Dodaj do ulubionych

Cenię klasową szczerość

29.11.21, 10:58
mobile.twitter.com/mlodalewica_/status/1464552401927643136
to a propos pani Lempart i sprzątaczki

(...) wyżej postawionej w społeczeństwie kobiety (...) Czy Młoda Lewica się czyta? Czy Młodej Lewicy, szkolonej, kształconej socjologiczne, genderowo, historycznie etc. ktoś w toku studiów wyjaśnił, że hamowanie się z klasowym autyzmem zapewnia lepszy odbiór przekazu?
Doprawdy, klasowy feudalizm Młodej (!) Lewicy nie powinien być aż tak eksponowany. Nazywając rzecz po imieniu, działacze - aktywiści, uważający się za lewicę, głęboko gardzą tym czarnoziemem pracującym, w imieniu którego życzą sobie występować. No, nie da się być wiarygodnym i majacząc o prawach robotniczych tekstami z XIX w., jednocześnie uważać się za przewodników i reprezentantów grup, którymi się klasowo pogardza.
Obserwuj wątek
    • melisananosferatu Re: Cenię klasową szczerość 29.11.21, 11:32
      Taaa, lewica 'rurki-i-sojowe-latte' zawsze i wszyndzie pochyla sie nad ludem pracujacym. A imba, ze Lempart ponizyla biedna pania jest identyczna jak, ta, ze Traczyk- Stawska zwracajaca sie do Bakiewicza 'chamie' odniosla sie do jego nizszej pozycji klasowej.
    • woman_in_love Re: Cenię klasową szczerość 29.11.21, 11:33
      Po pierwsze, sam pomysł że "feminizm powinien łączyć wszystkie kobiety" jest z gruntu rzeczy głupi - wszakże na antyaborcyjnych listach godek było jakieś 80 % kobiet.

      Po drugie, feminizm stara się naprawić różne obszary. Niestety istnieje tu kolejny błąd w myśleniu, gdyż oczekujemy, że jeżeli poprawimy np. dziś dolę dzifek z bękartami (i wyciągniemy je z pralni), to jutro wesprą nas one w walce w kolejnych obszarach, czyli np. w walce o prawo do aborcji. A jak widać, dzifka zawsze pozostanie dzifką i będzie mieć potem wywalone na tych, którzy jej pomogli.

      Jeżeli dziś ruch LGBT wesprze przegrywy będące matkami dzieci muminków i załatwi im większy socjal, to na pewno już wiem, że te matki nie wesprą potem LGBT (no dobra, może 5% wesprze).

      Jeżeli załatwiliśmy sprzątaczkom (przy pomocy Prawa Pracy), 10000000 razy lepsze warunki pracy niż 100 lat temu czy np. obecnie na jakiejś Ukrainie, to niesłusznie oczekujemy że ona nas też wspomoże - jak widać najprędzej to wyskoczy na nas ze swoim kaprawym ryjem.

      Jeżeli pomagam z koleżanką w Domu Samotnej Matki, to nie mam co oczekiwać, że one pójdą ze mną na Strajk Kobiet, czy że podpiszą petycję. Co najwyżej mogę liczyć, że ta hołota mnie obrazi za moje poglądy (dzięki zresztą którym to ja im pomagam, a nie np. członkini Radia Maryja).

      Dlatego ja odpadam... Nie walczę już, bo to nie ma sensu, teraz stosuję motto "Rób tak, żebyś mogła IŚĆ SAMA), a pani od sprzątań mogę co najwyżej życzyć powodzenia, gdy w szpitalu będzie rodzić jej córka czy wnuczka, i liczyć że to na nią trafi los, a nie na jakąś normalną kobietę.

      PS. w przyszłości pani sprzątającej w PiS należy i tak odebrać emeryturę, tak jak odebrano emerytury sprzątaczkom i sekretarkom pracującym w SB.
      • gronostajka Re: Cenię klasową szczerość 29.11.21, 13:48
        no co najwyżej można grzecznie poprosić, żeby łaskawie może kiedyś, jak się państwu rządzącemu będzie nudzić, rozpatrzyło państwo wniosek dotyczący praw kobiet, wypełniony (plus dwa zdjęcia i świadectwo od proboszcza) i z podpisem.
        To tak jakby nie można pani Kai Godek nie można kazać spi****, bo to kobieta, a przecież feminizm ma kobiety wspierać. Już jedna Ogórek płakała, że jej feministki nie lubią i jak tak można. Z tej rozpaczy występuje teraz w tvp u boku reżimowego oblecha.
        Gdzieś pod wątkiem dotyczącym "nieładnego zachowania Lempart" jakaś forumka wrzucała "grzeczne" akcje sufrażystek. Konserwa współczesny lubi się na sufrażystki powoływać, że one te prawa wyborcze to kobiecą delikatnością, godnością niewieścią i łagodnością matki wywalczyły, nie to co babochłopy feminazistyczne. Więc ukłon w stronę konserwy zrobić i protestować po sufrażystkowemu. Tylko, żeby potem nie płakał, że mu kościół zdemolowano, dworek zniszczono i że zanim plują na ulicy. I że całość nie ograniczyła się do jednej babki oblewającej jego biuro farbą.
          • gronostajka Re: Cenię klasową szczerość 29.11.21, 16:18
            wiem, pamiętam. Pamiętam oburzenie na przeklinanie, że tak nie ładnie i na niszczenie zabytków i co tam jeszcze. Pluszowi męczennicy katolscy zawsze znajdą powód, a usłużne media boomersko-dziaderskie chętnie ten oburz podłapią. Ponieważ strajkujące kobiety nie odpalają rac, nie podpalają budynków, nie palą opon pod budynkami rządowymi i nad są za grzeczne (no lata tresury robią swoje, a i to jestem w stanie zrozumieć, bo nikt nie chce własnego karku nadstawiać, szczególnie że w podzięce dostanie opiernicz, że nieładnie się zachowała, trzeba było grzeczniej, merytoryczniej, kompromisowo) to można mieć je w nosie i kiwać palcem, że "nunuunu tu farba rozlana, a inna pani będzie sprzątać"
            Przypomina mi to mechanizm patologicznej rodziny, gdzie alkoholik potrafi buntującemu się dziecku powiedzieć, że "co po mnie nie posprzątasz, a chcesz żeby mamusia jak wróci zmęczona z pracy, miała więcej do roboty, co z ciebie za dziecko?"
    • anorektycznazdzira Re: Cenię klasową szczerość 29.11.21, 11:40
      Ja się pytam:
      dlaczego PIP jeszcze nie zrobił nalotu na siedzibę pisu, który ewidentnie nie płaci sprzątaczce za wszystkie czynności, których od niej wymaga.
      Dlaczego kobieta zatrudniona do sprzątnięcia w placówce WIE, że musi to zrobić i że zrobi to za darmo?
    • marinella Re: Cenię klasową szczerość 29.11.21, 11:42
      ML może powinna pisać o osobach będących w „klasie uprzywilejowanej”, a nie „wyżej postawionych”, bo to po prostu źle brzmi. To normalne,ze lewaki widzą społeczeństwo w sposób klasowy, klasy dominujące, klasy uciśnione itd

      Feminizm nie nic wspólnego z solidarnością kobiet, tylko z prawem kobiet do samostanowienia, femistą może być facet, strażniczka patriarchatu kobieta.

      Co do samej lempart, to hooy z tym czy jest mądra czy głupia, miła niemiła, lewacka czy prawacka, nie ma to żadnego znaczenia. Jedyne co się liczy to, to ze ruszyła swoją dudę z kanapy, żeby zaprotestować ( nawet w kiepski sposób, nieważne), a to już więcej niż 90% właścicielek płodnych macic w Polsce.
    • brubba Re: Cenię klasową szczerość 29.11.21, 12:28
      Wszystko to jest absurdem i sprowadzaniem prostych spraw do rozbuchanych ideologizmów.
      Działaczka-aktywistka oznacza niepokoje, głośne demonstracje i możliwe akty sprzeciwu w postaci mazania farbą. Nic szczególnie dziwnego w Marcie Lempart.
      Siedziba partii oznacza miejsce wysokiego ryzyka pomazania farbą, oplucia czy nawet wybicia szyb. Nie dziwne.
      Podjęcie pracy sprzątaczki w siedzibie partii oznacza, że może czasem trzeba będzie pozmywać napisy z farby, pozamiatać rozbitą szybę = cóż, takie "dobrodziejstwo inwentarza". Jeśli się nie chce takiej pracy, można sprzątać c dom kulturalnej starszej Pani albo wnętrza Wersalu.
      Nie wiem, o co te krzyki.
      Lempart jest od pomalowania, siedziba partii od bycia pomalowaną, sprzątaczka od posprzątania.
      Tyle.
    • dr.amy.farrah.fowler Re: Cenię klasową szczerość 29.11.21, 14:48
      Współczesna Lewica właściwie nie występuje w imieniu nikogo poza sobą.

      Z grup, po stronie których tradycyjnie stawała lewica, to mamy:

      - pracowników - działania mają skuteczność dokładnie zerową, ktoś z działaczy se czasem ze strzeli fotę ze zwalnianym związkowcem, kierownictwo Amazonu chyba się turla ze śmiechu ;
      - klasy niższe - współczesna lewica się z nimi częściowo brzydzi, częściowo nie znajduje żadnego punktu porozumienia z biednymi mieszkańcami wsi, którzy nawet nie wiedzą, co to "gender";
      - kobiety - a, nie ma już kobiet, są "osoby z macicami", czyli lewica już skasowała cały feminizm i całą walkę kobiet i ich bezpieczeństwo na ołtarzu idiotycznych roszczeń jakiegoś ułamka promila społeczeństwa;
      - prostytutek - a, nie ma już prostytutek, są sexworkerki, czyli empowered osoby płci różnej, które czerpią przyjemność z odbywania nastu stosunków dziennie z przypadkowymi osobami, problem solved.
      • woman_in_love Re: Cenię klasową szczerość 29.11.21, 15:13
        kobiety - a, nie ma już kobiet, są "osoby z macicami", czyli lewica już skasowała cały feminizm i całą walkę kobiet i ich bezpieczeństwo na ołtarzu idiotycznych roszczeń jakiegoś ułamka promila społeczeństwa

        Na Strajku Kobiet był PROMIL kobiet - w stosunku do populacji kobiet w PL. Za to było większość populacji osób LGBT.

        Gdy sufrażystki i późniejsze feministki walczyły o prawo do głosowania dla kobiet, to - już teraz wiemy - cala masa aktywistek to były jakieś dziwne lesbijki, osoby z macicami i cała masa innych freaków. A co robiły prawdziwe true kobiety, o które prawa walczono? No w tej swojej masie to gotowały obiadki dzieciom, robiły loda staremu albo siedziały na szmacie czy tam w kościele. Natomiast na protesty owszem, że chodziło dziesiątki tysięcy kobiet, ale nadal to był promil w stosunku do ilości kobiet w społeczeństwie.

        Po 100 lat wypadało by w końcu kobiety przestały być wiecznymi dziećmi o które musi się troszczyć ciągle ktoś (np. państwo i feministki) i wypadałoby dla odmiany poprzeć teraz ludzi, którzy walczą także o ich prawa.
        • dramatika Re: Cenię klasową szczerość 29.11.21, 16:51
          woman_in_love napisała:


          > Gdy sufrażystki i późniejsze feministki walczyły o prawo do głosowania dla kobi
          > et, to - już teraz wiemy - cala masa aktywistek to były jakieś dziwne lesbijki,
          > osoby z macicami i cała masa innych freaków. A co robiły prawdziwe true kobiet
          > y, o które prawa walczono? No w tej swojej masie to gotowały obiadki dzieciom,

          Wasz, lewaków problem polega głównie na tym, że nie macie żadnego kontaktu z rzeczywistością. Do tego łączycie to z jakimś urojeniem wyższościowym.
          Nie ogarniacie zupełnie specyfiki państwa polskiego, jego historii i wydaje wam się, że można ot tak nałożyć zachodnią kalkę lewactwa na nasz grunt. Nie ogarniacie nawet, że w Polsce nie było żadnych sufrażystek, a mimo to Polki otrzymały prawa wyborcze wcześniej niż tam, gdzie kobiety używały przemocy. Nie ogarniacie, że nie było u nas przesladowania homoseksualistów. Nie ogarniacie, że byliśmy przed 40 lat pod sowieckim butem i już przeszliśmy szkolenie z marksizmu naukowego. Dlatego nigdy nie przyjmie się u nas lewactwo na modłę zachodnią, gdzie wzbudza się w ludziach poczucie winy za rasizm/homofobię/faszystowskie ciągoty i na tym buduje lewacką tożsamość. Waszym flirtem z elgiebetami w Polsce wzbudzacie tylko pożałowanie, więc owszem, na gruncie polskim pozostaje wam tylko pochylanie się nad tak zwaną klasą niższą, między innymi sprzątaczkami, bez względu na ich poglądy na dżęder. Więc jeśli już tak bardzo rwiecie się do tego "pomagania", za sute dotacje od Sorosów, to proponuję się na naszym terenie zabierać za to z mniejszą butą i w odpowiednio pokorny sposób, bo póki co społeczeństwo ma więcej pożytku z pracy sprzątaczki niż z waszego "pomagania".
          • droch Re: Cenię klasową szczerość 29.11.21, 17:37
            Dlatego nigdy nie przyjmie się u nas lewactwo na modłę zachodnią(...)

            Jesteś klasycznym produktem straszenia przez kilkadziesiąt lat "zgniłym Zachodem" albo zastępowania cytryn kiszoną kapustą.
            • dramatika Re: Cenię klasową szczerość 29.11.21, 17:53
              droch napisał:


              > Jesteś klasycznym produktem straszenia przez kilkadziesiąt lat "zgniłym Zachode
              > m" albo zastępowania cytryn kiszoną kapustą.

              Przez kilkadziesiąt lat nie straszono "zgniłym zachodem" z powodu jego zlewaczenia, tylko z powodu obrzydłego kapitalizmu. Coś ci się zatem pomerdało.
              Nie mówiąc o tym, że ja przecież nie straszę - piszę, że u nas poczucie winy z powodu kolonializmu/homofobii/rasizmu i nazizmu nie ma szans się przyjąć. I łamaśka to bardzo dobrze wie, dlatego tutaj płacze, że kariery zawodowej wolontariuszki (z batem w ręku) u nas nie zrobi.
          • asia_i_p Re: Cenię klasową szczerość 29.11.21, 17:45
            Sufrażystki stukały Piłsudskiemu parasolkami w okna, więc o ile nie przyjechały w tym celu z Anglii, to jednak je mieliśmy.

            Homoseksualiści wg. kodeksu honorowego Boziewicza nie mieli zdolności honorowej - jest to rodzaj dyskryminacji. Poza tym nie wsadzano do więzień, owszem, ale drwiono bezlitośnie - w prasie, w teatrze. Ale oczywiście to tylko tam takie żarty i godne oburzenia robią się dopiero, kiedy to my jesteśmy ich przedmiotem.
            • melisananosferatu Re: Cenię klasową szczerość 29.11.21, 17:50
              Ze przypomne, w pozniejszym okresie, akcje Hiacynt. Dobrze, ze juz nikt nie chce w Polsce nikogo rejestrowac podlug jednej, konkretnej cechy. Oh...wait...(tak wiem, dramatis, akcja Hiacynt miala na celu wspieranie homoseksualistow , takibl komunistyczny tinder a krajowy rejestr ciaz jest po to zeby ciezarne mialy lepszy dostep do badan prenatalnych, yogi i masazy).
              • dramatika Re: Cenię klasową szczerość 29.11.21, 18:16
                melisananosferatu napisał(a):

                > Ze przypomne, w pozniejszym okresie, akcje Hiacynt.

                Hiacynt to dzieło twoich ideowych kolegów, czyli komunistów z czasów PRL. To taka tradycja, którą uprawiacie do dziś - jak chcecie kogoś ośmieszyć i skompromitować, na przykład Kaczyńskiego, to oświadczacie, że jest gejem - haha. Ale jakby co, to gejów kochacie.
                A inny twój ideowy kolega, Stalin, miał problem z homoseksualistami, ponieważ jego inny kolega, Lenin, zaliczył swego czasu porażkę wprowadzając w bolszewickiej Rosji nowoczesnosć i swobodę seksualną, zgodnie z lewicowym paradygmatem. Porażka polegała na ogólnym rozkładzie społeczeństwa i epidemii kiły, więc Stalin uznał, że tę część lewicowej nowoczesności i postępu sobie daruje.
                • melisananosferatu Re: Cenię klasową szczerość 29.11.21, 18:28
                  1. A skad ci, lomasko, przyszlo do glowy, ze to moi ideowi koledzy, co? Jak widac na forum to nie ja jestem z opcji 'to nie ludzie, to ideologia'- raczej ty sie misiu zapluwasz w kazdym watku o lgbt i o aborcji.

                  2. Zauwaz, misiu, ze nikt sie nie czepia wyautowanych gejow tylko panow, ktorzy sa nimi w ukryciu a dra japy ,ze lgbt to zaraza'. Jestescie chromolonymi hipokrytami i tyle.

                  3. Jesli chodzi o to jak traktowano homoseksualizm w Rosji to sie doucz bo wstyd.
            • dramatika Re: Cenię klasową szczerość 29.11.21, 18:05
              asia_i_p napisała:

              > Sufrażystki stukały Piłsudskiemu parasolkami w okna

              Jak pani Lempart będzie stukać komuś w okna, najlepiej w jakiejś przychodni, to pogadamy. Póki co ośmiesza się traktując z buta sprzątaczkę.
              Poza tym warto przypomnieć, że na 8 kobiet, które trafiły do sejmu w 1918 (plus w wyborach uzupełniających w 1920), 5 było - jakbyście to teraz okresliły - faszystkami, bo były działaczkami Narodowej Demokracji.
              Ale jakby co, to łomaśka wam zaraz wytłumaczy, że to sufrażystki lesbijki z kolegami gejami nam "załatwiły" prawo głosu, przy pomocy wysadzenia budynku sejmu w powietrze big_grin

              Poza tym nie wsadzano do więzień, owszem, ale
              > drwiono bezlitośnie - w prasie, w teatrze. Ale oczywiście to tylko tam takie ża
              > rty i godne oburzenia robią się dopiero, kiedy to my jesteśmy ich przedmiotem.
              >

              Brak zdolności honorowej, żarty... Z czym do ludzi. Pogadajmy lepiej o tym, jak obecni nosiciele postępu, którzy nas pouczają jak nie być homofobami, czyli Wielka Brytania, wykastrowała swojego wybitnego matematyka.
                • dramatika Re: Cenię klasową szczerość 29.11.21, 18:24
                  melisananosferatu napisał(a):

                  > O! Chcesz sie pochylic nad Turingiem podczas, gdy w dyskusji na temat homoseksu
                  > alizmu p...s jak potluczony o sposobach 'leczenia' homoseksualizmu? Paradne!

                  Nie wiem dlaczego uważasz, że interesują mnie twoje interpretacje tego, co pisałam o homoseksualizmie - no więc informuję, że możesz sobie te interpretacje zwinąć w ciasny rulonik i wsadzić tam, gdzie zwykle umieszcza się czopek.
                  • melisananosferatu Re: Cenię klasową szczerość 29.11.21, 18:38
                    'Nie chcesz go poznać, masz po prostu w rękawie parę prostackich odzywek typu "co homofobko, pewnie jeszcze uważasz, że homoseksualizmem można się zarazić jak świerzbem, haha" i tylko czekasz aż ich użyć.
                    Tutaj masz mniej wiecej co uważam:
                    3dno.pl/homozagadka/#more-3130'

                    Polecam przeczytac forumkom artkul zalinkowany przez dramatike- jesli nie wiecie co on mysli na temat homoseksualizmu, to sie dowiecie#AlanTuringlubito
            • dramatika Re: Cenię klasową szczerość 29.11.21, 18:34
              lauren6 napisała:

              > Twój problem dramatisiu polega na tym, że w dupie byłaś, gówno widziałaś, a lek
              > cje historii przespałaś.

              Jeszcze raz, żebyś to przeczytała po raz kolejny - w latach 1918/20 na osiem pierwszych kobiet w polskim sejmie, pięć było "faszystkami". NIE żadnymi sufrażystkami i zwolenniczkami dżędera, radośnie eksplikującymi swoje stanowisko przy pomocy sprejów, kartonów i wyzwisk.
              Jak w końcu ogarniecie, że Polska to nie Francja czy W. Brytania, to moze dotrze do was, że u nas do sprzątaczek, nawet jeśli nie wyznają dżędera, trzeba grzecznie i z szacunkiem. I do dziwek z bękartem nie głosujących na lewaków też - inaczej kariery nie zrobicie.
                • dramatika Re: Cenię klasową szczerość 29.11.21, 19:04
                  fornita111 napisała:

                  > Eh a racjonalych argumentow przeciw obowiazkowej kolonoskopii jak nie bylo, tak
                  > nie ma.

                  Dlaczego zaraz "przeciw". Ja jestem jak najbardziej za - zapodaj temat pani Lempart i niech przedstawi go na konferencji prasowej. Myślę, że polscy dziadersi na takie dictum od razu uciekną w popłochu, zostawiając wam do dyspozycji ławy sejmowe tongue_out
                    • dramatika Re: Cenię klasową szczerość 29.11.21, 19:30
                      fornita111 napisała:

                      > Skad pomysl, ze profilaktyka zdrowotna ma byc "przeciw" komus- na postrach dzi
                      > adersom?

                      A może być i w ramach polityki zdrowotnej, dlaczego nie. Nie rozumiem co tu jeszcze robisz zamiast smarować maila do Lempartowej z genialną koncepcją - nie mogę się doczekać tej konferencji prasowej big_grin
                      • fornita111 Re: Cenię klasową szczerość 29.11.21, 19:52
                        Ok, slowo sie rzeklo. Skoro jestes za, rozumiem, ze sie podpiszesz pod projektem obywatelskim? (Te emotki nie sa konieczne, nikt tu nie podziela twojej ekscytacji okolicami odbytu. Rozmawiajmy rzeczowo, bardzo prosze.)
              • 152kk Re: Cenię klasową szczerość 29.11.21, 19:05
                Które to pięć było "faszystkami"?
                Może tak nazywasz Zofię Sokolnicką i Gabrielę Balicką - bo były to przedstawicielki endecji, ale czy twierdzisz, że wszystkie pozostałe partie też były "faszystowskie" ? Pewnie gadałaś ze wszystkimi tymi paniami i wiesz doskonale, że nie były sufrażystkami i zwolennikami dżędera (co to w ogóle jest za stwór - chyba coś takiego jak "prawdziwy patriota" - czyli nie istnieje, ale dla różnego rodzaju oszołomów doskonale spełnia rolę diabełka i aniołka).
                Maria Moczydłowska (Narodowe Zjednoczenie Ludowe), Anna Piasecka (Narodowe Stronnictwo Robotnicze), Franciszka Wilczkowiakowa (Narodowy Związek Robotniczy), Zofia Moraczewska (Związek Polskich Posłów Socjalistów), Jadwiga Dziubińska oraz Irena Kosmowska (Polskie Stronnictwo Ludowe ,,Wyzwolenie”)?
                • dramatika Re: Cenię klasową szczerość 29.11.21, 19:24
                  152kk napisała:

                  > Które to pięć było "faszystkami"?
                  > Może tak nazywasz Zofię Sokolnicką i Gabrielę Balicką - bo były to przedstawici
                  > elki endecji, ale czy twierdzisz, że wszystkie pozostałe partie też były "faszy
                  > stowskie" ?

                  Tak, te pięć kobiet były działaczkami endecji, czyli faszystów przecież. Czego nie rozumiesz? Te wszystkie partie z "narodowy" w nazwie - to są odłamy endecji.

                  Pewnie gadałaś ze wszystkimi tymi paniami i wiesz doskonale, że ni
                  > e były sufrażystkami i zwolennikami dżędera

                  No proszę, a ze mną nikt nie gada, tylko jak mówię, że głosuję na konfederację, to trafiam do szufladki "faszystka". To jak to jest, cukiereczku z tymi szufladkami? Stosujemy jak nam pasuje, a jak nam nie pasuje, to nie stosujemy?
                    • dramatika Re: Cenię klasową szczerość 29.11.21, 19:35
                      melisananosferatu napisał(a):

                      > Przede wszystkim trafiasz, cukiereczku, do szufkadki 'kretyn' bo nikt normalny
                      > na to guano nie glosuje.

                      No nie mów, że to między innymi "kretynki" zasiadały jako pierwsze kobiety w sejmie, bo startowały z partii narodowych?
                      Ale tam teraz pod tą kopułą musi parować smile

                        • dramatika Re: Cenię klasową szczerość 29.11.21, 20:15
                          melisananosferatu napisał(a):

                          > Ale, ze porownujesz siebie z tymi paniami? Porownujesz debili typu Kanthak i Dz
                          > iambor z tymi paniami? Poyebawszy?😀

                          Niech ci tutejsze lewaczki wytłumaczą, czym była endecja i jej odłamy, z list których startowały pierwsze feministki, bo widać, że słabo ogarniasz. Nie ma gorszych nazistów i faszystów smile
          • 152kk Re: Cenię klasową szczerość 29.11.21, 18:41
            "w Polsce nie było żadnych sufrażystek, a mimo to Polki otrzymały prawa wyborcze wcześniej niż tam, gdzie kobiety używały przemocy."
            Nie wiem co masz na myśli, pisząc sufrażystki, bo tradycyjnie używa się tego określenie do feministek amerykańskich i brytyjskich w końcu XIX i na początku XX wieku, kiedy to Polska po prostu nie istniała więc i polskich sufrażystek być nie mogło. Ale pierwszym obszarem, gdzie kobiety uzyskały prawo uczestnictwa w wyborach był w 1869 r. stan Wyoming , następna była wyspa Man - od 1881 roku. Były to terytoria amerykańskie i brytyjskie i działały tam właśnie sufrażystki. W wielkiej Brytanii kobiety uzyskały prawa wyborcze częściowo 1918, w całości - 1928, w USA - 1920. Rzeczywiście wielka różnica w stosunku do Polski- listopad1918.
            I oczywiście na terenie Galicji, Prus czy Rosji działały ruchy feministyczne, ale ze względu na absolutystyczne formy rządów w tych krajach, w ogóle jakiekolwiek zrzeszanie sią było utrudnione. A prawa wyborcze Polski zawdzięczają socjalistom, wśród których było dużo kobiet m.in. obie żony Piłsudskiego (to tak nawiązując do Twojej sugestii, że Polki nie używały przemocy: Aleksandra Szczerbińska brała udział w wielu akcjach bojowych, w tym w akcji pod Bezdanami i w napadzie na bank Państwowy w Kijowiewink
            W Rosji prawa wyborcze kobiety właśnie otrzymały w Rosyjskiej Republice Radzickiej w 1917 r. i to akurat by się zgadzało z Twoją teorią feminizm=komunizm, nie?
            "Nie ogarniacie, że nie było u nas prześladowania homoseksualistów" No cóż - w okresie zaborów obowiązywało prawo zaborców, więc to nie Polacy prześladowalismile Wredni komuniści PRLowscy rzeczywiście LGBT oficjalnie nie prześladowali, ale nie wiem czy o to Ci chodziło - bo zwykle chyba tychże za Polaków nie uznajeszsmile A wśród "prawdziwych Polaków" wielkiej tolerancji wobec LGBT nie było, skoro opłacało się esbecji zbierać informacje, kto jest "inny" (akcja "Hiacynt").
            • dramatika Re: Cenię klasową szczerość 29.11.21, 19:01
              152kk napisała:


              > Nie wiem co masz na myśli, pisząc sufrażystki, bo tradycyjnie używa się tego ok
              > reślenie do feministek amerykańskich i brytyjskich w końcu XIX i na początku XX
              > wieku, kiedy to Polska po prostu nie istniała więc i polskich sufrażystek być
              > nie mogło.

              Oczywiście, że tak - zgadzam się. Tylko po co mnie to piszesz zamiast łomaśce czy lauren, które tymi sufrażystami wymachują jak sztandarem w obronie wybryków Lempartowej i innych amatorek wandalizmu. Wymachiwać sobie sufrażystkami mogą w Wielkiej Brytanii, ale tu jest Polska - czego one kompletnie nie ogarniają.

              >Rzeczywiście wielka różnica w stosunku do Polski- listopad
              > 1918.

              Wielka czy niewielka - Polska bynajmniej nie odstawała i to bez wysadzania pociągów w powietrze.


              > okresie zaborów obowiązywało prawo zaborców, więc to nie Polacy prześladowalismile

              Skoro to nie było prawo polskie, to nie Polacy przesladowali. Nie rozumiem - masz odmienne zdanie?

              > wśród "prawdziwych Polaków" wielkiej tolerancji wobec LGBT nie było, skoro
              > opłacało się esbecji zbierać informacje, kto jest "inny" (akcja "Hiacynt").

              Demagogia. Równie dobrze mogłabyś napisać, że skoro ktoś np. zbierał informacje o czyichś kontaktach seksualnych, to znaczy że przesladował heteroseksualistów. Nie chodziło tyle o sam homoseksualizm, co kwestie podwójnego życia. Jak ktoś za PRLu był gejem i się z tym specjalnie nie ukrywał, to nikt go za to do ciupy nie wsadzał ani nie kastrował, jak to bywało na postępowym zachodzie.