Dodaj do ulubionych

Nie dla wrażliwych- kawki i herbatki. Nie o covidz

26.11.21, 15:12
Niedawno czytałam starą historię sympatycznej pary, jak to nocowali w domku w górach, obudziła ich mysz, dziewczyna w pełnej histerii stała na łóżku, chłopak jakimś cudem złapał mysz i nie wiedząc jak ją unicestwić- zrobił to w mikrofalówce. Ucieszyłam się, ze przeczytałam, bo to doskonale odrzuciło mnie od zjedzenia kolacji.
Przypomniała się mi w trakcie tego niejedzenia inna historia, zasłyszana w saloniku fryzjerskim. Dziewczyna opowiadała, jak to w biurze parzyly sobie kawki, herbatki i zalewały wrzątkiem „szybkie kubki”. Korzystały z czajnika elektrycznego o pojemności 1,7 l, otwierały malutką pokrywkę na zawiasie by nalać do niego wody prosto z kranu. Pewnego dnia dziewczyna chciała szybko wylać resztki wody z czajnika, by cały uzupełnić świeżą wodą, otworzyła pokrywkę najszerzej jak było można, odwróciła czajnik nad zlewem do góry dnem, chlusnęła resztki wody i ….. rozgotowana mysz!

Tego dnia wypiły już kilka kaw i herbat, więc miny miały nietęgie. Nie doszły skąd ta mysz, i jak długo pily z niej wywar.
Obserwuj wątek