basiastel Re: Nieciekawa historia pomoc czy odpuścić 01.12.21, 08:01 Nie macie wyboru nawet, osoby zgłoszone na świadka nie mogą odmówić udziału w sprawie. Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Nieciekawa historia pomoc czy odpuścić 01.12.21, 15:20 Idź spytaj na policję czy możesz złożyć zeznania u nich ,w swoim mieście i podpisać ze względu na opiekę nad osobami chorymi. A mąż pojedzie sam. Odpowiedz Link Zgłoś
ponis1990 Re: Nieciekawa historia pomoc czy odpuścić 01.12.21, 16:17 Poszłabym i zeznała, jak było. Odpowiedz Link Zgłoś
naszybko21 Re: Nieciekawa historia pomoc czy odpuścić 01.12.21, 16:51 Poważnie pytasz co powinnaś zrobić?! Odpowiedz Link Zgłoś
iziula11 Re: Nieciekawa historia pomoc czy odpuścić 01.12.21, 17:37 Tak, jechać na policje i zeznać jak było. Czyli,ze wasz wspólny znajomy stanął w obronie. Do sadu sprawa raczej nie trafi. Druga sprawa to dziwie sie ze razem,grupa nie zareagowaliscie. Bylo was 4. Ale rozumiem,ze trudno przewidzieć swoje reakcje w stresie. Za to duzy plus dla kolegi ze stanal w obronie bitego, ryzykujac wlasnym zdrowiem. Odpowiedz Link Zgłoś
naszybko21 Re: Nieciekawa historia pomoc czy odpuścić 01.12.21, 17:48 Żeby stanąć w obronie drugiego człowieka to trzeba mieć jaja. Mało tego, trzeba konsekwentnie trzymać się swojej linii nawet jak kupa funkcjonariuszy (z przewagą kupy) będzie twierdzić coś innego. Nie dla osób spolegliwych, ugodowych, szukających świętego spokoju poprzez zamiatanie niewygodnego zdarzenia pod dywan. W moim świecie nazywamy powyższe ponoszeniem konsekwencji świadomego lub przypadkowego udziału. Tyle odnośnie mojej opinii nt😄 Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Nieciekawa historia pomoc czy odpuścić 02.12.21, 11:27 Nie zgodzę się z jednym - stanąć w obronie drugiego człowieka może tylko człowiek spolegliwy. Odpowiedz Link Zgłoś
71tosia Re: Nieciekawa historia pomoc czy odpuścić 01.12.21, 17:44 najpierw sie bezczynnie przyglądaliście ze ktos bije czlowieka, pozniej bezczynnie patrzyliście jak jeden z waszych kolegów stanal w obronie bitego, a teraz zastanawiasz sie czy zeznawać? Naaaapraaawde masz taki dylemat? Odpowiedz Link Zgłoś
moze_sprobowac_inaczej Re: Nieciekawa historia pomoc czy odpuścić 01.12.21, 18:51 Przyjrzalabym się uważnie tej Twojej "drugiej polowie". Nie dość, że nie miał odwagi wspomóc obrony bezbronnego (co z tego, że pijany), to jeszcze samodzielnie nie umie podjąć decyzji o zeznaniach musi prosić kobietę o radę 😱😂😱😱 Odpowiedz Link Zgłoś
naszybko21 Re: Nieciekawa historia pomoc czy odpuścić 01.12.21, 19:15 Proszenie o radę madrzejszego od siebie ma się nijak do niemania (ech) odwagi by wspomóc obronę bezbronnego. Odpowiedz Link Zgłoś
moze_sprobowac_inaczej Re: Nieciekawa historia pomoc czy odpuścić 01.12.21, 19:41 naszybko21 napisała: > Proszenie o radę madrzejszego od siebie ma się nijak do niemania (ech) odwagi > by wspomóc obronę bezbronnego. Nie wiem, czy ona taka mądrzejsza, skoro też ma dylemat i na forum o to pyta. Odpowiedz Link Zgłoś
nikita1908 Re: Nieciekawa historia pomoc czy odpuścić 01.12.21, 19:45 Zeznawać - nie znoszę znieczulicy spolecznej Odpowiedz Link Zgłoś
kryzys_wieku_sredniego Re: Nieciekawa historia pomoc czy odpuścić 01.12.21, 20:55 Nie chce mi się z tobą gadać, to chamskie widzieć całą sytuację, wiedzieć co zaszlo i zlać temat. Odpowiedz Link Zgłoś
jammer1974 Re: Nieciekawa historia pomoc czy odpuścić 02.12.21, 01:15 Nie pomoglibyscie czlowiekowi bo Wam sie jednego zeznania nie chce zlozyc? Wypada pomoc. A zeznania to zadna tragedia Odpowiedz Link Zgłoś
irma223 Re: Nieciekawa historia pomoc czy odpuścić 02.12.21, 16:03 Im się nawet od stołu nie chciało wstać, gdy na ich oczach "koleś" flekował leżącego. To co tu o jakichś zeznaniach mówić... Odpowiedz Link Zgłoś