A'propos mojej sygnaturki...

23.11.21, 10:54

Nie boicie się, że tak zaburzone osoby są koło was? W galerii? W tramwaju?

Czy szaleństwo się zatrzyma? Czy będzie postępować?

Do czego jeszcze mogą się posunąć?

Zapraszam do porannej dyskusji!

    • januszekxxl Re: A'propos mojej sygnaturki... 23.11.21, 10:57
      W dudzie mam ciebie i twoją sygnaturkę.
      Tak naprawdę, to nie zauważam twojej sygnaturki.
    • alpepe Re: A'propos mojej sygnaturki... 23.11.21, 10:59
      Ale ten Migalski to w maseczce kaszle, czy tak sobie?
      • iwoniaw Re: A'propos mojej sygnaturki... 23.11.21, 11:49
        alpepe napisała:

        > Ale ten Migalski to w maseczce kaszle, czy tak sobie?
        >

        Ani chybi zdejmuje na czas kasłania, żeby sobie nie opluć 😀
      • dyzurny_troll_forum Re: A'propos mojej sygnaturki... 23.11.21, 17:23
        alpepe napisała:

        > Ale ten Migalski to w maseczce kaszle, czy tak sobie?

        Zasadniczo nie było celem wątku analizowanie zdarzenia, który nie wystąpiło nigdy.

        Przecież wiemy, że Pan Migalski, będąc odpowiedzialnym członkiem społeczności walczącym z wirusem na wszystkich frontach, zakłada maseczkę w domu po dokładnym umyciu i zdezynfekowani rąk. Nawet nie zbliża rąk do twarzy podczas całego pobytu poza domem. A zdejmuje maseczkę dopiero po powrocie do domu, również po dokładnym umyciu i zdezynfekowaniu rąk. Zawija skażoną maseczkę w foliowy woreczek i umieszcza w koszu na odpadki. Prawda?

        Inaczej przecież cały ten cowidianski cyrk nie maiłby sensu...
        • tiszantul Re: A'propos mojej sygnaturki... 23.11.21, 18:18
          "Zasadniczo nie było celem wątku analizowanie zdarzenia, który nie wystąpiło nigdy."

          Więc to tylko fantazje zastępcze doktora Migalskiego?
    • morekac Re: A'propos mojej sygnaturki... 23.11.21, 11:47
      A zaburzeni to ci bez maseczek czy Migalski?
      W sumie bezmaseczkowym powinno być wszystko jedno, czy oni kaszlą czy ktoś im kaszle. Zawsze mogą się odkasłnąć na napastnika
      • fitfood1664 Re: A'propos mojej sygnaturki... 23.11.21, 12:23
        z premedytacją kaszleć na kogoś wiedząc o tym że szczepionka nie chroni przed propagacją wirusa? ten człowiek powinien być ścigany z urzędu za narażanie życia i zdrowia innych ludzi
        • morekac Re: A'propos mojej sygnaturki... 23.11.21, 12:58
          E tam, z premedytacją. Każdemu się może kaszlnąć.
          Zdziwiona jestem, że ty się pandemią przejmujesz.
          • iwoniaw Re: A'propos mojej sygnaturki... 23.11.21, 13:00
            No to jest właśnie najdziwniejsze, że tacy wolnościowcy nie przejmujacy się "zwykłym katarkiem budujacym odporność", nagle chcą ograniczać innemu czlowiekowi swobodę kaszlu 🤣🤣🤣
            • morekac Re: A'propos mojej sygnaturki... 23.11.21, 13:08
              I kichania.
              Swobodny kich dla każdego.
              Przecież to pomaga zbudować odporność!
            • hope_25 Re: A'propos mojej sygnaturki... 23.11.21, 17:51
              iwoniaw napisała:

              > No to jest właśnie najdziwniejsze, że tacy wolnościowcy nie przejmujacy się "zw
              > ykłym katarkiem budujacym odporność", nagle chcą ograniczać innemu czlowiekowi
              > swobodę kaszlu 🤣🤣🤣

              Wychodzi właśnie twój poziom. Więc na chwilę zniżę się do niego. Takiemu, który celowo nakaszlałby mi w twarz naplułabym mu prosto na nią, jeżeli oczywiście byłby bez maseczki, jeżli w maseczce, to prosto w oczy. Nie będzie mi ktoś przecież ograniczać swobody plucia big_grin
              • morekac Re: A'propos mojej sygnaturki... 23.11.21, 18:26
                To na mnie nie naplujesz...
        • arthwen Re: A'propos mojej sygnaturki... 23.11.21, 13:13
          Wcale nie trzeba kaszleć na kogoś. Wystarczy samo kaszlenie.
          Mam teraz zaostrzenie astmy, więc ciąglę kaszlę i widzę jak działa wink (Nie kaszlę na ludzi, zasłaniam usta i chodzę w maseczce tongue_out)
          • morekac Re: A'propos mojej sygnaturki... 23.11.21, 13:27
            Muszę wypróbować...
          • tiszantul Re: A'propos mojej sygnaturki... 23.11.21, 13:58
            "Mam teraz zaostrzenie astmy, więc ciąglę kaszlę i widzę jak działa"

            Tyle że boją się ci, którzy ze strachu się zaszczepili. I mówisz, ze nic im nie pomogło, dalej się boją? No cóż, trzeba zrozumieć, przecież telewizja straszy bez przerwy, a oni tak wierzą telewizji
            • morekac Re: A'propos mojej sygnaturki... 23.11.21, 14:04
              Ale ci, co bez maseczek, to się chyba nie boją? To oso chodzi?
            • arthwen Re: A'propos mojej sygnaturki... 23.11.21, 15:57
              Mówisz, że to zaszczepieni łażą bez maseczek tam gdzie maski są wymagane?
              Bo ci najżywiej reagują tongue_out
        • mia_mia Re: A'propos mojej sygnaturki... 23.11.21, 13:40
          Przeziębienia się boisz? Nigdy nie miałaś? Koronawirusy są z nami od dawna i zostaną na długo.
      • dyzurny_troll_forum Re: A'propos mojej sygnaturki... 23.11.21, 12:43
        morekac napisała:

        > A zaburzeni to ci bez maseczek czy Migalski?

        A jak się Szanownej Pani wydaje?
        • morekac Re: A'propos mojej sygnaturki... 23.11.21, 12:59
          Że jak kto bez maseczki w tłoku, to mu wszystko jedno.
    • iwles Re: A'propos mojej sygnaturki... 23.11.21, 13:06

      A dlaczego mięknie im rura? 😂
    • mia_mia Re: A'propos mojej sygnaturki... 23.11.21, 13:23
      Kiedy jeszcze większość ludzi utrzymywała dystans, a stanął za mną, ktoś kto musiał pochuchać mi na szyję, zawsze coś mnie zaczynało łaskotać w gardle i musiałam zakasłać, praktycznie 100% skuteczność, niezależnie czy to babcia w kapeluszu czy młody byczek, do którego strach się odezwać.
      • tiszantul Re: A'propos mojej sygnaturki... 23.11.21, 13:49
        "Kiedy jeszcze większość ludzi utrzymywała dystans, a stanął za mną, ktoś kto musiał pochuchać mi na szyję, zawsze coś mnie zaczynało łaskotać w gardle i musiałam zakasłać, praktycznie 100% skuteczność, niezależnie czy to babcia w kapeluszu czy młody byczek, do którego strach się odezwać."

        Ale chwalisz te osoby za odpowiedzialne zachowanie czy podkreślasz, jak dali się ogłupić ekspertom? Bo dzisiaj, jak piszesz, nikt się tak nie zachowuje
        • morekac Re: A'propos mojej sygnaturki... 23.11.21, 13:58
          Przekazuje obserwacje.
    • anorektycznazdzira Re: A'propos mojej sygnaturki... 23.11.21, 13:35
      Większość zaburzonych antyszczepów jest jednak na forum. W realu im faktycznie rura mięknie.
      • tiszantul Re: A'propos mojej sygnaturki... 23.11.21, 13:53
        Na widok człowieka nauki, doktora habilitowanego Migalskiego uchylającego w tramwaju maseczki, żeby na daną osobę nakaszleć? Serio? Raczej ludzie braliby go za idiotę
    • q_fla Re: A'propos mojej sygnaturki... 23.11.21, 13:47
      Chodzę bez maseczki od początku pandemii i mam totalnie wyrąbane, czy ktoś na mnie kaszlę, czy kicha.
      W sumie powinnam dziękować, bo wtedy mój układ immunologiczny lepiej pracuje.
      • morekac Re: A'propos mojej sygnaturki... 23.11.21, 13:56
        Nie? Ogólnie jeśli ktoś chodzi bez maseczki w tłoku, to można założyć,że wszystko mu jedno, czy ktoś mu będzie kaszlał/ chuchał covidem, grypą czy innym pneumokokom...
        • tiszantul Re: A'propos mojej sygnaturki... 23.11.21, 14:07
          "Nie? Ogólnie jeśli ktoś chodzi bez maseczki w tłoku, to można założyć,że wszystko mu jedno, czy ktoś mu będzie kaszlał/ chuchał covidem, grypą czy innym pneumokokom..."

          Tak właśnie jest. No może jak doktor Migalski zacznie pryskać śliną w twarz, to taki antyszczep się oddali, lecz nie z powodów epidemiologicznych, a po prostu estetycznych
    • bei Re: A'propos mojej sygnaturki... 23.11.21, 13:52
      Taki akcent w przybytku kultury o braku maseczek

      forum.trojmiasto.pl/Gdanska-Jesien-Pianistyczna-Koncert-symfoniczny-Leszek-Mozdzer-t1058401,1,110.html#post20766644
      • tiszantul Re: A'propos mojej sygnaturki... 23.11.21, 14:21
        Muszę sobie coś włączyć tego Możdżera, trzeźwy i odważny człowiek. Widzę, ze grał na pierwszej płycie Miłości smile
    • tiszantul Re: A'propos mojej sygnaturki... 23.11.21, 14:33
      To jest zresztą pomysł z zeszłego roku. Migalski jak widać nie jest w stanie wymyślić nic nowego, nie jest w stanie zauważyć, ze pomysł był powtarzany setki razy, pisze tak, jakby mu się wydawało, ze sam to wymyślił, za to wierzy naukowcom i ekspertom
      • iwoniaw Re: A'propos mojej sygnaturki... 23.11.21, 14:46
        No patrz, takie wyświechtane pomysly, a tak skutecznie cię triggerują, że zaraz zamieszkasz w tym wątku 🤣
        • dyzurny_troll_forum Re: A'propos mojej sygnaturki... 23.11.21, 17:16
          iwoniaw napisała:

          > No patrz, takie wyświechtane pomysly, a tak skutecznie cię triggerują, że zaraz
          > zamieszkasz w tym wątku 🤣

          Powiem tak, ciężkie uszkodzenia mózgu czy też schorzenia psychiczne w rozległej części społeczności powinny budzić obawy...
    • melisananosferatu Re: A'propos mojej sygnaturki... 23.11.21, 16:00
      Przyszedl kiedys do nas kolega meza, ktory nie wierzy w wirusa#plandemia#wlaczmyslenie. Maz otworzyl drzwi i mowi 'zaprosilbym cie do srodka ale czekam na wynik testu na covida'. Facet tak szybko odpalil wrotki, ze malo nie zapalil nam trawnika.
      • alicia033 Re: A'propos mojej sygnaturki... 23.11.21, 17:40
        melisananosferatu napisał(a):

        > Facet tak szybko odpalil wrotki, ze malo nie zapalil nam trawnika.

        a co, miał ryzykować kwarantannę?
        • melisananosferatu Re: A'propos mojej sygnaturki... 23.11.21, 17:46
          Jaka kwarantanne skoro wirus nie istnieje?
          • alicia033 Re: A'propos mojej sygnaturki... 23.11.21, 17:56
            za to kwarantanny są najzupełniej realne.
            • melisananosferatu Re: A'propos mojej sygnaturki... 23.11.21, 18:08
              Ojtam, ojtam. Mialby wiecej czasu na ogladanie filmikow z zoltymi napisami, ktore uruchamiaja myslenie.
              • melisananosferatu Re: A'propos mojej sygnaturki... 23.11.21, 18:14
                Poza tym nie mozna sie zarazic nieistniejacym wirusem, test przeciez wykaze, ze wirusa nie ma wiec o jakiej kwarantannie mowimy?
Pełna wersja