Dodaj do ulubionych

Trafne? Znowu o szczepieniach.

20.11.21, 19:50
Zasłyszane wczoraj od osób zaszczepionych i względnych zwolenników szczepień.

"Lepiej mają ci, którzy się jeszcze nie zaszczepili, bo jak się zaszczepią teraz to na dłużej będą mieli odporność, a poza tym na dłużej ważny paszport poszczepienny".

I jeszcze jedno:

"Ci którzy zwlekali i zaszczepią się dopiero teraz wygrali tak samo jak ci, którzy zrobili obowiązkowy przegląd auta długo po termininie, a w międzyczasie nie złapała ich policja: na dłużej mają ważny, brak konsekwencji, mniejsze koszty [w sensie na dłużej starczy, to co na początku]".

Zgadzacie się?
Obserwuj wątek
    • asia-loi Re: Trafne? Znowu o szczepieniach. 20.11.21, 19:55
      pegowska.m napisała:

      > "Lepiej mają ci, którzy się jeszcze nie zaszczepili, bo jak się zaszczepią teraz to na dłużej będą mieli odporność, a poza tym na dłużej ważny paszport poszczepienny".


      Głupie i lekkomyślne. Mogli przecież zarazić się i ciężko przejść covida. W PL paszport nie jest potrzebny. Potrzebny jest do wyjazdu za granicę.

      > "Ci którzy zwlekali i zaszczepią się dopiero teraz wygrali tak samo jak ci, którzy zrobili obowiązkowy przegląd auta długo po termininie, a w międzyczasie nie złapała ich policja: na dłużej mają ważny, brak konsekwencji, mniejsze koszty [w sensie na dłużej starczy, to co na początku]".

      Równie głupie i lekkomyślne jak punkt pierwszy.
      Nie rozumiem argumentów antyszczepów i zupełnie mnie nie przekonują.
    • forumologin Re: Trafne? Znowu o szczepieniach. 20.11.21, 20:02
      dluzej odpornosci miec nie beda. to czy zyskali tez niekoniecznie (W Polsce) skoro mozna dostac 3 dawke.
      ale mozna troche sparafrazowac te wypowiedzi- najgorzej maja starsi ludzie zaszczepieni na poczatku, w ich przypadku odpornosc jest i tak mniejsza, na dodatek zmniejszyla sie z czasem. a jest sporo krajow gdzie 3 dawki jeszcze nie daja

    • barbibarbi Re: Trafne? Znowu o szczepieniach. 20.11.21, 20:53
      Nie zgadzamy się, taki cwany chciał być mój kolega, prawie się udało, zwlekał a jak żona zrobiła mu awanturę, to w końcu zapisał mi się na szczepienie. Dzień przed zachorował, przeszedł jak średnie przeziębienie i cały zadowolony, że tak oszwabil system i wirusa, pukał się w głowę, że żona na darmo się szczepiła bo to jak lekka grypa. W pierwszym dniu w pracy po chorobie zabrało go pogotowie, zator w płucach, teraz przejdzie 100 metrów i ma mroczki przed oczami, drugi miesiąc na zwolnieniu i poprawy nie widać. Tak się wycwanił.
      • alessa28 Re: Trafne? Znowu o szczepieniach. 20.11.21, 21:18
        barbibarbi napisała:

        > Nie zgadzamy się, taki cwany chciał być mój kolega, prawie się udało, zwlekał a
        > jak żona zrobiła mu awanturę, to w końcu zapisał mi się na szczepienie. Dzień
        > przed zachorował, przeszedł jak średnie przeziębienie i cały zadowolony, że tak
        > oszwabil system i wirusa, pukał się w głowę, że żona na darmo się szczepiła bo
        > to jak lekka grypa. W pierwszym dniu w pracy po chorobie zabrało go pogotowie,
        > zator w płucach, teraz przejdzie 100 metrów i ma mroczki przed oczami, drugi m
        > iesiąc na zwolnieniu i poprawy nie widać. Tak się wycwanił.

        Znajomy mamy, przyjechał na szczepienie, zdrowy, bez obciążeń. Na drugi dzień udar, niestety po jakimś czasie zmarł.
        Całe szczęście ze się nie wycwanil.
        • tapatik Re: Trafne? Znowu o szczepieniach. 20.11.21, 23:23
          alessa28 napisała:

          > Znajomy mamy, przyjechał na szczepienie, zdrowy, bez obciążeń.
          > Na drugi dzień udar, niestety po jakimś czasie zmarł.
          > Całe szczęście ze się nie wycwanil.

          W Polsce w wyniku powikłań poszczepiennych zmarło 100 osób (na 15 milionów zaszczepionych).
          Dzisiaj na COVID zmarło więcej.
              • barbibarbi Re: Trafne? Znowu o szczepieniach. 21.11.21, 09:39
                pani_tau napisał(a):

                > No nie przesadzaj, że trzydzieści procent, o ile nie więcej, przypada na krewny
                > ch i znajomych hrabiny.

                big_grin
                One wszystkie cudownym sposobem nie znają nikogo, kto ciężko przechorował albo zmarł (ciekawe kto w takim razie umiera w szpitalach?), natomiast znają mnóstwo osób, które po szczepieniu mają NOPy i umierają.
                • la_mujer75 Re: Trafne? Znowu o szczepieniach. 21.11.21, 09:53
                  Też mnie to fascynuje. Bo ja mam szeroki krąg znajomych. I nie znam nikogo, kto by miał nawet NOP'y po szczepieniu, nie mówiąc już o tym, że zszedł z tego świata.
                  Znam tych, co chorowali (ciężko lub średnio). Nie znam tych, co lajtowo przeszli, ale może dlatego, że przechodzili bezobjawowo i się nie testowali. Zakładam, że tak było.
                  Znam tych, którzy po szczepieniu zachorowali. I mieli potwierdzony covid testem.
                  Jedynie moja osobista matka, szczepiona Astrą, miała zapalenie żył w nogach po I dawce. Ale ona ma z tym problemy. To nie było jej pierwsze zapalenie żył.
                • ritual2019 Re: Trafne? Znowu o szczepieniach. 21.11.21, 10:00
                  barbibarbi napisała:

                  > One wszystkie cudownym sposobem nie znają nikogo, kto ciężko przechorował albo
                  > zmarł (ciekawe kto w takim razie umiera w szpitalach?), natomiast znają mnóstwo
                  > osób, które po szczepieniu mają NOPy i umierają.

                  Ja nie znam nikogo kto byl z powodu covid hospitalizowany ani nikogo kto zmarl na covid. Nie twierdze ze takich osob nie ma. Nie znam tez nikogo kto mialby powazne NOP po szczepieniu na covid.
    • katriel Re: Trafne? Znowu o szczepieniach. 20.11.21, 22:14
      > "Ci którzy zwlekali i zaszczepią się dopiero teraz wygrali

      Dziewczyna, od której ja się zaraziłam, właśnie zwlekała i chciała się zaszczepić dopiero teraz. Miała już umówiony termin na ostatnią środę. W poniedziałek dowiedziała się o potencjalnym kontakcie, we wtorek u niej wywiązały się objawy, test pozytywny, zamiast szczepienia izolacja. Wygrała?

      Co do porównania z przeglądem: no tak, jeśli zdarzy mi się przegapić przegląd (a raz mi się zdarzyło, o dwa tygodnie), to mam potem poczucie, że w sumie dobrze na tym wyszłam. Ale świadomie bym nie zwlekała, bo ta drobna oszczędność nie jest warta nerwów.
      • ritual2019 Re: Trafne? Znowu o szczepieniach. 21.11.21, 09:08
        katriel napisała:


        > Dziewczyna, od której ja się zaraziłam, właśnie zwlekała i chciała się zaszczep
        > ić dopiero teraz. Miała już umówiony termin na ostatnią środę. W poniedziałek d
        > owiedziała się o potencjalnym kontakcie, we wtorek u niej wywiązały się objawy,
        > test pozytywny, zamiast szczepienia izolacja. Wygrała?


        Przeciez jako zaszczepiona tez mogla zachorowac. Szczepionka nie chroni przed zachorowaniem.
        Poza tym daje krotkotrwala i malo skuteczna ochrone wiec nawet gdyby zaszczepila sie kilka miesiecy temu moglaby juz tej ochrony nie miec .
    • saszanasza Re: Trafne? Znowu o szczepieniach. 21.11.21, 09:17
      Uważam, że „najbardziej wygranymi” sa osoby z lewym certyfikatem”, zwłaszcza jak z jakiegoś powodu zmienią zdanie i zdecydują się zaszczepić🙈 Będą musieli czekać, aż upłynie stosowna ilość czasu do kolejnego szczepienia🙈 a i tak przysługiwać im będzie tylko 1 dawka, pozostaje im więc tylko JJ.
    • la_mujer75 Re: Trafne? Znowu o szczepieniach. 21.11.21, 09:32
      Nie, nie zgadzamy się.
      Nikt nie wiem, jak przejdzie covid. Nie każdy ma to szczęście, że w jego przypadku będzie to jak przeziębienie.
      Dopóki nie było szczepionek - znałam (w sensie, że byli to bliscy moich znajomych lub przyjaciół) ponad 10 osób, których zabrał covid. Wśród nich był strażak (przed 40 ), kolega z pracy przyjaciółki (38 lat), siostra cioteczna mojej sąsiadki (lat 40). Żadna z tej trójki osób nie miała żadnych chorób towarzyszących, byli zdrowi. Nie byli otyli, nie palili, itd. Pozostałe osoby to byli ludzie w wieku starszym.
      Wśród przyjaciół - 5 osób ciężko przeszło, tzn. długo chorowali, jedna z nich nawet potrzebowała tlenu. A jeszcze dłużej dochodzili do siebie. Wszyscy 40+. Niby w miarę zdrowi. Dwójka lecząca nadciśnienie. Ale szczupli.
      Kolejne 3 osoby (rodzeństwo mojej szwagierki i moja siostra stryjeczna) również lajtowo nie przeszli. A wszyscy młodzi (między 31-37 lat) . I zdrowi, dbający o siebie. I również po przejściu covidu, zaczęli mieć problemy ze zdrowiem- wysoki puls, na który teraz biorą blokery.
      Gdy pojawiły się szczepionki, zdecydowana większość się zaszczepiła. I wszyscy, którzy chorowali na covid, też poszli na szczepienie.
      Nie poszli na szczepienie moja siostra cioteczna i jej ojciec, mój wujek. Chociaż prosiliśmy. Nie, bo oni boja się szczepionek. I co??? Ona jest chora, a wujek leży od wtorku w szpitalu. W środę jeszcze biegał, w sobotę miał pierwsze objawy, we wtorek szpital. I nie jest dobrze.

      Wczoraj dostałam SMS, że mogę się szczepić III dawką. Jak najbardziej zamierzam to zrobić.
      A gdy słyszałam głos mojej przerażonej siostry :"La mujer, ja umieram", która siedziała sama w domu, to płakałam i miałam równocześnie ochotę na nią nakrzyczę, że tyle ją prosiłam, tyle razy tłumaczyliśmy, że muszą się zaszczepić!!!
    • podaje_haslo_okon Re: Trafne? Znowu o szczepieniach. 21.11.21, 10:17
      Najlepiej to teraz mają media. Można codziennie pisać o szczepionkach i nikomu się nie nudzi. Xuj, że większość obecnych dorosłych ma powstrzykiwane x substancji made by PRL/ZSRR, ta jedna obudziła we wszystkich jakieś ogromne pokłady zainteresowania.

      Jak dla mnie temat szczepień zamyka się w jednym zdaniu: Ktoś się zaszczepił, a ktoś inny nie.
    • nangaparbat3 Re: Trafne? Znowu o szczepieniach. 21.11.21, 10:31
      Nie , nietrafne, głupie.
      Pracując w ogólniaku znam mnóstwo osób, które lekko przeszły covid, żadnych tam hospitalizacji. Część wróciła po chorobie i OK. Część wraca i ewdo ciągnie - nieustające zmęczenie, poważne problemy z koncentracją, pamięcią, obniżenie nastroju.
      Paru nauczycieli chorowało, w domu, więc "lekko" - to było po kilka tygodni, a po powrocie kolejne kilka tygodni bardzo kiepskiego funkcjonowania osób 40 plus, kolega emeryt pojechał na specjalną rekonwalescencję, musiał to opłacić z własnej kieszeni, bo NFZ refundował tym hospitalizowanym.
      Trzy znane mi osobiście osoby (w tym dobry przyjaciel) zmarły (80 plus, 60 olus i 50 plus).
      Jeden znajomy, ogólnie zdrowy, lat 38, trafił do szpitala z ciężkim przebiegiem, wyszedł z zapaleniem wątroby, jak najbardziej covid daje i takie atrakcje, leczył się jeszcze długo.
      Dziecko przyjaciół miało zaburzenia neurologiczne jak przy udarze, wylądowało na neurologii.
      Starsza pani z mojej rodziny - kilkutygodniowa biegunka, nic nie działało, nic w posiewach, ona ledwo żywa - przeszło. Testu nie zrobiła, ale lekarz-zakaźnik nie ma wątpliwości.
      Wirusy są z natury wredne, atakują różne narządy i układy, i są zdecydowanie większymi cwaniakami niż człowiek, zwlaszcza pojedynczy cwaniaczek.
      • barbibarbi Re: Trafne? Znowu o szczepieniach. 21.11.21, 14:00
        Mam podobne obserwacje, moja ciotka 60+ chorowała kilka miesięcy temu, dosyć ciężko, ale obyło się bez szpitala, teraz ją zobaczyłam po długiej przerwie i postarzała się o co najmniej 10 lat, powolne ruchy, brak sił posiwiała strasznie, twarz jej się postarzała niesamowicie. Mówi, że ma 50% sił mniej niż przed chorobą, nie może dojść do sklepu, doszły zaburzenia równowagi i średnio raz w tygodniu się przewraca, raz się bardzo poobijała bo rąbnęła w kant łóżka. Znajomy koleżanki z pracy, młody facet koło 40 stki po chorobie zwariował, normalnie ma objawy manii, gada bzdury, pożycza pieniądze od każdego, ma zaniki pamięci. To nie jest choroba, która przechodzi tak łatwo, u wielu osób zostawia uciążliwe pozostałości, mój teść leży teraz na rehabilitacji z facetem, który prawie nie chodzi, bo jak zachorował to rzuciło mu się na stawy, kaszel minął a zesztywnienie stawów nie.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka