Coraz więcej bezdzietnych kobiet

    • vivi86 Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 20.11.21, 20:55
      Jej życie, jej sprawa.
    • dociekliwa00 Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 20.11.21, 21:28
      Matki z przymusu sa jednymi z najgorszych matek i najnieszczesliwszych kobiet.
      • jdylag75 Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 22.11.21, 10:30
        no co Ty.... jak urodzi to pokocha, od pierwszego wejrzenia
        A jak nie to sie kolankiem przydusi i w poczucie winy wpędzi.
    • nunia01 Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 20.11.21, 21:34
      Może po prostu coraz więcej bezdzietnych ludzi? Czemu bezdzietność jest tematem poruszanym w kontekście kobiet? Każdy ma prawo do własnych decyzji.
      • podaje_haslo_okon Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 20.11.21, 21:38
        O to to,w mojej rodzinie przeważają bezdzietni mężczyźni. Stanowią drugą najliczniejszą grupę,zaraz po emerytach wink Ba, jeden z emerytów też jest bezdzietnym mężczyzną.
      • vivi86 Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 20.11.21, 22:12
        To też dobre pytanie
      • morekac Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 21.11.21, 00:54
        Na przykład rozważmy, dlaczego kochający syn Józek Norłudzki nie uszczęśliwił swoich rodziców chociaż jednym wnukiem...
        • dziewczynapingwina Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 21.11.21, 14:52
          Facetowi jest ciężej. Jak nie znajdzie kobiety to co ma zrobić? W ogóle w tym wtku nie miałam na myśli ludzi samotnych czy innej orientacji, bo to wtedy jednak co innego.
          • podaje_haslo_okon Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 21.11.21, 15:05
            Ale mężczyźni w związkach z przeciwną płcią też czasem nie mają dzieci, bo to oni nie chcą.
          • nunia01 Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 22.11.21, 16:23
            A może po prostu trzeba się odstosunkować od wyborów innym ludzi. Samotnych i niesamotnych, mężczyzn i kobiet, hetero i homo. Po prostu, każdy sam wybiera. Dziecko urodziłam bo chciałam i mąż chciał. Nie dla moich rodziców.
    • princy-mincy Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 21.11.21, 00:22
      Mnie Kwaśniewskiej tak po ludzku szkoda.
      Wydaje mi się, że ona by właśnie chciała mieć dzieci a niestety nie może. W każdym razie temat macierzyństwa wyraźnie nie jest jej obojętny. Oczywiście nikogo nie powinno to interesować czy chce czy nie chce dzieci. Jednak nie zauważyłam, by starakowa czy doda się tak tłumaczyły. No ale może nie śledzę zbyt uważnie, bo mnie nie interesuje czy mają dzieci czy nie.
    • brubba Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 21.11.21, 06:48
      Nie nawiążę do wyboru Aleksandry, bo nic mi do tego, ale stanę po stronie teorii, że istnieje coś takiego, jak urodzenie dziecka dla dobra rodziny i że jest to całkiem sensowny wybór. Warunek: to własna decyzja kobiety, jej postanowienie, a nie przymus wynikający z presji rodzinnej.
      Przykład:
      Znajoma. Jedynaczka. Prestiżowy zawód. Miła, dobra, pracowita, zaradna w sprawach praktycznych osoba, totalnie niefortunna w dziedzinie "romantycznej". Niezbyt urodziwa, bez zacięcia modowego czy makijażowego, nie umiejąca flirtować, ciężko znosząca aranżowane randki z na ogół równie nieporadnymi kandydatami, nigdy serce ku dostępnym obiektom nie zabiło, za to zegar wybił 40.
      Posiedziała, pomyślała, i doszła do wniosku, że niekoniecznie marzy o mężu, za to chciałaby mieć dziecko. Z tym, że nie sama i nie tylko dla siebie. Jest bardzo związana z rodzicami i właśnie ich wzięła pod uwagę jako współdecydentów w tej sprawie, którzy tez mieliby udzielić jej dużej pomocy, gdy dziecko się urodzi, ale też w ich życiu pojawiłby się ktoś ważny, nowy - czy tego chcą? Chcieli.
      Dziewczynka ma już prawie 4 latka i chodzi do przedszkola. zadbana, kochana, oczekiwana. Wszyscy szczęśliwi.
      Oto przykład urodzenia dziecka także dla rodziny i w związku z pragnieniami rodziny - ale i swoimi. Tu akurat było zbieżnie. Jednak gdyby rodzice odmówili pomocy i aprobaty, pewnie tego dziecka by nie było. Urodziło się więc rodzinie, a nie tylko mojej znajomej.
      • marta.graca Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 21.11.21, 08:44
        A skąd to dziecko wzięła? Tzn. kto jest ojcem? Nie pomyślała o tym, że dziecko potrzebuje obu rodziców? Jakoś tak egoistycznie mi brzmi ta historia.
        • brubba Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 21.11.21, 15:09
          Są sposoby,
          Pewnie, gwarantem szczęścia dziecka jest posiadanie ojca, więc dziecko mojej znajomej zawsze chyba będzie nieszczęśliwsze od tych czterolatek z Afganistanu, które ojcowie sprzedają na zony starszym mężczyznom. Oczywiście z czystego altruizmu.
          No pecha ma ta mała.
          • marta.graca Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 21.11.21, 20:17
            Gdzie ja napisałam, że posiadanie ojca jest gwarantem szczęścia? Po prostu dziecko ma prawo go mieć i znać.
            • brubba Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 21.11.21, 20:21
              Nawet, jeśli ojcem biologicznym jest np.gwałciciel i czyli człowiek niebezpieczny?
              To matka musi wprowadzać go do życia dziecka i swojego, bo dziecko powinno go znać?
              • bene_gesserit Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 21.11.21, 22:23
                Ale udajesz, że nie wiesz, o co chodzi, czy naprawdę nie rozumiesz?
                Bo nie wiem, co gorsze.
      • kachaa17 Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 21.11.21, 09:07
        To jednak zupełnie co innego. Urodziła to dziecko przede wszystkim dla siebie.
        • marta.graca Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 21.11.21, 09:22
          No, czyli właśnie egoizm. Nie pomyślała, jak będzie dziecku bez ojca?
      • podaje_haslo_okon Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 21.11.21, 09:08
        Borze szumiący, moja matka sobie tak wymyśliła, że chłopa na stałe, to ona nie chce, ale dziecko chętnie. Nie róbcie tego dzieciom, pomijając już pierdyliard skutków emocjonalno-psychologicznych, to utrudnia nawet diagnozowanie chorób, jak nie masz wglądu w połowę linii genetycznej.
      • latarnia_umarlych Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 21.11.21, 09:39

        > Posiedziała, pomyślała, i doszła do wniosku, że niekoniecznie marzy o mężu, za
        > to chciałaby mieć dziecko. Z tym, że nie sama i nie tylko dla siebie. Jest bar
        > dzo związana z rodzicami i właśnie ich wzięła pod uwagę jako współdecydentów

        OMG... To miała być pozytywna historia?
        Rodzice jako współdecydenci, zaplanowany brak obecności ojca?
        Matko, to są jakieś chore relacje i okropna rodzina. Bardzo smutna opowieść.
        • brubba Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 21.11.21, 15:13
          Pewnie tak. o ileż szczęśliwsze są te miliardy dziewcząt z krajów rozwijających się, które nie maja szkoły ani porządnych nutów, ale mają ojców - co prawda często gotowych je sprzedać za niewygórowane kwoty - ale ojciec musi być i obstoi za wszelką miłość, zadbanie, dobrobyt...
          • latarnia_umarlych Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 21.11.21, 18:22
            Nie ma co uderzać w rzewne tony o dziewczętach bez butów i dostępu do edukacji i ojcach sprzedających córki.
            Sytuacja, w której kobieta robi sobie dziecko wspólnie z rodzicami i są oni "współdecydującymi" o ciąży, jest mocno krindżowa.
            • lumeria Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 21.11.21, 18:25
              Tylko ze w dzisiejszych czasach ludzie jednak ida w rozne "mocno krindżowe" uklady, bo te akurat u nich zdaja egzamin kiedy tradycyjne malzenstwo po prostu nie wypalilo albo nie zaistnialo.

              I w koncu ludzie maja w nosie co inni powiedza, robia to, co pasuje im do wlasnego zycia.
              • latarnia_umarlych Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 21.11.21, 18:52
                Tak, niżej okoń pisze, jak to wygląda z perspektywy dziecka takiego "zdającego egzamin" układu. Warto przeczytać.
                • lumeria Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 21.11.21, 19:05
                  Piekne malzenstwa, w ktorych dzieci byly oczekiwane z utesknieniem tez tak moga skonczyc - krzywdą dla dziecka.

                  Zycie to loteria, a malzenstwo rodzicow nie jest gwarancja niczego.

                  Ja znam np. taki uklad, ze dwie kobiety (nie lesbijki) razem zbudowaly domostwo, urodzily dzieci i tak zyja. W innym, rodzenstwo razem kupilo dom, jedna z siostr ma dzieci, razem je wychowuja. Czy dzieci maja gorzej niz te z malzenstw, ktore sie rozpadaja i dzieci zostaja z samotna matka?
                  • brubba Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 21.11.21, 19:45
                    Idealistyczny obraz warunków, które powinno się spełnić aby mieć dziecko, to bardzo destrukcyjny w naszym społeczeństwie kod kulturowy. To ogromny ban na dzieci.
                    W tradycyjno-idealistycznym ujęciu nie można wszak dziecka mieć:
                    1. Młodo (-20)
                    2. Staro (40+)
                    3. Bez kochającego, odpowiedzialnego, partnerskiego, dobrze zarabiającego, zdrowego psychicznie i fizycznie (genetyka), odpowiadającego intelektualnie, światopoglądowo, mentalnie, pozbawionego nałogów i narowów (itd itd)... partnera i ojca dla dziecka (pokażcie statystykę, iluż to takich bohaterów przypada na 100 małżonków/partnerów).
                    4. Bez własnego locum (mieszkanie z rodzicami tragedią i dowodem nieporadności)
                    5. Bez własnego idealnego zdrowia i wydolności
                    6. Bez wcześniejszego przepracowania własnych traum
                    Itd, itd.
                    W tej sytuacji
                    Z tego wszystkiego wychodzi, że bardzo mało ludzi, niemal nikt, nie zasługuje na glejt na rodzica.
                    Kto w to wsztsko wierzy i bierze do siebie, ten naiwny
                    • sniyg Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 21.11.21, 21:19
                      brubba napisał(a):

                      > Idealistyczny obraz warunków, które powinno się spełnić aby mieć dziecko, to ba
                      > rdzo destrukcyjny w naszym społeczeństwie kod kulturowy. To ogromny ban na dzie
                      > ci.
                      I to powinno być podsumowaniem dyskusji. Żyjemy w czasach dużej presji na idealne wszystko. W tym idealne rodzicielstwo. Apoteoza konsumpcji spowodowała wzrost oczekiwań, wszystko musi być idealne, również dom i rodzicielstwo, a dzieciom trzeba dawać wszystko co najlepsze. Inaczej jest się kiepskim rodzicem. Coraz trudniej pogodzić idealną karierę z idealnym wiekiem, idealnym mieszkaniem i idealnym małżeństwem. Gdy do tego dodamy idealny urlop, idealny wygląd i idealne hobby już nie ma miejsca, ochoty i czasu na idealne dziecko.
                    • berdebul Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 21.11.21, 21:56
                      Destrukcyjny? W końcu dzieci rodzą się chciane, mają optymalne warunki, szansę na spokojny dom i zaspokojenie potrzeb, bez straumatyzonych rodziców. Tylko lepiej dla dzieci.
                      • sniyg Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 21.11.21, 22:16
                        berdebul napisała:

                        > Destrukcyjny? W końcu dzieci rodzą się chciane, mają optymalne warunki, szansę
                        > na spokojny dom i zaspokojenie potrzeb, bez straumatyzonych rodziców. Tylko lep
                        > iej dla dzieci.
                        Pozornie masz rację, ale kij ma dwa końce. Mamy coraz bardziej sfrustrowanych i zagubionych rodziców i coraz mniej samodzielne dzieci. Rośnie liczba depresji, nerwic i samobójstw wśród dzieci i jednocześnie ilość helikopterowych rodziców. Nie da się ukryć ze rodzice są na cenzurowanym a to prowadzi do lęków, poczucia winy z jednej strony i nadopiekuńczości z drugiej.
                  • latarnia_umarlych Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 21.11.21, 19:48
                    Wiadomo, że wszędzie się może zdarzyć.
                    Ale klimat rodzinny, gdzie czterdziestolatka bez doświadczeń związkowych jest tak blisko mamy i taty, że współdecydują o jej ciąży nie jest takim, w którym nie chciałabym przyjść na świat.
                    • latarnia_umarlych Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 21.11.21, 20:00
                      Bez sensu ostatnie zdanie, powinno być "w którym chciałabym przyjść na świat".
                  • simply_z Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 22.11.21, 16:22
                    na pewno same dzieci powinny sie wypowiedziec. Za duzo znam dzieciakow z dziwych ukladow, gdzie tatusia nie bylo albo wymiksowal sie szybko i matka nigdy nie zdolala zaspokoic w pelni ich emocjalnych potrzeb. A juz pomysl o robieniu sobie dziecka, bo rodzice chca, a sama nie jestem w stanie stworzyc zadnego stalego zwiazku, jest dla mnie po prostu obrzydliwoscia. Dziecko to nie zabawka, czy zachcianka.
            • brubba Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 21.11.21, 19:33
              Kto żyje w strachu przed krindżem, ten pogrzebion.
              • bene_gesserit Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 21.11.21, 19:39
                Zasadniczo racja, ale tu nie chodzi o zażenowanie grupki dorosłych ludzi, którzy decydują się na dziecko. Niby jak chce, niech się decyduje na dziecko z mamą i tatą, co komu do tego.

                Tylko jest też dziecko, pozbawione możliwości decydowania, czy chce w takim krindżowym układzie dorastać. Generalnie o nim skupieni na konieczności _posiadania_ wnuka oraz _sprawienia_ wnuka powinni pomyśleć. Nie o sobie.
                • ojejkucozadzien Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 21.11.21, 19:44
                  Dziecko zawsze jest pozbawione możliwości decydowania. Ani matki ani ojca sobie nie wybiera.
                  • bene_gesserit Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 21.11.21, 20:24
                    Niebywale odkrywcza uwaga.

                    I właśnie dlatego, że nieobecne - bo nie napoczęte - dziecko nie może decydować, decydujący i jego powołaniu do życia powinni się na nim skupić. Nie na sobie i swoich potrzebach. Jeśli rzeczywiście to nieistniejące dziecko jest kochane, a nie ma być owocem miłości do samych siebie wyłącznie.
      • simply_z Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 21.11.21, 13:20
        Obrzydliwe.
        • brubba Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 21.11.21, 15:15
          A dla mnie ok.
          • simply_z Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 21.11.21, 21:32
            nie, nie jest ok. Każda osoba, która dorastała bez ojca ci to powie. Po prostu wstrętne i wręcz ocierające się o dewiację. Rodzice, którzy chcą by dziewczyna miała dziecko za wszelką cenę i później cała ta upiorna rodzinka żyje sobie razem.
            • brubba Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 22.11.21, 08:26
              Patrzysz na sprawy bardzo wąsko, z perspektywy człowieka Zachodu I połowy XXI wieku, a tu świat pędzi w tych kwestiach niesamowicie szybko, i wszystko się zmienia, i, co więcej, ten system wartości, którego bronisz, wcale nie jest "odwieczny i jedynie słuszny". Najczęstszą w dziejach sytuacja jest rodzenie dzieci w ogóle bez wyboru, nie wspominając już o spełnianiu szeregu wygórowanych warunków psychiczno-materialno-społecznych.
              Gros dzieci rodzi się z przypadku, podobno po badaniach DNA na losowej próbie noworodków wykryto, że około co 10 z nich nie jest biologicznym dzieckiem mężczyzny, który za ojca się uważał (stąd brak na porodówkach standardowej oferty przebadania zbieżności genetycznej dziecka, co zapobiegłoby nadużyciom - społeczeństwo chce tych nadużyć, bo tak jest taniej i wygodniej), a Ty, mając na świecie miliardy dzieci rodzących się w nędzy, z ciemnoty (nieświadomość antykoncepcji), z przemocy seksualnej (przymusowe małżeństwa kobiet), w mistyfikacji co do ojcostwa, i w innych rozlicznych syfnych okolicznościach, nie nazywasz tego dewiacją, za to nazywasz tak urodzenie dziecka przez zamożną, samodzielną kobietę, która ustala to z rodziną, gdyż od rodziny oczekuje wsparcia w wychowywaniu. Robisz to dlatego, ze masz wąskie horyzonty i po prostu nie obejmujesz percepcją wszystkiego, co w kwestii narodzin dzieje się na świecie. Umiesz sobie wyobrazić tylko kogoś niejako "z sąsiedztwa", i nafukać na tego kogoś, że nie ma idealnej rodziny jak z reklamy serków oraz idealnych firan jak z reklamy firan.
              Przez osoby takie jak ty ludzie ukrywają swoje prawdziwe decyzje i muszą ściemniać, że dziecko to efekt zapomnienia na wczasach w Hiszpanii. Przez co inne kobiety w Polsce myślą, ze nikt, ale to nikt, nie decyduje się na skorzystanie z nasienia dawcy, co powstrzymuje je przed tym, no i w efekcie liczne fajne kobiety nie maja dzieci. Ze strachu przed takimi osobami jak ty.
              • simply_z Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 22.11.21, 11:23
                uu pojechalas. W domu wszyscy zdrowie czy tez tacy madrzy inaczej?
                moze to ty jestes ta niemodnie ubrana dobra i mila 40-latka, ktora zaciazyla, bo rodzinka Adamsow w postaci popieprzonych staruszkow stwierdzila, ze jednak Maria wiecznie dziewica powinna swoje kiepskie geny wyslac gdzies dalej w kosmos. Smieszne jest tez to powtarzanie jak mantra tekstu o dzieciach z trzeciego swiata. Nie uwazasz w takim razie, ze lepiej byloby zaaodoptowac takie dziecko, zamiast korzystac z banku nasienia? zamiast pomnazac nedze i biede, moze lepiej ja ukrocic?
      • dziewczynapingwina Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 21.11.21, 14:54
        No nie jednak robienie dziecka bez partnera to troche co innego i nie do końca w porządku w stosunku do tego dziecka. Miałam na myśli sytuację osoby, która ma drugą połówkę, żyję w szcześliwym związku, więc brak partnera nie jest przeszkodą.
        • brubba Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 21.11.21, 15:22
          Można myśleć tak stereotypowo, w duchu "ojciec musi być", ale z tego myślenia powstaje efekt w postaci nieszczęśliwej trójki ludzi (znajoma i jej rodzice). Można tez wyjść poza schemat, z czego powstaje efekt w postaci szczęśliwej czwórki ludzi (znajoma, jej rodzice i jej dziecko).
          Nie twierdzę, że jest to rozwiązanie dla każdego, ale osobiście wole, żeby na świecie rodziły się dzieci wyczekiwane, zadbane, kształcone, doinwestowane acz bez ojców niż dzieci niechciane, głodujące, pozbawione edukacji i podstawowych praw, nieraz nawet sprzedawane czy wykorzystywane do niewolniczej pracy - ale za to z ojcami jak się patrzy!
          • lumeria Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 21.11.21, 15:40
            Mysle, ze takie swiadome macierzynstwo bez obecnego ojca - bo samotne ono nie jest - w dobrych warunkach, ze wsparciem, jest o wiele lepsze niz wiele sytuacji gdzie sytuacja jest niepewna a ojciec niedojrzaly i nie jest w stanie utrzymac zdrowej relacji z dzieckiem.
          • podaje_haslo_okon Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 21.11.21, 15:57
            No to Ci mówię, że nie jest tak kolorowo. Jestem żywym efektem takiego eksperymentu, z tym że dziadków zastąpiła siostra mamy i jej mąż. Mam dokładnie te same problemy emocjonalne co dzieci rozwodników i tym podobnych. Plus dochodzą problemy z chorobami genetycznymi. W skrócie - nie polecam tego sprzedawcy.
            • brubba Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 21.11.21, 17:45
              Dawcy nasienia renomowanych klinik są sprawdzani w aspekcie chorób genetycznych, to jest dzisiejsza droga matek dzieci bez ojca, mniej ryzykowna.
              Jednak co być wybrała. zakładając, że masz się wcielić w dziecko i masz wybór pomiędzy sobą (wykształcona kobieta Zachodu, pomimo problemów zdrowotnych mająca dostęp do przyjemności, mogąca uczyć się, czytać, uczestniczyć w kulturze, mieć głos w ważnych sprawach i czuć się decyzyjną i szanowaną) a (mówię o podobnym losie milionów dziewczynek) urodzeniem się jako szósta z sześciu córek biedaków z Afganistanu, kropla w kropkę podobna z urody do ojca, który z powodu tych narodzin wkurzał się i przeklinał (nie ta płeć!), potem nie zwracał uwagi i tylko od czasu do czasu dał kuksańca, nie karmił jak należy, nie kształcił, nie dbał o zdrowie, a wieku pół - dziecięcym sprzedał na żonę staremu kuzynowi ze wsi, gdzie po kolejnych porcjach kuksańców i wszelkiej przemocy zmarłaś przy porodzie w wieku 15 lat?
              Co raczej wybierzesz? Nieperfekcyjny ale i nie najgorszy (choć może i dolegliwy zdrowotnie) los dziewczyny Zachodu (bez ojca), czy typowy i niespecjalnie dziwiący w jakże wielu kulturach i będący udziałem jakże wielu kobiet tych kultur los dziewczyny z ojcem - dla którego są balastem/towarem/przedmiotem?
              • podaje_haslo_okon Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 21.11.21, 17:51
                Nic bym nie wybrała, w żadnym z przykładów dziecko nie powinno powstać. Jak jestem anty tradycjonalistką we wszystkich innych dziedzinach, tak w tym jednym przypadku eksperymentalnym wymyślono mówię nie :p

                Choroby genetyczne często przychodzą co drugie pokolenie.
                • podaje_haslo_okon Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 21.11.21, 17:52
                  *eksperymentalnym wynysłom
                • brubba Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 21.11.21, 19:32
                  A gdybym ja miała wybierać, wybrałabym Okonia. Okoń ubogaca forum trafnymi uwagami, prezentuje poczucie humoru, Okoń pewnie mądrze głosuje, sensownie żyje i swoimi decyzjami poprawia bieg spraw (na jakimś małym odcinku). Otoczona Okoniami i ja mam się lepiej.
                  Tamto biedactwo, jakich pełno, bardzo, niestety, pełno, na nic nie ma wpływu i cierpi, co zwiększa światowy bilans bezradności i smutku.
                  To Okonie są w stanie coś zrobić dla poprawy całokształtu i dlatego Okonie powinny być, i wykorzystywać swój potencjał.
                  • podaje_haslo_okon Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 21.11.21, 20:35
                    Tak, komplementami nie zdziałasz tongue_out Ale dziękuję.

                    Nie chodzi mi o to, że ja jestem jakoś niezadowolona ze swojego życia, wręcz przeciwnie. Natomiast uważam, że decyzja o posiadaniu dziecka powinna jednak uwzględniać też potrzeby tego dziecka. A według mnie taką potrzebą jest posiadanie dwójki rodziców (albo co najmniej dwójki wink). W przypadku takiego samodzielnego (bo nie samotnego) rodzicielstwa dziecko zostaje partnerem dla tego rodzica w momencie, w którym zdecydowanie nie powinno. I imho nie jest to ani zła wola ani brak umiejętności wychowawczych tego rodzica, tylko tak się po prostu dzieje samoczynnie (pewnie są jakieś mechanizmy, które to tłumaczą, ale się na tym nie znam). A to oznacza,że w efekcie takie dziecko nie ma nawet tego jednego rodzica, bo ten jest (przynajmniej przez część czasu) partnerem. No i konsekwencje tego wychodzą w dorosłości. Tak przynajmniej mi to tłumaczyło kilka osób bardziej zorientowanych w psychologii.
                    • simply_z Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 21.11.21, 21:35
                      tak dokładnie tak jest. Mam koleżankę z takiej rodzinki. i nie, problemy emocjonalne ciągną sie potem długo.
                  • latarnia_umarlych Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 22.11.21, 08:37
                    brubba napisał(a):

                    > A gdybym ja miała wybierać, wybrałabym Okonia. Okoń ubogaca forum trafnymi uwag
                    > ami, prezentuje poczucie humoru, Okoń pewnie mądrze głosuje, sensownie żyje i s
                    > woimi decyzjami poprawia bieg spraw (na jakimś małym odcinku). Otoczona Okoniam
                    > i i ja mam się lepiej.

                    Matko, jaka wazelina
                    • simply_z Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 22.11.21, 11:23
                      nie tyle wazelina, co kolejny swir ogarniety obsesja zagladania do cudzej macicy.
    • jowita771 Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 21.11.21, 08:05
      To mogła się Jolanta postarać o więcej dzieci, wtedy szanse na wymarzone wnuki są większe.
    • heniek.8 Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 21.11.21, 08:26
      Chyba trzeba się naprawdę nudzić w życiu żeby z dzieci czy wnuków robić sens życia
    • mama-ola Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 21.11.21, 08:55
      Wiem, że się może narażę na niezrozumienie, ale mnie się ten trend podoba. Mój syn oświadczył, że nie chce mieć dzieci, i wydaje mi się to ciekawe i jestem za. Ciekawe w sensie: skupi się na sobie, swojej pracy, nie będzie przymuszony mieszkać gdzieś bo szkoła, zechce to wyjedzie. Takie życie pod siebie, nie pod kogoś (dziecko). A na wnuki nie mam parcia, mogą być (będę pewnie kochała), może ich nie być (nie będę nic musiała dla nich robić).
      • heniek.8 Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 21.11.21, 09:04
        Dla osoby która nie lubi wtrącać się w nieswoje sprawy to jest najlepsze rozwiązanie. Ktoś kto ma dzieci musi czekać że 20 lat żeby zająć się naprawdę sobą, a bezdzietni mogą to robić cały czas.
        Ale ci którzy żyją zastępczym życiem swoich dzieci i wnuków będą odczuwać pustkę
        • sniyg Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 21.11.21, 09:08
          heniek.8 napisał:

          > Dla osoby która nie lubi wtrącać się w nieswoje sprawy to jest najlepsze rozwią
          > zanie. Ktoś kto ma dzieci musi czekać że 20 lat żeby zająć się naprawdę sobą,
          > a bezdzietni mogą to robić cały czas.
          >
          To musi być bardzo ciekawe i dające wiele satysfakcji - stale zajmować się tylko sobą.
          • heniek.8 Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 21.11.21, 09:10
            Każdy zajmuje się głównie sobą, nawet jak rodzi dziecko czy kupuje psa, to zaspokaja swoją potrzebę
            • sniyg Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 21.11.21, 09:15
              heniek.8 napisał:

              > Każdy zajmuje się głównie sobą, nawet jak rodzi dziecko czy kupuje psa, to zas
              > pokaja swoją potrzebę
              Oczywiście. Dlatego nie ma różnicy między Owsiakiem a Rydzykiem bo obaj zaspakajają własne potrzeby.
              • heniek.8 Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 21.11.21, 09:27
                Obaj robią to co im ego podpowiada, dzieci by w tych aktualnościach przeszkadzaly
          • marta.graca Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 21.11.21, 09:20
            Można zajmować się sobą, mężem, opiekować się zwierzakami, pracować, zajmować się hobby, wolontariatem. Nie dorabiałabym jakiejś wielkiej satysfakcji do niańczenia wnuków.
            • sniyg Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 21.11.21, 11:11
              marta.graca napisała:

              > Można zajmować się sobą, mężem, opiekować się zwierzakami, pracować, zajmować s
              > ię hobby, wolontariatem. Nie dorabiałabym jakiejś wielkiej satysfakcji do niańc
              > zenia wnuków.
              >
              A wnuki wykluczają te możliwości? Masz po prostu więcej bliskich relacji międzyludzkich. Ostatnie badania wykazują że mając kontakt z wnukami starsze osoby żyją średnio o 7 lat dłużej. Wzrasta także ich poziom szczęścia i zadowolenia z życia. Nie znaczy to oczywiście że nie mając wnuków jest się napewno nieszczęśliwym. Pokazuje to jednak, że dobre relacje z wnukami powodują że starość jest lepsza.
              • podaje_haslo_okon Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 21.11.21, 11:21
                Yyy, no ale nie wszyscy lubią dzieci. Tzn. swoje prawie wszyscy, ale już cudze, tak jak wnuki, to niekoniecznie. Ewentualnie przez godzinkę w weekendy i do widzenia wink
              • marta.graca Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 21.11.21, 11:21
                Nie, nie wykluczają. Odpisałam po prostu na posta, z którego wynikało, że jest źle nie mieć wnuków, bo zajmujesz się sobą. Zresztą jak czytam te liczne wątki na forum, bardzo wiele babć wcale nie ma dobrego kontaktu z wnukami.
                • sniyg Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 21.11.21, 11:40
                  marta.graca napisała:

                  > Nie, nie wykluczają. Odpisałam po prostu na posta, z którego wynikało, że jest
                  > źle nie mieć wnuków, bo zajmujesz się sobą.
                  Odpisałaś na posta, który odpowiadał na posta, że mając dzieci i wnuki nie można się zajmować sobą. Zresztą jak czytam te liczne wątki
                  > na forum, bardzo wiele babć wcale nie ma dobrego kontaktu z wnukami.
                  >
                  A ile czytasz postów na temat udanego związku, małżeństwa, udanych relacji rodzinnych, fajnej pracy,
                  radosnych świąt, mądrego szefa, dobrego dnia, empatycznego lekarza itd.?
              • snakelilith Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 21.11.21, 12:56
                sniyg napisał:

                Ostatnie badania wykazują że mając kontakt z wnukami starsze osoby ży
                > ją średnio o 7 lat dłużej.

                Pokaże te badania. Kto, gdzie i kiedy je niby zrobił i na czyje zlecenie?
                • morekac Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 22.11.21, 08:18
                  snakelilith napisała:

                  > sniyg napisał:
                  >
                  > Ostatnie badania wykazują że mając kontakt z wnukami starsze osoby ży
                  > > ją średnio o 7 lat dłużej.
                  >
                  > Pokaże te badania. Kto, gdzie i kiedy je niby zrobił i na czyje zlecenie?
                  >

                  To są pewnie te same badania, które pokazują, że kobiety żyją dłużej od mężczyzn...
                  • snakelilith Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 22.11.21, 11:01
                    morekac napisała:


                    > To są pewnie te same badania, które pokazują, że kobiety żyją dłużej od mężczyz
                    > n...

                    Do wykazania FAKTU, że kobiety żyją dłużej od mężczyzn nie potrzeba żadnych badań, wystarczy porównać statystyki zgonów. Korelacje, czyli zależności, jakie czynniki oprócz płci wpływają na długość życia wymagają badań, a posiadanie wnuków byłoby takim czynnikiem.
                    Czynnikiem przedłużającym życie jest na pewno wyższy status ekonomiczny, związany najczęściej z lepszym wykształceniem i większą wiedzą. To pozwala na bardziej prozdrowotne zachowania. Biedni ludzie żyją krócej i są w starszym wieku bardziej schorowani. W badaniu Lampert et al. 2007 wykazano na przykład, że pomiędzy najbiedniejszymi w badaniu kobietami (poniżej 60 % średnich dochodów) i tymi najbogatszymi (powyżej150% dochodów) istnieje różnica 4,4 lat życia. Inne badanie jak np. Perna et al. 2010, pokazało, że różnica dotyczy przede wszystkim kobiet z chorobami serca, te bogate żyją ze swoją chorobą (np. po zawale) dłużej, nawet o 7,7 lat. Ale 7 lat życia dłużej przez wnuki jest tezą tak śmieszną, że wyciągniętą chyba tylko z brudnej doopy trolla.
              • ania2806 Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 22.11.21, 16:38
                I dlatego regularnie pojawiaja sie tutaj posty od kobiet skarzacych sie, ze dziadkowie ich dzieci nie wykazuja zainteresowania/ wykazuja znikome zainteresowanie swoimi wnukami? Mam czesto wrazenie, ze wiecej kobiet na kontakty dziadkow z wnukami sie skarzy, niz kobiet majacych 2 komplety zaangazowanych dziadkow swoich dzieci.


                sniyg napisał:

                > Ostatnie badania wykazują że mając kontakt z wnukami starsze osoby ży
                > ją średnio o 7 lat dłużej. Wzrasta także ich poziom szczęścia i zadowolenia z ż
                > ycia. Nie znaczy to oczywiście że nie mając wnuków jest się napewno nieszczęśli
                > wym. Pokazuje to jednak, że dobre relacje z wnukami powodują że starość jest le
                > psza.
        • latarnia_umarlych Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 21.11.21, 11:17
          heniek.8 napisał:

          > Ktoś kto ma dzieci musi czekać że 20 lat żeby zająć się naprawdę sobą,
          > a bezdzietni mogą to robić cały czas.

          I tego im zazdrościmy!
          Przynajmniej ja. Uwielbiam swoje dziecko i w ogóle, ale zazdroszczę tym bezdzietnym lambadziarom!
          • heniek.8 Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 21.11.21, 11:28
            Jak ktoś ma dorosłe dzieci, to ma potem do kogo zadzwonić codziennie, zapytać co nowego w pracy, co dziecko jadło na obiad, jak z pożyciem intymnym i tak godzinka zleci, a bezdzietni muszą inaczej kombinować
            • marta.graca Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 21.11.21, 11:31
              Zapewniam cię, że będąc bezdzietnym nie trzeba się nudzić.
            • kachaa17 Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 21.11.21, 11:43
              Jak z pożyciem intymnym? Ha ha. Pierwsze słyszę, żeby jakoś rodzic pytał o pożycie intymne.
              • heniek.8 Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 21.11.21, 11:58
                Ale z tym że codziennie się rozmawia o obiedzie, fryzjerze, ludziach w pracy, bohaterach serialu się spotkałaś?
                • simply_z Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 21.11.21, 13:22
                  wypytujesz dzieci o ich pożycie intymne, zboku?
                  • heniek.8 Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 21.11.21, 15:59
                    a co, chcesz poświńtuszyć? byłaś dzisiaj niegrzeczna?
                    • simply_z Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 22.11.21, 11:18
                      zjezdzaj zboku.
                      • heniek.8 Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 22.11.21, 11:19
                        Odbierz pocztę smile
                    • dziewczynapingwina Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 22.11.21, 16:26
                      Ja chętnie poświntuszę smile
                      • heniek.8 Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 22.11.21, 16:39
                        dziewczynapingwina napisała:

                        > Ja chętnie poświntuszę smile

                        Oj bo zaraz dostaniesz klapsa wink
                        • dziewczynapingwina Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 22.11.21, 16:56
                          Zaraz nas wytną smile
                          • heniek.8 Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 22.11.21, 17:38
                            dziewczynapingwina napisała:

                            > Zaraz nas wytną smile

                            zaraz to idziesz na przesłuchanie do mojej piwnicy smile
            • raohszana Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 21.11.21, 15:34
              CODZIENNIE? Bogowie dowolnie wybrani, chybabym poszła siedzieć za morderstwo gdyby mi miały wydzwaniać dzień w dzień i odpytkę robić! I obstawiam, że sporo ludzi miałoby podobne odczucia w temacie cowieczornego testu z codzienności.
              Dzieci i wnuki nie są po to żeby robić za zabawiacza niczyjego.
    • alchemy_alice Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 21.11.21, 14:06
      Ja się rozmnożyłam, natomiast moja kuzynka (bardzo mi bliska) nadal nie. Nie interesowałam się zbytnio czemu nie, jej sprawa, ale kiedyś siedziałyśmy wchłaniając kolejny litr lodów i gadając o pierdołach, rozmowa zeszła na prokreację. Pytam więc owej czemu dzieci nie ma, na co kuzynka śmiertelnie poważnie, z miną marsową odpowiada: "Nie mogę mieć dzieci." Ja już w stresie, że temat ciężki, że przykrość jej robię, a ona widząc moją panikę, uśmiecha się szeroko i mówi: "Bo mnie wku*wiają." Uwielbiam ją!

      Może jak ktoś ci tak odpowie, to przestaniesz kłapać dziobem bez sensu wink
      • bulzemba Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 22.11.21, 07:35
        Bardzo mądra kobieta.
        • alchemy_alice Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 22.11.21, 13:19
          Też jej to wciąż mówię. Mądra i ogarnięta kobieta smile
      • ojejkucozadzien Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 22.11.21, 16:36
        big_grin
    • mama303 Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 21.11.21, 15:12
      Jeszcze Ewa Chodakowska....Moja córka też mi zapowiedziała, że żadnych wnuków mieć nie będę. Trudno, to jej życie
    • ojejkucozadzien Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 21.11.21, 19:02
      straszne https://media.tenor.com/images/221e1fa5c120ec1d3c4d00b2da6fbf4f/tenor.gif
    • danka88 Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 21.11.21, 23:27
      To jest wygodnictwo , inaczej tego nazwać nie można . po prostu im sie nie chce użerać z dziećmi , ale ich wybór, co kogo to obchodzi , to że jakieś anonimowe grażyny do nich wypisują na instagramach z pytaniami o potomstwo nie znaczy że żyje tym cały kraj , mnie to osobiście w ogóle nie interesuje
      • marta.graca Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 22.11.21, 06:57
        A to jakiś grzech być wygodnym, zamiast się umęczyć w życiu?
      • natalia.nat Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 23.11.21, 12:28
        A jest jakiś obowiązek posiadania dzieci i się z nimi "użerania"?
        Przy jednym dziecku czy dwójce też można powiedzieć, że komuś nie chciało się użerać, bo przecież mógłby wychować piątkę. Skoro nazywasz to wygodnictwem, to jak najbardziej cię interesuje.
    • hanusinamama Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 21.11.21, 23:29
      " Ale taka Kwaśniewska powinna się postarać przynajmniej dla swoich rodziców.
      Sama jest przecież jedynaczką, więc pozbawia ich szansy na wnuka o którym marzą."
      Najgłupszy powód jaki można mieć....aby mieć dziecko.
      • danka88 Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 21.11.21, 23:34
        Ja mam chyba jakiś dziwnych rodziców , tzn miałam bo mama nie żyje , ale oni w ogóle sie nie cieszyli że zaszłam w ciąże , czułam sie jakbym popełniła jakąś zbrodnie , później jak sie urodził pierworodny to jakoś przywykli . ale nigdy sie nie cieszyli , z kolejnej ciąży tak samo , dziwne miny , nie rozumiem dlaczego , bo miałam męża i normalną sytuacje
        • lumeria Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 21.11.21, 23:42
          Dziwnych? No moze, ale dosyc przecietnych jesli chodzi o brak entuzjazmu wobec wnukow.
        • heniek.8 Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 22.11.21, 05:48
          A co mili, skakać z radości? To ty powinnaś się cieszyć, dla nich to żadna rewelacja
    • nena20 Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 22.11.21, 07:10
      Być może to nie ich wybórsad
    • totutotam.org Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 22.11.21, 07:22
      W ostatnich latach wprowadzono w Polsce kilka nowych ustaleń prawnych i kulturowych, nazwijmy to tak, w sytuacjach, których przed 15 +/- laty nikt byb sobie nawet nie wyobrażał (XXI wiek, Unia Europejska, nauka pędzi do przodu...)

      W czym problem ustanowić obowiązkowe urodzenie dziecka dla każdej kobiety w pewnym przedziale wiekowym? Za brak subordynacji, odpowiednie kary.
      Nie wiem, na co jeszcze czekają.
      • marta.graca Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 22.11.21, 07:29
        Wszystko pięknie, tylko co z osobami, które urodzić nie mogą z przyczyn zdrowotnych?
        • bulzemba Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 22.11.21, 07:37
          Widać za słabo się modlą ;P
        • totutotam.org Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 22.11.21, 08:27
          Tylko zaświadczenie Naczelnej Rady Episkopalnej zwalniałoby z kar. Ewentualnie powołanie do zakonu.
      • morekac Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 22.11.21, 08:13
        Ale proponowałabym takie same kary dla bezdzietnych i alimenciarzy.
        • totutotam.org Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 22.11.21, 08:25
          W tym przypadku najpierw trzeba obliczyć jaki jest % popierających rząd wśród mężczyxn, którzy nie szukają lub/i nie odnajdują kandydatek do aktu złożenia materiału genetycznego.
          Dawałoby to też kobietom przewagę i zrodziło szereg feministycznych manipulacji. Politycznie śliskie.
          • morekac Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 22.11.21, 08:30
            Oj tam, oj tam. Przecież tylko Maryja miała dziecko bez kontaktu z facetem, same sobie nie zrobią. Ale jak gość nie będzie płacił alimentów, to dawać go do kamieniołomów do ręcznej roboty, bo to tak, jakby wcale nie miał...
    • evee1 Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 22.11.21, 10:15
      A ja wolalbym jednak, zeby moje dzieci, jezeli juz zachca, to zeby jednak rozmnazaly sie "dla siebie". Absolutnie nie dla mnie, bo jeszcze kiedys mi to wypomna wink.
      A w ogole to przekonanie, ze kazdy dziadek i babcia konieczne chca wnuki jest nieco na wyrost. Przeciez nie kazdy musi chciec. Co nie oznacza, ze jest calkiem przeciw. Ja osobiscie nie tesknie do posiadania wnukow jakos strasznie. A niektore moje kolezanki-rownolatki maja juz wnuki, wiec to juz ten czas. Ale jak sie wnuki kiedys tam moze pojawia, to sie zajme i zabawie, jak bedzie taka potrzeba, ale moja biologiczna potrzebe reprodukcji wypelnily juz dzieci i wnuki naprawde nie sa mi do tego potrzebne.
    • fitfood1664 Re: Coraz więcej bezdzietnych kobiet 22.11.21, 10:33
      szkoda, że nie zostawią po sobie potomka, też bym była zawiedziona, w końcu po to się jest na tej ziemi, ale nie oni pierwsi i nie ostatni
Pełna wersja