Zaprosiłam go na wino i.....

17.11.21, 11:37
Odważyłam się i zaprosiłam swojego znajomego ( z którym kiedyś chodziłam na randki, ale nie wyszło) na wino do siebie. Wysłałąm wiadomość przez IG " cześć, może wpadłbyś do mnie winko, 25 listopada mam imieniny". On na to, że bardzo chętnie, ale prosiłby aby odlożyć temat do jutra ponieważ dopiero co wrócił z pracy, miał strasznie ciężki dzień i pada na twarz" Odpisałam ok, to odpoczywaj. I teraz dalej jak to rozegrać, kto się powinien odezwać? A może on mnie zbył?
    • gryzelda71 Re: Zaprosiłam go na wino i..... 17.11.21, 11:41
      Rozumiem, że to ostatni facet na ziemi......
    • primula.alpicola Re: Zaprosiłam go na wino i..... 17.11.21, 11:43
      On się powinien odezwać.
    • alpepe Re: Zaprosiłam go na wino i..... 17.11.21, 11:44
      Słuchaj Katarzyno, odpuść sobie, skoro facet chce wracać do tematu. Tu nie ma niczego do obgadania, powinien był napisać chętnie, napisz, kiedy, gdzie, dostosuję się, lub coś w te klimaty bez rymu.
    • scarlett74 Re: Zaprosiłam go na wino i..... 17.11.21, 11:47
      Jeżeli to nie 19-letni młodzian, to nie warto nim sobie kuciapki zawracać 😉
    • furiatka_wariatka Re: Zaprosiłam go na wino i..... 17.11.21, 11:47
      Teraz to już on powinien odpisać, ale jeśli nie odpisze, tzn ze tak, zbył.
    • thea19 Re: Zaprosiłam go na wino i..... 17.11.21, 11:49
      jak już masz ciśnienie, to zapytaj czy godzina 20 mu odpowiada czy późniejsza, będziesz mieć 100% pewność
    • podaje_haslo_okon Re: Zaprosiłam go na wino i..... 17.11.21, 11:49
      Jeśli on po pracy jest tak zmęczony, że nie daje rady odpisać konkretnie na wiadomość, to nie licz na to, że na winku wydarzy się coś innego niż przysypianie zmęczonego pana tongue_out Ją bym szukała młodszego 😛
      • elenalexina Re: Zaprosiłam go na wino i..... 17.11.21, 11:53
        No nie odpisał konkretnie, bo ja też nie zaproponowałam konkretnego dnia na spotkanie.
        • stasi1 Re: Zaprosiłam go na wino i..... 17.11.21, 12:30
          Skoro zapraszasz że masz 25 imieniny to chyba na ten dzień. Jeśli gość nie może to pisze że następnego dnia, albo wcześniej
        • mama-ola Re: Zaprosiłam go na wino i..... 17.11.21, 12:33
          elenalexina napisała:

          > No nie odpisał konkretnie, bo ja też nie zaproponowałam konkretnego dnia na spo
          > tkanie.

          Zaproponowałaś 25 listopada - tak bym zrozumiała Twoją wiadomość na jego miejscu.
          Gdybym chciała przyjść, odpisałabym: jasne, wpadnę. Co to za problem tak odpisać, nawet gdy się aktualnie jest zmęczonym? To nie kosztuje więcej wysiłku niż odpisanie czegokolwiek innego.

          Napisz na karteczce: "Zaprosiłam go na wino i w domyśle seks, a on mnie zbył", po czym podkreśl to wężykiem i naklej na ekran komputera.
          • jednoraz0w0 Re: Zaprosiłam go na wino i..... 17.11.21, 12:42
            > Zaproponowałaś 25 listopada - tak bym zrozumiała Twoją wiadomość na jego miejscu.
            Gdybym chciała przyjść, odpisałabym: jasne, wpadnę. Co to za problem tak odpisać, nawet gdy się aktualnie jest zmęczonym? To nie kosztuje więcej wysiłku niż odpisanie czegokolwiek innego.

            No nie, zupełnie nie. To znaczy jak ktoś żyje tak, że po pracy zasadniczo nic nie robi to owszem, ale jak się nie ma czegoś konkretnie zaplanowanego na 24, 25 albo 26go (czyli ma się w głowie, ze 24go jest dentysta i to jest czwartek więc 25 to jest piątek) to z głowy się nie wie, co to będzie za dzień tygodnia i co się będzie wtedy robić. A jak się jest zmęczonym to się może nie pamiętać czy ma się inne zobowiązania lub plany na jakiś tam dzień za ponad tydzień i niekoniecznie się ma pod ręka kalendarz.
            • podaje_haslo_okon Re: Zaprosiłam go na wino i..... 17.11.21, 13:04
              No ale wyobrażasz sobie seks czy co tam innego chce autorka z człowiekiem, który jest zbyt zmęczony, żeby sięgnąć po pracy po kalendarz?
              • jednoraz0w0 Re: Zaprosiłam go na wino i..... 17.11.21, 13:19
                nie, ale przecież cały czas nie będzie zmęczony, był akurat wtedy.
                • podaje_haslo_okon Re: Zaprosiłam go na wino i..... 17.11.21, 13:23
                  No dla mnie to co napisał to czerwona flaga, że będzie
                  • jednoraz0w0 Re: Zaprosiłam go na wino i..... 17.11.21, 13:43
                    powiedzmy ze żółta. Bo w sumie odpisał od razu i z deklaracją, tylko bez konkretów. A mógł nie odpisywać w ogóle, gdyby nie był zainteresowany. Ale jeśli to jest pani od koleżanki która jakimś cudem skremowała ojca bez aktu zgonu to podejrzewam, ze pan może być postacią fikcyjną.
                • 3-mamuska Re: Zaprosiłam go na wino i..... 17.11.21, 17:30
                  jednoraz0w0 napisał(a):

                  > nie, ale przecież cały czas nie będzie zmęczony, był akurat wtedy.


                  Niekoniecznie…
                  Ja jak wpadam z pracy to muszę ograbić psa/zakupy/obiad/młodego. Bo czasowo mam na styk jestem zmęczona i nie mam czasu sięgać po kalendarz myśleć czy ja mam czas.
                  Najczęściej tez ze znajomymi rzucamy ze przybliżony termin , a potem dopiero się dogadujemy konkretne.
                  Bo chyba ze jest to koncert film i data godzina jest od razu z góry ustalona jak sylwester.
              • snajper55 Re: Zaprosiłam go na wino i..... 17.11.21, 17:54
                podaje_haslo_okon napisała:

                > No ale wyobrażasz sobie seks czy co tam innego chce autorka z człowiekiem, któr
                > y jest zbyt zmęczony, żeby sięgnąć po pracy po kalendarz?

                Ja sobie wyobrażam. Przecież to pani może być aktywna. Nie ma obowiązku, aby pan cokolwiek robił.

                S.
                • podaje_haslo_okon Re: Zaprosiłam go na wino i..... 17.11.21, 18:08
                  No wiesz, dobrze by było jakby panu chociaż coś drgnęło...
            • elenalexina Re: Zaprosiłam go na wino i..... 17.11.21, 13:07
              jednoraz0w0 napisał(a):

              > > Zaproponowałaś 25 listopada - tak bym zrozumiała Twoją wiadomość na jego
              > miejscu.
              > Gdybym chciała przyjść, odpisałabym: jasne, wpadnę. Co to za problem tak odpisa
              > ć, nawet gdy się aktualnie jest zmęczonym? To nie kosztuje więcej wysiłku niż o
              > dpisanie czegokolwiek innego.
              >
              > No nie, zupełnie nie. To znaczy jak ktoś żyje tak, że po pracy zasadniczo nic n
              > ie robi to owszem, ale jak się nie ma czegoś konkretnie zaplanowanego na 24, 25
              > albo 26go (czyli ma się w głowie, ze 24go jest dentysta i to jest czwartek wi
              > ęc 25 to jest piątek) to z głowy się nie wie, co to będzie za dzień tygodnia i
              > co się będzie wtedy robić. A jak się jest zmęczonym to się może nie pamiętać cz
              > y ma się inne zobowiązania lub plany na jakiś tam dzień za ponad tydzień i niek
              > oniecznie się ma pod ręka kalendarz.

              Nie miałam konkretnie na myśli dokładnie tego dnia. To do ustalenia.
              • jednoraz0w0 Re: Zaprosiłam go na wino i..... 17.11.21, 15:46
                No to nie jest zainteresowany. Gdyby był to by od razu zaczął ustalać.
                • elenalexina Re: Zaprosiłam go na wino i..... 17.11.21, 17:13
                  jednoraz0w0 napisał(a):

                  > No to nie jest zainteresowany. Gdyby był to by od razu zaczął ustalać.


                  No to powiem Ci, że jestem w szoku. Na nic nie liczyłam po waszych opiniach, ale on się sam odezwał przed dwiema godzinami, sam zaproponował piątek i pytał jakie wino lubię.
                  • jednoraz0w0 Re: Zaprosiłam go na wino i..... 17.11.21, 17:15
                    jewels kiedyś chodziliście i nadal nie wie, jakie wino lubisz to nie dziwne ze nie wyszło.
                  • tanebo001 Re: Zaprosiłam go na wino i..... 17.11.21, 17:19
                    Bo ematki tak się znają na mężczyznach ja kura na pieprzu...
                  • podaje_haslo_okon Re: Zaprosiłam go na wino i..... 17.11.21, 17:24
                    Nie dawaj mu wina, bo uśnie! To już lepiej coś mocniejszego.
                  • hrabina_niczyja Re: Zaprosiłam go na wino i..... 17.11.21, 19:28
                    Nie ekscytuj się tak. Po prostu jest środa, koleś sobie ustalił czy ma ciekawsze plany na weekend, wyszło, że nie ma to się w domu nie będzie marnował. Wpadnie na chwilę, może sobie pobzyka i pójdzie.
                    • podaje_haslo_okon Re: Zaprosiłam go na wino i..... 17.11.21, 19:36
                      Ale to chyba właśnie o to chodzi, nie? Skoro randkowanie nie wyszło, to niech wpadnie, przeleci i wypad do domu.
                      • hrabina_niczyja Re: Zaprosiłam go na wino i..... 17.11.21, 19:39
                        To po co ten patetyczny i pełen ekscytacji wątek?
                        • podaje_haslo_okon Re: Zaprosiłam go na wino i..... 17.11.21, 19:49
                          No wiesz, seks też bywa ekscytujący. Co prawda niekoniecznie z panem, który bywa w tygodniu tak zmęczony, że przekłada odpisywanie na wiadomości, ale cóż. Nadzieja umiera ostatnia :p
                    • stasi1 Re: Zaprosiłam go na wino i..... 18.11.21, 11:09
                      Trochę wredna jesteś .może facet za dobrze nie odpowiedział na pierwszy raz, ale to nie znaczy że całkowicie mu na niej nie zależy
            • kub-ma Re: Zaprosiłam go na wino i..... 17.11.21, 19:45
              Jak się nie ma pod ręką kalendarza, to się nie odpisuje póki się tego kalendarza nie znajdzie. No przynajmniej ja bym tak zrobiła
              • hrabina_niczyja Re: Zaprosiłam go na wino i..... 17.11.21, 21:53
                Dobry żart 😄 Spokojnie jestem w stanie ogarnąć swoje weekendy do świąt BN, bez kalendarza. No chyba, że gość żyje z żoną i wychowują 5 dzieci wtedy może być ciężko.
                • elenalexina Re: Zaprosiłam go na wino i..... 17.11.21, 22:19
                  No patrz, a ja nie. Co najwyżej najbliższy ew, następny. I nie mam dzieci, męża tylko psa.
                  • hrabina_niczyja Re: Zaprosiłam go na wino i..... 17.11.21, 22:56
                    elenalexina napisała:

                    > No patrz, a ja nie. Co najwyżej najbliższy ew, następny. I nie mam dzieci, męża
                    > tylko psa.

                    Za to lubisz zapraszać na winko. To wtedy trzeba sprawdzić czy przypadkiem Stasio już nie dał znać kiedy wpadnie 😄
                  • agniesia331 Re: Zaprosiłam go na wino i..... 17.11.21, 23:01
                    Maxi stosunkowo. Pooglądaj jej filmiki. Nauczysz się jak postępować, by facet chciał z Tobą byc
                • jednoraz0w0 Re: Zaprosiłam go na wino i..... 17.11.21, 22:33
                  hrabina_niczyja napisała:

                  > Dobry żart 😄 Spokojnie jestem w stanie ogarnąć swoje weekendy do świąt BN, bez
                  > kalendarza.

                  weekendy, tak. Na zasadzie "weekend za dwa tygodnie". Ale jak akurat jesteś zmęczona po pracy i w głowie masz mnóstwo innych rzeczy i znienacka ktoś ci się wbija z datą typu 17 grudnia to tak od razu wiesz, że to jest weekend a nie środa, bez patrzenia do kalendarza?
                  • hrabina_niczyja Re: Zaprosiłam go na wino i..... 17.11.21, 22:55
                    No, po prostu pytam co to za dzień tygodnia. Proste jak budowa cepa o ile na wino zaprasza mnie facet, na którym mi zależy. Jak jakiś tam z braku laku to odezwę się później.
    • fantastyczna88 Re: Zaprosiłam go na wino i..... 17.11.21, 12:01
      Jak cię facet ma szanować, jak sama siebie nie szanujesz.. 17 latce bym taką nachalność wybaczyła, ale jeżeli dorosła kobieta tak się podkłada to trochę wstyd.
      • elenalexina Re: Zaprosiłam go na wino i..... 17.11.21, 12:04
        fantastyczna88 napisała:

        > Jak cię facet ma szanować, jak sama siebie nie szanujesz.. 17 latce bym taką na
        > chalność wybaczyła, ale jeżeli dorosła kobieta tak się podkłada to trochę wstyd

        A w czym ta nachalność? Że pierwszy raz go zaprosiłam?
        Ani do niego nie wydzwaniam, ani nie molestuję go przez media spolecznościowe ani nic.
        To on mnie na IG i FB komplementuje i daje lajki.
        • fantastyczna88 Re: Zaprosiłam go na wino i..... 17.11.21, 12:13
          Niezły z ciebie troll. Lajki daje, ale spotkania nie proponuje. To oznacza, że cię nie chce.
    • juzjesien Re: Zaprosiłam go na wino i..... 17.11.21, 12:01
      Co za bezsensowny problem. Ja bym normalnie napisala do niego o której godzinie wpada. Jeśli znowu odwolalby spotkanie to bym się już nie narzucała.
    • witek.krosno Re: Zaprosiłam go na wino i..... 17.11.21, 12:08
      czekać i w międzyczasie szukać następnego chłopaka
    • lauren6 Re: Zaprosiłam go na wino i..... 17.11.21, 12:12
      Jeśli za pierwszym razem wam nie wyszło znaczy, że pan nie jest zainteresowany. Zdjęcia na IG serduszkuje z grzeczności.
      • elenalexina Re: Zaprosiłam go na wino i..... 17.11.21, 12:16
        Pewnie macie rację. Nie odezwę się.
        • gryzelda71 Re: Zaprosiłam go na wino i..... 17.11.21, 12:19
          Odezwiesz hehe
    • woman_in_love Re: Zaprosiłam go na wino i..... 17.11.21, 12:31
      Moja koleżanka z akademika, kiedyś wprost zaprosiła kolesia na seks.

      I to był ostatni dzień, kiedy go widziano. Śmiechu było z tego co nie miara. Dodam, że koleżanka była uważana za ładną.
    • jednoraz0w0 Re: Zaprosiłam go na wino i..... 17.11.21, 12:32
      > ale prosiłby aby odlożyć temat do jutra ponieważ dopiero co wrócił z pracy, miał strasznie ciężki dzień i pada na twarz" Odpisałam ok, to odpoczywaj. I teraz dalej jak to rozegrać, kto się powinien odezwać?

      nie wiem, bo zdupiłaś. Trzeba było odpisać tak, żeby było jasne, kto ma odpowiedzieć. Czyli albo „ok, to odezwę się później, przy następnej okazji”, albo „ok, to może w piątek” albo „ok, to daj mi znać jaki dzień ci pasuje”.
    • scarlett74 Re: Zaprosiłam go na wino i..... 17.11.21, 13:28
      Tak off topic, czemu drugi wątek eleny poleciał ( ten o urnie)?
    • pingus Re: Zaprosiłam go na wino i..... 17.11.21, 13:36
      Widać nie wyszło nie bez powodu. Zbył Cię, nie przejmuj się.
    • leosia-wspaniala Re: Zaprosiłam go na wino i..... 17.11.21, 15:38
      Oczywiście, że cię zbył, co ty chcesz mu jeszcze pisać? Dopominać się o odpowiedź?

      > odlożyć temat do jutra

      Odłożyć temat? Napisał, jakby chodziło o wyjazd do Australii.
      • elenalexina Re: Zaprosiłam go na wino i..... 17.11.21, 17:12
        No to powiem Wam, że jestem w szoku. Na nic nie liczyłam po waszych opiniach, ale on się sam odezwał przed dwiema godzinami, sam zaproponował piątek i pytał jakie wino lubię.
        • scarlett74 Re: Zaprosiłam go na wino i..... 17.11.21, 17:17
          Widocznie jest w potrzebie...
        • afera.fryzjera Re: Zaprosiłam go na wino i..... 17.11.21, 17:19
          I tak nic z tego nie będzie, odwoła w czwartek wieczorem.
          • scarlett74 Re: Zaprosiłam go na wino i..... 17.11.21, 17:22
            Jednak doczytałam. Ma elene gdzieś , skoro nie chce iść do niej na jej imieniny. U mnie taki gościu byłby już skreślony.
            • elenalexina Re: Zaprosiłam go na wino i..... 17.11.21, 17:53
              scarlett74 napisała:

              > Jednak doczytałam. Ma elene gdzieś , skoro nie chce iść do niej na jej imienin
              > y. U mnie taki gościu byłby już skreślony.

              To przeczytaj z uwagą mój post pod którym się dopisałam. Chyba, że masz problem z rozumieniem.
              • scarlett74 Re: Zaprosiłam go na wino i..... 17.11.21, 19:14
                No przecież piszę , że go przypiliła szybsza potrzeba...😋
    • 3-mamuska Re: Zaprosiłam go na wino i..... 17.11.21, 17:23
      Całkiem możliwe ze po prostu ma zajętą głowę musi sprawdzić kalendarz ja nawet nie kojarzę jaki to dzień tygodnia. Muszę zerknąć w kalendarz.
      W głowie tez nie mam wszystkich wizyt zapamiętanych.
      • 3-mamuska Re: Zaprosiłam go na wino i..... 17.11.21, 17:26
        Możesz zrobić dwie rzeczy.
        Odpuścić ( ja bym się nie odezwała) lub napisać ze imieniny masz 25 ,ale chciałabyś się spotkać 24-26-27 o 20 i czy podtrzymuje deklaracje i godzina mu pasuje?
        Bo w sumie ani ty nie podałaś konkretnego dnia ani godziny.
        • elenalexina Re: Zaprosiłam go na wino i..... 17.11.21, 17:54
          3-mamuska napisała:

          > Możesz zrobić dwie rzeczy.
          > Odpuścić ( ja bym się nie odezwała) lub napisać ze imieniny masz 25 ,ale chcia
          > łabyś się spotkać 24-26-27 o 20 i czy podtrzymuje deklaracje i godzina mu pasu
          > je?
          > Bo w sumie ani ty nie podałaś konkretnego dnia ani godziny.
          >
          Ale on się odezwał dziś po południu i sam zaproponował piątek.
          • tanebo001 Re: Zaprosiłam go na wino i..... 17.11.21, 18:00
            No to wiesz - depilacja, pieczenie ciasta, sprzątanie.
          • 3-mamuska Re: Zaprosiłam go na wino i..... 17.11.21, 18:05
            Ok przeczytałam początek i na pierwszy twój post odpisałam teraz doczytałam.
    • taniarada Re: Zaprosiłam go na wino i..... 17.11.21, 19:21
      On na to, że bardzo chętnie, ale prosiłby aby odlożyć temat do jutra ponieważ dopiero co wrócił z pracy, miał strasznie ciężki dzień i pada na twarz" Odpisałam ok, to odpoczywaj. I teraz dalej jak to rozegrać, kto się powinien odezwać? A może on mnie zbył?A jak myślisz ?.Normalny facet by gnał na złamanie karku.Ja nie mogę .
      • elenalexina Re: Zaprosiłam go na wino i..... 17.11.21, 19:41
        taniarada napisał:

        > On na to, że bardzo chętnie, ale prosiłby aby odlożyć temat do jutra ponieważ d
        > opiero co wrócił z pracy, miał strasznie ciężki dzień i pada na twarz" Odpisała
        > m ok, to odpoczywaj. I teraz dalej jak to rozegrać, kto się powinien odezwać? A
        > może on mnie zbył?A jak myślisz ?.Normalny facet by gnał na złamanie karku.Ja
        > nie mogę .

        Nie czytasz calego wątku. No przecież napisałam, że się dziś odezwał, sam zaproponował piątek, spytał jakie wino lubię. Ma przyjść. Ale liczę się z tym, że nic większego z tego wieczoru nie wyniknie, albo odwoła.
        • hrabina_niczyja Re: Zaprosiłam go na wino i..... 17.11.21, 21:55
          Czyta, czyta. Ja też czytam. Każdy komu na kimś zależy bardziej niż z braku laku odpowiedziałby od razu. No, ale dobra, w sumie jakbyś nie miała tych rozterek to by ematka umarła 😄
    • arabelax Re: Zaprosiłam go na wino i..... 17.11.21, 20:01
      Moze chcial na wino, a nie winko?
    • stasi1 Re: Zaprosiłam go na wino i..... 19.11.21, 18:09
      Oczywiście dasz znać jak wyszłą randka?
    • annaboleyn Re: Zaprosiłam go na wino i..... 19.11.21, 18:17
      Zbył. Gdyby nie planował zbyć, to by zamiast tych wyznań o zmęczeniu i ciężkim dniu odpisał: "Bardzo chętnie, dziękuję, odezwę się jutro, żeby ustalić resztę". Dziewięć słów.
      • annaboleyn Re: Zaprosiłam go na wino i..... 19.11.21, 18:18
        annaboleyn napisała:

        > Zbył. Gdyby nie planował zbyć, to by zamiast tych wyznań o zmęczeniu i ciężkim
        > dniu odpisał: "Bardzo chętnie, dziękuję, odezwę się jutro, żeby ustalić resztę
        > ". Dziewięć słów.

        Za wcześnie wysłałam, dalej miało być, że następnego dnia dzwoni i entuzjastycznie ustala wink
Pełna wersja