Dodaj do ulubionych

Z serii co byscie zrobili? - sprzedaz mieszkania

24.11.21, 20:38
Utknelam troche w czarnej dudzie 🙁

Dalam oferte sprzedazy mieszkania, chyba za zbyt mala kwote (11k za metr uzywanego, do remontu na Pradze Pn. w Warszawie). Mam 3 osoby chetne za cene ofertowa, ogladali z posrednikami. Posrednicy oczywiscie doliczyli swoja prowizje. Teraz kazdy naciska, zeby wybrac jego klienta. Niby najlatwiej powiedziec, ze podwyzszamy cene, ale jeszcze niedawno sama bylam kupujaca i takie licytacje w gore mocno mnie irytowaly.
Mieszkanie ma liczne wady, o ktorych nie informowalam z oczywistych wzgledow. Nie wiem jak teraz postapic, nie mam doswiadczenia w negocjacjach, a kazdy potencjalny kupujacy byl naprawde mily i konkretny. Mieszkanie sie wszystkim bardzo podobalo. Konkubin tez jest zly, ze za tanio wystawilam, a mieszkanie w necie zyje teraz wlasnym zyciem. Cena, ktora podalam jest przebita o 50kola😕
Btw, w poniedzialek wystawilam to mieszkanie i dzwonilo 0, slownie ziobro osob, ktore chcialyby kupic bezposrednio i niestety ponad 40 posrednikow, w wiekszosci juz stojacych w blokach startowych z klientami chetnymi na zakup.

Co zrobilaby ematka, zeby wyjsc z twarza i nie zrobic za jelenia???
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka