Męski zespół i integracja.

    • gdanskamarylka Re: Męski zespół i integracja. 03.12.21, 12:32
      Idę, piję mało, wychodzę pierwsza. Niech się potem pijaki bawią w swoim towarzystwie tongue_out
    • bergamotka77 Re: Męski zespół i integracja. 03.12.21, 12:52
      Poszłabym z mężem.
      • marta.graca Re: Męski zespół i integracja. 03.12.21, 13:08
        A po co męża brać? On ma się integrować z twoimi kolegami z pracy? No chyba, że to jacyś piloci wink
      • piesekpustyni Re: Męski zespół i integracja. 03.12.21, 19:18
        😂
      • gama2003 Re: Męski zespół i integracja. 03.12.21, 19:56
        Męża ? Gdy spotkanie ,, bezpołówkowe,, ?
        • mid.week Re: Męski zespół i integracja. 03.12.21, 21:52
          ja bym poszła z bergamotką smile
    • tanebo001 Re: Męski zespół i integracja. 03.12.21, 13:00
      Takie spotkania są jak przerwa na papierosa - dowiadujesz się na niej więcej niż z okólnika. Kto z kim i za ile. Kto ma szanse na awans a kto z kim w toalecie...
    • marta.graca Re: Męski zespół i integracja. 03.12.21, 13:02
      Zależy od tego, jakich mam kolegów w pracy smile u mojego męża była integracja w takiej sytuacji, jeśli chcesz to dopytam, ale po zdjęciach widziałam, że ta jego koleżanka normalnie uczestniczyła.
    • sumire Re: Męski zespół i integracja. 03.12.21, 13:15
      Bywałam w takich sytuacjach i chodziłam. Lubiliśmy się, do dziś utrzymujemy kontakt. Nie były to jakieś szalone popijawy, tylko 2-3 drinki i do domu.
      Po covidowym wyposzczeniu towarzyskim poszłabym tym bardziej.
    • szara.myszka.555 Re: Męski zespół i integracja. 03.12.21, 13:15
      Oczywiście, że idę. Piję rozsądnie. Wychodzę najpóźniej o 23:30 i wracam Uberem lub dzwonię po męża by mnie odholował.
    • kaki11 Re: Męski zespół i integracja. 03.12.21, 13:16
      Jeżeli atmosfera jest ok to Idę.
      Piję alkohol jeśli tylko mam czym wrócić do domu lub nie ma innej przeszkody (ciąża/prowadzenie jutro itd) czyli prawie na pewno tak. Uprzedzając - pije tyle na ile czuję się dobrze.
      Zostaję do tego momentu do którego jest to dla mnie ok - jak się słabo bawię, wychodzę wcześniej, jak bawię się doskonalę, wychodzę z ostatnimi imprezowiczami (chyba, że jest inny powód dla którego musiałabym wyjść wcześniej).
    • annaboleyn Re: Męski zespół i integracja. 03.12.21, 13:17
      Najpierw daję się namawiac i prosić minimum przez trzy tygodnie, jeżeli choć o dzień krócej - nie idę.
      Następnie kilka razy proszę o przełożenie godziny i miejsca spotkania na takie bardziej mi odpowiadające. Finalnie mylę czas i miejsce, proszę kolegę o podwiezienie.
      W czasie spotkania wybucham piskliwym śmiechem w regularnych odstępach, proszę kolegów, żeby zaniechali pieprznych dowcipów, w zamian opowiadam im ze szczegółami o swoich trzech naturalnych i naturalistycznych porodach. Często łapię ich za rękawy, trącam żarobliwie w ramię, przerywam im minimum raz na zdanie.
      Odżegnuję sie od alkoholu, opowiadając szeroko o swojej słabej głowie, finalnie zgadzam się na wódkę. Każdy łyczek komentuję śmiechem, łapaniem oddechu, piskliwymi okrzykami, że mocna i wachlowaniem się dłonią.
      Upieram się pić równo z panami, udowadniając tym, że opowieści o mojej słabej głowie nie były wyssane z palca. Akurat te - nie.
      Załatwiam imprezę do reszty, chorując, rozrabiając, stawiając ich wobec konieczności holowania mnie do taksówki, do bramy domu i do drzwi. W taksówce wymiotuję i przystawiam się do nich. Następnego dnia jestem na nich obrażona.

      A teraz proszę o prawdziwe powody napisania postu startowego!
      • fragile_f Re: Męski zespół i integracja. 03.12.21, 20:16
        O kuwa, opisalas wyjście na kolacje firmową do ktorej dolaczyla jedna znajoma. Tylko final byl bez pawia a przystawiala sie do mnie big_grin
        • annaboleyn Re: Męski zespół i integracja. 03.12.21, 20:21
          fragile_f napisała:

          > O kuwa, opisalas wyjście na kolacje firmową do ktorej dolaczyla jedna znajoma.
          > Tylko final byl bez pawia a przystawiala sie do mnie big_grin

          Aż mnie wzdrygnęło. Współczuję. Sytuacji i podrywu.
          Byłam ze trzy razy obiektem delikatnego podrywu ze strony kobiet, a raz - chamskiego przystawiania się, bo inaczej tego nie da się nazwać, włącznie z próbami dotykania mnie.
          Nigdy w życiu żadne próby molestowania ze strony mężczyzn nie zostawiły u mnie takiej traumy i obrzydzenia. Może dlatego, że z mężczyznami poradziłam sobie szybko i skutecznie, a tu mi odebrało mowę i kompletnie nie wiedziałam, co robić. Oczywiście panna była nagwizdana jak szpadel, ale mimo wszystko.
          >
          • fragile_f Re: Męski zespół i integracja. 03.12.21, 21:31
            No mnie tez to mocno wykrecilo, bo bylam z nią blisko tak ogolnie, byla nawalona i trzymalam ja pod reke zeby nie wywinela orla. A nagle zrobilo sie dziwnie, w kolejnej knajpie sie przytulala i tak dalej. Strasznie niezreczna sytuacja, bo tak jak mowisz - faceta bierzesz na strone i krotko tlumaczysz: zdzichu, nie. A tu, kurde, nie wiadomo, co zrobic.
            • annaboleyn Re: Męski zespół i integracja. 03.12.21, 22:21
              fragile_f napisała:

              > No mnie tez to mocno wykrecilo, bo bylam z nią blisko tak ogolnie, byla nawalon
              > a i trzymalam ja pod reke zeby nie wywinela orla. A nagle zrobilo sie dziwnie,
              > w kolejnej knajpie sie przytulala i tak dalej. Strasznie niezreczna sytuacja, b
              > o tak jak mowisz - faceta bierzesz na strone i krotko tlumaczysz: zdzichu, nie.
              > A tu, kurde, nie wiadomo, co zrobic.
              >

              To, to! Nikt mnie na taką sytuację nie przygotował i nie miałam narzędzi. A może należy przygotowywać?
              W rezultacie byłam wobec niej dość brutalna i do dziś staram się unikać.
              Niektórzy naprawdę nie powinni nadużywać alkoholu ;>
      • bergamotka77 Re: Męski zespół i integracja. 03.12.21, 22:39
        Ale jaja wszystko o boleynowej wycięli smile
        • bergamotka77 Re: Męski zespół i integracja. 03.12.21, 22:40
          Trochę w gacie narobila bo moderację zawiadomiła.
          • fragile_f Re: Męski zespół i integracja. 03.12.21, 22:49
            Mysle, ze pare osob zglosilo wink a przeciez masz ja wygaszona podobno...?
            • suki-z-godzin Re: Męski zespół i integracja. 03.12.21, 22:53
              Życzliwi doniesli wink
              • fragile_f Re: Męski zespół i integracja. 03.12.21, 22:59
                Na osiedlu mowili..?
                • annaboleyn Re: Męski zespół i integracja. 03.12.21, 23:04
                  fragile_f napisała:

                  > Na osiedlu mowili..?

                  Może rodzina zaalarmowała, ze Bergamotka ma znowu atak wink
                  >
                  • fragile_f Re: Męski zespół i integracja. 03.12.21, 23:29
                    E. Bylaby konfiskata telefonu. I flaszki.
                    • annaboleyn Re: Męski zespół i integracja. 03.12.21, 23:45
                      fragile_f napisała:

                      > E. Bylaby konfiskata telefonu. I flaszki.
                      >

                      Myślisz, że by się odważył..?
                      • bergamotka77 [...] 03.12.21, 23:50
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • fragile_f Re: Męski zespół i integracja. 03.12.21, 23:54
                          Ee.. ze niby ja mam flaszkę w opisie? Ale wino czy cos mocniejszego? Sorry, nie znam się sad
                  • bergamotka77 Re: Męski zespół i integracja. 03.12.21, 23:45
                    Atak to ty masz głupoty i stalkingu mobberko.
              • annaboleyn Re: Męski zespół i integracja. 03.12.21, 23:06
                suki-z-godzin napisał(a):

                > Życzliwi doniesli wink

                Logika Bergamotki: nie ją wycieli, tylko O MNIE wink
                • mgla_jedwabna Re: Męski zespół i integracja. 03.12.21, 23:38
                  Z takim nickiem dziwisz się, że wszelkie cięcie kojarzy się z tobą?
                  • annaboleyn Re: Męski zespół i integracja. 03.12.21, 23:45
                    mgla_jedwabna napisała:

                    > Z takim nickiem dziwisz się, że wszelkie cięcie kojarzy się z tobą?


                    Off with her head! wink
                • bergamotka77 Re: Męski zespół i integracja. 03.12.21, 23:52
                  Mało w galoty nie narobilas gdy przeczytałaś parę słów prawdy o sobie, right?
        • gama2003 Re: Męski zespół i integracja. 03.12.21, 22:46
          Tylko orgazmu nie dostań od razu !
          • bergamotka77 Re: Męski zespół i integracja. 03.12.21, 22:49
            Ty uważaj bo na mój nick reagujesz szczytowaniem smile
            • mid.week Re: Męski zespół i integracja. 03.12.21, 23:10
              bergamotka77 napisała:

              > Ty uważaj bo na mój nick reagujesz szczytowaniem smile
              >


              Jak wszyscy Berdżi, jak wszyscy. Nie pamietasz juz co wyprawialy zony kolegów - absolwentów podstawówki? Gdzie sie nie pojawisz tam zachwyt i orgazmy, czas sie z tym pogodzić 🤷‍♀️
          • annaboleyn Re: Męski zespół i integracja. 03.12.21, 23:05
            gama2003 napisała:

            > Tylko orgazmu nie dostań od razu !

            Zaorane big_grin
        • annaboleyn Re: Męski zespół i integracja. 03.12.21, 23:05
          bergamotka77 napisała:

          > Ale jaja wszystko o boleynowej wycięli smile

          Patrz, a ty się nic nie nauczyłaś smile A Ty mnie nie miałaś wygasić? big_grin
          Czekamy wink
          >
    • aamarzena Re: Męski zespół i integracja. 03.12.21, 13:18
      Jeśli ludzie są ok i mam ochotę iść, to idę. Niew eim z czym problem z tym wychodzeniem wczesniej. Jakby w zespole polowa to były kobiety, ale każda oprócz ciebie zmyła się po godzinie i.prezy to też byś wyszła? Z reguły ludzie wychodzą o różnych porach, nie tylko kobiety wychodzą wcześniej
      Idz, baw się dobrze, wyjdz kiedy będziesz miala ochotę wyjsc, pij tyle ile uważasz i jeśli chcesz.
    • feel_good_inc Re: Męski zespół i integracja. 03.12.21, 13:39
      Nie idź, bo znowu będzie jak w CitiBanku...
    • mgla_jedwabna Re: Męski zespół i integracja. 03.12.21, 14:33
      Raczej piję, ale to zależy od tego, na ile znam tych kolegów z zespołu. Jeśli niespecjalnie jestem zżyta, to piję symbolicznie.
    • jdylag75 Re: Męski zespół i integracja. 03.12.21, 14:38
      Jestem jedyną kobietą w zespole, zawsze idę na firmowe integracje, piję alko, jem pizze, nie mogłabym inaczej, jestem ich szefową...
    • mysiulek08 Re: Męski zespół i integracja. 03.12.21, 14:49
      ide, dlaczego nie smile
      wypijam drinka/wino i w zaleznosci jak sie rozwija impreza zostaje dluzej albo zmywam sie po angielsku

      kiedys bylam jedyna kobieta w pewnej branzy, na pewnym stanowisku, jedyna na poziomie kraju smile, w europie druga

      sila rzeczy na wszelkich szkoleniach, i innych spedach braznowych bylam 'rodzynkiem'

      jak to drzewiej bywalo, po czesciach oficjalnych byly pozniej imprezy (teraz integracyjne), na ktore chodzilam, wypijalam drinka lub dwa (dla Mysiulka zubrowka z sokiem jablkowym!) w zaleznosci od rozwoju sytuacji i towarzystwa, wychodzilam wczesniej i tyle
    • em_em71 Re: Męski zespół i integracja. 03.12.21, 16:15
      Byłam jedyną kobietą w zespole i owszem, chodziłam na imprezy z chłopakami. Nie integracyjne, a zwykłe, bo zintegrowani byliśmy aż za bardzo 😉
    • kub-ma Re: Męski zespół i integracja. 03.12.21, 16:40
      Idę i piję niewiele, symbolicznie (jak zawsze).
    • arthwen Re: Męski zespół i integracja. 03.12.21, 16:48
      Pracowałam w takich zespołach, chodziliśmy do knajpy normalnie, jak ludzie. Kto chciał to pił, kto nie chciał to nie, bez podziału na płcie.
      Jakbym nadal tak pracowała, to też bym poszła, o ile towarzystwo fajne, naprawdę nie robi mi płeć znajomych.
      A co do zostania do końca, to zazwyczaj wychodzę jak mam dość, a nie czekam na mityczny koniec - pomijając oczywiście jakieś występy, teatr, kino - tu oczywiście, że do końca wink
    • zla.m Re: Męski zespół i integracja. 03.12.21, 17:28
      Byłam w taki zespole, generalnie się lubiliśmy i chodziliśmy czasem na piwo. Nie pod hasłem wielkiej integracji, tylko właśnie wyjścia na piwo. Piliśmy, ja pewnie mniej niż oni, ale to dlatego, że nie przepadam, a nie z powodu jakiejś wyrafinowanej strategii. Zwykle kończyliśmy razem - tzn. w pewnym momencie wszyscy dochodzili do wniosku, że czas do domu. Nie pamiętam, żeby ktoś był nawalony w sposób utrudniający kontakt czy powrót.
    • nunia01 Re: Męski zespół i integracja. 03.12.21, 17:31
      Zupełnie bez wyobrażania sobie. Tak, chodziłam na integracje z samymi facetami. Alkoholu używałam z umiarem, ale ja ogólnie piję z umiarem. Bawiłam się dobrze. U obecnego pracodawcy mamy odwrotną sytuację i kolega chodzi z samymi kobietami bez szkody dla nikogo. Ostatnio czciliśmy sukces z klientami i też wyszło, że jestem jedyną kobietą w gronie 6 panów. Było sympatycznie.
    • odnawialna Re: Męski zespół i integracja. 03.12.21, 17:36
      A ilu tych facetów? Bo co innego 4, a co innego 40 😀
      Poszłabym raczej i zobaczyła jak się sytuacja rozwinie. Alko mocno pod kontrolą, ale to zawsze w miejscach publicznych, puszczam wodze tylko w towarzystwie zaufanych osób.
    • sandy_cheeks Re: Męski zespół i integracja. 03.12.21, 18:55
      Ja tyram z facetami i jak impreza i termin mi pasza to chodze. Zawsze robie 2-3 browce, jako porzadna matka bombelkow i spadam w okolicach 23. Oni katuja sie woda z browcem do 2-3 nad ranem. Ja juz za stara jestem na takie balety, no i mam obowiazki (szczegolnie jak impra jest na tyglu). Codziennie rano przed 7.00 core ogarniam do szkoly, wiec i calonocne balety mi nie w glowie...
    • myfaith Re: Męski zespół i integracja. 03.12.21, 19:19
      Ja nie czuje sie nieswojo w męskim gronie wiec bym poszła - na chwile ( bo ogólnie nie lubie spędów ) po czym po paru drinkach/jak atmosfera zrobiła by sie bardzo luźna (czytaj:niektorym puściły hamulce) to bym sie ulotniła .

      Ale w głowach niektórych kobiet rzeczywiście coś takiego siedzi, ze nie wypada albo ze wszyscy beda sie gapić /rozbierac wzrokiem/traktowac jako potencjał na szybka przygodę.

      Bylam na gali gdzie policzyłam ze na sali było mniej niz 10% kobiet, ja miałam to w nosie a moja koleżanka stwierdziła ze wszyscy sie na nas gapia jakbyśmy były paniami do towarzystwa. Kurtyna
    • m_incubo Re: Męski zespół i integracja. 03.12.21, 19:22
      Jeśli mam ochotę, to idę, jeśli mam lenia, nie idę. Nie zależy to od płci współpracowników, tylko od mojego nastroju i tego czy ich ogólnie lubię.
      Ake bardzo zaciekawiło mnie ostatnie zdanie. Nie pytasz, co jest "dopuszczalne"? Bardzo jestem ciekawa, co przez to rozumiesz i co konkretnie miałoby być dopuszczalne i kto to ustala?
    • suki-z-godzin Re: Męski zespół i integracja. 03.12.21, 19:25
      Idziemy, czy i co pijemy - zależy od miejsca w które idziemy, oraz od tego, jaki kurs podejmuje reszta ekipy. Najprawdopodobniej bawimy się dobrze acz krótko, bo senność nas łapie i wracamy do domu.
      Jeśli koledzy mają ochotę na turniej wudżitsu, ewakuujemy się szybciej.
    • zuleyka.z.talgaru Re: Męski zespół i integracja. 03.12.21, 20:03
      Masz jakiś problem z rudym?
      • nocnamagia Re: Męski zespół i integracja. 03.12.21, 20:06
        Wiadomo, rude to wredne. Oprócz kury oczywiście
        • annaboleyn Re: Męski zespół i integracja. 03.12.21, 20:08
          nocnamagia napisał(a):

          > Wiadomo, rude to wredne. Oprócz kury oczywiście

          Również potwierdzam big_grin
        • zuleyka.z.talgaru Re: Męski zespół i integracja. 03.12.21, 20:10
          Rudosc kury niweluje zderzacz hadronow.
    • livia.kalina Re: Męski zespół i integracja. 03.12.21, 20:25
      Przyznam szczerze, ze w ogóle nie rozumiem pytania. Niezależnie od tego, jakiej płci są współbiesiadnicy, pije tyle, ile mam ochotę. Serio nie rozumiem, o co pytasz? Chodzi o to, że to tacy Ziemkiewicze, co jak tylko mają okazję, to gwałcą? ie zadaję się z takimi ludźmi, nie mam takich w pracy. Jakbym była zmuszona z takimi pracować, to bym nigdy nigdzie z nimi nie wychodziła.
Pełna wersja