mallard
19.11.21, 11:51
Troszkę mnie irytuje, a trochę fascynuje. Czasem myślałem, żeby co lepsze "koszmarki" zapisywać, ale tylko czasem.
Zacznę od mojej żony, która chcąc podkreślić, że nie zależy jej na czymś, kiedyś mawiała "pal pies" (nigdy za to nie powiedziała "sześć to drapał").
Moja była bratowa zaś, "wychodziła z punktu założenia"
Ostatnio żony koleżanka stwierdziła: "ja zaraz wyjdę z szewskiej pasji!".
Całkiem niedawno, jakaś ematka stwierdziła, że ktoś od kogoś "odpędza się jak od zgniłego jajka".
Natomiast najprawdopodobniej system rozwalił dzisiaj mój kolega z pokoju, rzekłszy poirytowany: "wszędzie gdzie człowiek ręce włoży, to d*pa z tyłu!"
Was też to denerwuje? A może jesteście owymi przekręcaczami?