenopauzalna ;) 18.11.21, 15:03
                      Lokalne estrogeny (w maści stosowanej w pochwie) nie działają systemowo i ich dawki są daleko niższe, niż te, które stosuje się w celu zniwelownia innych objawów.
                      Ale działają tylko na lokalne śluzówki, więc tylko tam pomogą. Zdaje się, że wtedy progesteronu/gestagenów nie trzeba.
                      Dziwne jednak, że ktoś bierze estrogeny w tabletce i do tego jeszcze maść. Te przyjmowane doustnie albo transdermalnie działają na cały organizm.
                • totutotam.org Re: Dieta premenopauzalna ;) 18.11.21, 18:19
                  Też pytałam ginekolożki dlaczego nie bada poziomu hormonów przed zaproponowaniem HTZ. W sumie powiedziała to samo co Snakelilith, HTZ nie ma na celu przywrócenia stanu hormonalnego do tego sprzed X lat, do etapu rozrodczego, a jedynie stonowanie uciążliwych symptomów ich braku.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka