Dodaj do ulubionych

1500 zł za ratowanie życia

22.11.21, 14:09
www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/7,163229,27829325,lekarze-trzymali-w-szpitalu-kobiete-z-martwym-plodem-zadali.html
Już wcześniej czytałam historie, że kobietom w Polsce odmawia się czyszczenia macicy po obumarciu płodu i muszą to robić prywatnie. Widzę, że lekarze się wycwanili i jest to częstsza praktyka.

Link wklejam ku przestrodze. Jeżeli jesteś lub planujesz ciążę warto mieć zapisany w telefonie numer do prawnika lub FEDERY. Od tego może zależeć Twoje życie.

Niestety, w takich czasach żyjemy.
Obserwuj wątek
    • hanusinamama Re: 1500 zł za ratowanie życia 22.11.21, 14:13
      Ale jak pisałam, ze tak będzie to było, ze nie, ze to nie możliwe. MOjej matce- wyznawczyni PISu, mówiłam, ze dzisiaj jakbym poroniła to mogłabym zdechnąć w szpitalu bo nikt by mi nie pomógł...ona obrzuona, ze na pewno nic takiego by się nie stało
        • asia-loi Re: 1500 zł za ratowanie życia 22.11.21, 15:32
          waleria_s napisał(a):

          > Nie mają w nosie IMO. Oni według mnie po prostu zaczynają widzieć, że nie mają
          > w Polsce żadnej sprawczości i nie chcą się z tym szarpać. Lepiej wyjechać.


          Wszyscy nie wyjadą. Byłam kilka razy na tych protestach i widziałam, jak mało było młodych ludzi.
            • asia-loi Re: 1500 zł za ratowanie życia 22.11.21, 16:03
              triss_merigold6 napisała:

              > Po co piszesz nieprawdę? Byłam na protestach, było bardzo dużo młodych ludzi, chłopaków też.


              Na ostatnim proteście w moim mieście na 200 tys. mieszkańców było około 200 osób. Uważasz, że to dużo?
              A byli też ludzie starsi. Trzeba by jeszcze doliczyć mieszkańców okolicznych wiosek.
              To pod hasłem "Ani jednej więcej". 6 listopad 2021 r.

              A po zaostrzeniu prawa aborcyjnego w październiku 2021 r.
              "Ponad tysiąc osób wzięło udział w Częstochowie w proteście przeciwko decyzji Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji."
              Te tysiąc osób to podobno dużo. Organizatorzy ogłosili, że to sukces.
              Dla mnie to śmiech na sali. Tysiąc osób protestuje na 200 tys. mieszkańców. suspicious
    • arwena_11 Re: 1500 zł za ratowanie życia 22.11.21, 15:45
      Zawsze tak było. Jak zapłaciłaś - miałaś odpowiednią opiekę. Jak nie zapłaciłaś - mieli cię w d...

      Do dziś pamiętam, jak rodziłam syna. Lekarz przyjechał specjalnie dla mnie ( odpowiednio opłacony ) wraz z panią anestezjolog z którą współpracował. W między czasie pogotowie przywiozło babkę z ciśnieniem 240/180 - stan zagrażający życiu jej i dziecku ( była w 36 tyg ciąży ). Nie było na oddziale wolnego lekarza ( jedyny, który był robił cc ) a kobieta powinna trafić od razu na stół. Zanim by ściągnęli drugiego lekarza - to mogłoby być za późno.
      U mnie nie było żadnego zagrożenia, byłam monitorowana cały czas. Zaczynałam rodzić sn, chociaż założenie było że i tak będzie cc ( za co było zapłacone ). I mój lekarz się pytał, czy się zgodzę aby najpierw zrobił cc tamtej kobiecie. To było 16 listopada 2000 roku - czyli od tamtej pory niewiele się zmieniło.
      W tym samym czasie jakaś dziewczyna urodziła dziecko z chorymi nerkami czy z niepracującymi. Dziecko na cito pojechało do Międzylesia a ją położyli na naszej sali ( 5 kobiet ze zdrowymi bombelkami i ona jedna, nie wiedząca czy jej dziecko żyje czy będzie zdrowe ). Ona wyła w poduszkę, do wszystkich przychodzili goście, zachwycali się dziećmi - a ona była sama. Miała być wypisana dopiero po 3 dniach ( bo miała cc ).
      Tutaj to moja mama zadziałała, bo poszła do "mojego" lekarza żeby coś zrobił. Dziewczynę przeniesiono do izolatki. Oczywiście personel był mocno obrażony - bo kto to widział takie fanaberie. Kobietom zawsze dzieci umierały/chorowały i nikt nie pajacował.
      I to były czasy kiedy akcja "rodzić po ludzku" była na tapecie a na oddziale wisiały piękne plakaty jak to on jest wyróżniony w tej akcji.
        • berdebul Re: 1500 zł za ratowanie życia 22.11.21, 19:57
          Bo to nie jest wina PiS, tak było i 5 i 10 i 15 lat temu i 30+. Rodząca ma równo przeyebane w Polsce od lat. Bez kasy, odpowiedniej ilości personelu i szkolenia tegoż, niż się nie zmieni. Będzie się rodzic jeszcze mniej dzieci, bo kobiety nie chcą przechodzić przez poród, a coraz ciezej o cc na życzenie (przynajmniej nie uszkodzą dziecka najpierw pompując oksytocyną dla przyspieszenia akcji…), czy nawet ze wskazań (problem z dostępnością lekarza/anestozjologa…), lub awaryjne (mała obsada, może nie dojechać). Decydować się teraz na ciąże to imho sport ekstremalny, jeżeli ktoś nie ma kasy.
      • lwica_24 Re: 1500 zł za ratowanie życia 22.11.21, 17:40
        Na dyżurze jest zwykle 2 lekarzy. Tak jak piszesz robili cc. Nie mogli odejść- operacja trwa od 45 minut do 1,5 godziny ( jeżeli jest bez powikłań). Do tego dochodzi umycie się i rozmycie po zabiegu.
        Kobieta, o której piszesz powinna natychmiast trafić na stół, ale kto miał sie nia zająć skoro lekarze byli przy innej chorej?
        Twój lekarz postąpił etycznie, poszedł operować.
        Sama gdy dekadę przed Tobą rodziłam syna ( cc na życzenie) "spadłam" z kolejki, bo przede mną operowana była kobieta, która znajdowała się w stanie wymagającym szybszej interwencji.
        W idealnym świecie jest wystarczająco dużo lekarzy,połoznych itd, ale wiemy gdzie żyjemy. Jest źle i nie zanosi się, zeby było lepiej.
        Lekarz, który do Ciebie przyjechał, przyjechał na prywatny poród. Oczywiście, że lepiej by było, zebyś umówiła się z nim poprzez np. fundację, zapłaciła sume X w kasie, dostała fakturę i lekarzy ( połoznika+anestezjologa) oraz położna miała dla siebie.
        Jeszcze lepiej, żeby pokrywało to ubezpieczenie, ale niestety, ubolewam, nie żyjemy w świecie bez skazy.
        Oczywiście położenie kobiety , której dziecko jest w stanie zagrożenia życia, albo zmarło, albo wiadomo, że umrze wkrótce po porodzie, albo wiadomo, że urodzi się z wadą wrodzona, albo kobiety, która poroniła ze zdrowymi dziećmi i szczęśliwymi matkami jest niewłaściwe. Sama po proronieniu lezałam z kobietami ( na patologii ciąży), które lada moment urodzą.
        Jednak chciałabym kilka sów o izolatce. Po porodzie ( zdrowego dziecka) koledzy połozyli mnie do izolatki. Nie wspominam tego dobrze. A jeszcze gorzej, gdy pacjent jest sam na sam ze swoimi złymi myslami.
        • arwena_11 Re: 1500 zł za ratowanie życia 22.11.21, 17:52
          Tylko mnie zastanawia - co by z tą kobietą było, gdybym ja nie przyjechała rodzić lub gdybym musiała mieć cc natychmiast. Mój lekarz nie był tego dnia na dyżurze. Przyjechał od 2 w nocy wezwany przez telefon przez moją mamę ( tak jak byliśmy umówieni ).
          • lwica_24 Re: 1500 zł za ratowanie życia 22.11.21, 19:19
            To są dylematy przed którymi staje wielu lekarzy. Dyżury są obsadzane tak jak są, jak wynika z możliwości kadrowych, często z rezydentem a nie specjalistą...i bywa tak, że zaczynają rodzić 3 pacjentki, że przywożą 5 rannych z wypadku, że na kardiologii inwazyjnej pojawiają się 3 zawały , które trzeba natychmiast stentować itd.
            • lwica_24 Re: 1500 zł za ratowanie życia 22.11.21, 19:21
              Nie, nie chwali się. Konstatuje fakt, że była prywatnie umówiona z lekarzem. Lekarz tego dnia nie miał dyżuru, w pracy byli inni zajęci przy innej chorej. Nie można wymagać, żeby ludzie , nawet za duże pieniądze, pracowali 24/24.
              • arwena_11 Re: 1500 zł za ratowanie życia 22.11.21, 19:31
                Zgadzam się, że nie można wymagać pracy 24/7. Kobieta i jej dziecko mieli farta. Dodatkowoszpital musiał skądś wytrzasnąć dodatkowego anestezjologa - bo lekarka, która była ze mną nie mogła mnie zostawić ( miałam zzo i ona mówiła że cały czas musi mnie monitorować )
                • lwica_24 Re: 1500 zł za ratowanie życia 22.11.21, 20:04
                  W Polsce- według NIL- jest 6,8 tys lekarzy ze specjalizacją z anestezjologii. Prawie1,5 tys ma...65 lat i więcej. Pacjanta takiego jak Ty nie mozna zostawić nawet pod opieką doświadczonej pielęgniarki ( niestety często się tak dzieje, bo albo ona albo...nikt). I tu wychodzi mizeria .
                  W latach 70-tych w większości szwedzkich szpitali pracowali polscy anestezjolodzy. Nostryfikacja dyplomow była bardzo ułatwiona. Dekadę później był exodus do Stanów. W latach 2000, a zwłaszcza po wstąpieniu Polski do Unii coraz więcej lekarzy rónych specjalności, ale anestezjologów szczególnie pracuje w Danii, Niemczech, Francji....
            • lauren6 Re: 1500 zł za ratowanie życia 22.11.21, 19:26
              Ona próbuje stosować symetryzm. Nieudolnie. Choć położenie matki chorego dziecka na sali z matkami zdrowych dzieci jest naganne, to jednak jest inny kaliber niż pozostawienie kobiety z 40 stopniową gorączką i martwym płodem w brzuchu bez pomocy.
              • arwena_11 Re: 1500 zł za ratowanie życia 22.11.21, 19:39
                Akurat chodziło mi głównie o tę pierwszą sytuację. Gdyby lekarz nie przyjechał prywatnie na moje wezwanie - to ta kobieta z bardzo wysokim ciśnieniem straciłaby dziecko. Bo nie miał kto jej operować. Czyli miałabyś kobietę z ciśnieniem 240/180 z martwym dzieckiem w brzuchu.
                O to byłoby bardzo prosto - wystarczyło, że przyjechałaby 5 min później - ja byłabym już na sali operacyjnej i straciłaby drugie dziecko. Albo ja bym nie rodziła tego dnia - wiec mojego lekarza nie byłoby w szpitalu.
    • woman_in_love Re: 1500 zł za ratowanie życia 22.11.21, 17:20
      Jak dla mnie ok: moge dac od reki i wydaje mi sie to niska cena za ratowanie mojego zycia.

      Jako lekarka bym zreszta brala tak samo, zeby miec kase na ewentualna walke z mordojurkami, bo predzej czy pozniej trafi sie pierdolnieta ktora uzna ze wys*** trupa plodu byloby lepsze i ktora zmieni w zwiazku z tym zdanie za pol roku.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka