Dodaj do ulubionych

koncerty i inne masowe imprezy, bywacie?

02.12.21, 21:43
no niby funkcjonuję normalnie, ale ze względu na pracę zdalną jednak trochę jestem w izolacjismile No i na jutro mamy bilety na koncert i jeszcze trzy miesiące temu to spoko, ale teraz w tym całym szaleństwie to trochę mam wątpliwości. Myślałam, że organizatorzy odwołają, ale widzę że wszystko hula. Byście szły, czy odpuszczacie? Bywacie między ludźmi, tak żeby ich było więcej niż 100?
Obserwuj wątek
    • chococaffe Re: koncerty i inne masowe imprezy, bywacie? 02.12.21, 21:57
      Bywam, ale jednak zrezygnowałam w ostatni weekend (5000 ludzi) . Uznałam, ze to nie najlepszy czas (zwłaszcza, że i lotnisko by mnie po drodze czekało). Wyszalałam sie latem, wczesna jesienią,

      A ile ludzi ma być u Ciebie?

      p.s. jak nie dowołają to może w połowie grudnia się zdecyuję, ale poczekam z decyzja jeszcze z tydzień
    • gris_gris Re: koncerty i inne masowe imprezy, bywacie? 02.12.21, 22:07
      Ja nie w Polsce, i u nas sie pokazuje Covid pass wszędzie, wiec byłam w kinie i na koncertach. Na jednym trzeba bylo tez miec maseczki, co mnie zaskoczyło. Teraz mamy zarezerwowany koncert świąteczny, z dziećmi, w tym samym miejscu (opera). Ja chcialam pojsc jeszcze na dwa inne koncerty (uwielbiam koncerty bożonarodzeniowe), ale nie zarezerwowałam, i teraz juz chyba nie namowie męża, bo dookoła ciagle ktos ma covid i dzieci sa czesto na kwarantannie (o nie jest głownie obawa).
    • chlodne_dlonie Re: koncerty i inne masowe imprezy, bywacie? 02.12.21, 22:44
      Byłam na koncercie w Spodku niecały miesiąc temu, mnóstwo ludzi, w środku praktycznie nikt nie miał maseczki - tylko przy wejściu przez megafony trąbili o konieczności zakładania, wszyscy już na wysokości szatni byli bez.
      W ostatni weekend z kolei jarmark bożonarodzeniowy na krakowskim rynku - tu też podobnie, nieliczni mieli maseczki, większość bez lub z maseczką pod nosem. Byłam też w kinie dwa razy ostatnio - tu może ciut lepiej, większość maseczki miała, choć jak w trakcie projekcji nie mam pojęcia, ja zdjęłam wink
      No i na basenie bywam regularnie, tu jedynie w hallu i to nie wszyscy, mają maski.
      Nie oceniam czy to dobrze, czy źle, mówię jak jest.
      Nie zamierzam rezygnować z podobnych aktywności, mam też nadzieję, że nikomu z 'waaadzy' nie przyjdzie do głowy znowu jakieś kolejne zamknięcia ogłaszać. Dosyć tego, po coś się szczepimy.
        • chococaffe Re: koncerty i inne masowe imprezy, bywacie? 03.12.21, 11:02
          Moim zdaniem: tak , szczepienia ułatwiają sprawę. Ale nawet po szczepieniu nigdy nie wiemy czy nasza osobista odporność/skuteczność to 96% czy np 70%. Oprócz tego możemy też przenosić na innych , w tym innych zaszczepionych, którzy np mogą (ale nie muszą) przejść bezobjawowo ale np rutynowy pozytywny test PCR wykluczy ich z zaplanowanej operacji kolana.

          Dlatego nie ma jednej gotowej recepty, bo zależy to od co najmniej kilku czynników.

          Przyznam się, że w 2021 roku miałam/jeszcze mam dosyć intensywny kalandarz - przesunięto odwołane imprezy z 2020 na 2021, dołożyłam trochę nowych. Ale brałam pod uwagę to, że niektóre mogą nie wyjść (dlatego m.in. zdecydowałam się na zagęszczenie). Świdomie zrezygnowałam z dużej imprezy teraz, ale być może zdecyduję się na mniejszą za parę tygodni (o ile nie będzie odwołana, bo organziator już mnie powiadomił o takim ryzyku).

          Ale w sumie - jestem bardzo zadowolona z 2021 pod tym kątem - był dobry nie tylko w porównaniu do 2020, ale "normalnie" dobry (podkreślam - pod tym kątem) .
    • bi_scotti Re: koncerty i inne masowe imprezy, bywacie? 03.12.21, 03:07
      U nas mozna tylko jesli sie jest fully vaccinated & ma sie maseczke wiec tak, chodzimy do tetaru, kina, na concerts tak mniej-wiecej od lata (czerwiec/lipiec - pierwszy teatr z tym, ze ten byl na powietrzu smile). Zakladam, ze wszyscy wokol mnie vaccinated no i kazdy ma mask na buzi (ushers pinuja zeby zakrywac nos, usa, brode) wiec jest OK. Narazie zadne imprezy nie sa odwolywane. Podobnie z wejsciem do restauracji. Na impreze bez kontroli i bez masks bym nie poszla. Cheers.
      • panna.nasturcja Re: koncerty i inne masowe imprezy, bywacie? 03.12.21, 03:14
        No i to jest ten problem, ze w Polsce nie ma żadnych reguł, restrykcji jest minimum a i tak nie są przestrzegane.
        Więc idąc w tłum ludzi idzie się tam, gdzie jest masa niezaszczepionych, gdzie wiele osób zdejmie maseczki lub założy je źle, gdzie niemal nikt nie przestrzega dystansu a limitu osób nie znają nawet organizatorzy.
        W Polsce się udaje że pandemia się skończyła tylko służba zdrowia nie wyrabia, w tej chwili nawet prywatnie trudno się dostać do specjalisty, bo kto może korzysta, gdyż NFZ wysiadł.
        • bi_scotti Re: koncerty i inne masowe imprezy, bywacie? 03.12.21, 03:29
          Wiem, bylam dopiero co - widzialam - crazy sad W urzedach & banks OK - masks, wszyscy przestrzegali, bylo distancing - no problem. Bylam w 2 restauracjach - nie jestem w stanie zrozumiec obslugi - wiekszosc bez masks choc obsluguja przeciez dziesiatki jesli nie setki ludzi, z ktorych kazdy, doslownie kazdy, moze ich zarazic. Przyjaciele lekarze zalamywali rece, wielu jest wyraznie burnt out, paru stwierdzilo wprost, ze nie maja cierpliwosci do zarazonych with Covid pacjentow, ktorzy sie dotad nie zaszczepili - zero wspolczucia. I sami sa na siebie zli, ze tak reaguja, bo patient to patient - nie nalezy go judge .... no ale jednak, eh uncertain Moge miec tylko nadzieje, ze nastepna wizyta w PL bedzie bardziej optymistyczna smile Cheers.
          • panna.nasturcja Re: koncerty i inne masowe imprezy, bywacie? 03.12.21, 03:39
            Nie wiedziałam, że byłaś, bo to trudno opisać, że można aż tak nie rozumieć sytuacji.
            Fakt, w urzędach w miarę, choć maseczek panie w pokojach, do których wchodziłam nie miały. Ale od klientów wymagano.
            W restauracjach faktycznie pełna dowolność, stoliki tez wszystkie zajęte.
            Nie dziwię się, że lekarzom opadają ręce.
            Część jest zła, bo oderwana od swojej zwykłej specjalizacji, zaniedbują pacjentów, bo skierowani są na covidowe oddziały.
            U nas na szczęście teść zdążył zacząć chemioterapię w listopadzie, mam nadzieję, że jak już zaczął to mu nie przerwą, ale wiem już, że ludzie czekają, mają odkładane.
            Straszne to jest.
            • bi_scotti Re: koncerty i inne masowe imprezy, bywacie? 03.12.21, 04:05
              Ja tylko jeszcze dodam, ze w sumie jestem przeciwna regulations w Austrii czy planom w DE zeby vaccinations byly obowiazkowe. Uwazam, ze trzeba wlozyc wiecej pracy i wysilku w education, education & education. Ale jednoczesnie uwazam, ze poki te numery sie nie ustabilizuja, poki nie da sie prowadzic normalnych uslug w sluzbie zdrowia, bo co chwile ilosc patients z Covid rosnie tak, ze szpitale staja sie chcac-nie-chcac tylko przechowalniami dla tych wlasnie Covid patients, to pewnie przymus musi byc. A noszenie masks, distancing & wymaganie okazania dowodu szczepienia przy wejsciu do miejsc, ktore nie sa "basic needs" to nie sa jakies dramatyczne kroki czy okropne ograniczenia. Wlasnie w imie tych, ktorym potrzebne sa chemos, dializy, operacje ortopedyczne, bypasses etc. etc. etc. Przy zatkanych przez Covid patients szpitalach cierpi cale society uncertain Life.
              • chococaffe Re: koncerty i inne masowe imprezy, bywacie? 03.12.21, 07:53
                No więc mnie też pewne rzeczy dziwiły podczas mijającego "sezonu". Przede wszystkim to, że ludzie mając wybór , wybierali/wybierają restauracje/kawiarnie wewnątrz a nie w ogródku (mówię o sprzyjających warunkach pogodowych a nie o strugach deszczu lejących ci się do lodów i wichurze porywającej kotleta).

                Na dużych imprezach , na których byłam też było wymagane i EU Digital Covid Certificate i maseczki - te ostatnie niestety nie były egzekwowane.

                To co mnie zdizwiło na zatłoczonych lotniskach to tłumy stłoczonych ludzi , którzy godzinami siedzieli w zamknietych terminalach w maskach pod brodą, maskach szmacianych itd itp. Sorry, ale uważam, że jak kogoś stać na bilet lotniczy to stać go na maseczkę ffp2 przynajmniej do kolejki do odprawy bezpieczenstwa. Na szczęście miałam szczęscie do samolotów i nie było świrów żrących chipsy przez 2 godziny tylko po to, żeby maseczki nie założyć.

                p.s. zamiast imprezy w ostatni weekend (cały czas mi przykro sad ) walnęłam sobie trzeciego shota wink. Dlatego ewnetualnie rozważam imprezę na około 500 osób (i oczywiście w maseczce)
                • bi_scotti Re: koncerty i inne masowe imprezy, bywacie? 03.12.21, 13:26
                  Lotniska smile Lecialam pierwszy raz po lockdowns do Najmlodszego jakos w maju/czerwcu 2020 (pre-vaccinations!) - full luxury big_grin Tak bym mogla latac po wsze czasy - bylo nas moze ze 20 osob w samolocie wliczajac obsluge, wszyscy masks, distancing perfekcyjny, lotnisko w TO i lotnisko w VAN puste, ludzi minimum - wszystko bylo szybciutko, sprawnie, uber grzecznie. Boski czas, boskie loty smile
                  Kazdy kolejny lot to kolejne kroki ku "normalizacji" w wiec i zageszczeniu, i przybywajacej ilosci passengers z tzw. attitude etc. Normalna sprawa choc jak w piosence ... "(...) gdy sie mialo szczescie, ktore sie nie trafia ..." tongue_out Wciaz wspomniam tamte loty z poczatku lata 2020 - czule i z nostalgia. W nastepnym zyciu chyba jednak chce miec swoj wlasny jet big_grin
                  A teraz jest jak jest - w znakomitej wiekszosci ludzie sa grzeczni, respectful, sensible. Czasem trafi sie ktos wymagajacy przypomnienia jakie sa teraz rules & regulations. Na szczescie obsluga tez juz sie nauczyla i wie jak owe przypomnienia swerwowac skutecznie. Wszyscy sie uczymy smile
                  Jedyne co naprawde jest dla mnie zawsze swoistym "szokiem kulturowym" na lotniskach w EU (a teraz w czasie Covid to juz w ogole ... hard do understand) to te akwaria dla palaczy. Crazy. Po prostu crazy arrangement. Cheers.
                  • chococaffe Re: koncerty i inne masowe imprezy, bywacie? 03.12.21, 13:46
                    Pamiętam jak piewrszy raz zobaczyłam takie akwarium zastanawiałam się co to w ogóle ma byćbig_grin (było akurat puste) Dopiero potem ktoś mnie oświecił.

                    dla mnie największym hardocrem są jednak kolejki do odprawy - lotniska przepełnione, duszno, kilkaset (więcej?) ludzi siedzących sobie niemal na plecach z delikatnie mówiąc nieodpowiednim zabezpieczeniem maseczkowym.
    • chicarica Re: koncerty i inne masowe imprezy, bywacie? 03.12.21, 09:17
      Na wielkich masówkach w zamkniętych pomieszczeniach z przepychającym się tłumem i bez wyznaczonych miejsc do siedzenia nie bywam. Niezależnie od pandemii. Tak po prostu. Boję się niekontrolowanego tłumu. Dotyczy to również klubów z których jedyne wyjście ewakuacyjne prowadzi przez jakieś wąskie schody, bramę czy korytarz, gdy w środku setki czy wręcz tysiące osób.
      Jestem z roczników, które doświadczyły pożaru w hali stoczni w Gdańsku, jeden z moich najbliższych woził osoby poparzone ze szpitali w Gdańsku do kliniki leczenia oparzeń w Zabrzu. Za dużo się o tym nasłuchałam, mam wśród znajomych osoby które ucierpiały w tym pożarze (akurat tak się złożyło, że duża część klasy w której miałam wiele znajomych osób poszła na tamten koncert), do dziś mają blizny.
      Pandemia nic tu nie zmieniła.
      Poszłabym gdzieś, gdzie nie ma tłumu i jest dobra wentylacja, owszem, nawet teraz.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka