Dodaj do ulubionych

Nieciekawa historia pomoc czy odpuścić

30.11.21, 18:35
Otóż nie wiem co mam robić. Historia jak z filmu, ale takie jest życie. Jakiś czas temu moja druga połowa wygrała w pracy pobyt w pewnym ośrodku wypoczynkowym i oczywiście razem skorzystalismy. Na wyjezdzie zapoznalismy inna parę z innego oddziału która też wygrala. Wcześniej ich nie znaliśmy. Fajni ludzie w naszym wieku. Żeby było raźniej zakumplowalusmy się na czas pobytu. W trakcie wypoczynku wszędzie razem chodziliśmy zwiedzać, na basen, do pubów itp A teraz do sedna
Wczoraj dzwoni tel kolega z wyjazdu i mówi że dostał wezwanie z Policji i czy możemy zeznawac. I teraz nie wiemy co robić czy dać sobie spokój czy być świadkiem. A teraz do sedna
Na wyjeździe spotkała Nas wszystkich niemiła sytuacja. Otóż gdy siedzieliśmy w lokalu byliśmy świadkami pewnej sytuacji. Otóż gdy siedzieliśmy przy stoliku niedaleko od Nas siedział chłopak który był pod wpływem alkoholu, nikogo nie zaczepial był spokojny ale było widać że coś wypil. Za jakieś 10 minut wpadł chyba jego kolega? albo ktoś kogo znał i zaczął go popychac i tamten upadł potem zaczął leżącego kopać. W obronie tego leżącego chłopaka stanął Nasz znajomy z wyjazdu. My tylko obserwowaliśmy. I w trakcie gdy Nasz znajomy z wyjazdu bronił tamtego pijanego, tamten koles prysnal gazem w niego, w odruchu znajomy wziął szklankę z napojem ze stołu i chciał chlusnac go woda, ale niestety nie trafił i szklanka roztrzaskala się i uszkodziła okulary napastnika. Przyjechała policja i spisala notatkę.
I teraz tamten koleś zgłosił druga sprawę o uszkodzenie mienia z art 124 kw. Co grozi znajomemu jak nie będziemy zeznawali czy lepiej zeznawac. Chciałabym pomoc znajomemu, ale nie chce mi się po sądach latać czy po Policach. Z drugiej strony jak nie będziemy zeznawac to możemy zaszkodzić osobie która chciała pomoc. Ma ktoś jakiś pomysł co robić?
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka