Dodaj do ulubionych

Pytanie do przeciwniczek szczepienia

20.11.21, 09:03
na covid19.
Do demono2004. I innych...
Czego obawiacie się w związku ze szczepieniem? Sama, rozważam. Mętlik w głowie...Szukam argumentów na nie. A jeśli już to którą szczepionkę wybrałybyście, wektorową? Dzięki.
Obserwuj wątek
    • little_fish Re: Pytanie do przeciwniczek szczepienia 20.11.21, 09:22
      Serio, musi ci to ktoś JESZCZE RAZ napisać? Przecież było już tyle razy... Nieprzebadane odległe skutki uboczne (np potencjalne nowotwory, zaburzenia w DNA skutkujące praktycznie brakiem odporności, uruchomienie chorób autoimmunologicznych) plus oczywiście NOPy (udary, zapalenie mięśnia sercowego, zakrzepica). Dodatkowo szczepionki są nieskuteczne, co widać na przykładzie państw z wysokim procentem zaszczepionych.
        • hope_25 Re: Pytanie do przeciwniczek szczepienia 21.11.21, 11:24
          nutella_fan napisała:

          > Dokładnie to co napisałaś. Ja się akurat nie boję NOPów, tylko właśnie np nowot
          > worów w przyszłości. Zaszczepiona dwoma dawkami Pfizera jestem.

          Niedawno zapisałam się do nowej grupy na FB "Zaszczepieni na COVID-19 (relacje)" i właśnie pojawił się post na temat nowotworów. Skopiuję ci wypowiedzi. Tam przynajmniej ludzie wypowiadają się pisząc pod swoim imieniem i nazwiskiem, nie jak tu anonimowe nicki na forum. Jest jeszcze druga grupa na FB "Powikłania po covid i po szczepieniu". Tam też były posty na ten temat, na pewno znajdziesz, jak wpiszesz w wyszukiwarkę.

          "Kobieta 53 lata.2 x ph zer. Marzec 2021. 2 tyg po 1 dawce Powiększone węzły chłonne na szyi. Lekarz nie widział problemu. Węzły się powiększały, pojawiły się guzki przy szyi, pod pachami, w pachwinach, problem z włożeniem patyczka do ucha, uczucie ucisku w głowie, błędne widzenie, dezorientacja w terenie, sklepach, metrze.
          Do dnia dzisiejszego powstają nowe guzy. Biopsje, wycinki, pet, badania w kierunku różnych chorób.
          Diagnoza z listopada złośliwy rak węzłów chłonnych, chłonniak. Mam pytanie, czy słyszeliście o podobnych przypadkach?"

          "Mieszkam w Bawarii - tutaj jest mnóstwo przypadków nawrotów nowotworowych.
          Wielokrotnie czytałem, że jest to konsekwencja zniszczenia/rozregulowania układu immunologicznego, który w skutku nie identyfikuje i likwiduje patogeny i komórki nowotworowe."

          "Tak. Stałam w kolejce na usg i Pan z ogromnym guzem węzłów chłonnych przy szyi wielkości pieści. Twierdził ze 2 tyg po szczepionce wyszło a lekarz twierdzi że nie ma związku. I sam prywatnie przyszedł to zbadać"

          "Mój brat po szczepieniu powiększony węzeł chłonny pod pachą.Jest wielkości pięści.Jegi żona w szpitalu,problemy z chodzeniem i orientacją"

          "Tata przyjaciela 2 tyg po szczepieniu zaczął żółknąć. Natychmiast szpital. Kolejne 2 tyg i ...już go nie ma. Prawdopodobnie miał raka, który do czasu szczepienia nie dawal oznak.
          Znajoma mamy miała szpiczaka w takim stadium, że była przygotowywana do przeszczepu. Lekarze zasugerowali szczepienie bo wiadomo covid, zagrożenie. Niestety komórki rakowe po szczepieniu tak przyspieszyły, że do przeszczepu nie doszło a kobitki juz nie ma..."

          "Koleżance po 2 dawkach zaczął powiększać się pieprzyk poszła sprawdzić po 6 miesiącach okazało się że ma raka skóry. Też w uk więc szybko załatwione. Teraz tylko sprawdzają czy nie ma przerzutów. (ona oczywiście nie łączy szczypawki z tym co się stało)"

          "u mojej klientki po szczepionce Johnson na nosie gdzie miała niby pieprzyk zaczął w szybkim tempie(musiała natychmiast do specjalisty) rosnąć tumor/guzek dość głęboko. Po wycięciu musieli robić przeszczep skóry z kawałka z szyi."
          • bistian Re: Pytanie do przeciwniczek szczepienia 21.11.21, 21:27
            hope_25 napisał(a):

            > Niedawno zapisałam się do nowej grupy na FB "Zaszczepieni na COVID-19 (relacje
            > )" i właśnie pojawił się post na temat nowotworów. Skopiuję ci wypowiedzi.

            Zapisałaś się i znowu mieszasz ludziom w głowach? Poza tym, znowu pokazujesz, że nic nie rozumiesz z matematyki i statystyki.
            Nowotwory są drugą śmiertelną chorobą w Polsce, po chorobach układu krążenia. Choroby nowotworowe wykrywa się u około 170 tysięcy osób, z tego umiera około 100 tys. osób rocznie. Teraz, pewnie wykrywa się dużo mnie, ale za to jest więcej zgonów. To również wina takich jak ty! Rozwalacie system, lekceważycie środki ostrożności i nie chcecie się szczepić, jesteście przyczyną zgonów u ludzi, którzy mogliby jeszcze żyć co najmniej do wznowy albo nawet być wyleczeni, ale ich się nie diagnozuje, co nie pozwala spać onkologom. Ten ułamek 100/170 i tak był fatalny, a teraz jest jeszcze gorzej.
            Co do nowotworów, nie można tego traktować jako jedną chorobę, różnie powstają i różnie się rozwijają. Niektóre, po kilka lat, inne błyskawicznie, a tutaj wszystko zostało wrzucone do jednego worka.

            Przy tak dużych próbach, jak szczepienia i choroby nowotworowe, częste występowanie takich zdarzeń wspólnie, jest oczywistością. Nie jesteśmy w stanie nic udowodnić, ponieważ nie mamy sensownych danych do obliczeń.
            Sugerowanie choroby wskutek szczepienia, musi być poparte mocnymi dowodami i to po stronie dowodzącego stoi to zadanie.
            • hope_25 Re: Pytanie do przeciwniczek szczepienia 21.11.21, 22:01
              bistian napisał:

              >
              > Zapisałaś się i znowu mieszasz ludziom w głowach? Poza tym, znowu pokazujesz, ż
              > e nic nie rozumiesz z matematyki i statystyki.

              > Przy tak dużych próbach, jak szczepienia i choroby nowotworowe, częste występow
              > anie takich zdarzeń wspólnie, jest oczywistością. Nie jesteśmy w stanie nic udo
              > wodnić, ponieważ nie mamy sensownych danych do obliczeń.
              > Sugerowanie choroby wskutek szczepienia, musi być poparte mocnymi dowodami i to
              > po stronie dowodzącego stoi to zadanie.

              Mędrzec się znalazł i wrzuca swoje trzy grosze nie na temat. Najpierw się naucz czytać ze zrozumieniem, bo za każdym razem pokazujesz, że tego nie potrafisz. Wcinasz się w rozmowę, która nie jest adresowana do ciebie. Ciebie zadowala, że nie można tego udowodnić. Na razie nie można, ale niektórzy lekarze w swoich praktykach zgłaszają niepokojąco dużo przypadków nowotworów u swoich zaszczepionych pacjentów. Skoro szczepionki zaburzają naprawę DNA, to każdy, kto choć trochę wie, jaka jest istota powstawania nowotworów, widzi związek. Jedynie takie głąby jak ty nie widzą, ale mędrkują. Spadaj ze swoim moralizatorskim tonem, bo nie jesteś ani lekarzem, ani socjologiem, więc nie wypowiadaj się o rzeczach, których nie rozumiesz (twoje własne słowa) i nie mąć innym w głowach. A przede wszystkim zapisz się na kurs nauki czytania ze zrozumieniem.
      • mama303 Re: Pytanie do przeciwniczek szczepienia 20.11.21, 09:55
        little_fish napisała:

        > Serio, musi ci to ktoś JESZCZE RAZ napisać? Przecież było już tyle razy... Niep
        > rzebadane odległe skutki uboczne

        nieprzebadane, bardzo odległe. To może być wszystko, nawet wyłysienie za 20 lat, albo krosta na twarzy boszsz smile
    • vickylove Re: Pytanie do przeciwniczek szczepienia 20.11.21, 09:44
      10.trefl napisała:

      > na covid19.
      > Do demono2004. I innych...
      > Czego obawiacie się w związku ze szczepieniem? Sama, rozważam. Mętlik w głowie.
      > ..Szukam argumentów na nie. A jeśli już to którą szczepionkę wybrałybyście, wek
      > torową? Dzięki.


      po pierwsze ja nie jestem antyszczepem-moje dziecko jest wyszczepione na wszystko,ma nawet 2 dawki priorixu,slynnej szczepionki rzekomo powodujacej autyzm.
      natomiast cala atmosfera wokol szczepien,zachowanie pro swirow,manipulowanie danymi aby pasowaly do narracji.zrzekanie sie odpowiedzialnosci za skutki uboczne szczepien,wypowiedzi lekarzy spoza mainstreamu-budza moje watpliwosci.

      nikt nie wie na chwile obecna co stanie sie z zaszczepionymi za jakis czas-na razie sie jaraja ze nic im nie jest.no nie do konca-bylo juz pare niewyjasnionych,skorelowanych ze szczepieniami smierci i to osob publicznych.
      sama znam osoby zmarle po szczepieniu i zwiazek jest wyrazny-przychodzi osoba bez obciazen i za chwile umiera ,po szociku.

      pozatym -wspominalam juz pare razy-ja nie znam nikogo kto zmarl na covid,slownie nikogo.sama nie choruje a jestem ciagle wsrod ludzi.

      na chwile obecna nie chce sie szczepic .tyle.
    • labdelm Re: Pytanie do przeciwniczek szczepienia 20.11.21, 09:53
      To, co napisano wyżej - jest trochę niejasności. Poza tym mam w obu rodzinach udary zakrzepowe, zakrzepicę, zgon na skutek zatoru żyły głównej. Brat mamy zmarł 30 h po drugiej szczepionce na udar. Oficjalnie zgłoszony i uznany oraz wciągnięty do statystyki nop.
      Ale czekam na Novavax, który ma być dla osób takich jak ja.
      • vasaria Re: Pytanie do przeciwniczek szczepienia 20.11.21, 10:01
        Mam tak samo. Również nie znam nikogo kto by zmarł na covid, a znałam wujka, który zmarł na grypę. Wokół mnie, w trzeciej fali, przechorowało /i ja też/ kilkadziesiąt osób, wszyscy jak przeziębienie. Gdyby nie cała ta histeria to nikt by nie wiedział, że to covid, wcześniej to było normalne, że wiosną i jesienią ludzie chorują. Jedynym pozytywem szczepionek jest, że można jeździć na wakacje, ale w tym roku bez problemy wyjechaliśmy do Chorwacji i Turcji /nieszczepieni. Nie widzę żadnych pozytywów szczepienia. Dopóki ich nie zobaczę, nie zamierzam się szczepić. Skoro w Polsce wyssczepionych jest, podobno, 53% osób, to jednak co drugą osoba tak myśl.
        • gama2003 Re: Pytanie do przeciwniczek szczepienia 20.11.21, 16:38
          To masz szczęście.
          Serio zazdroszczę, bo niestety covid ( nie choroby towarzyszące) zabrał kilka osob z mojego otoczenia. Stratę odczuwam bardzo.

          Nie byli to ani starzy, ani schorowani ludzie.
          Z dalszego otoczenia też niestety też wiem o takich zgonach.

          Co i rusz słyszę o ozdrowieńcach, którzy niby w miarę to przeszli. A po kilku miesiącach zdrowie klęka, nie mogą pracować i przyszlość zawodowa pod znakiem zapytania.
          To moje doświadczenie, nie wymysł, nie przeczytane itd.
      • madami Re: Pytanie do przeciwniczek szczepienia 20.11.21, 12:26
        Czyli masz generalnie zagrożenie i ze strony szczepionki i ze strony koronawirusa. Chyba najlepiej spróbować oszacować ryzyko zachorowania, może się okazać, że jest np. większe niż ryzyko powikłań poszczepiennych. Wszystko powinno roztrząsać się indywidualnie w konsultacji z mądrym i niefanatycznym lekarzem.
      • ritual2019 Re: Pytanie do przeciwniczek szczepienia 20.11.21, 10:13
        la_mujer75 napisała:

        > Nie szczep się. Tylko jak się będziesz dusiła, nie wzywaj karetki, ok???
        >

        A co to za idiotyczny komentarz. Bylam chora w pazdzierniku rok temu, szczepionki nie byly dostepne. Dusilam sie tak ze nie moglam lezec, siedzialam wiec na sofie dwie noce. Zrobilam dwa testy PCR w odstepie kilku dni, kazdy byl negatywny. Wtedy wyslano mnie do kliniki covid zeby mnie obejrzal lekarz. Lekarz objerzal, osluchal, mialam infekcje pluc przepisal sterydy i antybiotyk. Po kilku dawkach zaczelam czuc sie lepiej.
          • ritual2019 Re: Pytanie do przeciwniczek szczepienia 20.11.21, 12:27
            la_mujer75 napisała:

            > Nie było szczepionek, nie miałaś wyboru. Ona ma, a nie chce.
            >

            Nie, nie mialam covid. Nie kazda choroba powodujaca dusznosci jest wynikiem covid. Zaszczepieni jak i nie tez moga przejsc covid ciezko, tez moga miec dusznosci, niestety ale tak sie dzieje i zarowno zaszczepieni jak i nie tez umieraja na covid.
              • ritual2019 Re: Pytanie do przeciwniczek szczepienia 20.11.21, 13:02
                la_mujer75 napisała:

                > Ale przy covidzie bardzo często jest zapalenie płuc.

                Jest, ale zarowno nieszczepieni jak i szczepieni moga je miec. Kolezanka z pracy miala, zaszczepiona, mloda przed 30-tka, zdrowa, szczupla itd. Wiec nie ma reguly. Ja nie twierdze ze szczepionka nie obniza ryzyka powiklan, dyskutuje z argumetem zeby nie wzywac karetki gdy sie bedzie mialo dusznosci a sie nie zaszczepilo. Ten argument jest poprostu bardzo niefajny i niesprawiedliwy.
      • malenka9 Re: Pytanie do przeciwniczek szczepienia 20.11.21, 10:14
        la_mujer75 napisała:

        > Nie szczep się. Tylko jak się będziesz dusiła, nie wzywaj karetki, ok???
        >

        Bardzo chętnie przejdę na prywatną służbę zdrowia. Wystarczy, że pozwolą bym na nią odprowadzala swoje składki. Publiczną służbę zdrowia pozostawię przygłupom i plebsowi.
        Gdy dostaniesz zapalenie mięśnia sercowego albo zakrzepicę, to też nie wołaj karetki.
        • la_mujer75 Re: Pytanie do przeciwniczek szczepienia 20.11.21, 12:45
          Szanowna Pani Hrabianko,
          Robię wszystko, aby nie korzystać z żadnej służby zdrowia- ani prywatnej, ani tej na NFZ.
          Dbam o siebie i swoich bliskich, aby nie musieć korzystać. Zdaję sobie jednak sprawę, że może mnie dorwac rak, zawał, zakrzepica, itd.
          Profilaktyka mnie nie uchroni przed wszystkim, ale co mogę, to robię. I dlatego się zaszczepiłam, żebym w razie czego przeszła jak najłagodniej covid.
          Profilaktyka? Znamy takie słowo?
          • ritual2019 Re: Pytanie do przeciwniczek szczepienia 20.11.21, 13:05
            la_mujer75 napisała:


            > Profilaktyka mnie nie uchroni przed wszystkim, ale co mogę, to robię. I dlatego
            > się zaszczepiłam, żebym w razie czego przeszła jak najłagodniej covid.
            > Profilaktyka? Znamy takie słowo?
            >

            I dobrze, wiekszosc osob tak robi. Z tym ze jak napisalam ponizej sa osoby ktore boja sie, maja watpliwosci i maja prawo do tego. Poprostu dajmy spokoj ze szczuciem.
      • demono2004 Re: Pytanie do przeciwniczek szczepienia 20.11.21, 14:01
        la_mujer75 napisała:

        > Nie szczep się. Tylko jak się będziesz dusiła, nie wzywaj karetki, ok???
        >



        Dlaczego ma sie dusic? Myslisz, ze jak sie zaszczepilas, to ciebie ta atrakcja ominie, gdy zachorujesz? I dlaczego ma nie wzywać karetki, skoro płaci składki na NFZ ?
    • gorzka.gorycz Re: Pytanie do przeciwniczek szczepienia 20.11.21, 10:11
      Ja czekam na NOVAVAX. Zdecydowanie nie przemawiają do mnie szczepionki mRNA i wektorowe, za krótko używane i za mało wiadomo. Proteinowa lub na bazie martwego wirusa przemawiają do mnie bardziej.
      Poza tym niestety akurat dostępne szczepionki przeciw COVID są mało skuteczne na dłuższa metę.
      Nie czuję się chroniona gorzej po dwukrotnym przechorowaniu niż po szczepieniu.
    • cegehana Re: Pytanie do przeciwniczek szczepienia 20.11.21, 10:30
      To pytanie powinnas kierować do swojego lekarza rodzinnego, najlepiej takiego który zna Twoje choroby i tylko w jego gabinecie powinna się odbywać taka rozmowa. Ani forumowicze, ani producent szczepionki, ani politycy ani dziennikarze z takich czy innych portali nie mają o Tobie pojęcia, więc nie mogą podjąć kompetentnej decyzji.
      • marzeka11 Re: Pytanie do przeciwniczek szczepienia 20.11.21, 10:58
        Ciekawa jestem, jak teraz będzie czuł się pewien antyszczep. Koleżanka w pracy mówiła, jak zmarł kolega jej męża, lat 41, covid . Co najgorsze, rodzina była antyszczeionkowa, ale głownym zakazującym szczepienia ( + te gadki, które tak padają wtedy) był ojciec tego zmarłego. W szpitalu wylądowały 3 osoby z tej rodziny, zakazujący szczepień ojciec przeżył, a teraz ma pogrzeb syna. Osierocił on 2 małych dzieci, bo ozenił się dobrze po 30.
        • saszanasza Re: Pytanie do przeciwniczek szczepienia 20.11.21, 11:04
          marzeka11 napisała:

          > Ciekawa jestem, jak teraz będzie czuł się pewien antyszczep. Koleżanka w pracy
          > mówiła, jak zmarł kolega jej męża, lat 41, covid . Co najgorsze, rodzina była a
          > ntyszczeionkowa, ale głownym zakazującym szczepienia ( + te gadki, które tak pa
          > dają wtedy) był ojciec tego zmarłego. W szpitalu wylądowały 3 osoby z tej rodzi
          > ny, zakazujący szczepień ojciec przeżył, a teraz ma pogrzeb syna. Osierocił on
          > 2 małych dzieci, bo ozenił się dobrze po 30.

          Bo pewnie nie miał covida, a wykończyli go lekarze partacze a covida mu wpisali, żeby kasę dostać.
        • vasaria Re: Pytanie do przeciwniczek szczepienia 20.11.21, 11:09
          Aaa. Czyli ojciec zakazał 41 letniemu chłopu się szczepić, a on posłuchał? Coraz głupsze te rzeczy piszecie. Jestem przeciwna szczepionkom ale uważam, że decyzja jest decyzją każdego człowieka. Bo to on/ona bierze odpowiedzialność za swoje życie i zdrowie. Jeśli to prawda, to bardzo mi przykro. Ale 41 letni facet sterowany ręcznie przez ojca to chyba miał naprawdę ciężkie życie.
          • ritual2019 Re: Pytanie do przeciwniczek szczepienia 20.11.21, 11:28
            Dokladnie tak. Moj ojciec tez sie nie zaszczepil na covid bo nie, jest przeciwny tej szczepionce (nie wszystkim) ale moja mama zaszczepiona, siostra, jej maz tez, ja tez. Nie ma opcji zakazywania szczepienia sie doroslym dzieciom. Idiotyzm. To jest a raczej powinna byc decyzja indywidualna ale w przypadku covid nie jest, bo zmuszaja ludzi do szczepien komplikujac im zycie np wymogami paszportow covidowych zeby podrozowac itp. W Austrii wprowadzono obowiazkowe szczepienia poprostu. To nie jest ok.
              • ritual2019 Re: Pytanie do przeciwniczek szczepienia 20.11.21, 11:50
                Jasne, tak jak kazdy kto namawia czy wrecz zmusza do szczepien jest odpowiedzialny za skutki uboczne szczepien w tym smierc a takie przypadki tez sie zdarzaja i nie sa to wymysly tzw antyszczepow. Oczywiscie mozna argumentowac ze takich przypadkow jest niewiele i ryzyko jest bardzo niskie a ryzyko powiklan czy smierci w wyniku choroby jest wysokie ale pomimo tego to nadal powinna byc indywidualna decyzja.
            • fibi00 Re: Pytanie do przeciwniczek szczepienia 20.11.21, 23:00
              lauren6 napisała:

              > Każdy, kto zniechęca do szczepień jest winny. Nigdy nie masz pewności czy to ni
              > e twoje słowa zaważyły na czyjejś decyzji i przez tą decyzję ta osoba nie żyje.


              Aha, ale gdyby ktoś się zaszczepił pod presją otoczenia i zmarł z powodu szczepionki to kto jest winny? Pewnie nikt...
              Ja uważam że to jest indywidualna decyzja. Nigdy nikogo nie przekonywałam żeby się nie szczepił. Mój mąż czasem przebąkuje "a może się zaszczepmy?". Odpowiadam, że jak chce to może iść się zaszczepić, mogę mu nawet umowic termin. No ale on pójdzie tylko jak ja pójdę 🤦. W mojej rodzinie połowa osób jest zaszczepiona i jeszcze się nie zdarzyło żeby jedni czy drudzy przekonywali do szczepienia czy nie szczepienia. Po prostu uważamy że każdy decyduje o sobie sam
    • palacinka2020 Re: Pytanie do przeciwniczek szczepienia 20.11.21, 11:16
      Niczego się nie boję, zaszczepiłam sie, ale drażni mnie dezinformacja. I dlatego nie dziwi mnie, ze tyle osob nie chce się szczepić.

      Wypowiedzi polityków jak to szczepionka chroni przed smiercią w 100% a przed zachorowaniem w 99% to mlyn na wode przeciwników szczepien. Mówienie, ze szczepionka jest w pełni przebadana to tez bzdura- bo długookresowych sktków nie dało się zbadać. Mam też poważne wątpliwości co do metodologii badawczej Pfizera, gdzie szczepionke przebadano na 50 tys zdrowych ludzi, w momencie gdy wirus byl w odwrocie- nie zmarl nikt z grupy ktora dostala szczepienie, tak samo nikt z grupy kontrolnej.

      Nie znam nikogo z ciezkim przebiegiem choroby a wypowiedzi o "mlodych zdrowych bykach padajacyh na covid w 2 tygodnie" to moim zdaniem opowiesci z mchu i paproci bo albo okazuje sie, ze byli w grupie ryzyka, albo nic sie nie okazuje bo nie znamy szczegółów.

      I jeszcze dzieci- odpowiedzalnosc za nieprzenoszenie choroby złozono na uczniach, którym covid praktycznie nie grozi za to zostali pozbawienie dostepu do edukacji i rozwoju społecznego (a ich rodzice maja olbrzymi problem z opieką).
        • marzeka11 Re: Pytanie do przeciwniczek szczepienia 20.11.21, 11:41
          "Nie znam nikogo z ciezkim przebiegiem choroby a wypowiedzi o "mlodych zdrowych bykach padajacyh na covid w 2 tygodnie" to moim zdaniem opowiesci z mchu i paproci bo albo okazuje sie, ze byli w grupie ryzyka, albo nic sie nie okazuje bo nie znamy szczegółów."

          I to, że nie znasz, ma być argumentem decydującym? LOL. Pomijam, że np. ja wcześniej też nie znałam, do stycznia tego roku- w styczniu 41-letnia młodsza ode mnie koleżanka, też nauczycielka, zmarła (covid) i osierociła 10-latkę.
          W mojej szkole covida przeszedł nasz maturzysta tegoroczny, ale nie wiadomo, czy w ogóle podejdzie. Bo przezył, ale ma tak duże zmiany w płucach, że czekają go 3 miesiące w sanatorium.
          • ritual2019 Re: Pytanie do przeciwniczek szczepienia 20.11.21, 12:09
            Przypadek 36-latki zdrowej, pracowala jako dziennikarka dla BBC, zmarla kilka dni po przyjeciu szczepionki na covid, lekarze potwierdzili ze to byl bezposredni powod, informacja oficjalna w BBC.
            Tak mozna odbijac pilke bez konca.
            Pytanie w jakim celu? Nie zmienia to faktu ze to poiwnny byc decyzje indywidualne. To w koncu nasze cialo. Informacje powinny byc rzetelne, zarowno o konsekwencjach wynikajacych z choroby jak i ryzyka szczepien. Sa osoby ktore boja sie choroby ale rownie mocno boja sie powiklan poszczepiennych. Nie mozna ich traktowac jak idiotow bo sie boja, bo maja watpliwosci. Maja i tyle. Szczepienie nie daja gwarancji ani nie zachorowania ani przejscia lagodnie ani unikniecia smierci. Z drugiej strony szczepionki zmniejszaja ryzyko tego co powyzej. Kazdy musi wiec zadac sobie pytanie i odpowiedziec co jesli zaszczepie sie i nie zaszczepie sie. Jakie ryzyko jestem w stanie przyjac? Wiekszosc uzna ze lepiej sie zaszczepic.
            Natomiast co mnie w tym wszystkim najbardziej irytuje to narracja rzadow obwiniajaca osoby ktore podjely decyzje o niezaszczepieniu sie jako grupe winna wzrostowi zachorowan oraz obciazaniu opieki zdrowotnej. Wiadomo juz ze te szczepionki maja bardzo krotkie dzialanie ochronne, ze osoby zaszczepione choruja i takze trafiaja do szpitala i umieraja wiec moze lepiej darowac sobie to wzajemne szczucie.
            • 10.trefl Re: Pytanie do przeciwniczek szczepienia 20.11.21, 12:20
              Zgadzam sie, niech kazdy sam decyduje.

              Znam osobe, ktora zmarla na covid ( miala choroby wspolistniejace) a zaszczepila sie.
              Znam osobe, ktora nie szczepila sie i lezy pod respiratorem ( tez choroby wspolistniejace)
              Znam osobe, ktora zaszczepila sie i choruje ponownie.
              Znam osobe, ktora jest po przechorowaniu i po szczepieniu, i teraz choruje ponownie.

              A wiec scenariusze sa bardzo rozne.
              • saszanasza Re: Pytanie do przeciwniczek szczepienia 20.11.21, 13:10
                10.trefl napisała:

                > Zgadzam sie, niech kazdy sam decyduje.
                >
                >To na jaką cholerę zakładasz tu wątek, nie jesteś w stanie samodzielnie zdecydować, czy masz się szczepić czy nie, czy potrzebujesz potwierdzenia „większości”……

                Wiesz idąc tym tokiem rozumowania, jeżeli większość z sejmie uchwali obowiązkowe szczepienia, to chyba dobrze się stanie.
                >
            • saszanasza Re: Pytanie do przeciwniczek szczepienia 20.11.21, 13:07
              ritual2019 napisał(a):

              >
              > Pytanie w jakim celu? Nie zmienia to faktu ze to poiwnny byc decyzje indywidual
              > ne. To w koncu nasze cialo.

              Powiedz to wszystkim kobietom, które w Polsce nie mogą usunąć ciąży. BTW ciekawe ile antyszczepów zagłosowało za zaostrzeniem tej ustawy🤔 Dodajmy jeszcze, że kobieta w ciąż nie zaraża ciążą….
                  • ritual2019 Re: Pytanie do przeciwniczek szczepienia 20.11.21, 13:38
                    reinadelafiesta napisała:

                    > Oczywiście, bo to taki przypadek, że np. ściana wschodnia w Polsce w większości
                    > : 1.głosuje na PiS, 2. jest mocno związana z KK 3.nie szczepi się, 4. jest prze
                    > ciwna aborcji.
                    > To są rzeczy ze sobą powiązane, trzeba być ślepym, żeby nie widzieć.
                    >

                    ??? Nadal nie widze zwiazku prawa aborcyjnego w Polsce ze szczepionka na covid. Covid jest globalny, nie dotyczy tylko Polski a prawo aborcyjne jest rozne w roznych krajach. Sceptcyzym szczepien na covid obecnie dotyczy wiec ludzi na calym swiecie. Co ma z tym wspolnego jakas sciana wschodnia czy pis?
                    • saszanasza Re: Pytanie do przeciwniczek szczepienia 20.11.21, 16:06
                      ritual2019 napisał(a):

                      > reinadelafiesta napisała:
                      >
                      > > Oczywiście, bo to taki przypadek, że np. ściana wschodnia w Polsce w więk
                      > szości
                      > > : 1.głosuje na PiS, 2. jest mocno związana z KK 3.nie szczepi się, 4. jes
                      > t prze
                      > > ciwna aborcji.
                      > > To są rzeczy ze sobą powiązane, trzeba być ślepym, żeby nie widzieć.
                      > >
                      >
                      > ??? Nadal nie widze zwiazku prawa aborcyjnego w Polsce ze szczepionka na covid.
                      > Covid jest globalny, nie dotyczy tylko Polski a prawo aborcyjne jest rozne w r
                      > oznych krajach. Sceptcyzym szczepien na covid obecnie dotyczy wiec ludzi na cal
                      > ym swiecie. Co ma z tym wspolnego jakas sciana wschodnia czy pis?


                      Mówimy o prawie uchwalanym przez większość, lub na wniosek większości. Gros ludzi zdecydowała, podpisując się pod projektem zaostrzenia prawa aborcyjnego w Polsce, że kobieta nie ma prawa do rozporządzania swoim ciałem w kontekśce usunięcia płodu, ci sami ludzie krzyczą, że każdy ma prawo do decydowania o swoim ciele w kontekście stosowania szczepionek. Nie widzisz związku, czy ne chcesz go zobaczyć?
                      • dramatika Re: Pytanie do przeciwniczek szczepienia 20.11.21, 16:23
                        saszanasza napisała:

                        > kobieta nie ma prawa do rozporządzania swoim ciałem w kontekśce usunię
                        > cia płodu, ci sami ludzie krzyczą, że każdy ma prawo do decydowania o swoim cie
                        > le w kontekście stosowania szczepionek.

                        Jak odmawiasz szczepienia w obronie wolności do rozporządzania własnym ciałem, to nikogo nie zabijasz. Zwłaszcza, że skutecznośc szczepionek jest mocno wątpliwa.

                        Pytanie dlaczego covidowe zamordystki - aborcjonistki pochowały transpartenty z hasłami "moje ciało, moja sprawa".
                        • saszanasza Re: Pytanie do przeciwniczek szczepienia 20.11.21, 16:43
                          dramatika napisał(a):

                          > saszanasza napisała:
                          >
                          > > kobieta nie ma prawa do rozporządzania swoim ciałem w kontekśce usunię
                          > > cia płodu, ci sami ludzie krzyczą, że każdy ma prawo do decydowania o swo
                          > im cie
                          > > le w kontekście stosowania szczepionek.
                          >
                          > Jak odmawiasz szczepienia w obronie wolności do rozporządzania własnym ciałem,
                          > to nikogo nie zabijasz. Zwłaszcza, że skutecznośc szczepionek jest mocno wątpli
                          > wa.
                          >
                          > Pytanie dlaczego covidowe zamordystki - aborcjonistki pochowały transpartenty z
                          > hasłami "moje ciało, moja sprawa".

                          A kogo zabijam w 1-15 tc, wiesz coś na ten temat? W ogóle to coś jest stanie samodzielne podjąć jakąkolwiek decyzje i utrzymać sie przy życiu poza moim organizmem?
                      • ritual2019 Re: Pytanie do przeciwniczek szczepienia 20.11.21, 16:39
                        saszanasza napisała:


                        > Mówimy o prawie uchwalanym przez większość, lub na wniosek większości. Gros lud
                        > zi zdecydowała, podpisując się pod projektem zaostrzenia prawa aborcyjnego w Po
                        > lsce, że kobieta nie ma prawa do rozporządzania swoim ciałem w kontekśce usunię
                        > cia płodu, ci sami ludzie krzyczą, że każdy ma prawo do decydowania o swoim cie
                        > le w kontekście stosowania szczepionek. Nie widzisz związku, czy ne chcesz go z
                        > obaczyć?

                        Nie ma zwiazku bo jak napisalam prawo aborcyjne jest lokalne a covid jest globalny. Jest cos takiego jak lista praw czlowieka, na ktorej m.in opiera sie decydowanie o procedurach medycznych, ktore sa podejmowane przez osoby zdolne do takich decyzji przez nie i dotycza tylko ich. A w przypadku covid okazuje sie szczepionki staja sie obowiazkowe i kraje np Austria moga posunac sie tak daleko ze ustanowia je obowiazkowymi dla wszystkich. Czesc ludnosci tez uwaza ze powinny byc. Jest to wiec tak samo nie fair jak w przypadku decydowania w sprawie donoszenia ciaz przez kobiety. Roznica jednak polega na tym ze kobieta moze zdecydowac ze w ciaze nie zajdzie wiec nie bedzie jej to dotyczyc. W przypadku prawa zobowiazujecego do szczepienia na covid nie mozna podjac decyzji.
                        • saszanasza Re: Pytanie do przeciwniczek szczepienia 20.11.21, 16:58
                          ritual2019 napisał(a):

                          > saszanasza napisała:
                          >
                          >
                          > > Mówimy o prawie uchwalanym przez większość, lub na wniosek większości. Gr
                          > os lud
                          > > zi zdecydowała, podpisując się pod projektem zaostrzenia prawa aborcyjneg
                          > o w Po
                          > > lsce, że kobieta nie ma prawa do rozporządzania swoim ciałem w kontekśce
                          > usunię
                          > > cia płodu, ci sami ludzie krzyczą, że każdy ma prawo do decydowania o swo
                          > im cie
                          > > le w kontekście stosowania szczepionek. Nie widzisz związku, czy ne chces
                          > z go z
                          > > obaczyć?
                          >
                          > Nie ma zwiazku bo jak napisalam prawo aborcyjne jest lokalne a covid jest globa
                          > lny.

                          No to traktując przepisy globalnie już teraz należałoby wprowadzić obowiązek szczepień dla wszystkich, wszak większość państw europejskich takie regulacje już wprowadziło, o segregacji nie wspomnę.

                          Jest cos takiego jak lista praw czlowieka, na ktorej m.in opiera sie decy
                          > dowanie o procedurach medycznych, ktore sa podejmowane przez osoby zdolne do ta
                          > kich decyzji przez nie i dotycza tylko ich.

                          większość państw nie ma całkowitego zakazu aborcji.


                          A w przypadku covid okazuje sie szc
                          > zepionki staja sie obowiazkowe i kraje np Austria moga posunac sie tak daleko z
                          > e ustanowia je obowiazkowymi dla wszystkich. Czesc ludnosci tez uwaza ze powinn
                          > y byc. Jest to wiec tak samo nie fair jak w przypadku decydowania w sprawie don
                          > oszenia ciaz przez kobiety.

                          Roznica jednak polega na tym ze kobieta moze zdecyd
                          > owac ze w ciaze nie zajdzie wiec nie bedzie jej to dotyczyc. W przypadku prawa
                          > zobowiazujecego do szczepienia na covid nie mozna podjac decyzji.

                          Ok, czyli skoro w polsce ludzie mogą decydować, czy przyjąć szczepionkę czy nie, to może ustanowić prawo, że ci co ją przyjęli mają opiekę medyczna za darmo a pozostali odplatną. w sumie też dobry pomysł.
                          • ritual2019 Re: Pytanie do przeciwniczek szczepienia 20.11.21, 17:52
                            saszanasza napisała:

                            > No to traktując przepisy globalnie już teraz należałoby wprowadzić obowiązek sz
                            > czepień dla wszystkich, wszak większość państw europejskich takie regulacje już
                            > wprowadziło, o segregacji nie wspomnę.

                            Wiekszosc nie wprowadzila, na razie Austria ale byc moze sa inne kraje. U mnie te szczepienia nie sa obowiazkowe. Nawet w przypadku wyjazdu za granice mozna miec tylko PCR test.


                            > większość państw nie ma całkowitego zakazu aborcji.


                            Polska tez nie ma.


                            > Ok, czyli skoro w polsce ludzie mogą decydować, czy przyjąć szczepionkę czy nie
                            > , to może ustanowić prawo, że ci co ją przyjęli mają opiekę medyczna za darmo a
                            > pozostali odplatną. w sumie też dobry pomysł.

                            Wszystko mozna. Tyle ze to nie jest dobry pomysl.
                            >
            • mizantropka_20 Re: Pytanie do przeciwniczek szczepienia 21.11.21, 19:52
              "Są osoby które boja się choroby ale równie mocno boja się powikłań poszczepiennych. Nie można ich traktować jak idiotów bo się boja, bo maja wątpliwości" - oczywiście, że nie można - jako idiotów można, a nawet należy traktować tylko tych pierwszych.
        • palacinka2020 Re: Pytanie do przeciwniczek szczepienia 20.11.21, 12:23
          Czytaj ze zrozumieniem: napisałam, ze zdrowe młode osoby, które nagle umierają na covid to kłamstwa. Nie że sam cięzki przebieg choroby jest kłamstwem.
          41 lat to nie jest dla mnie "zdrowa młoda osoba".

          Zresztą jak pisałam chodzi mi o samą dezinformację, rzetelne źródła dostępne są po angielsku, w polskich mediach jedynie nagonka "szczep sie, szczep się, każdy może".