Dodaj do ulubionych

Byłam na laserze

29.11.21, 22:49
I tu pytanie - czy to normalne, że po pierwszej sesji nic się nie dzieje?
Obserwuj wątek
    • bei Re: Byłam na laserze 29.11.21, 23:02
      A co robiłaś?
      • ludzikmichelin4245 Re: Byłam na laserze 29.11.21, 23:07
        Bikini.
        • borsuczyca.klusek Re: Byłam na laserze 29.11.21, 23:31
          ludzikmichelin4245 napisał(a):

          > Bikini.

          Pokaż 😉
          • iberka Re: Byłam na laserze 30.11.21, 15:43
            🤣
    • woman_in_love Re: Byłam na laserze 29.11.21, 23:03
      Co to znaczy że nic się nie dzieje?!? Zrób zdjęciem kuciapy i pokaż, to ocenimy.

      Zasadniczo, to powinny być takie "strupki" wszędzie. A po jakimś czasie samo to będzie wyłazić: można będzie nawet je bez bólu wyciągać pincetą.
      • ludzikmichelin4245 Re: Byłam na laserze 29.11.21, 23:06
        Nie ma żadnych strupków. Generalnie bez zmian. Pani powiedziała, żeby nie ruszać - pęsetą, woskiem ani nic takiego.
        • woman_in_love Re: Byłam na laserze 29.11.21, 23:08
          to zrób zdjęcie i pokaż
          • ludzikmichelin4245 Re: Byłam na laserze 29.11.21, 23:10
            No kiedy nie ma co pokazywać - efektów null, dlatego pytam, czy tak ma być.
            • chicarica Re: Byłam na laserze 29.11.21, 23:14
              Efekty będą dopiero po paru dniach, jak włoski zaczną rosnąć, a następnie wypadać. Same z siebie.
              • ludzikmichelin4245 Re: Byłam na laserze 29.11.21, 23:18
                Ale minął już tydzień i nic się nie dzieje. No ale nic, czekam.
            • woman_in_love Re: Byłam na laserze 29.11.21, 23:20
              Jakim laserem robiłaś?
              Może ty te włosy masz za jasne? Jesteś kuciapową blondynką?

              Na bikini jest przecież bardzo dużo włosów, a jak robiłaś pierwszy raz, to wszystko powinno być jednym wielki czarnym strupkiem w tej chwili.
              • ludzikmichelin4245 Re: Byłam na laserze 29.11.21, 23:27
                Light Sheer, jakiś taki kombajn.
                Nic nie mówili o żadnych strupkach 😳
                • chicarica Re: Byłam na laserze 29.11.21, 23:33
                  Coś czuję że bez fotki kuciapy się nie obędzie big_grin
                • woman_in_love Re: Byłam na laserze 29.11.21, 23:37
                  czuję że cię tam nieźle wyr**** z tym laserem big_grin

                  a skoro tak, to równie dobrze możesz nam już pokazać tę kuciapkę - moderacja wytnie najwyżej za 2 minuty
                  • ludzikmichelin4245 Re: Byłam na laserze 29.11.21, 23:43
                    Możliwe. A taki fancy salon. Ech.
                    • borsuczyca.klusek Re: Byłam na laserze 29.11.21, 23:44
                      Możesz zdradzić ile taka impreza kosztuje?
                      • ludzikmichelin4245 Re: Byłam na laserze 29.11.21, 23:49
                        200 zapłaciłam. Potrzebne podobno 6 zabiegów.
                        • borsuczyca.klusek Re: Byłam na laserze 29.11.21, 23:51
                          To tragedii nie ma. Ale ja bym nie dała rady, żeby mi obca baba w podwojach majstrowała 🙄
                          • ludzikmichelin4245 Re: Byłam na laserze 29.11.21, 23:53
                            Lepsza imo obca baba niż obcy chłop. Wchodzę kiedyś do salonu, takiego wax express bez umawiania, a tam jakiś Łukaszek 😳
                            • borsuczyca.klusek Re: Byłam na laserze 30.11.21, 00:23
                              Nie dyskryminuj ze względu na płeć to nieładnie 😅
                              Może pan Łukaszek był wybitnym fachowcem i trzeba było mu dać szansę 😉
                          • chicarica Re: Byłam na laserze 30.11.21, 00:19
                            E tam. Rozkładasz nogi i myślisz o Łysej Górze.
                            • borsuczyca.klusek Re: Byłam na laserze 30.11.21, 00:22
                              chicarica napisała:

                              > E tam. Rozkładasz nogi i myślisz o Łysej Górze.
                              >

                              A wódkę chociaż dają przed 🙄
      • iberka Re: Byłam na laserze 30.11.21, 15:44
        Ejjjj, pinceta to na bombelki jest 😂
    • fragile_f Re: Byłam na laserze 29.11.21, 23:24
      A mialas poparzone i takie jakby zweglone cebulki? I ogolnie podrażnienia w miejscach wloskow?
      • ludzikmichelin4245 Re: Byłam na laserze 29.11.21, 23:27
        Nie, bolało bardzo - ale nie było podrażnień.
        • fragile_f Re: Byłam na laserze 29.11.21, 23:29
          A masz strupki na cebulkach i takie jakby przytopione wlosy?
          • ludzikmichelin4245 Re: Byłam na laserze 29.11.21, 23:32
            Nie, zupełnie żadnych zmian. Damn, możliwe że nie chwycił?
            W czasie zabiegu czułam te jakby gorące igły, więc coś tam niby ustrzelił.
            • woman_in_love Re: Byłam na laserze 29.11.21, 23:43
              A wygląda to tak: widać te "strupki", do tego miejsca w których nastąpi stan zapalny martwego mieszka, ogólne zaczerwienienie i jedną wielką masakrę.

              Kuciapka po depilacji (i to kolejnej, a nie pierwszej) wygląda tak:
















              • ludzikmichelin4245 Re: Byłam na laserze 29.11.21, 23:47
                🙄 no trudno. Na szczęście kupiłam tylko jeden zabieg, a nie cały pakiet.
              • 1matka-polka Re: Byłam na laserze 30.11.21, 09:33
                To jest pacha.
                • borsuczyca.klusek Re: Byłam na laserze 30.11.21, 10:58
                  1matka-polka napisała:

                  > To jest pacha.
                  >

                  Co ty nie powiesz 🙄
                  • 1matka-polka Re: Byłam na laserze 30.11.21, 13:01
                    borsuczyca.klusek napisała:

                    > 1matka-polka napisała:
                    >
                    > > To jest pacha.
                    > >
                    >
                    > Co ty nie powiesz 🙄
                    >
                    >

                    To zobacz jeszcze raz, co ten kmiot woman napisal.
                    • borsuczyca.klusek Re: Byłam na laserze 30.11.21, 15:38
                      A ty się napaliłeś na kuciape i taki smuteczek 😔
            • fragile_f Re: Byłam na laserze 29.11.21, 23:51
              No to tak wyglada sad ja mialam strupki i takie przytopione wloski, po paru dniach zaczęły wylazic.
              • hanusinamama Re: Byłam na laserze 30.11.21, 09:33
                Nie robiły sie blizny??
        • borsuczyca.klusek Re: Byłam na laserze 29.11.21, 23:33
          ludzikmichelin4245 napisał(a):

          > Nie, bolało bardzo - ale nie było podrażnień.


          Pocieszę Cię, że ja dzisiaj z woskiem walczyłam. Walczyłam i przegrałam 🙄
          • ludzikmichelin4245 Re: Byłam na laserze 29.11.21, 23:35
            Sama sobie robiłaś?
            Ja nie umiem.
            • borsuczyca.klusek Re: Byłam na laserze 29.11.21, 23:45
              Okazało się, że też nie umiem 😅
    • primula.alpicola Re: Byłam na laserze 30.11.21, 07:08
      Widocznie na pierwszy raz chciała się zorientować jak Twoja skóra to zniesie i dała umiatkowaną moc. Serio marzysz o strupach?
      Mnie raz tak podkręciła, że dwa dni chodziłam w rozkroku w lnianej spódnicy, robiłam zimne okłady i smarowałam panthenolem.
      Wolę o 1-2 zabiegi więcej niż takie coś.
      Naprawdę, to że nie masz tam demolki, nie znaczy, że zabieg był nieskuteczny.
      • black.emma Re: Byłam na laserze 30.11.21, 09:21
        To prawda. Ja tez nigdy nie miałam żadnych strupów, a po 6 zabiegach mam problem z głowy.
      • ludzikmichelin4245 Re: Byłam na laserze 30.11.21, 10:26
        Nie nie, zdecydowanie nie marzę, tylko myślałam, że brak podrażnień oznacza, że laser nie chwycił. Oki, to czekam. Dziękuję smile
    • marinella Re: Byłam na laserze 30.11.21, 07:26
      Robiłam lata temu cała serię na pachy, bikini, łydki. Na łydkach nie zadziałało bo włoski ciemny blond - kasa w błoto.U mnie tez nie było nic widać, żadnych strupków, kropek, poparzeń, nada.
      Dopiero po 10-14 dniach włoski zaczęły wypadać masowo same z siebie. Mi w gabinecie mówili żeby absolutnie nie ruszać pęseta ani nic, tylko podgolić.

    • shmu Re: Byłam na laserze 30.11.21, 10:51
      Musisz poczekać z tydzień, dwa, wtedy włosy wypadną. Muszą jakby ,,wyrosnąć" z mieszka. Ale to trwa.
    • swinka-morska Re: Byłam na laserze 30.11.21, 14:27
      Nie zniechęcaj się, Ligth Sheer dobrze działa, ale po pierwszym zabiegu nie będzie od razu widocznych efektów.
      Jakby była oparzona skóra i spalone cebulki to by znaczyło, że była źle dobrana moc lasera do Twojego typu skóry.
      Ja też nie miałam niby żadnych efektów, ale po 3 zabiegu na bikini było już widać wyraźne efekty, potem po każdym było co raz lepiej.
    • arthwen Re: Byłam na laserze 30.11.21, 15:36
      Dzieje się tylko nie widać wink
      Prawdopodobnie kosmetyczka dała mniejszą moc - i też będzie działać, tylko trzeba będzie więcej powtórzeń niż jakby cię poparzyła. Ale to przecież lepiej.
      Nie rozumiem w ogóle co tu dziewczyny piszą o strupkach i przypalonych włosach, to dla mnie byłby znak, żeby zmienić kosmetyczkę, bo ta najwyraźniej się na robocie nie zna.
      Robiłam pachy i nogi chyba 5 zabiegów, potem po 2-3 latach powtórka, tylko mniej już, chyba 2 wystarczyły. Bikini tylko jeden zabieg, bo nie dałam rady, za bardzo bolało wink
      • fragile_f Re: Byłam na laserze 30.11.21, 15:51
        Ano widzisz, ja mialam dwa zabiegi na nogi i sa gladkie. No tylko mialam podrazniona skore i mini strupki w miejscu cebulki.
    • iberka Re: Byłam na laserze 30.11.21, 16:01
      Nie wiem, ale może trzeba zgłębić temat 🙈😀

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka