irma223 Re: Problem intymny (nie dla wrażliwych) 29.11.21, 22:14 Leć di gina, to pewnie tylko grzybica czy tam alergia nAa mtdło lub inny xśrodek Odpowiedz Link Zgłoś
kaska_800 Re: Problem intymny (nie dla wrażliwych) 29.11.21, 22:19 Napisalam juz parę razy:żadnych proszków, mydel, żeli pod prysznic nie zmieniam od lat. Więc jak już to stres mógł mi tam zaszkodzić Bo ma basen nie chodzę, seksu też nie mam, żadnych antybiotyków czy chorób Odpowiedz Link Zgłoś
irma223 Re: Problem intymny (nie dla wrażliwych) 29.11.21, 22:46 Ale producent mógł zmienić skład. Zostawiając tę samą nazwę handlową i opakowanie. Woda może być zmiękczana (zamontowałaś filtry może?) i może już nie dopłukujesz. Naprawdę lata świetlne temu byłam zaskoczona, że z mycia i nadmiernej higieny można się nabawić grzybicy. A jednak. Po prostu pójdź do gina, on/-a będzie wiedział/-a. My nie. Odpowiedz Link Zgłoś
znowu.to.samo Re: Problem intymny (nie dla wrażliwych) 29.11.21, 22:22 Grzybica i tyle, też miałam -po antybiotyku Odpowiedz Link Zgłoś
kaska_800 Re: Problem intymny (nie dla wrażliwych) 29.11.21, 22:25 Tak, tylko że ja antybiotyków nie przyjmuje o nie wiem, kiedy brałam ostatnio, żadnych chorób, żadnych konkretnych leków, żadnych basenów, seks też nie. Więc zostaje stres jako przyczyna Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: Problem intymny (nie dla wrażliwych) 01.12.21, 23:03 Cukier w diecie bardzo wplywa na grzybice. Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Problem intymny (nie dla wrażliwych) 30.11.21, 09:29 Poszłabym do lekarza🤷♀️ Odpowiedz Link Zgłoś
kaska_800 Re: Problem intymny (nie dla wrażliwych) 30.11.21, 09:44 Powodzenia, jak z kazda pierdołą latasz do lekarza 👍. Pójdę, jak nie pomoże to, co polecala alpepe Odpowiedz Link Zgłoś
marta.graca Re: Problem intymny (nie dla wrażliwych) 30.11.21, 09:53 Powodzenia w samodzielnym leczeniu grzybicy. Odpowiedz Link Zgłoś
kaska_800 Re: Problem intymny (nie dla wrażliwych) 30.11.21, 09:59 Przeczytaj, co napisałam wyżej: jak gynoxin uno nie pomoże, to wtedy lekarz. Ale ja z byle czym do lekarzy nie latam jak poebana, u gina nie byłam już chyba z pięć lat i o dziwo żyje Odpowiedz Link Zgłoś
gorzka.gorycz Re: Problem intymny (nie dla wrażliwych) 30.11.21, 10:03 Cytologii nie robisz? To się nie ma czym chwalić. Po pięciu latach i takich objawach gnałabym do ginekologa w podskokach. Odpowiedz Link Zgłoś
kaska_800 Re: Problem intymny (nie dla wrażliwych) 30.11.21, 10:13 Tak, robiłam ostatni raz te pięć lat temu i wierz mi, że nie jestem jedyną kobieta, która regularnie na cyto nie lata Odpowiedz Link Zgłoś
gorzka.gorycz Re: Problem intymny (nie dla wrażliwych) 30.11.21, 10:23 To się nie ma czym chwalić. Odpowiedz Link Zgłoś
fragile_f Re: Problem intymny (nie dla wrażliwych) 30.11.21, 20:31 No i co z tego, ze inne kobiety sie nie badaja? Przez 5 lat mozna sobie wyhodowac pieknego raka albo miesniaki. Do gina chodzi sie co roku na przeglad podwozia i piersi, cytologia minimum co 3 lata, a e ogole to w tym wieku powinnaś tez byc juz po mammografii. Odpowiedz Link Zgłoś
kaska_800 Re: Problem intymny (nie dla wrażliwych) 30.11.21, 20:55 Jesteś autem, że chodzisz na przegląd podwozia? Ale to chyba wtedy bardziej mechanik niż ginekolog...? Odpowiedz Link Zgłoś
fragile_f Re: Problem intymny (nie dla wrażliwych) 30.11.21, 21:10 Uważasz, ze zaniedbanie profilaktyki jest zabawne? Mnie tam nie śmieszy fakt tego, ze Polki sa statystycznie bardziej narażone na raka piersi czy szyjki macicy, bo sie nie badaja latami. Odpowiedz Link Zgłoś
kaska_800 Re: Problem intymny (nie dla wrażliwych) 30.11.21, 21:22 Broni ci ktoś latać do giną nawet co trzy miechy? Nie? No właśnie Niech może każdy chodzi gdzie i ile chce. Ja jeszcze w życiu nie miałam robionej mammo. W życiu. Jedynie ze dwa razy usg piersi. Cyto pięć lat temu i jak widać - żyje. Za to często chodze do dentysty, bo zaniedbane zęby i przyzębie to dopiero biedy może w całym organizmie narobić Odpowiedz Link Zgłoś
fragile_f Re: Problem intymny (nie dla wrażliwych) 30.11.21, 21:33 Nie mówię o wizytach co trzy miesiące, tylko raz do roku a cytologie co trzy lata. I co z tego, ze teraz zyjesz, jesli od 5 lat nie zrobilas sobie najbardziej podstawowego badania zalecanego kobietom. Cholera wie, co tam moglo urosnac przez tyle lat - mozesz miec te objawy równie dobrze od nieleczonej nadzerki albo innej "przyjemnosci". Masz dwojke dzieci, szkoda byłoby je osierocic. Odpowiedz Link Zgłoś
kaska_800 Re: Problem intymny (nie dla wrażliwych) 30.11.21, 21:39 Dlatego napisałam - jak polecany przez dziewczyny specyfik nie pomoże - wtedy lekarz Odpowiedz Link Zgłoś
fragile_f Re: Problem intymny (nie dla wrażliwych) 30.11.21, 21:56 A rob jak chcesz, szkoda tylko ze przez swoją nieodpowiedzialnosc mozesz zajac miejsce np. mojej koleżance ze stanem przedrakowym ktory w kazdej chwili moze sie pogorszyc. Dziewczyna musi robic teraz cytologie co 3 miesiace, zeby wychwycic TEN moment, a przez lenistwo innych moze nie być dla niej miejsca na oddziale Odpowiedz Link Zgłoś
kaska_800 Re: Problem intymny (nie dla wrażliwych) 30.11.21, 22:02 Kobieto, ja nikomu miejsca nie zajmuje. Jak mi pomoże gynoxin to wtedy do żadnego lek nie idę, więc absolutnie nikomu niczego nie zajmę Serio to napisałaś? Odpowiedz Link Zgłoś
fragile_f Re: Problem intymny (nie dla wrażliwych) 30.11.21, 22:06 Nadal nie rozumiesz, ze przez brak profilaktyki mozesz wykryć np. raka albo jakies inne nowotwory jak juz bedzie za pozno? Albo okaze sie, ze masz gigantyczna nadzerke wymagajaca operacji, 2 lata wczesniej moglaby byc po prostu wyleczona kwasem albo wymrozeniem. I tak dalej. I tak, jak najbardziej zajmiesz wtedy niepotrzebnie komus miejsce w szpitalu, bo Twoje leczenie bedzie efektem wieloletniego unikania ginekologa, a nie zwyklego pecha. Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Problem intymny (nie dla wrażliwych) 30.11.21, 10:07 Jesli twoja choroba jest na tle nerwowym, to ginekolog ci nie pomoze, masz racje. To jak bylo na terapii? Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Problem intymny (nie dla wrażliwych) 30.11.21, 20:40 Poebana, mówisz...? Ok, więcej z tobą nie gadam na żaden temat, paaaa . Odpowiedz Link Zgłoś
kaska_800 Re: Problem intymny (nie dla wrażliwych) 30.11.21, 20:46 I dobrze. Papa Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Problem intymny (nie dla wrażliwych) 30.11.21, 10:05 infekcje intymne to nie pierdola; z katarkiem nie latam, ale grzybice samemu ciezko jest wyleczyc a objawy sa nieprzyjemne. Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Problem intymny (nie dla wrażliwych) 30.11.21, 09:56 Watek podobny do tego o psychoterapii. A przy okazji, w poniedzialek mialas isc na terapię... Jak bylo, opowiadaj... Odpowiedz Link Zgłoś
kaska_800 Re: Problem intymny (nie dla wrażliwych) 30.11.21, 10:01 Tak, tak, tak... Już lecę i opowiadam 🙄🤣 Odpowiedz Link Zgłoś
australijka Re: Problem intymny (nie dla wrażliwych) 30.11.21, 15:40 A ja kiedyś miałam taki dyskomfort, silne pieczenie/swędzenie i zaczerwienie po.... papierze toaletowym w rumianki. Mocno perfumowany. W domu luksus, bo bidet jest. W pracy trzeba się wytrzeć. I żadna grzybica ale reakcja alergiczna na farbę/ środek perfumujący? Jeśli podejrzewasz grzybicę to 0 cukru. Grzyby go uwielbiają. Zakwaszaj, bo zbyt niskie pH to też powód. Są takie testy na pH. Warto mieć w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: Problem intymny (nie dla wrażliwych) 30.11.21, 15:44 Tantum Rosa. pomaga na takie swędzenie "nie-wiadomo-skąd" Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: Problem intymny (nie dla wrażliwych) 30.11.21, 16:06 rób, co chcesz, ale jednak wybierz się do ginekologa, niech Ci zajrzy pod maskę i przywali coś silniejszego, skoro już masz taki ostry stan. współczuję, raz miałam, to jest nie do wytrzymania. Odpowiedz Link Zgłoś
kaska_800 Re: Problem intymny (nie dla wrażliwych) 30.11.21, 20:48 Jak się po ginoxynie nic nie poprawi, to wtedy gin na pewno, bo inaczej oci.pieje Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: Problem intymny (nie dla wrażliwych) 30.11.21, 21:03 Wiem jedno, mnie się niestety to regularnie przytrafia, chyba, że trzymam reżim typu zero cukru, podmywam się octem jabłkowym i piję probiotyki. I w DE bez recepty tylko clotrimazol. Kupiłam kiedyś w Polsce tylko optimę, no i to pomaga. A u ginekolog też byłam, popatrzyła, powiedziała, że nie grzybica, dała mi steryd, że to hormonalne. Z tym, że to o kant dupy roztrzaś. Po ginoxinie jakoś przechodzi. Odpowiedz Link Zgłoś