Bo we mnie jest seks

20.11.21, 14:57
Ktoś już widział? Wybieram się dziś wieczorem z koleżanką.
    • januszekxxl Re: Bo we mnie jest seks 20.11.21, 15:00
      paola.brunetti napisała:
      > Ktoś już widział? Wybieram się dziś wieczorem z koleżanką.


      Chcesz poznać film przed jego obejrzeniem?
      To nie jest normalne.
      • paola.brunetti Re: Bo we mnie jest seks 20.11.21, 15:27
        Jeśli cię to uszczęśliwi, mogę ten wątek przeczytać po filmie.
      • ichi51e Re: Bo we mnie jest seks 20.11.21, 17:24
        a ja lubię wiedzieć zanim zobaczę...
      • maslova Re: Bo we mnie jest seks 21.11.21, 08:26
        Nienormalne to jest spędzanie przez faceta czasu na babskim forum.
    • 1matka-polka Re: Bo we mnie jest seks 20.11.21, 15:06
      "Film pod tezę

      Może, gdy film obejrzy ktoś, kto nigdy wcześniej o Kalinie nie słyszał, to mu się spodoba w jakiś sposób. Natomiast wystarczy przeczytać jedną biografię aktorki, żeby kompletnie tego nie kupić. Nie wspominając już o osobach, które sylwetkę Kaliny dobrze znają i ja rozumieją.

      Wszystko jest ładne i z dużym potencjałem, ale jednak coś nie gra.

      Przede wszystkim, dlaczego wszędzie na siłę wciska się obecnie feminizm. Film opowiada o tzw. embargo na Kalinę, ponieważ WG AUTOREK FILMU nie chciała przespać się ze swoim szefem.

      Kaliny duże kłopoty z TV zaczęły się, gdy była pijana na nadawanym na żywo w Katowicach w 1961. W filmie robi się z niej niemalże protoheroinę MeToo. Nie trzeba być biografem Jędrusik, żeby widzieć, ile tu groteski. Na siłę bierze się obecnie gwiazdy tamtych lat i robi z nich feministki. Brigitte Bardot także chciano w ten sam sposób zaszufladkować, mieć monopol na odwoływanie się do jej seksualnej wolności, jakoby robiła to w imię walki płci, ale ona żyje i aż musiała wygłosić kilka skrajnie prawicowych bzdur, żeby feministyczne środowiska przestały sobie ostrzyć na nią pazury. Fantastycznie, ze pani reżyser wspiera ruch MeToo, ale dlaczego wciska to na siłę widzom do gardła w filmie o Jędrusik??? Możemy spekulować, co o takim portrecie swojej osoby uważałaby Kalina. Kalina, osoba głęboko wierząca, zawsze pragnącą dziecka.

      Miałam też wrażenie, że film chce ją pokazać jako taką feministkę solidarną z innymi kobietami. Szkoda, że zatem nie zostały w ogóle wzięte pod uwagę prawdziwe fakty z życia Kaliny. O Kalinie można powiedzieć wiele, ale na pewno nie to, że kierowała się jakąkolwiek tzw. solidarnością jajników. Czy uważam, że Kalina była przez to zła? Nie i nie przeszkadza mi to w docenianiu jej jako artystki, admirowaniu jej osobowości. Po prostu uważam, że cały ten sugar coating jest zbędny i zakłamuje rzeczywistość. Mało tego, gdyby postać Kaliny była po prostu podkoloryzowana po to, żeby podbić jej legendę, mogłabym to jeszcze, choć z trudem, przełknąć. Ale takie przekłamywanie faktów, żeby zrobić sobie z życia takiej osobowości festiwal mas******** do feminizmu, to jest naprawdę nie do zaakceptowania i nie boję się wysnuć tezy, że sama Kalina uważałaby to za idiotyczne.

      Ok, może to nie miał być film biograficzny, ale skoro przekłamuje się historię, to może warto zaznaczyć, ze jest on wyłącznie inspirowany życiem sławnej osobowości?

      Już pomijając forsowanie ideologii, to film ma taki vibe, jak gdyby pozbierano krążące po internecie anegdoty o Kalinie i nakręcono na ich podstawie zbiór TikToków. Mote trzeba było po prostu założyć konto na tej aplikacji zamiast tworzyć cały film. Wyszłoby taniej i oszczędzono by sporo rozczarowania widzom.

      Kalina była wolna, inteligenta, często niemoralna. Była wierzącą katoliczką, chciała dziecka, którego nigdy nie mogla mieć, prawdopodobnie w skutek komplikacji poaborcyjnych. Była złą macochą. Była PRAWDZIWA. Wyrywała się takim banalnym etykietkom, jakimi została obklejona w tym filmie.

      Aktorzy robią, co mogą. Maria Dębska przepiękna, inspirującą, do złudzenia przypomina Kalinę. Tym bardziej szkoda, że z filmu wyszedł taki gniot.

      Mało Kaliny w Kalinie, za to dużo lewicowego aktywizmu tam, gdzie go nigdy nie było."

      www.filmweb.pl/film/Bo+we+mnie+jest+seks-2021-836323/discussion/Film+pod+tez%C4%99,3264149
      • arthwen Re: Bo we mnie jest seks 20.11.21, 15:45
        Ale brednie. Całkiem jakby jakiś prawicowiec pisał, bez ładu, składu, logiki i mając w pogardzie fakty.
        Jędrusik dzieci owszem bardzo chciała mieć, ale nie mogla po powikłaniach po urodzeniu córki (która zresztą zmarła po paru/parunastu dniach (nie pamiętam dokładnie)), wcześniej jedną ciążę poroniła.
        Była wierzącą katoliczką? Rly? I z tego powodu te aborcje o których autor wspomina? Czy otwarte małżeństwo z Dygatem? Bo pod koniec życia, to może i była, ale akcja filmu dzieje się w latach 60-tych, a Jędrusik ochrzciła się w 78, po śmierci Dygata, więc przez większość życia to żadną katoliczką nie była.
        • semihora Re: Bo we mnie jest seks 21.11.21, 17:56
          >>>Całkiem jakby jakiś prawicowiec pisał, bez ładu, składu, logiki i mając w pogardzie fakty.

          Bo tak na pewno było wink
      • conena Re: Bo we mnie jest seks 21.11.21, 08:19
        Na samym początku filmu wielkimi literami na ekranie wyświetlany jest napis: WYDARZENIA POKAZANE W FILMIE MOGŁY SIĘ ZDARZYĆ, ALE NIE MUSIAŁY.





        Bardzo fajna recenzja, taka świadcząca o tym, że ktoś ten film widział.
    • primula.alpicola Re: Bo we mnie jest seks 20.11.21, 15:12
      Nie wybieram się, nie czuję cienia sympatii do pani Jędrusik, ciekawości też nie.
      Może za bardzo mi kiedyś weszła książka jej pasierbicy Magdy Dygat.
      • paola.brunetti Re: Bo we mnie jest seks 20.11.21, 15:26
        Właśnie tez mnie ta postać nie przekonuje, ale podobno muzyka jest dobra, podobnie jak scenografia i kostiumy. Kocham lata 60-te, idę trochę z ciekawości.
        • primula.alpicola Re: Bo we mnie jest seks 20.11.21, 15:30
          No dobra, przekonałaś mnie. Pójdę dla muzyki, kostium ów, i podobno Dębska nieźle gra.
          Z powodu kostiumów wybieram się też na House of Gucci.
      • chlodne_dlonie Re: Bo we mnie jest seks 20.11.21, 16:04
        primula.alpicola napisała:

        > Nie wybieram się, nie czuję cienia sympatii do pani Jędrusik, ciekawości też ni
        > e.
        > Może za bardzo mi kiedyś weszła książka jej pasierbicy Magdy Dygat.


        A właśnie, bardzo jestem ciekawa zdania tych, którzy film już widzieli (ja się wciąż waham czy chcę zobaczyć taką wersję życia KJ) - jak przedstawiona jest relacja Dygat-Jędrusik-Magda D...?
        • arthwen Re: Bo we mnie jest seks 20.11.21, 16:09
          Wcale.
          Dzieci z imienia występuje tam trójka - dzieci sąsiadki, plus jakieś nienazwane w tle, czy na placu zabaw.
          O dzieciach Dygata w ogóle mowy nawet nie ma.
          • chlodne_dlonie Re: Bo we mnie jest seks 20.11.21, 16:20
            Ha! Zatem taka to 'biografia' wink
            No nie, to ja jednak podziękuję za bajkę nawet luźno nie na motywach.
            Dzięki, wybiorę na coś innego!
            • arthwen Re: Bo we mnie jest seks 20.11.21, 16:22
              To NIE jest biografia.
              Akcja filmu to w porywach może z miesiąc (chociaż ciężko określić koniec), chyba w '63.
              • arthwen Re: Bo we mnie jest seks 20.11.21, 16:24
                I w ogóle to chyba nigdy nie miała być biografia, więc tu pretensje nie są uzasadnione.
                • chlodne_dlonie Re: Bo we mnie jest seks 20.11.21, 16:29
                  Ok, przyjmuję tłumaczenie, ale zdania nie zmieniam. Fikcję mogę (i bywa, lubię) oglądać, ale nie w przypadku filmów o osobach powszechnie znanych.
        • koronka2012 Re: Bo we mnie jest seks 20.11.21, 16:25
          Nijak.Lichota głównie się uśmiecha milcząc znacząco.
      • mae224 Re: Bo we mnie jest seks 21.11.21, 08:15
        Jaki tytuł?
    • leanne_paul_piper Re: Bo we mnie jest seks 20.11.21, 15:41
      Widziałam, imho trochę zmarnowany potencjał na film, ani to musical, ani komedia. Jedynym jasnym punktem jest Maria Dębska, która jest znakomita w tej roli.
      • ichi51e Re: Bo we mnie jest seks 20.11.21, 17:30
        ale jaka niepodobna! za chuda Jędrusik było zdecydowanie więcej!
        • kanna Re: Bo we mnie jest seks 20.11.21, 18:12
          Aktorka się chwaliła, e przytyła 9 kg do roli.
          • ichi51e Re: Bo we mnie jest seks 20.11.21, 19:38
            jedrysik byli zdecydowanie wiecej - miala wiecej wlosow wiecej ciagle i w ogole byla mniej szpiczasta
            • ichi51e Re: Bo we mnie jest seks 20.11.21, 19:38
              Jędrusik* wiecej ciala!
            • arthwen Re: Bo we mnie jest seks 20.11.21, 21:21
              Nos to miała zdecydowanie mniej spiczasty wink
    • arthwen Re: Bo we mnie jest seks 20.11.21, 15:53
      Wczoraj byliśmy.
      Film biograficzny to to nie jest, w zasadzie nie wiem jak go zakwalifikować, bo to raczej taka luźna historia oparta na - chyba nawet nie latach, bo cała akcja to może ledwo z miesiąc - jakimś tam wycinku z życia Jędrusik, skompresowanym i wcisniętym do filmu.
      Kostiumy i scenografia za to bardzo na plus, nie wiem skąd tyle starych samochodów (i autobusów!) w takim dobrym stanie wytrzasnęli (no chyba, że szpachla, szpacha, a potem obróbka cyfrowa) wink SPATiF też cudny wink Muzycznie też nieźle, chociaż ani to musical, ani nie wiem co, aczkolwiek mam pewne skojrzenia z bajkami Disneya - nagle ni z tego ni z owego postać zaczyna śpiewać wink
      No i cycki Dębska ma piękne!
      • primula.alpicola Re: Bo we mnie jest seks 20.11.21, 16:26
        Czyżby były sceny, kiedy kalina przyjmuje gości nago, albo na oczach męża uprawia seksy z innym panem..?
        • arthwen Re: Bo we mnie jest seks 20.11.21, 17:23
          Prawie i prawie wink
      • conena Re: Bo we mnie jest seks 21.11.21, 08:25
        Mam dokładnie takie same wrażenia. Tylko, że ja nie oczekiwałam wielopiętrowej analizy charakteru Jędrusik, labiryntu relacji międzyludzkich, szczegółowej biografii itp.
        Jak na polski mainstreamowy film z 2021 - świetna produkcja.
    • koronka2012 Re: Bo we mnie jest seks 20.11.21, 16:22
      Widziałam bardzo FajnaKalina, ale film ogolnie bardzo słaby
    • 21mada Re: Bo we mnie jest seks 20.11.21, 17:05
      Ja nie na temat ale czy ktoś nakręcił film o Ewie Czyżewskiej i co tam u niej się działo w Nowym Jorku?
      • chatgris01 Re: Bo we mnie jest seks 20.11.21, 19:45
        Ewie? surprised
      • bene_gesserit Re: Bo we mnie jest seks 20.11.21, 19:51
        Widziałam dość wyczerpujący temat dokument, ale tytułu nie pamiętam.
        Powstał film o epizodzie z życia Czyżewskiej - spotkaniu z Pacułą - "Anna". Czyżewska miała w nim grać główną rolę, ale wybrano Amerykankę, która dostała za tę rolę liczne nominacje i nagrody.
        • livia.kalina Re: Bo we mnie jest seks 20.11.21, 20:10
          Ale to chyba nie dokument:

          www.filmweb.pl/film/Anna-1987-3888
          • bene_gesserit Re: Bo we mnie jest seks 20.11.21, 20:15
            "Anna" to fabuła, której scenariusz był luźno oparty na jej życiu, ale był też nakręcony przez Amerykanów dokument, bardzo szczery i smutny, o amerykańskim życiu Czyżewskiej.
    • iuscogens Re: Bo we mnie jest seks 21.11.21, 18:02
      Sama nie wiem czy iść. Osobowościowo, estetycznie, wizualnie Kalina to całkowicie nie mój typ, ale kiedy słucham jej piosenek to czuję magię. Ja wiem, że to nie był jakiś wielki głos, ale takie właśnie ciepły, kobiecy, intymny. Uwielbiam ją od strony wokalnej.
Pełna wersja