To co jemy na obiad w ten weekend?

    • ga-ti Re: To co jemy na obiad w ten weekend? 26.11.21, 17:57
      Nie robimy, ale uwielbiamy, dziadek robi najlepszą na świecie.
      • ga-ti Re: To co jemy na obiad w ten weekend? 26.11.21, 18:08
        A co zrobię jeszcze nie wiem. Mąż dziś dopadł promocję na mięcho w naszym mięsnym sklepie i zakupił niemal hurtowo. Część zamrożę surowe, część przerobię jutro i zamrożę, a część zjemy. Wreszcie będzie normalny obiad, bo w tym tygodniu jakoś kiepsko, wszyscy w biegu, jakieś szybkie dania, częściowo gotowce.
    • zurekgirl Re: To co jemy na obiad w ten weekend? 26.11.21, 18:07
      Jestem milosniczka ziemniakow w kazdej postaci. Tata mi robil babke ziemniaczana. Chyba o to samo chodzi. Z bekonem i cebulka, pieklo sie to jak pasztet. I smakowalo oblednie z chrupiaca skorka.
    • potworia116 Re: To co jemy na obiad w ten weekend? 26.11.21, 20:19
      Jedziemy z wizytą do prababci, pewnie będzie pizza.
    • hanusinamama Re: To co jemy na obiad w ten weekend? 26.11.21, 21:32
      U mnie będa kotleciki rybne (bo zwykła rybę ostatnio moja młodsza imija łukiem), pieczone ziemniaczki (starsza polubiła) i surówka z kiszonej czerwonej kapusty (no dobra 2/3 czerwonej, 1/3 białej) - bo akurat mi pieknie ukisła.
    • kira02 Re: To co jemy na obiad w ten weekend? 27.11.21, 12:33
      Babkę kiedyś często, teraz raczej nie, ze względu na dietę.
      Dzisiaj będzie kurczak tikka masala 😀
    • jola_ep Re: To co jemy na obiad w ten weekend? 27.11.21, 13:22
      Właśnie zamarzyła mi się babka ziemniaczana. Z rosołem dla odmiany. Bo zwykle z mlekiem jadam.
      Ale czy cudo? Ot, zwykła potrawa smile
      Lubię dobrze starte ziemniaki. Od niedawna robię to sokowirówce. Dodaję do tarcia ziemniaków cebulkę (nie ciemnieją aż tak), a dodatkowo podsmażoną. W ogóle babka ziemniaczana, ta tradycyjna przynajmniej, "lubi" tłuszczyk. Czasem dodaję boczek. Ewentualnie startą na grubych oczkach cukinię.
    • wisma_atria Re: To co jemy na obiad w ten weekend? 27.11.21, 14:28
      W życiu nie jadłam babki ziemniaczanej. A już na pewno nie robiłam ale ja w ogóle mało gotuję i raczej prosto jeśli już.
      Dziś byliśmy na obiedzie w tajskiej restauracji na okoniu morskim najpierw ugotowanym na parze a potem podanym w sosie z limonek i ostrej papryczki. Do tego ryż ananasowy i sałatka z mango. W domu do herbaty na deser panettone z masłem jako zamiennik ciasta drożdżowego.
      Jutro zamówimy pizzę którą jemy z sałatką coleslaw. Do tego czerwone wino. Na deser wiśnie w gorzkiej czekoladzie i czekoladowy izolat proteinowy 😉
Pełna wersja