Dodaj do ulubionych

Najdziwniejsza randka w życiu.

22.11.21, 22:55
No nie wiem czy smiać się czy płakać. Mam dobrego znajomego, znamy się jeszcze z czasów LO, byliśmy w tej samej klasie i cały czas od matury utrzymujemy kontakt. Raz lepszy, raz gorszy. Ja po rozwodzie, bezdzietna. On teraz po rozwodzie, dziecko 14 lat. Jakoś tak się ułozyło, że zaczęliśmy się ze sobą spotykać. Byliśmy w kinie, restauracji etc. W końcu zaprosiłam go na sobotę wieczór do siebie. No i wiecie co, przyszedł, z dwiema butelkami wina, napił się i się zaczęły wyznania. Że ja mu się zawsze tak podobałam, wypytywał czy chciałabym wejść w związek, mowił, że zawsze marzył o mnie, że jestem taka piękna, czy może usiąść obok mnie. No i zgadnijcie co było dalej? Nagle przyciągnął mnie do siebie, pocałował po czym łzy mu nabiegły do oczu , podniósł się i uciekł. Zostawił mi szalik na wieszakubig_grinDDD Debil, zakompleksiony czy zakochany?
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka