Dodaj do ulubionych

Mialyscie poczucie porazki? Rozwod

18.11.21, 19:57
Ja tak wlasnie przezywam. I chociaz ugoda OK to memlam to i czuje, ze przegralam. Mam pragnienie, zeby ktos mnie obudzil. Wiem sa wieksze problemy. Ot tak wyzalic sie chcialam
Obserwuj wątek
    • kokokoko_euro_spoko Re: Mialyscie poczucie porazki? Rozwod 18.11.21, 20:28
      Nie mam. Czasem wydaje mi się, że niektórzy patrzą że współczuciem, ale to babersy są, które będą ścierką dla męża, ale będą przy nim trwały.
      Ufam sobie i swoim myślom i odczuciom z przeszłości. Gdy przychodzi chwilą zawahania, przypominam sobie, o czym wtedy myślałam i czego chciałam. Właśnie tego, co mam teraz.
    • pingus Re: Mialyscie poczucie porazki? Rozwod 18.11.21, 20:46
      Bo to jest porażka, małżeństwo się nie udało. Ale też sukces, że się odważyłaś, że możesz być jeszcze szczęśliwa (i będziesz!), a tak wiele kobiet trzyma się tych swoich portek bez względu na to jakie są, zakładają maskę i żyją nieszczęśliwe.
      • bistian Re: Mialyscie poczucie porazki? Rozwod 18.11.21, 20:52
        pingus napisała:

        > Bo to jest porażka, małżeństwo się nie udało. Ale też sukces, że się odważyłaś,
        > że możesz być jeszcze szczęśliwa (i będziesz!), a tak wiele kobiet trzyma się
        > tych swoich portek bez względu na to jakie są, zakładają maskę i żyją nieszczęś
        > liwe.

        Zbytnie uproszczenie. Dla jednych nie ma szans na dobry związek razem, inni mają duże szanse, ale nie odpuszczą nawet tyci, bo musi być wszystko, jak ja chcę. I potem się zastanawiają i żałują, żują to latami i dobrze im tak wink
    • taniarada Re: Mialyscie poczucie porazki? Rozwod 18.11.21, 21:08
      Trudno coś doradzić skoro nie piszesz jaki jest powód,że wasze małżeństwo stało się "zimne" pytasz czy warto? jesli chodzi o samą odzyskaną wolnośc, spokój to warto ale pamietaj ,że rozwód to prawdziwa rewolucja szczególnie finansowa,emocjonalna, mieszkaniowa, ciągnące się sprawy sądowe no chyba ,że rozwód kulturalny ale tych jest niestety niewiele.Do tego dochodzą sprawy mieszkaniowe bardzo istotne, musisz liczyć się ,że możesz znów być zobligowana do starań o własne lokum, z kredytem w tym wieku jest ciężko ,a mieszkac gdzieś trzeba.Ale jesli to pokonasz to rozwód jak najbardziej wskazany, pomyśl jak bedziesz się czuła kiedy przyjdzie emerytura i w domu dwoje ludzi.Ja nie mam rozwodu i nie mam statusu małżonka.Moja żona to przyjaciółka która może zawsze liczyć na pomoc ,zwłaszcza finansową .Zresztą opłacam jej wszystkie media w Polsce.I zadowolona cała moja rodzina i mam gdzie wrócić.Ale nie każdy może sobie pozwolić na taki luksus .
    • koronka2012 Re: Mialyscie poczucie porazki? Rozwod 18.11.21, 21:31
      Dla mnie to oczywiste że ma się poczucie porażki nawet jeśli rozwód wita się z dużą ulgą…

      jeśli małżeństwo było słabe i nie ma się złamanego serca, to trzeba się pożegnać z Iluzją że coś będzie do grobowej deski. I to boli, bo trzeba przeżyć żałobę po swoich marzeniach 🥺
    • nenia1 Re: Mialyscie poczucie porazki? Rozwod 18.11.21, 22:15
      Ja ogólnie bardzo rzadko (wcale?) mam poczucie porażki. Nawet dzisiaj z córką o tym rozmawiałam, bo staram się jej zawsze wzmocnić to samo podejście do życia. Większość sytuacji, które z punktu widzenia innych można uznać za porażkę, ja traktuję jak naukę, kolejny punkt w rozwoju. Nie da się przejść życia bez potknięć, ale właśnie dlatego uczysz się podnosić. A to daje siłę, bo zaczynasz zauważać, że sobie radzisz z trudnościami. Oczywiście, takie sytuacje są stresogenne. Dlatego na początku trzeba się sobą zaopiekować, zadbać o siebie, nie obwiniać, że jestem smutna, płaczę, czy nie umniejszać, że są większe problemy. Dla ciebie to jest teraz twój problem, możesz się zaopiekować sobą jakbyś się zaopiekowała smutnym dzieckiem. Ja lubię czasem tam sobie właśnie myśleć, bo czuję płynącą z tego siłę. Jestem dorosła i sama się świetnie zaopiekuję dzieckiem, które mam w środku. Z czasem będzie tylko lepiej, a jak podejdziesz do tego bez obwinienia się, bez traktowania jakbyś zawiodła pół świata to poczujesz się z czasem tylko silniejsza i pewnie zdecydowanie szczęśliwsza.
      To nie porażka, tylko zmiana.
    • hrabina_niczyja Re: Mialyscie poczucie porazki? Rozwod 18.11.21, 22:19
      Normalny stan. Potem przyjdą inne. Nie zaprzątaj sobie tym głowy. Rozwód to jest w pewnym sensie porażka, coś nam się nie udalo. Jest też bardzo stresogenny. Daj sobie prawo do tych odczuć, kiedyś to wszystko wyblaknie. A teraz cieszę się, że udało ci się ogarnąć jak chciałaś i dużo siły na przyszłość 🙂
      • hrabina_niczyja Re: Mialyscie poczucie porazki? Rozwod 18.11.21, 23:03
        A co z tymi, którzy kochali i nie chcieli się uwolnić od błędu? Widzisz, nie uważam swojego małżeństwa za błąd, nie chciałam rozwodu, chciałam rodziny, wspólnego życia. Jedyna moja wina było to, że wyszłam za nieodpowiedniego człowieka, ale cóż, bywa, nie wszystko da się przewidzieć. W pewnym sensie była to dla mnie też porażka, że jednak mi się nie udało, a nie uwolnienie. Uświadomienie sobie, że nie na wszystko jednak mamy wpływ trochę trwa, pogodzenie się ze stratą też. A poukładanie i odkochanie się jeszcze dłużej. Różnie bywa i przyczyny rozwodów też są różne.
          • hrabina_niczyja Re: Mialyscie poczucie porazki? Rozwod 19.11.21, 00:49
            Nie, nie błąd. Kochałam go, chciałam z nim tworzyć rodzinę, wychować dzieci i się zestarzeć. Ale nie mogłam przewidzieć, że zostawi mnie ot tak po prostu, bo z czasem stanie się właśnie nieodpowiednim człowiekiem. W momencie kiedy brałam ślub był najbardziej odpowiednim człowiekiem na całym świecie i w kosmosie. Po prostu przychodzi taki etap, że zaczyna się rozkładać na drobne to co się stało i każdy musi znaleźć swój środek, żeby się z tym uporać i wyciągnąć własne wnioski. Absolutnie nie czuje nawet teraz, że moje małżeństwo było błędem. Ale jednak było i się rozpadło, więc w pewnym sensie jest to jakaś porażka.
            • princesswhitewolf Re: Mialyscie poczucie porazki? Rozwod 19.11.21, 01:38
              Rozumiem. Jednak tak nie mam bo dla mnie malzenstwo nie jest osiagnieciem by byla porazka. Jak mi kot padl tez nie byla to porazka, jak boiler padł tez nie byla porazka. To byly losowe doświadczenia.

              Porazka bylo jak mialam w szkole biec i cwiczylam ale zwyciezyl ktos inny.
              • ritual2019 Re: Mialyscie poczucie porazki? Rozwod 19.11.21, 09:17
                Zgadzam sie z tym co napisala Princesswhitewolf. Malzenstwo samo w sobie nie powinno byc postrzegane jako sukces zyciowy ani jako cos co ma byc na zawsze. To jest blad sam w sobie. To jak poczucie porazki gdy dzieci podejmuja decyzje zyciowe z ktorymi nam nie po drodze. Czesto rodzice maja poczucie porazki gdy ich dzieci sie rozstana z partnerem/malzonkiem.
              • beataj1 Re: Mialyscie poczucie porazki? Rozwod 19.11.21, 10:14
                No nie wiem. Sama ślubu nie mam więc rozwód mi nie grozi ale rozstanie jak najbardziej.

                I o ile w kwestiach losowych rozumiem brak poczucia porażki to małżeństwo/związek kwestią losową nie jest.
                W bardzo dużym zakresie związek, jego stan i zakończenie jest efektem naszych działań w połączeniu z czynnikami zewnętrznymi.
                I jakieś tam poczucie porażki moim zdaniem jest jak najbardziej realne. Mało tego, takie poczucie porażki ma pełne szanse pomóc nam wysunąć wnioski na przyszłość. By móc nie popełniać jakiś błędów w przyszłości bądź by unikać określonego rodzaju ludzi.

                Poczucie porażki w efekcie może być kołem zamachowym do pracy nad sobą i poprawienia przyszłego życia.
                Przy czym poczucie porażki nie oznacza że nie można jednocześnie czuć ulgi, radości, satysfakcji czy innych uczuć których teraz nie wymieniam.
                • ritual2019 Re: Mialyscie poczucie porazki? Rozwod 19.11.21, 10:40
                  Malzenstwo/zwiazek nie jest kwestia losowa ale jest w tym druga osoba a wiec to jak sie zwiazke potoczy nie zalezy tylko od nas. Dlatego nie mozna postrzegac zwiazku czy malzenstwa samego w sobie jako sukcesu w zyciu a w razie jego zakonczenia przed smiercia drugiej osoby jako porazke
                  • beataj1 Re: Mialyscie poczucie porazki? Rozwod 19.11.21, 10:48
                    Masz rację, że nie zależy tylko od nas. Zależy od całej masy czynników zewnętrznych.
                    Nie zmienia to jednak faktu, że w naszym kręgu kulturowym małżeństwo jest wynikiem NASZYCH decyzji. Począwszy od decyzji że związujemy się z tą a nie inną osobą. Że w taki a nie inny sposób funkcjonujemy w związku itd.

                    Dla mnie w poczuciu porażki nie ma nic złego. Ot uczucie. Można je zrozumieć zanalizować i wyciągnąć wnioski na przyszłość. Ty bardziej, że z tego co słyszałam znakomita większość par wchodzi w związek z wiarą, że będzie do końca życia.
                    Skoro się nie udało zrealizować tej fantazji, to poczucie porażki jest dosyć naturalne (i cała reszta uczuć). I nic w tym złego.
                    • ritual2019 Re: Mialyscie poczucie porazki? Rozwod 19.11.21, 11:06
                      beataj1 napisała:

                      > Nie zmienia to jednak faktu, że w naszym kręgu kulturowym małżeństwo jest wynik
                      > iem NASZYCH decyzji. Począwszy od decyzji że związujemy się z tą a nie inną oso
                      > bą. Że w taki a nie inny sposób funkcjonujemy w związku itd.


                      Tak, naszych decyzji ale nie mozemy przeciez przewodziec jak bedzie zachowywac sie, dzialac, jakie decyzje podejmowac osoba z ktora sie wiazemy. Nie wiemy nawet tego o sobie a co dopiero o kims innym.

                      > Dla mnie w poczuciu porażki nie ma nic złego. Ot uczucie. Można je zrozumieć za
                      > nalizować i wyciągnąć wnioski na przyszłość.


                      Oczywiscie ale nalezy pamietac ze kolejna osoba bedzie inna i tez nie bedziemy mogli przewidziec jak bedzie postepowac w przyszlosci.

                      Ty bardziej, że z tego co słyszała
                      > m znakomita większość par wchodzi w związek z wiarą, że będzie do końca życia.

                      I to jest blad. Wmowiono nam wieku temu ze malzenstwo jest do konca zycia i to powoduje ze jesli konczy sie na wczesniejszym etapie postrzegamy jako porazke.
                      • beataj1 Re: Mialyscie poczucie porazki? Rozwod 19.11.21, 11:18
                        Oczywiście, że nie możemy przewidzieć działań innych. Dlatego nie piszę o odpowiedzialności a po prostu poczuciu żalu że cos się nie udało. Mimo, że mieliśmy jak najlepsze chęci.


                        Co do związków na całe zycie. Owszem to jest romantyczne oszustwo. Ale jest. Gdzieś tam wdrukowane w głowach ludzi. Ludzie mają prawo do mrzonek, nadziei, dobrych chęci czy nawet naiwności.
                        Społeczeństwa wciąż pchają w nas ten mit o ślubie jako najważniejszym dniu w życiu, drugiej połówce i dopóki śmierć nas nie rozłączy. O rodzinie jako najważniejszej komórce społecznej. Zatem - jak się nie udaje, to się żałuje.

                        W znacznie bardziej trywialnych sytuacjach ludzie odczuwają poczucie porażki. Co dopiero po zakończeniu bardzo ważnej relacji międzyludzkiej i potężnej rewolucji w życiu naszym i dzieci.
                        • ritual2019 Re: Mialyscie poczucie porazki? Rozwod 19.11.21, 11:34
                          beataj1 napisała:

                          > Oczywiście, że nie możemy przewidzieć działań innych. Dlatego nie piszę o odpow
                          > iedzialności a po prostu poczuciu żalu że cos się nie udało. Mimo, że mieliśmy
                          > jak najlepsze chęci.

                          Dlatego ja napisalam ze zgadzam sie z princesswhitewolf ktora napisala ze jesli cos zalezy od nas to mozna miec poczucie zalu czy porazki gdy nie uda sie tego osiagnac. Np trenowalam ale nie wygralam a chcialam. W przypadku zwiazku nie ma takiej zaleznosci.

                          >
                          > Co do związków na całe zycie. Owszem to jest romantyczne oszustwo. Ale jest. Gd
                          > zieś tam wdrukowane w głowach ludzi. Ludzie mają prawo do mrzonek, nadziei, dob
                          > rych chęci czy nawet naiwności.

                          No to niech sobie maja, ja im nie zabraniam.


                          > Społeczeństwa wciąż pchają w nas ten mit o ślubie jako najważniejszym dniu w ży
                          > ciu, drugiej połówce i dopóki śmierć nas nie rozłączy. O rodzinie jako najważni
                          > ejszej komórce społecznej. Zatem - jak się nie udaje, to się żałuje.

                          Ale to co myslimy zalezy od nas. Akurat takie myslenie mozna zmienic i wielu ludzi zmienilo i w zyciu ma czesto kilku partnerow a nie dazy za wszelka cene do odiagniecia mitycznego celu z poczuciem porazki. Bo nie ludzmy sie, nawet ci ktorzy to do konca zycia osiagaja czuja gorycz.
                      • m_incubo Re: Mialyscie poczucie porazki? Rozwod 19.11.21, 11:31
                        Myślę, że masz dużo racji.
                        Zakładanie, że od teraz coś już będzie na zawsze, choćby się waliło i paliło, jest bardzo ryzykowne i właściwie naiwne. To nie tyczy się zresztą wyłącznie małżeństwa, ale wszystkiego innego - pracy, kariery, zdrowia, pieniędzy, rodziny. W każdej chwili moneta może się odwrócić i nie znaczy to, że skoro się skończyło, nawet z hukiem, to było porażką. Po prostu się skończyło.
                        • ritual2019 Re: Mialyscie poczucie porazki? Rozwod 19.11.21, 12:01
                          W przypadku zwiazku to jest co innego w zamian nawet jesli to nie jest kolejny zwiazek. Kazdy robi to co mu odpowiada, sa osoby ktore wchodza w kolejne relacje sa takie ktore wola byc single, wazne zeby to nam bylo to czego sie chce a nie tego czego oczekuje tzw spoleczenstwo czyli rodzina, znajomi itp.
                  • igge Re: Mialyscie poczucie porazki? Rozwod 19.11.21, 12:14
                    Związek/ małżeństwo moim zdaniem odrobinę kwestią losową też jest.
                    Tam wchodzi mnóstwo spraw w grę. Sam nawet wybór partnera i na kogo się trafi to też odrobinę los bo wszystkiego nie da się przewidzieć ani kontrolować.
    • bulzemba Re: Mialyscie poczucie porazki? Rozwod 19.11.21, 06:10
      "Są większe problemy..." Oj tak! Między innymi to że nie przywiązujesz wagi do własnych uczuć. Zacznij kobieto liczyć się z własnymi uczuciami. Tu i teraz rypnęło się TWOJE małżeństwo. Kiedy ma TOBIE być źle i TY masz się czuć niekomfortowo? Jak sąsiadka paznokieć połamie?
    • alpepe Re: Mialyscie poczucie porazki? Rozwod 19.11.21, 12:32
      Długo miałam poczucie, że niestety nie ma dobrego rozwiązania, ale poczucie porażki trwało bardzo krótko. Wiedziałam, że nie ma innego rozwiązania, po prostu nie ma. Po rozwodzie poszłam z byłym mężem na obiad, było miło. Niedawno on przedstawił swoją przyjaciółkę MOJEJ rodzinie, zna mojego przyjaciela, jest ok. Ludzie się zmieniają i wiem, że zawsze będę z moim mężem żyć w przyjaźni, ale tamte drzwi są zamknięte.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka