Dodaj do ulubionych

Szukanie pracy - jak to robić dobrze?

03.12.21, 21:35
Jakiś czas temu napisałam na tym forum, że się wkurzyłam na mój januszeks, w którym postanowiłam przezimować, gdy zostałam samotną matką i musiałam zmienić trochę zawód, żeby zdywersyfikować moje źródło dochodu.
No więc w akcie wkurwienia wysłałam jakieś 36 cv do firm z branż nie skopanych pandemią i jestem w rekrutacji.
No i teraz tak: niby fajne oferty, kasa spoko, tak prawie dwa razy większa niż w januszeksie, benefity, owocowe środy i pizza piątki. Wszystko fajnie, ALE. Sztywne godziny pracy od 8 do 16. Kto to w ogóle wymyślił?? Toż to nie urząd, dział i tak pracuje mniej więcej w tych godzinach, na co komu tak sztywne godziny? To nie obsługa klienta! Albo piszą w ogłoszeniu, że praca hybrydowa, po czym okazuje się, że tak 95 procent roboty to się jednak z biura odbywa. No i dupa, bo sporo pracy muszę wykonać w dużym skupieniu, a tam w dużym biurze, gdzie ciągle ktoś coś chce to ja narobię bigosu. Albo biura mają gdzieś pięć kilometrów od granic miasta, tylko nie raczyli się tym pochwalić w ogłoszeniu, a dla mnie to jest absolutne noł łej. Albo jeszcze lepiej, godziny pracy od 8 do 17. Ja mówię, że chyba się jakby pomylili, a oni, że skądże, że tak to wygląda, bo w środku dnia jest bezpłatna przerwa na gry wideo i wspólny obiad. I że jeszcze dwa razy w roku wyjeżdżają razem na pontony. No kurła, oczadzieli? Czy to jakaś nowa norma?
Są też sensowne oferty, nie przeczę. Ale tracę średnio 1,5 godziny dziennie na wywiady, po których okazuje się, że nic z tego.
Albo jeszcze lepiej. Pańcia mi mówi, że praca do 17, godziny sztywne. To mówię, że w tym momencie możemy już zakończyć tę rozmowę. Ona na to czemuż ta godzina pracy tak mi nie pasuje. Mówię, że przedszkole mam czynne do 17 i muszę najpóźniej o 16 wyjść z tej pracy. A pańcia dziwi się światu i mówi "a tym dzieckiem to się nie może zajmować KTOŚ INNY?"

Ja nie wiem, czy tylko ci młodzi gniewni z rekrutacji są takimi nołlajfami, że dziwują się światu, że ktoś zamierza pracować, żeby żyć a nie żyć, żeby pracować?
Obserwuj wątek
    • mika_p Re: Szukanie pracy - jak to robić dobrze? 03.12.21, 22:20
      Przesadzasz.
      Sztywne godziny pracy nie są niczym dziwnym, praca w biurze zamiast zdalnie - też nie.
      Praca do od 9 do 17 jest dla ludzi, którzy muszą zawieźć dziecko na 8 do szkoły i jeszcze dotarabanić się do pracy.
      Biuro poza miastem - nie dało się tego sprawdzić wcześniej?
      Zależy jakie miasto, to też nie jest złe.Jak po twojej, to może być zaletą, w obie strony jedzie się w przeciwnym kierunku niż wszyscy, płynnie, bez korków.

      No i chyba dawno nie szukałas pracy, skoro ci się wydaje, że to tak hej siup. Szukanie pracy to kawał roboty do wykonania. lepiej teraz "zmarnować" półtorej godziny, niż podpisać umowę i się zdziwić póxniej.
        • sandy_cheeks Re: Szukanie pracy - jak to robić dobrze? 04.12.21, 07:43
          No to Cie zaskocze, bo znaczna czesc mojego zespolu to programisci. Serwisujemy, rozwijamy i wspieramy systemy duzych organizacji finansowych i czesto gesto robi sie to w i po godzinach ich pracy. Developerzy najczesciej tyraja u nas 10-18.30, a kilku siedzi jeszcze dluzej. Ja jestem jedna z 2 osob w zespole, ktore staraj sie wyrobic w przedziale 8.30-17.00, co mimo iz tak mam w kontrakcie, to czesto jest uznawane jako fanaberia...
        • mamdomek Re: Szukanie pracy - jak to robić dobrze? 04.12.21, 11:37
          Jeśli samodzielne stanowisko to godziny nie musza być sztywne. Ale takich stanowisk praktycznie nie ma. W każdym innym przypadku, kiedy trzeba coś od kogos uzyskać albo choć zapytać NA SZYBKO, a tej osoby nie ma (bo ma "elastyczne godziny pracy"), to co wtedy? Rozumiesz problem?
          Nie jest tak, że ludzie są dla pracy ale też nie jest tak, że praca jest dla ludzi. Granica przebiega gdzieś pośrodku i jest nieostra. W każdym razie prywatna firma nie po to zatrudnia, zeby mieć pracowników, tylklo po to zatrudnia żeby mieć ręce do pracy, która musi być wykonana.
          I ciesz się chwilą, bo miejsc pracy biurowych WSZYSTKICH ubywa i będzie jeszcze bardziej ubywać, aż niemalże do zera. Wliczając w to informatyków.
        • mika_p Re: Szukanie pracy - jak to robić dobrze? 04.12.21, 17:28
          > Sztywne godziny pracy w biurze, które nie pełni funkcji usługowych są dziwne.

          Nie są.
          Prosty przykład: jak masz dwugodzinne okno na przychodzenie do pracy, to na jakiekolwiek uzgodnienia miedzyludzkie masz 6 godzin, a nie 8.
          Przychodząc do pracy o 7, czekasz 2 godziny na tego, co zaczyna od 9. Jak masz coś do obgadania o 16, to czekasz do następnego dnia, bo tego co pracuje do 7, już nie ma.
          • ludzikmichelin4245 Re: Szukanie pracy - jak to robić dobrze? 04.12.21, 19:32
            Ok, czyli każdy pracownik jest zależny od każdego, na dodatek w sprawach strategicznych (skoro są to kwestie, które nie mogą czekać do dnia następnego, czy do tej 9.00). Co dzieje się, jak pracownik Zdzisiek budzi się z anginą? Fabryka staje w miejscu na tydzień na czas jego L4?
            Nie żebym była zagorzałą członkinią kościoła metodyk zwinnych, ale powinniście się w organizacji trochę zadżajlować.

    • sandy_cheeks Re: Szukanie pracy - jak to robić dobrze? 03.12.21, 22:43
      Nie pomoge, sama tyram od 8.30 do 17.00 oficjalnie, realnie czesto schodzi mi dluzej, bo sie wszyscy tak po 15 uaktywniaja z robota. U mnie w zespole wiekszosc nie ma dzieci, czesc takze partnerow, wiec dla nich taka tyrka to zabijanie nudy. Mam pasjonatow siedzacych do 20-21 i to w biurze, bo z domu podobno nie moga sie skupic, no i ta przereklamowana burza mozgow live...
      Ostatnio musialam corke ze szkoly odebrac, to sie szef zdziwil, ze 6-latka sama nie wraca 🤦🏻‍♀️
            • kropkaa Re: Szukanie pracy - jak to robić dobrze? 05.12.21, 12:13
              Gdy dziewczyny wracały do pracy po kilku miesiącach od porodu, szefowa HR mówiła: "możesz wziąć 1h na karmienie, ale pamiętaj, że na twoje miejsce czeka kolejka chętnych". Gdy ja wróciłam znacznie później i od razu z 1h pracy której i 1h na karmienie, nie mogła powietrza złapać, tak była wqrwiona. Coś zaczęła bredzić, czy ja naprawdę będę brać 1h na karmienie przy tak dużym dziecku? Tak, prawo daje mi taką możliwość, dziecko faktycznie jest ma piersi i ja będę z tego korzystać. No tak, tak, oczywiście, szybko zakończyła, bo wiedziała, że wkracza na niebezpieczne wody. Potem żartowali, że byłam chyba pierwszą osobą, która nie wróciła na 8h i przeciwstawiła się idiotce, której wydawało się, że jest wszechwładna.
      • ludzikmichelin4245 Re: Szukanie pracy - jak to robić dobrze? 04.12.21, 09:36
        sandy_cheeks napisała:

        > U mnie w zespole wiekszosc nie ma dzieci, czesc takze partnerow, wiec dla nich taka tyrka to zabijanie nudy.
        (O, jest i potencjał na jatkę.)
        U mnie nadgodzin jest dużo, taka specyfika branży i siedzą raczej wszyscy po równo, aż wyrobią się ze swoimi zadaniami. Dzieciatym pasuje to, że z nadgodzin de facto zbierasz sobie drugą pulę urlopową. Jeżeli w określony dzień, istotny dla kalendarza zadań, wypada w święto ustawowe, to również ktoś musi pracować - raz rzeczywiście koleżanka, która najpierw sama zadeklarowała, że weźmie dyżur, próbowała potem zamienić się w ostatniej chwili, uderzając w argumentum ad rodzinum, mimo, że ludzie poplanowali sobie długi weekend - średnio fajne.


        > Mam pasjonatow siedzacych do 20-21 i to w biurze, bo z domu podobno nie moga sie skupic

        U nas w czasach przedcovidowych sztuczne biurowe dupogodziny, nieproporcjonalnie do zadań, były domeną głównie znudzonych tatuśków.
    • kachaa17 Re: Szukanie pracy - jak to robić dobrze? 03.12.21, 23:03
      Ale co jest dziwnego w sztywnych godzinach pracy? Mam około 20 lat życia zawodowego i wszędzie gdzie pracowałam na umowę o pracę były sztywne godziny pracy czego ja nigdy nie postrzegałam jako sztywne tylko po prostu jako godziny pracy. Myślę, że w obecnej pracy mogłabym jakoś to inaczej zorganizować ale jednak wszyscy u mnie pracują od 8 do 16.
      Znajomi też tak pracują. Ja to przyjmuję jako normę. A przypomniałam właśnie sobie, że moja siostra ma chyba jakieś przedziały czasowe więc ma trochę elastycznie. A jeśli chodzi o przerwę godzinną to lata temu jak szukałam pracy w Warszawie to się z tym już wtedy spotkałam. Z mego punktu widzenia jest to całkowicie niepotrzebne.
    • ludzikmichelin4245 Re: Szukanie pracy - jak to robić dobrze? 03.12.21, 23:12
      Nie wiem, czy to nie specyfika branży/miasta. W mojej korpie, podobnie jak w firmach znajomych, nadal jest praca wyłącznie zdalna (jakiś procent ludzi może przyjść jeśli bardzo mu zależy, ale prawie nikt nie chce). W którejś korpie wprowadzili hybrydę, ale skończyło się masową kwarantanną/izolacją i znów wysłali wszystkich do domu. Godziny w miarę elastyczne, częsty jest model tzw. core hours, czyli np. między 10 a 14 wszyscy muszą być online, bo w tych godzinach ustawia się spotkania, a reszta jak komu pasuje- czy woli zacząć od 7 rano, czy od 10.00.
      Co do etapów rekrutacji - nie ma zmiłuj, to jest czasochłonny proces.
    • piesekpustyni Re: Szukanie pracy - jak to robić dobrze? 04.12.21, 07:17
      Godzinna obowiązkowa przerwa to coś co zawsze mnie odstręczało od danego miejsca. Jest to najbardziej idiotyczny wymysł ever.
      O ile jeszcze moooze gdybym mieszkała 5 minut od pracy to miałoby to sens, ale godzina w środku dnia, w której nie mogę zrobić nic, a która wydłuża mi dzień pracy z 8 do 9 godzin dziennie to kretynizm jakich mało.

      Reszta - godziny 8-16 kiedyś były marzeniem, bo większość firm działała nie wiadomo dlaczego 9-17, a to są już godziny z du.y.
      Najfajniej wspominam prace 7.30-15.30.

      A poszukiwania pracy zaczynam zawsze od zaznaczenia interesujących mnie okolic i ograniczam zasięg do 15 km.
    • yannefer Re: Szukanie pracy - jak to robić dobrze? 04.12.21, 09:26
      Niestety szukanie pracy i rozmowy to często długi i żmudny proces.

      Musisz sobie odpowiedzieć czym są dla Ciebie elastyczne godziny pracy? U mnie w poprzednim korpo to było rozpoczęcie pracy między 7-9 i to był dobry pomysł, sprawdzało się. Gdy nie musiałam rano wozić dzieci zaczynałam o 7 o 15 koniec, gdy miałam rano więcej ogarniania to zaczynałam później. Teraz mam sztywne 8/16 i tez jest ok. Co do pracy hybryda czy zdalne- ludziom nie dogodzisz, każdy woli inaczej, każda firma robi inaczej. Ja mam model hybrydowy, ale to ja decyduje kiedy i czy w ogóle jadę do firmy (czasem podpisuje umowy i wtedy jeżdżę). Wiadomo, że przy zmianie pracy lepiej jak ktoś kogoś uczy z biura niż zdalnie, ale potem jak juz masz pewne umiejętności i dobrą pozycje negocjacyjna to nawet i godziny pracy można uelastycznić. Wszystko zależy od szefa, czasem nawet HR nie wie co w jakim dziale się dzieje i jak pracownicy są dogadani z szefem.

      Z Twojego opisu nie bardzo rozumiem, czego do końca wymagasz. Wysyłasz cv gdzie popadnie żeby tylko ktoś zajął Ci czas? Ja swojego czasu wysyłałam mało, ale za każdym razem sprawdzałam lokalizacje firmy/branze/opinie na go worku itp - chociaż to ostatnie z przymrożeniem oka. Szanuj swój czas i czas rekruterów.
      Życze powodzenia bo zmiany są fajne "smile)))))
    • przystanek_tramwajowy Re: Szukanie pracy - jak to robić dobrze? 04.12.21, 10:01
      Sorry, ale brzmisz jak mega roszczeniowa pipa. Wszyscy się mają do ciebie dostosować, bo jesteś "samodnom madką". A najlepiej, żeby ci nie kazali chodzić do pracy i przelewali co miesiąc na konto milion dolarów. Prawda jest taka, że gdybyś miała faktycznie kwalifikacje unikalne na rynku, to mogłabyś stawiać warunki. Nie masz, jesteś biurewką jak miliard innych i nikt ci nie będzie rozkładał czerwonego dywanu i sypał kwiatków.
      • joana012 Re: Szukanie pracy - jak to robić dobrze? 04.12.21, 10:18
        przystanek_tramwajowy napisał:

        > Sorry, ale brzmisz jak mega roszczeniowa pipa. Wszyscy się mają do ciebie dosto
        > sować, bo jesteś "samodnom madką". A najlepiej, żeby ci nie kazali chodzić do p
        > racy i przelewali co miesiąc na konto milion dolarów. Prawda jest taka, że gdyb
        > yś miała faktycznie kwalifikacje unikalne na rynku, to mogłabyś stawiać warunki
        > . Nie masz, jesteś biurewką jak miliard innych i nikt ci nie będzie rozkładał c
        > zerwonego dywanu i sypał kwiatków.
        >
        Dokładnie tak. Do programisty ci pewnie daleko więc po co w ogóle to porównanie.
        W realiach osoby dorosłej pracuje się 8 h, jakie byłyby więc lepsze? Od 5 rano do 14.00 żebyś obiad ugotowała i dziecko z przedszkola odebrała?
    • kropkaa Re: Szukanie pracy - jak to robić dobrze? 04.12.21, 10:04
      Witaj w realnym świecie.
      Siedziba firmy to akurat zawsze jest pierwsza rzecz, od której zaczynam. Ponieważ nie interesują mnie codzienne podróże po kilkadziesiąt km w jedną stronę, to w ogóle takich ofert nie biorę pod uwagę. Tak samo zresztą było, gdy dzwonili rekruterzy - ja mówię, promień ok. 10 km, a w odpowiedzi słyszę: ależ pani Kropko, do Żyrardowa Google pokazuje mi od pani tylko 29 minut! W środę o 12.15...
      Co do przerwy na lunch - szczerze tego nienawidzę. Kiedyś byłam na rozmowie w firmie, która miała siedzibę w lesie - i godzinna przerwa na lunch. I nie można zrezygnować.
      Pół godz. to max, jak już musi być. Wiadomo, że najlepiej, żeby nie było, ale to trudne.
      Co do godzin to też raczej szytwne. Spotkałam się tak, że X pracował 8-16, a Y 9-17 i sporadycznie można było przyjść wcześniej czy później, ale nie że w pn wstaję, to przyjeżdżam na 7.00, a w środę śpię i wpadam po 10.30.
      A cudze dzieci w większości nikogo nie interesują. Ale oczywiście chętnie każdy sobie nimi gębę wyciera. Kiedyś usłyszałam od zatroskanej koleżanki, czy ja naprawdę chcę tu pracować, przecież mam dzieci. Szczerze się zdziwiłam, jaką przeszkodą w pracy może być odchowana progenitura, na którą od dawna nawet L4 nie biorę.
      Także ja jakoś nie widzę ani rynku pracownika, ani przyznanego podejścia pracodawcy.
    • hiacynta.bukiet123 Re: Szukanie pracy - jak to robić dobrze? 04.12.21, 10:49
      trampki_w_kwiatki napisała:

      > Albo jeszcze lepiej, godziny pracy od 8 do 17. Ja mówię, że chyba się jakby pomylili, a oni, że skądże, że tak to wygląda, bo w środku dnia jest bezpłatna przerwa na gry wideo i wspólny obiad. I że jeszcze dwa razy w roku wyjeżdżają razem na pontony. No kurła, oczadzieli?

      Bo to jest oferta zachęcająca ojców małych dzieci. Odpadnie takiemu wątpliwa przyjemność odprowadzania przychówku do placówki i jeszcze się na godzinkę grania w ciągu dnia załapie. Mój pracujący w IT mąż nigdy nie musiał jeździć na nudne weekendowe wyjazdy służbowe, bo zawsze zgłaszał się któryś z dzieciatych kolegów (my dziecko mamy od niedawna). Dawniej pracował w firmie z nienormowanym czasem pracy i to samo - niedzieciaci robili wszystko, by wyjść o czasie, dzieciaci zbijali bąki w socjalnym lub gaming roomie, a potem nadrabiali po godzinach. Żonie w domu wciskali pewnie kity, że "mają deadline i 12 godzin zapyerdolu".
      Życia nie znasz?
    • pingus Re: Szukanie pracy - jak to robić dobrze? 04.12.21, 14:23
      Też mam nadzieje, że przyjdą czasy, że skończy się dziecinada, czyli siedzisz 8h czy masz robotę, czy jej nie masz. Powinno być tak, dostajesz zlecenie i je robisz w określonym czasie. Reagujesz na telefon w określonym czasie, przybywasz na umawiane spotkania. Siedzenie nikomu nie służy. Poza tym sztywne normy też niczemu nie służą. To takie przywiązanie burka do budy, żeby czasem nie wygospodarował sobie czasu na inną pracę.
    • ritual2019 Re: Szukanie pracy - jak to robić dobrze? 04.12.21, 20:33
      Obecnie pracuje 8-17, dziennie 7.5h. W ciagu dnia mam 1.5h przerwy, mam czas zjesc obiad, isc ma spacer, zakupy czy wiele innych rzeczy, czasem nawet wpadne do domu. Zmieniam niedlugo prace na 35h tygodoniowo. Bede mogla ja wykonywac miedzy 8-17 z przerwa 30 min lub 60 min ma lunch. Jesli zaczne o 8 i bede miala 30 min lunch to moge skonczy ok 15. Dwa dni w office trzy dni w domu. Dla mnie minimum 30 min na lunch jest czyms nromalnym, chociaz godzina jest najlepsza, nie lubie jesc w pospiechu, chce odreagowac w ciagu dnia.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka