Dodaj do ulubionych

wieczne zmęczenie

18.11.21, 22:25
Trochę podczytuję to forum, może mi ktoś coś podpowie, czego nie powiedziałby lekarz. We wtorek idę do lekarza pierwszego kontaktu poprosić o skierowanie na badania potrzebne do gastrologa (wizyta pod koniec grudnia). Chodzi o to, że od 6 lat mam nawracający z coraz większą siłą ból w lewym boku. Wczoraj nie mogłam zasnąć, a dzisiaj, mimo, że trochę ustąpił i nie wiadomo w co wpierw ręce włożyć (powinnam szukać nowej pracy) to po prostu czuję się źle. Gdybym miała pracę, to nie wiem, jak wywołałabym na twarzy uśmiech i wyczarowała energię. Kładę się na chwilę w nadziei, że to pomoże i figa. To chyba trzustka, prawda? Kupiłam sobie jakieś obrzydliwie gorzkie zioła pancreas fix, ale średnio pomagają. Ostatnio jadłam gulasz woł.-wieprz. - pewnie duży błąd i wczoraj zjadłam 40 g. czekolady - kolejne fatalne posunięcie. Może przejście na jedzenie dla dwulatków w słoikach (gerbery itp.) powinno pomóc? W poniedziałek idę do lekarza, ale wcześniej zgłaszałam już ten problem (fakt jest, że jakoś nie dotarłam do tej pory do gastrologa) i miałam wrażenie, że lekarz pierwszego kontaktu niespecjalnie czuł się odpowiedzialny za postawienie chociaż wstępnej diagnozy. Z badań wynikało, że ALT jest w normie, cukier raz miałąm niecałe 101. Sorry, jak ktoś uważa, że to nie na temat, niech sobie daruje negatywne komentarze, czuję się źle i tak
Obserwuj wątek
    • aqua48 Re: wieczne zmęczenie 18.11.21, 22:32
      Zrób test na boreliozę. A kiedy robiłaś USG brzucha? I nie faszeruj się podejrzanymi ziołami ani gulaszem z czekoladą ani słoiczkami dla niemowląt. Ustal sobie zrównoważoną, lekkostrawną dietę, prowadź zdrowy tryb życia, ruszaj się.
      • wirtualny_byt2 Re: wieczne zmęczenie 19.11.21, 00:18
        Dzięki za odpowiedź. Tak, pierwszy raz 6 lat temu po wielkanocy, kiedy głównie sama pochłaniałam dosyć tłuste ciasto, które mi nie za dobrze wyszło "żeby-się-nie-zmarnowało", potem był okres dużej poprawy po regularnie pitym kwasie buraczanym, ale teraz nie mogę już pić kwasu buraczanego, bo boli mnie pod mostkiem (stan przedwrzodowy?). Szkoda, że nie dałam się na ten temat wypowiedzieć do tej pory gastrologowi, ale dopiero ostatnio rozgryzłam, jak z sukcesem umawiać się do specjalistów na podstawie skierowania (klucz tkwi w zakładce terminy na stronie NFZ). Nie martwiłabym się tak tymi bólami, gdyby nie to, że towarzyszy im to zmęczenie, a ja muszę szukać pracy
        • mandre_polo Re: wieczne zmęczenie 19.11.21, 07:01
          Też uważam że to wątroba reaguje na niewłaściwe odżywianie. Trzeba zmienić ilość i jakość posiłków. Małe porcje i mało tłuszczu. Ile zdjasz posiłków, pomiędzy nimi jest przerwa? Może też być tak że reakcja bólowa może być początkiem symptomów cukrzycy..Teraz bierz rozskurczowe na kilka dni a nie stałe! Tym bardziej zmiana sposobu odżywiania. Nie pogniewał się ale ty brzmisz jakbys chciała leki a tu trzeba długofalowych zmian i planu posiłków. Badania są potrzebne ale odżywianie pomaga zregenerować ciało. Trzeba zrobić gastroskopię, USG jamy brzusznej, badania krwi w tym wątrobowe, moczu.
          Ile ważysz i ile masz wzrostu?
    • hrabina_niczyja Re: wieczne zmęczenie 19.11.21, 01:18
      Na szybko zmień diete. Lekkie jedzenie, nie tłuste, nie smażone, odstaw cebule i czosnek. Unikaj rzeczy wzdymajacych, fasola, kalafior, kapusta. Wygooglaj sobie dietę wątrobowa. Odstawiłabym też mleko i słodycze. Pij koper włoski, dziurawiec, rumianek. Doraźnie pomaga nospa, esphmidan czy ulgix o ile masz gazy. Wątrobę pięknie odbudowuje i wspomaga Essentiale Forte. U lekarza zapytaj o zespół metaboliczny, to może też być trop. No i dlaczego rodzinny nie skierował cie na usg? Zanim trafisz do specjalisty niech Ci da skierowanie chociaż na podstawowe badania, krew, cukier, enzymy watrobowe. Może usg. Trafisz do specjalisty już z badaniami.
      • wirtualny_byt2 Re: wieczne zmęczenie 19.11.21, 07:56
        Dzięki!!!! pomogłyście mi więcej niż lekarz. Żeby nie było, wprawdzie do gastrologa nie dotarłam, ale zgłaszałam te dolegliwości lekarzom. Oni czasami nie reagują. Np. jeden przy jakiejś okazji stwierdził, że mam "dużo gazów" (no właśnie - dlaczego panie doktorze), drugi, jak powiedziałam mu, że mnie boli, stwierdził, że ALT mam w normie. Jedna młoda lekarka wysłała mnie na kolonoskopię, która oczywiście wykazała, że wszystko jest w porządku (z jelitem grubym), a w międzyczasie bolało mnie coraz bardziej i boli
    • memphis90 Re: wieczne zmęczenie 19.11.21, 10:31
      Powinnaś iść do psychiatry i zdiagnozować się w kierunku depresji i zaburzeń psychosomatycznych.
      - bóle od 6lat, diagnozowane bez efektu (nawet kolonoskopia)
      - ale przez 6 lat nie dotarłaś do gastologa
      - skupienie na nieistotnych szczegółach (gulasz, czekolada wyliczona na gramy), fiksacja na jakichś dietach, ziółkach, szukanie magicznego rozwiązania
      - oczekiwanie, że lekarz od strzała zdiagnozuje kompletnie nieistotne objawy, jak incydentalnie stwierdzone gazy w jelitach - skąd przypadkowy lekarz ma wiedzieć, czemu masz wzdęcie? Może zjadłaś kapustę albo wypiłaś więcej mleka, albo napój gazowany, albo jesteś wege. Zgłaszałaś to jako przyczynę tej konkretnej wizyty albo objaw, który mocno Cie niepokoi i przeszkadza, że oczekujesz diagnostyki?

      A przy tym:
      - przewlekłe zmęczenie, niezależnie od boku brzucha po zjedzeniu ciasta na Wielkanoc
      - nie masz siły się uśmiechać
      -leżysz w łóżku i nie masz siły wstać
      -nie masz pracy, a czujesz presję, żeby ją znaleźć
      Jasne, gastrolog konieczny, ale IMO równie konieczna jest diagnoza w kierunku depresji i in. Jak najszybciej.
      • wirtualny_byt2 Re: wieczne zmęczenie 19.11.21, 14:02
        Nie znam osoby, której pomogło zdiagnozowanie w kierunku depresji, chyba że posiadała bliską rodzinę, na którą mogła zwalić swój problem z realną nadzieją na wsparcie zamiast otrzymania łatki świra. Można jeść tabletki antydepresyjne (nb. szkodliwe dla wątroby) - jeżeli pomagają.
        Tak, lekarz jest od diagnozowania od strzała - po to jest lekarzem.
        • memphis90 Re: wieczne zmęczenie 19.11.21, 18:02
          >Tak, lekarz jest od diagnozowania od >strzała - po to jest lekarzem.
          Lekarz ma diagnozować przypadkowo stwierdzone wzdęcie? Jeszcze raz - czy zgłaszałaś, że masz wyjątkowy problem z gazami, męczą Cie stale, sprawiają problem? Bo to, że puszczamy bąki (mniej lub więcej) to generalnie norma i niekoniecznie wymaga diagnostyki... Ba, nawet to, że 6 lat temu kogoś zabolał brzuch, bo się przezarl tłustym ciastem, też nie wymaga diagnostyki. To chyba oczywiste, że brzuch boli, jak się zje za dużo i za tłusto...?
    • figa_z_makiem99 Re: wieczne zmęczenie 19.11.21, 14:17
      U mnie podobnie zaczęła się objawiać alergia i nasilenie Hashi, nietolerancja pokarmów, wzdęcia, bardzo silne zmęczenie i wydzielina płynąca po tylnej ścianie gardła. Długo zajęło zanim znalazłam kompetentnego lekarza, bagatelizowali objawy a ja nie mogłam się podnieść z łóżka. Potem zaczęłam puchnąć na twarzy i szyi po jedzeniu. Jestem szczupła i mam niedoczynność, biorę hormon i końskie dawki leków na alergię, trzyma mnie już kilka lat.
    • motyllica Re: wieczne zmęczenie 19.11.21, 15:11
      ale nie jesteś na tyle zmęczona, żeby po ciucholandach chodzić?

      z lewej strony jest jelito, jeśli masz dużo gazów to mogą rozpierać jelito i stąd ból, nie jedz wzdymających, kup mielony kminek i po troszkę go jedz, masuj brzuch
    • mamtrzykotyidwa Re: wieczne zmęczenie 19.11.21, 18:14
      Może być trzustka, ale może być też kamień w nerce, a jeśli jest dużo gazów, to problemy z układem pokarmowym, a to może wskazywać na alergię pokarmową, podobnie jak ciągłe złe samopoczucie i zmęczenie, oraz wrażenie, że to jedzenie ci szkodzi.

      USG jamy brzusznej konieczne. Badanie ogólne moczu. Badanie krwi morfologia z rozmazem ręcznym, oraz IgE całkowite z oznaczaniem ilościowym, a potem jeśli w badaniach wszystko będzie OK, to wizyta u alergologa w celu wykonania testów skórnych pokarmowych.
    • fitfood1664 Re: wieczne zmęczenie 19.11.21, 18:21
      współczuję, czułam się tak kilka lat temu, zmęczona tak, że myślałam że kolejnym stopniem takiego zmęczenia może być tylko śpiączka i śmierć, pomogło odstawienie produktów skrobiowych (żaden zakaz, po prostu jem sporadycznie) i więcej ruchu. Ja, która całe lata potrzebowałam popołudniowej drzemki, teraz nawet zasnąć nie mogę inaczej jak dopiero wieczorem.
    • joyce_byers Re: wieczne zmęczenie 19.11.21, 19:25
      Zanim oskarżysz trzustkę zrób usg jamy brzusznej bo to może być woreczek żółciowy. Mnie bolał jedynie bark prawy i lewa strona pod żebrami. Nigdy po stronie woreczka i nigdy w sumie brzuch jako taki.
    • buldog2 Re: wieczne zmęczenie 04.12.21, 18:31
      W Społem i Lidlu są niezłe mięsne konserwy w słoikach. Polecam twaróg z gospodarstw wiejskich, badanie werflonem i tomografię brzucha rezonansem> Mama nadzieja że moje porady się przydadzą 🌺

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka