napadli i okradli syna

    • vivi86 Re: napadli i okradli syna 22.11.21, 14:59
      Oooo to jak szczepionki i odszkodowania. Powikłania? Sama/sam brałeś udział w eksperymencie medycznym. I tu ludziom nie przeszkadza. To jak to jest?
    • witek.krosno Re: napadli i okradli syna 22.11.21, 15:47
      przede wszystkim pochwal syna że bardzo mądrze postąpił, nic mu się nie stało, to najważniejsze
      bo są takie osoby ktore dostały nożem bo bohatersko broniły telefonu albo torebki za 400 zl
      • anorektycznazdzira Re: napadli i okradli syna 22.11.21, 18:53
        100% racji
    • scarlett74 Re: napadli i okradli syna 22.11.21, 16:16
      Bardzo dobrze syn się zachował. Napisz proszę , jak sprawa się potoczyła. Zachowanie policji karygodne. Obawiam się, ze umorzą i numerek zakreślony. Spróbuj tego tak nie zostawić. Taka sytuacja może spotkać każdego. Macie rację, cos na kształt: "za krótka spodniczka, sama chciała..."😶
    • gama2003 Re: napadli i okradli syna 22.11.21, 16:35
      Ręce opadają.
      Wszystko opada.
      Dobrze, że nic się chłopakowi nie stało.

      Podobne, dziś z mojego podwórka.
      Parking dużego prywatnego przemysłowego kompleksu. Ruch - dostawy, klienci, spory.

      Okazuje się, ze jeden z dostawczakow porządnie uszkodził prawidlowo i z boku zaparkowany samochód prywatny.
      Szkoda odkryta po czasie. Ale jest monitoring.
      Jest zarządzający i jest własciciel.

      Przyjezdza policja i jakby niechętnie się sprawą chce zająć albowiem zajście zaszło na prywatnym terenie i cóż z tego, że monitorowanym.
      Panowie spisali w końcu, niechętni obejrzeniu monitoringu. Wygląda na to, że czas chyba na prywatną policję, albo nie wiem co.
      Właścicielka samochodu w stuporze, że policja - co mu pani na to ???
      • gama2003 Re: napadli i okradli syna 22.11.21, 16:36
        Co my pani na to ?
      • scarlett74 Re: napadli i okradli syna 22.11.21, 17:18
        Ja miałam podobnie, CH wracam z zakupami a tu zonk bok wgnieciony. Ale całe szczęście, policja zadziałała sprawnie. Z monitoringu wyszło, że kobita parkowała wielkim suvem, walnęła i ...uciekła. 🤢
      • pade Re: napadli i okradli syna 22.11.21, 22:13
        U nas była bardzo podobna sytuacja. Męża auto stało na parkingu przed firmą. Po wyjściu z pracy zorientował się, że ma przerysowany bok. Sprawdził monitoring w ochronie i okazało się, że zahaczyła go śmieciarka. Wezwał policję, pokazał nagranie i dostał odpowiedź: i co my mamy zrobić? szukać śmieciarki? ma pan ac? ma, no to dzwoń pan do ubezpieczyciela...
    • srubokretka Re: napadli i okradli syna 22.11.21, 16:50
      Bylas w burgerowni, pytalas sie, czy ci pokarza nagranie? Moze znasz rodzicow tych cwaniakow. Idz tam sama bez syna. Upewnij sie, ze syn cie nie wkreca. Znam dziewuszke (13 lat, wyglada na 10) , ktora tak rodzicow naciaga.
    • conena Re: napadli i okradli syna 22.11.21, 16:52
      dzisiaj rano powinnaś z prawnikiem być na tym posterunku. chora akcja.
    • kkalipso Re: napadli i okradli syna 22.11.21, 17:04
      Współczuję chłopakowi. Rodzicom też... Lokalizacja telefonu, te sprawy, patrzyliście pod tym kontem?
    • anorektycznazdzira Re: napadli i okradli syna 22.11.21, 18:51
      Jezu, szok.
      Szukałabym wyższej instancji- przełożonych, prokuratury, bo to jest moim zdaniem absolutnie skandaliczne zajście, to na policji.
    • ga-ti Re: napadli i okradli syna 22.11.21, 21:38
      I właśnie tego się boję, gdy moje dziecko wraca po nocy. Ja to mam wizje, że dziecko się postawi i dostanie porządnie (trzech byczków na jednego).

      Nie czytam całego wątku, zgłoś jeszcze komuś albo przejedź się zapytać kogoś 'na górze' w tym komisariacie, jak tam Wasza sprawa. Choć sugestie, by zgłaszać wszędzie, gdzie się da też dobre, tylko trzeba mieć jaja. Ale może wizja kolejnego chłopaczka z obitą twarzą, wątrobą i nerkami doda Ci sił do walki w Waszej sprawie.
    • ewbal Re: napadli i okradli syna 22.11.21, 22:26
      Nie odpuszczaj, ja w podobnej sytuacji namówiłam poszkodowanego do złożenia pisemnej skargi na działania policji - wysłane listem poleconym. Wszczęto postępowanie, dla oprawcy sprawa skończyła się w sądzie. Czy były jakieś konsekwencje dla policjantów, nie wiem. Mam nadzieję, że tak.
    • troompka Re: napadli i okradli syna 23.11.21, 09:40
      aktualizacja wątku - wczoraj całe popoludnie spędziłam na posterunku. Wzięłam syna i jeszcze jego kolegę, bo mógł opisac jednego z nich (siedział naprzeciw więc się przyjrzał) i poprosiłam od razu z przełozonym (bo na dyżurce zaś ten sam siedział co w sobotę). Powiedziałam, że czulismy sie podczas skladania zeznan tak, jakby po pierwsze syn sprowokował tą sytuacje, a po drugie jakby w ogóle sprawy nie było. Gościu coś tam próbował bronić tego młodego, ale w efekcie stwierdził, że faktycznie tak to nie powinno wyglądać, ale o dziwo, pokazał mi że sprawa przybrała bieg, zabezpieczyli nagranie z knajpy (choc ponoc niestety kamera jest tylko w drzwiach i przy kasach) oraz z miejskich kamer. Kolega złożył zeznania na temat wyglądu jednego z tych bandziorów i dodatkowo stwierdził, że w zasadzie widzi ich b.często w tej knajpie albo w okolicy (to jest dosc charakterystyczne i uczęszczane miejsce bo zlokalizowane między dworcem pkp a pks-dużo młodzieży się tam kręci w oczekiwaniu na środek transportu), nie sądzę, aby mój syn był jedynym poszkodowanym, myslę że panowie najpierw w knajpie obczajają ofiarę, a potem przy sposobności zagajają "uprzejmą rozmowę". Czyli doskonale widzieli, co na sobie/ze sobą ma i że idzie w inną stronę niż pozostali jego koledzy. Tym razem wszystko przebiegło na posterunku poprawnie i znowu stwierdzenie, że nie każdy nadaje się do tego czym się zajmuje, tyle że młody-może się jeszcze nauczy. Na zakonczenie i tak usłyszałam, że mała szansa na odzyskanie czegokolwiek, bo najczęściej takie rzeczy od razu idą w ruch wiec albo lombard albo od razu konkretny nabywca (a ja się zastanawiałam kto sprzedaje używane buty treningowe....?), acha i wyjaśnil, to co mnie najbardziej zeźliło, że "bez przymusu" oznacza, że nie było użycia siły, tzn że syn nie został pobity, bo wtedy inaczej kwalifikuje się czyn.
      • anorektycznazdzira Re: napadli i okradli syna 23.11.21, 11:23
        Brawo, trzymam kciuki!
    • lilia.z.doliny Re: napadli i okradli syna 23.11.21, 12:06
      To sie we lbie nie miesci...
      Ale w sumie... krotko przed emigracjà, moj maz uslysxal w sadzie pracy (poszedl ze skarga na pracodawce ktory zalegal.mu z trzema wyplatami!)- ma pan pecha. Kurtyna.
Pełna wersja