Dodaj do ulubionych

Polski ład - liczyliście juz czy stracicie?

17.11.21, 20:12
No i PAD podpisał polski ład…
Liczyliście juz bilans - czy zyskacie czy stracicie?
Obserwuj wątek
          • araceli Re: Polski ład - liczyliście juz czy stracicie? 19.11.21, 23:17
            berdebul napisała:
            > Pomyśl, kto straci najwiecej na rozkręcaniu inflacji i podnoszeniu cen, które m
            > a sprawić, że przedsiębiorcy nie stracą na dobrym ladzie. Chooy z tym, że „dost
            > ajesz podwyżkę”, jeżeli zjada ją inflacja i drożyzna.


            Zawsze fascynuje mnie ta "logika", że biedni ludzie powinni zasuwać za miskę ryżu bo inaczej ceny im skoczą i będzie im jeszcze gorzej big_grin
            • mlodyniedowziecia Re: Polski ład - liczyliście juz czy stracicie? 20.11.21, 06:58
              >Zawsze fascynuje mnie ta "logika", że biedni ludzie powinni zasuwać za miskę ryżu bo inaczej ceny im >skoczą i będzie im jeszcze gorzej

              Fascynuje Cię, bo niewiele z ekonomii rozumiesz. A to bardzo proste. Zapytaj rodziców o lata 89-93, jeżeli sama ich nie pamiętasz. Większości rosły płace, a kupić mogli coraz mniej. Czyli dalej zasuwali za miskę ryżu, tylko ta miska, w stosunku do aktualnych dochodów była coraz droższa.

              I w najgorszej sytuacji byli korzystający z pomocy socjalnej, emeryci, bezrobotni. Dlaczego? Powody są dwa.
              Przy inflacji 2,5% fakt, że podwyżkę świadczenia otrzymasz po roku (emeryt, rencista) lub pensja wzrośnie po podobnym czasie (cała budżetówka, ale i pracownicy na pensji minimalnej), kiedy rząd dostosuje wskaźniki do przeszłej sytuacji, niewiele zmienia. Gdy mamy skoki o 10% rocznie, chwila przyznania podwyżki ma znaczenie. Przedsiębiorca podniesie ceny miesiąc po wzroście kosztów, albo i wcześniej, emeryt ma podwyżkę pół roku, albo i rok za późno. Stąd zawsze brał się tzw. stary portfel. 500+ nie było waloryzowane od wprowadzenia, czyli od prawie 6 lat. FA też jest stale 500 zł. Moja bezdzietna fryzjerka podniosła w tym czasie ceny o prawie 100%. Kto wyszedł na tym lepiej, ta fryzjerka, czy może dziewczyna żyjąca z pensji minimalnej, 500+ na dwoje dzieci i dwóch FA?
              Druga kwestia to koszyk inflacyjny. Podstawowe produkty i usługi (gaz, prąd, śmieci, mąka, chleb, masło, mięso) drożeją znacznie szybciej. Ten kto zarabia mało, przeznacza większość dochodu właśnie na te potrzebne w pierwszej kolejności rzeczy. Dlatego traci najwięcej.
              Emerytka ze świadczeniem 1200 zł miesięcznie netto (w okolicach emerytury minimalnej), zapłaci 400 zł czynszu, 200 zł opłat (1/6 budżetu) , a za 400 zł kupi jedzenie, 200 odda Rydzykowi lub wyda na leki. Pani korposucz z dochodem 25 tys. zł, czynszu nie płaci, bo mieszka w domu, opłat ma 1,500 zł, na jedzenie wyda 3000 zł. Resztę tj. 80% przeznaczy na inne rzeczy, które drożeją wolniej, albo są inwestycją. Tym sposobem, przy wysokiej inflacji, traci emerytka, a korposucz odczuje spadek siły nabywczej, ale nie spowoduje to u niej konieczności oszczędzania na ilości zużytego masła.
              Inne proste porównanie to relacja cena chleba/pensja minimalna. W czasie 6 lat rządów PiS, pensja minimalna wzrosła o 60%, a chleb w mojej piekarni podrożał o 100%. Przez 8 lat PO, pensja minimalna wzrosła o 50%, a chleb podrożał o 20%. Jednocześnie przez te 14 lat ceny nowych samochodów skoczyły tylko o 20-30%. Czy emeryt kupuje chleb, czy nowe auto?
              • araceli Re: Polski ład - liczyliście juz czy stracicie? 20.11.21, 09:29
                mlodyniedowziecia napisał:
                > Fascynuje Cię, bo niewiele z ekonomii rozumiesz.

                Ekonomii czy neolibskich mokrych snów?


                Moja bezdzietna fryzjerka podniosła w tym cz
                > asie ceny o prawie 100%.

                I w twojej alternatywnej ekonomii żadnego klienta nie straciła 🤣🤣🤣 Absolutna podstawa jaką jest prawo popytu i podaży w twoich mokrych snach nie działa.
                • vasaria Re: Polski ład - liczyliście juz czy stracicie? 20.11.21, 11:03
                  Jeśli ktoś chodzi do fryzjera, bo go stać i płaci 100 zł i jest mega zadowolony/ ktokolwiek chodzi, to wie, że znalezienie dobrej fryzjerki która robi to co tobie się podoba a nie jej, jest na wagę złota/ to i 200 zł zapłaci. Żaden problem. A bezrobotne karny to chyba nie są jej targetem ? Ale ty ewidentnie nie korzystasz z takich usług, więc oczywistym jest, że nie rozumiesz. To widać.
                      • araceli Re: Polski ład - liczyliście juz czy stracicie? 20.11.21, 15:24
                        berdebul napisała:
                        > Pomyśl, albo przeczytaj wyżej. Jak pracujesz za miskę ryżu i miska robi się jes
                        > zcze droższa, szybciej niż rośnie wynagrodzenie, to masz coraz bardziej przeyeb
                        > ane. Do tego doprowadza zadłużanie, dodruk kasy i pakowanie pieniędzy w suweren
                        > a.


                        No... neolibskie trzymanie ludzi w ekonomicznej niewoli. Paniusiom się należ podwyżki a reszta niech tyra za miskę ryżu i nie podskakuje.
                        • mlodyniedowziecia Re: Polski ład - liczyliście juz czy stracicie? 20.11.21, 20:44
                          > No... neolibskie trzymanie ludzi w ekonomicznej niewoli.
                          A Ty znowu swoje. To jest znany i wielokrotnie przećwiczony, także w Polsce, schemat. Wysoka inflacja najpierw da w d... słabo zarabiającym, potem całej reszcie.
                          Znowu przykład. Ty masz jedno mieszkanie, w dodatku na kredyt, a "paniusia" kilka nieruchomości bez kredytu. Dochód Twojej rodziny to np. 6 tys., a jej 26 tys. Ty wykonujesz proste prace, które łatwo zastąpić algorytmem, urządzeniem itp., Paniusia jest pielęgniarką i ma męża budowlańca. Ceny (w tym kredytów, nieruchomości, chleba itp.) idą w górę o 20%. Ona dostaje 10% podwyżki i Ty też. Czyli 600 zł dla Was i 2600 dla rodziny Paniusi. Kto traci więcej? Ty czy paniusia? Głównym wyczynem obecnych rządzących jest przekonanie ciemnego luda, że działają w jego obronie, podczas gdy jest dokładnie odwrotnie.
                          Mój dobry kolega i zwolennik PiS pracuje w budżetówce. Zawsze opowiadał jaka PO była zła, bo blokowała podwyżki przez 8 lat, a PiS dał mu 700 zł w dwóch ratach przez 6 lat i jeszcze 1000 zł na dzieci. Tylko się biedak zdziwił, gdy mu pokazałem, że ceny podstawowych produktów wzrosły o 50-100% a te 1700 zł to było 25% jego pensji. Czyli w rzeczywistości stracił. A za PO podwyżek nie było wcale, ale przez niską inflację skumulowane podwyżki wyniosły może 10, może 15 % więc siła nabywcza obniżała się wolniej. Gdyby nie miał dwójki dzieci do 18 lat, wyglądałby jeszcze gorzej.
                    • mlodyniedowziecia Re: Polski ład - liczyliście juz czy stracicie? 20.11.21, 15:05
                      >I dlaczego są w Polsce pracujący ludzie których nie stać na fryzjera?
                      Pójdź z tym pytaniem do TVP, dlaczego 6 lat po zakończeniu rządów liberalnej PO i podwyższeniu płacy minimalnej o 60%, a emerytury minimalnej o 40% nadal są ludzie, których nie stać na fryzjera.
                      Moja odpowiedź zawierała się wyżej - inflacja i spirala cenowo-płacowa. Nominalnie dochody są wyższe, ale realnie wcale nie.
                • mlodyniedowziecia Re: Polski ład - liczyliście juz czy stracicie? 20.11.21, 14:25
                  >Ekonomii czy neolibskich mokrych snów?
                  Czyli jednak nic nie zrozumiałaś, a pamięć masz krótką.

                  >I w twojej alternatywnej ekonomii żadnego klienta nie straciła 🤣🤣🤣 Absolutna podstawa jaką jest prawo popytu i podaży w twoich mokrych snach nie działa.
                  Nie straciła, bo podwyżka nominalnie nie była wysoka i niejednorazowa, dziewczyny strzygą dobrze, a wreszcie większość zakładów zrobiła to samo. Oczywiście wzrost ceny ma konkretną przyczynę i nie wynikał, jakbyś chciała sądzić, z kapitalistycznej pazerności, ale wzrostu kosztów. Wzrost kosztów, w znacznej części, wygenerował nasz genialny rząd. Także w cenie mojego strzyżenia jest i 1.5 mld na rozkurzony blok Elektrowni Ostrołęka, i walka z nomen omen z wiatrakami (czyli podwyżka cen prądu), i 13-ta emerytura (coroczny wzrost składek ZUS), i jeszcze pensje pracowników za czas lockdownu, które właścicielka zakładu płaciła pracownikom z własnej kieszeni, bo nikt nie umiał przygotować przepisów, a 5000 zł z Tarczy 1.0 dostał znajomy notariusz by zapłacić ratę za swojego Lexusa.
                    • mlodyniedowziecia Re: Polski ład - liczyliście juz czy stracicie? 20.11.21, 15:11
                      Góra zmarnowanych miliardów składała się właśnie z takich kawałków. Tu 300 mln z Funduszu Sprawiedliwości, tam 70 mln na wybory, które się nie odbyły, respiratory, koledzy, katechetki w radach nadzorczych spółek SP.
                      Bezzwrotne pożyczki z tarczy brali wszyscy, którzy chcieli. Nie trzeba było być w zagrożonej branży. Ile branż zamknięto, a ile jest firm w Polsce? Potrafisz policzyć. Firmy budowlane przekładały faktury, żeby wziąć postojowe. Sam znam przypadek, że kilkaset tysięcy na jeden podmiot, a wystarczyło zafakturować 3 dni później.
                  • araceli Re: Polski ład - liczyliście juz czy stracicie? 20.11.21, 15:22
                    mlodyniedowziecia
                    > Nie straciła, bo podwyżka nominalnie nie była wysoka i niejednorazowa, dziewczy
                    > ny strzygą dobrze, a wreszcie większość zakładów zrobiła to samo.

                    Nobla dla młodego za odkrycie, że prawo popytu i podąży nie istnieje, wystarczy podnosić ceny stopniowo 🤣🤣🤣🤣
                    • mlodyniedowziecia Re: Polski ład - liczyliście juz czy stracicie? 20.11.21, 20:24
                      >Nobla dla młodego za odkrycie, że prawo popytu i podąży nie istnieje, wystarczy podnosić ceny stopniowo

                      Nobla to Ty dostaniesz za swoje pomysły, mimo że nie umiesz czytać ze zrozumieniem lub celowo pomijasz dwa pozostałe powody (powszechność podwyżek i zadowolenie z usługi).
                      Każdy, kto prowadzi własną firmę, wie, że problem rezygnacji klientów przy podwyżce jest bardziej złożony niż przedstawiasz. Zwłaszcza jeśli ceny podnoszą wszyscy wokół. I jako klient możesz albo zrezygnować całkiem z drożejącej usługi (czytaj: strzyc i malować włosy w domu) albo szukać innej alternatywy. Dopóki nas stać - płacimy.
                      Identycznie będzie z księgowymi, którzy w 90% zapowiedzieli podwyżki cen po Nieładzie. I myślisz, że sam zacznę sobie prowadzić rachunki z powodu 50 zł miesięcznie? Nie, podniosę ceny klientom. A oni zapłacą i podniosą je także lub, jeśli pracują na etacie, pójdą po podwyżkę. Potem to koło obróci się raz i jeszcze raz. Taki właśnie galimatias wywołują chłopcy z Nowogródzkiej.
                        • kokosowy15 Re: Polski ład - liczyliście juz czy stracicie? 20.11.21, 22:29
                          Może czas przyznac to, co już wiele rozmówczyń napisało : to my, przedsiębiorcy dyktujemy ceny, to my nie chcemy stracić na inflacji więc przerzucamy jej koszty na najuboższych, to my a nie najubożsi otrzymujemy z budżetu a więc z podatków wszystkich największe dotacje - zasiłki - jałmużnę. Piszecie o niskiej wydajności pracy w Polsce - ale wydajność pracy zależy od jej organizatora a nie wykonawcy. Piszecie o wysokich kosztach pozaplacowych zatrudnienia - ale w większości Europy są one wyższe (można sprawdzić, są dostępne dane). W mojego wnuka w warsztacie pracuje Litwin w średnim wieku, za minimalna stawkę i stać go i na fryzjera, i wynajęcie pokoju, i obiady u Turka, i wczasy w Hiszpanii. Wyobrażasz sobie, żeby tak było u nas?
                        • araceli Re: Polski ład - liczyliście juz czy stracicie? 21.11.21, 01:39
                          moze_sprobowac_inaczej napisała:

                          > Mlodyniedowziecia - każdy MYŚLĄCY i posiadający chociażby niewielką wiedzę spo
                          > leczno-ekonomiczna człowiek to rozumie. Ale niestety jest grupa (tzw.beton) któ
                          > ra usilnie zaklina rzeczywistość i za wzrost cen obwinia tylko i wyłącznie prze
                          > dsiębiorców, którzy wg nich są złodziejami i pazernymi chamami 😊


                          Tylko totalny przygłup nie rozumie, że klient nie kupi usługi jak nie ma kasy. Kumacie? Jak te pogardzane przez was doły nie będą zarabiać więcej to NIE KUPIĄ.
                            • kokosowy15 Re: Polski ład - liczyliście juz czy stracicie? 21.11.21, 20:56
                              Jak dotąd kryzysu ekonomicznego nie ma. Ale historia pokazuje że towary codziennego użytku, niezbędne do życia w kryzysie są produkowane i sprzedawane, co prawda coraz taniej (porównaj ceny a Polsce z roku 1929 i 1936), natomiast towary luksusowe zwykle nie przeżywają kryzysu, zobacz ile marek samochodów tej klasy przestało istnieć.
                      • araceli Re: Polski ład - liczyliście juz czy stracicie? 21.11.21, 01:36
                        mlodyniedowziecia napisał:
                        > Nobla to Ty dostaniesz za swoje pomysły, mimo że nie umiesz czytać ze zrozumien
                        > iem lub celowo pomijasz dwa pozostałe powody (powszechność podwyżek i zadowolen
                        > ie z usługi).

                        To od zadowolenia z usługi klientom przybywa kasy w kieszeni, że ich stać płacić 2x więcej? 🤣🤣🤣🤣
    • moze_sprobowac_inaczej Re: Polski ład - liczyliście juz czy stracicie? 17.11.21, 22:57
      Na tych zmianach nie zyska NIKT.
      Mamy inflację 8%, a po Nowym Roku w związku z większymi obciążeniami przedsiębiorców wzrosną ceny WSZYSTKIEGO. Wszyscy zapłacą więcej za wszystko. Oczywiście, najbardziej odczują to ludzie żyjący najskromniej.
      Szczerze do końca wierzyłam, że przesuną te zmiany na 2023 albo wprowadza część tylko, abu nie byli takiego szoku cenowego. Ustawy podpisane, już tylko publikacja w Dzienniku Ustaw została.
      Już pisałam w innym wątku, moje usługi zdrożeją o około 20%, rosnące koszty i wzrost obciążeń nie pozwolą ich utrzymać na dotychczasowym poziomie.
        • mlodyniedowziecia Re: Polski ład - liczyliście juz czy stracicie? 20.11.21, 07:09
          > Zakup ziemi to lokata, jak każda inna, czyli zamrażarka kapitału.
          Chyba jednak nie do końca. Przede wszystkim - ziemia przynosi dochód, w postaci zysków z własnej produkcji, dopłat czy czynszu dzierżawnego. Co więcej, często realnie zyskuje na wartości. Mam akurat dwóch klientów, którzy w latach 90-tych kupili, jeden 300 ha, a drugi 5000 ha ziemi. Płacili coś ok. 2000 zł za ha. Teraz jest to 50.000 zł, a sam roczny czynsz dzierżawy to 1200 zł/ha/rok, czyli nie zamrażarka, ale wytwórca kapitału. W latach 90-tych niska pensja wynosiła 400-500 zł, a teraz 2800 zł więc dalej mamy x25 kontra x7. Czyli wartość zwiększyła się realnie, dodatkowo dając stały roczny dochód.

          • mamdomek Re: Polski ład - liczyliście juz czy stracicie? 21.11.21, 00:29
            Zależy jak liczyć. Mam ojcowiznę, której nie mogę sprzedać, bo musiałbym kościołowi smile Ojciec gromadził ją latami, ją mógłbym ja dziś kupić za 2 miesiące. A wydzierżawić można po cenie podatku rolnego.
            Żeby miec dopłaty, trzeba ziemię uprawić. Koszt utrzymania gruntu rolnego w stanie nadającym się do czegokolwiek jest wyższy niż dopłata. Dopłata jest dla tego kto ziemię uprawia a nie dla właściciela (przekręt). Uprawiając /doglądając ziemię poświęca się czas, którego nie przeznaczy się już na inne cele. Czyli jest to praca zarobkowa.
            A zarabiam więcej niż 25x więcej niż w połowie lat 90-tych smile
          • mamdomek Re: Polski ład - liczyliście juz czy stracicie? 21.11.21, 00:37
            Nie musi nic upadać. Wyznaczą pod inwestycję, wywłaszczą, zapłacą jak za ziemię orną i do widzenia smile

            Można robić takie zakupy, jesli sie ma parę baniek wolno leżących i w perspetywie 30 lat aktywnego życia, czemu nie...
            Z moich obserwacji wynika, że takie rzeczy sprzedaje się w najbardziej niekorzystnym momencie albo pod presją przymusu, presją czasu. I nie ma wtedy mowy o "dobrej cenie", raczej "żeby wreszcie sprzedać".
            Niestety, nie żyjemy 200 lat, tylko względnie dobrze ok. 70, z czego 40 jako ludzie dorośli i planujący. Strasznie mało czasu na długoterminowe lokaty.
      • zonkli Re: Polski ład - liczyliście juz czy stracicie? 18.11.21, 18:10
        a gdzie się planujesz pienić? w pustych szpitalach czy pozamykanych przychodniach? i zakładasz, że się przekrzyczysz spoza dzikiego tłumu szturmującego gabinety?

        Znajoma dorabia usługami pielęgniarskimi w przychodni na nfz-średnio jeden dzień w tygodniu tam pracuje. Właśnie zaczęła drugą dodatkową pracę w prywatnej klinice z kapitałem zagranicznym. Przepracowała 3 godziny i za ten jeden raz dostała tyle ile za miesiąc w przychodni.