Dodaj do ulubionych

Nowy lokator i jego prawa

23.11.21, 09:36
Piszę to po przeczytaniu wątku o wietrzeniu na klatce.Sytuacja ,w której znajduje się moja znajoma.Jest sobie blok i jedna z klatek w nim.Blok dwupiętrowy 9 mieszkań.We wszystkich tych mieszkaniach lokatorzy raczej starsi 60+.Wszyscy sąsiedzi znają się od lat.Zwyczajem jest,że właśnie spotykają się na półpiętrze na każdym poziomie z popielniczkami w łapie i z fajami i kopcą stojąc przy uchylonym oknie.Robią to prawie wszystkie chłopy i niektóre babki też bo nie chcą w mieszkaniach palić a jeszcze wypłukują nieraz sąsiada lub sąsiadkę do towarzystwa.Jeden z lokatorów na pierwszym piętrze zmarł i rodzina sprzedała mieszkanie.Po pewnym czasie sprowadziła się tam rodzina z małymi dziećmi.Pani smród przeszkadza i usiłuje zmienić wieloletnie zwyczaje sąsiadów grożąc pismami do wspólnoty i gdzie się da.Zrozumienia nie znalazła i za to jej nie polubiono.Sąsiedzi ledwie jej się kłaniają.Jak myślicie wygra czy się raczej wyprowadzi albo sobie odpuści?
Obserwuj wątek
    • woman_in_love Re: Nowy lokator i jego prawa 23.11.21, 09:54
      1) Wybijać co chwilę okno na klatce schodowej by zawsze się tam wietrzyło - przy okazji wkurfi dziadów i będą płakać po nocach z zimna, przerażeni że umrą na zapalenie płuc, i kuląc się jak zwierzęta pod 5 kołdrami,

      2) a sobie maks uszczelnić i ocieplić drzwi by nie śmierdziało i nie wiało.
    • asia-loi Re: Nowy lokator i jego prawa 23.11.21, 10:01
      Współczuję tej pani z dziećmi. Smród z papierochów jest straszny. Dlaczego nie palą w swoich mieszkaniach?
      Ano dlatego, że im nie może śmierdzieć. Ma śmierdzieć tym co nie palą. Palacze są bezwzględni. Najważniejszy jest ich śmierdzący nałóg. Nie liczą się z nikim.
      • kanna Re: Nowy lokator i jego prawa 23.11.21, 14:44
        Nie palą w swoich mieszkaniach, bo potrzebują spotkań z innymi... i temu ten papierosek służy.
        Jak się kogoś zaprosi, to trzeba sprzątnąć, herbatę dać.. a tak jest półanonimowo, na neutralnym terenie.

        Nie usprawiedliwiam, tłumaczę zachowanie.
        • asia-loi Re: Nowy lokator i jego prawa 23.11.21, 16:08
          kanna napisała:

          > Jak się kogoś zaprosi, to trzeba sprzątnąć, herbatę dać.. a tak jest półanonimowo, na neutralnym terenie.


          To też, ale przede wszystkim chodzi o to, by im w mieszkaniach nie śmierdziało. Bo gdyby tak nie było, to latem nie palili by na balkonach. Założę się, że latem nie przesiadują na klatkach i jeżeli palą to znacznie mniej. Więcej siedzą na balkonach i palą.
    • palacinka2020 Re: Nowy lokator i jego prawa 23.11.21, 10:19
      Odpusci sobie. Przecież się nie wyprowadzą, skoro właśnie kupili mieszkanie. Starych palaczy za to nic nie ruszy.
      A pismami do wspólnoty trzeba nie grozić tylko je wysłać, nie rozwiąze to problemu całkowicie ale może choć trochę zredukuje.
    • marinella Re: Nowy lokator i jego prawa 23.11.21, 10:27
      Zaprzyjaźnić się z palaczami, złapać koronę, zamknąć okna bo zimno, obcałować sąsiadów na święta, po nowym roku problem się rozwiąże, żeby uniknąć podejrzeń na cmentarzy płakać rzewnymi łzami i przy okazji przytulić kilku obecnych pisiorów.
    • m_incubo Re: Nowy lokator i jego prawa 23.11.21, 11:36
      Nie wygra, straci nerwy i wyprowadzi się, bo nie da się ciągle żyć w smrodzie ani użerać z palaczami.
      Dogadać się nie dogada, bo to są typowi palacze, zwykłe patusy mające w dudzie komfort i zdrowie innych, własne zdrowie zresztą też. Z takimi ludźmi nie sposób się dogadać.
    • geez_louise Re: Nowy lokator i jego prawa 23.11.21, 11:52
      Kiedyś się wprowadziłam na parter do bloku, w którym prawie wszyscy lokatorzy mieszkali od nowości, czyli 40 lat. Okazało się, że podzielili piwnice na pół, pod moim mieszkaniem piwnica była „zimna”, całą zimę mieli tam uchylone okna i trzymali ziemniaki i rośliny z działek, pod drugą połową parteru była piwnica ciepła, z węzłem ciepłowniczym, tam m. in zrobili sobie pralnię i suszarnię.

      Jak zaraz po wprowadzeniu się i po zakończeniu upałów, gdzieś w połowie września, stanęłam rano na podłogę i zamarzłam (a jestem raczej zimnolubna), rozpoczęłam kilkudniowa walkę o zamykanie okien w piwnicy. Tez było a co mi szkodzi i co ja taka aspołeczna jestem. Oczywiście najgłośniej krzyczeli sąsiedzi z naprzeciwka, którym węzeł ciepłowniczy robił darmowe ogrzewanie podłogowe. A z kolei smród na klatce tez z pasją hodowali i zabijali okna gwoździami, bo tutaj już zimno odczuwali.
      • allijja Re: Nowy lokator i jego prawa 23.11.21, 12:38
        ale tak jest wszędzie.
        W wątku, na który powołuje sie wątkodajka, też przeważała opinia, że - "a co komu szkodza zamkniete okna na klatce schodowej i smród tam, skoro tam jest sie tylko kilkanaście sekund". No ale jak ktos pali to juz smród szkodzi???
        naprawdę...Polacy są skrajnymi egoistami - ma być tak jak ja chcę! i wuj mnie obchodzą inni.
        Z każdym rokiem mojego zycia coraz bardziej denerwuje mnie ten durny, egoistyczny, prymitywny naród.
    • anorektycznazdzira Re: Nowy lokator i jego prawa 23.11.21, 12:46
      Jeszcze paru się zemrze i równowaga sił się zmieni.
      Nie sądzę, aby osoba niepaląca była w stanie polubić smród papierosów. Jest też oczywiste, że to ona ma rację. Było jak było, bo nikomu nie przeszkadzało, ale jak zaczęło i jest spór, to sprawdzamy, kto ma rację. I wychodzi, że ona.
    • 152kk Re: Nowy lokator i jego prawa 23.11.21, 14:55
      Rada dla nowej lokatorki: Zamontować nad wejściem do swojego mieszania czujnik dymu z porządnym alarmem i kamerkę skierowaną w swoje drzwi i "łapiąca" czujnik (żeby nie było, że śledzi sąsiadów). Czujnik będzie uruchamiał alarm i hałas wygoni sąsiadów - palaczy (a jak nie wygoni hałas - to wygoni straż pożarna, którą nowi lokatorzy wezwą informując, że na klatce schodowej jest zadymienie). A kamerka zmniejszy ryzyko dewastacji czujnika i drzwi (nie żebym twierdziła, że wszyscy palacze to wandale, ale strzeżonego...wink Myślę, że po paru akcjach z alarmem sąsiedzi wyniosą się w spokojniejsze miejsce.
      Rada dla palaczy: no nie mam rady, bo jak znane powszechnie informacje nt. szkodliwości, fetor itp nie przeszkadzają trwać w nałogu, to już nic nie pomoże sadsad
    • asia-loi A może zrobić tak? 23.11.21, 16:27
      3fanta napisała:

      ... Zwyczajem jest,że właśnie spotykają się na półpiętrze na każdym poziomie z popielniczkami w łapie i z fajami i kopcą stojąc przy uchylonym oknie.


      Skoro palą na półpiętrach, to może niech się wyniosą jak najdalej od mieszkania rodziny, która nie pali (może ostatnie piętro). Nie wiem ile blok ma pięter i ilu lokatorów na piętrze.
      Może z nimi porozmawiać? Jak będą palili dalej i przy otwartym oknie, to zawsze w mieszkaniu gdzie się nie pali będzie śmierdziało mniej.
      Bo to, że przestaną palić na klatce nie wierzę.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka