Dodaj do ulubionych

Dysonans światopoglądowy…

19.11.21, 16:53
Witam z nowym nickiem wink
Już nie raz spotkałam się z dobrze wykształconym, „światowym” człowiekiem i średniowiecznymi poglądami, więc myślałam że przestanie mnie to zadziwiać, ale jednak. Weekendowe spotkanie, nasi bliscy znajomi + poznani niedawno znajomi znajomych. Pan ma doktorat, prowadzi z pomocą żony firmę przynosząca duże zyski. Rozmawiamy o podróżach, gotowaniu i innego typu głupotkach, bardzo kulturalni i z pozoru inteligentni ludzie, jednak przechodząc dalej… ludzie bardzo mocno religijni, popierający Czarnka i jego wymysły, jak facet odpalił się na temat roli kobiety etc, to zaniemówiłam. Następnie temat dzieci (już dziś prawie dorosłych i dorosłych) zabieranych na podróże po swiecie, do opery, dostawajacych sporo pieniędzy. Pan okazał się zwolennikiem wychowywania dzieci w bezwzględnym posłuszeństwie, nawet popierającym na chłodno kary fizyczne. Dokończyliśmy jakoś spotkanie, ale niesmak jakiś pozostał. Może tu mi ktoś odpowie jak to się dzieje, że wykształceni, naprawdę kulturalni w obyciu ludzie, zamożni mogą mieć w głowie takie rzeczy? Bo mnie to przeraża…
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka