Dodaj do ulubionych

Kosmetyki do makijazu

04.12.21, 20:27
Co robicie z kosmetykami typu puder, podklad, cienie, maskara, szminka, jesli:
- zakup byl nietrafiony
- nie macie ochoty, potrzeby, wiec uzywacie rzadko albo wogole
- maja jakis termin waznosci, wiec wyrzucacie?



Obserwuj wątek
    • princesswhitewolf Re: Kosmetyki do makijazu 04.12.21, 20:39
      mam taka kolezanke co jest MUA i ona wezmie wszystko co nie trafione.

      przeterminowane wywalam. Nawet przed terminem maskare uzywana przez 3 miesiace zegnam bez zalu nawet jesli nie jest zuzyta. Dlatego tez kupuje wersje mini maskar. Wyjatek stanowia suche cienie i pudry bo kieruje sie tym jak sie zachowuja bardziej niz data produkcji napedzajaca kolejne zakupy. Cienie nie suche np z dodatkiem silikonu czy nie prasowane pudrowe ale np kremowe ida do kosza szybciej
    • ewcia.1980 Re: Kosmetyki do makijazu 04.12.21, 21:06
      W tym momencie kupowanie nietrafionych kosmetyków kolorowych mi się nie zdarza bo kupuję regularnie tylko to co mi służy.
      Ale co jakiś czas robię przegląd i wyrzucam zepsute szminki i błyszczyku (bo te kupowałam dość długo w nadmiarze a przez prawie 3 lata ich nie używałam bo miałam piękne permanentne usta).
      Wszystko inne co mi się znudziło lyb przestało podobać wystawiałam w pewnym miejscu koło śmietników i tam wszystko znika w mgnieniu oka.
    • klementyna156 Re: Kosmetyki do makijazu 04.12.21, 21:07
      Nie mam czegoś takiego
      Kupuję przemyślane - te, które mi się podobają, znam się na tym, sporo czytam/ oglądam, wiem, co lubię i co zbieram
      Zużyte wywalam, wyschnięte itd
      Niektórych używam rzadko, no to siedzą w szufladzie i cieszą oko tym, że są. Ale raczej większości używam regularnie i dokupuję nowe.
      • apallosa Re: Kosmetyki do makijazu 05.12.21, 00:12
        Jakom żywa- jeszcze chyba niczego z tzw.kolorowki nie wyrzuciłam.
        Bardzo dawno temu miałam pracę,w której wymagany był full make- up i manicure,więc kosmetyków szło od groma i trochę... wówczas mleczka,kremy, toniki często przywoziłam z Polski i zużywałam systematycznie. Pamiętam ,że była wtedy seria kosmetyków ze lnem ( chyba Polleny Ewy,ale głowy nie dam), która to zrobiła furorę wśród koleżanek i zawsze błagały o więcej .
        Mam paletę Elizabeth Arden już lat - naście, są tam matowe, sprasowane cienie i róże, no nie mogę wykończyć dranstwa, ale o dziwo od zarania dziejów nic mnie po nich nie uczula- a skórę pod oczyma mam dość wrażliwa. To samo z Terracota Guerlaina- miziam się po trochu no i jest szansa,że do Wielkanocy wykoncze wreszcie...ufff.
        Zawsze kupuję i mam po jednym podkładzie( nnnoooo, czasami dwa- ale to już rozpusta) czy pudrze, więc zapasów nie mam i nie wyrzucam😁
        Ostatnio w łazience u ojca znalazłam jakaś pianke do włosów i samoopalacz- wystawiłam przy śmietniku z karteczką, że jeszcze dobre i już po paru godzinach nie było.
    • solejrolia Re: Kosmetyki do makijazu 04.12.21, 23:57
      Generalnie (poza jednym wyjątkiem- pomadki ochronne) mam minimalizm w kolorówce, i zanim coś nowego kupię, to zwykle dlatego, że stare się zużyło, czyli sztuka za sztukę.
      Maskara, podkład, puder, praktycznie zużywam do końca (lub wywalam jeśli widzę, że gęstnieje/ spada jakość).
      Cienie, róż, czy rozświetlacz- akurat to rodzaj kosmetyków, które ciężko mi jest zużyć do końca,
      ale ich jakość nie spada z czasem, a skoro nic się nie dzieje, to używam je nawet po terminie tongue_out
      Szminki- mam jedną szminkę- kupiłam wczoraj, i sama nie wiem po co, skoro noszę maseczkę wszędzie,
      Tak, to nie jest mój ulubiony rodzaj kosmetyków, ale za to pomadek ochronnych.... tych mam zawsze sporo, i nigdy dość nowych tongue_out w każdej torebce, kieszeni kurtki, szufladzie, tu i tam, byle były pod ręką. Co jakiś zbieram je wszystkie do kupy, robię przegląd, zostawiam te nadal nadające się, a te świadczące o znacznym stopniu zużycia- do kosza,
      lub....
      wszystko siup do kosza (zwłaszcza po kolejnej opryszczce tongue_out)
      Zakup nietrafiony i nietrafiony prezent- zawsze staram się trochę poużywać, bo a nuż się przekonam,
      ale potem zastępuję go sprawdzonym produktem, i ten nietrafiony- bez sentymentu do kosza. (ale podkreślam, sztuka za sztukę)
    • nocnamagia Re: Kosmetyki do makijazu 05.12.21, 10:01
      Wychodzę z założenia, że pudry i cienie są ważne bezterminowo. Jeśli nie trafiłam w odcień pudru, to używam go tylko na partie twarzy, gdzie będzie pasował, np. zbyt różowy na policzki, zbyt żółty na ok
      żuchwy. Podobnie z pomadkami, jeśli nie trafiłam z kolorem albo mi się znudził, to mieszam z inną
    • kotejka Re: Kosmetyki do makijazu 05.12.21, 21:13
      podklady uzywam zawsze
      najwyzej mieszam
      mam cere naczynkowa
      wygladam jak buraczek potrzebuje dobrego krycia
      pudry zuzywam
      za jasne sie nie trafiaja - mam dosc jasna cere
      ciemne ida jako baza na powieke
      tusze - jesli trafi sie niewypal
      wywalam bez listosci
      zycie jest za krotkie na kiepski tusz do rzes
      na szczescie coraz rzadziej sie zdarzaja
      mam swoje ulubione
      ostatnio kolezanka na zakupach namowila mnie na jaaks rzekoma rewelacje z eveleine
      o matkobosko, jakiesztogufno bylo
      i tu bez zalu poszlo do smieci
      na to nie mam pomyslu
    • woman_in_love Re: Kosmetyki do makijazu 05.12.21, 21:34
      My się wymieniamy z przyjaciółkami, żeby potestować, co nam podpasuje.

      Plebsowi sprzątającemu (jak tu ktoś proponował) nie dajemy: raz, że to drogie kosmetyki, a dwa że Młoda Lewica, mogłaby się potem zes****, że to brak szacunku. Zatem plebs niech bierze towar z biedry.
      • apallosa Re: Kosmetyki do makijazu 05.12.21, 21:44
        Kotejka- dla Ciebie guffno, a dla kogoś najlepszy kosmetyk życia 🤩...trza było postawić gdzieś na kartoniku koło śmietnika, w trymiga by właścicielke znalazło....
        Kiedyś ,,na gwałtu rety" potrzebowałam ciemnych podkoszulek do roboty, zaszłam do Primarku i w ciemno wzięłam jakiś podkład i rozświetlacz ,ot- maznelam po ręku, kolor niby - pasuje, będzie do roboty😁Po czym serdecznie żałowałam,że nie wzięłam kilku..no cos cudownego to bylo.Bil na głowę dużo droższe podkłady, jednocześnie trochę matowil i rozświetlał, a kosztował grosze. Potem już były podobne,ale już nie to...
        Także nawet towar z Biedry ,,dla plebsu" może przypasować komuś.
        • solejrolia Re: Kosmetyki do makijazu 05.12.21, 23:47
          Napisze z własnego doswiadczenia, które ostatnio nabyłam wink
          Apallosa, problem jest w tym, że kosmetyki z Biedry to są guffno i kosztują kilkanaście złotych,
          i na przykładzie tuszu, bo testowałam ze 3 tygodnie:
          ani nie pogrubia, ani specjalnie nie wydłuża, ani nie robi nic, i się obsypuje (może to podrażniać oczy), a niby miał być 4D uncertain
          A za takie same kilkanaście złotych można spokojnie kupić w drogerii na promocji (kurde, zawsze jest jakaś promocja, jak nie w Hebe, to w Rossmanie) porządnej marki maskarę, i być zadowolonym.
          I tak właśnie ostatnio kupiłam GOSH w Hebe, 17,99zł (bo promocja), a maluje świetnie! różnica kolosalna!
          Tusz z Biedry natychmiast wylądował w koszu, bo do niczego innego się nie nadaje- nie będę zawracać komuś głowy takim byle jakim produktem.
      • apallosa Re: Kosmetyki do makijazu 05.12.21, 22:22
        Dagmarra- i to jest przefajny pomysł.
        Kotejka- z tuszami czy szminkami trza je po prostu odkazić...da się..
        Opiekowałam się kiedyś starszym małżeństwem i oo śmierci żony pan sam zaproponował,abym wzięła po niej ,co chce...a były to różne ,,Chanele i Fendi".Właśnie i kosmetyki ,róże,cienie,szminki też były...ja, wówczas młoda koza połaszczyłam się na nie, jak szczerbaty na suchary😃
        Już sama nie wiem,czym je wówczas przetarlam, było to ,, coś" od zaprzyjaźnionego charakteryzatora", ale pamiętam że nic mi nie było i zużywałam je wszystkie.
        Była to m.in. S.P. buteleczka Theoremy Fendi- już ich nigdzie nie ma,a bardzo szkoda😭
    • kaki11 Re: Kosmetyki do makijazu 05.12.21, 22:32
      1. Staram się znaleźć inny dom. Pytam koleżanki, matkę, kuzynki czy nie były by zainteresowane. Zdecydowanie wolę im sprezentować taki pokład niż go wyrzucić.
      2. Mam je w koszyczku z zapasami i tym podobnymi rzeczami. U mnie nie ma tego dużo, więc jak już mi się zachce użyć tego bronzera czy rozswietlacza to wyciągam. Takich których nie używam wcale nie mam, chyba, że to nietrafiony zakup a jeszcze się nie pozbyłam.
      3. Tak jeśli zauważę że ten termin się skończył. Przy tym mam mało kosmetyków - 1 każdego rodzaju (po za podkładem w dwóch kolorach, mieszanych zależnie od stopnia opalenia) więc zakładam, że wszystkie skończę zanim się tak wydarzy. Świadomie ignoruję jedynie nakaz korzystania z tuszu przez 3 miesiące po otwarciu.
      • apallosa Re: Kosmetyki do makijazu 06.12.21, 01:49
        Kaki11- ja też tak zrobiłam m.in. z czarna kredką Lancome.Mialam z zestawu lotniskowego i jak Bi- facil i tusze do rzęs kocham,tak kredki czarne nie pasują mi i ta w ogóle rozmazywała się , no do niczego...
        Przypomniałam sobie o zaprzyjaźnionej kobiecie,która wielbi czarne kredki i dałam jej.Ona mi za to dała balsam do ciała ( zużywam tonami) i szafa gra..
        W koszyczku na ,,przyda się" lądują sample i próbki szamponów i kremow- na wyjazdy jak znalazł. Po trzech latach!!! przeprosiłam się z rossmannowskim talkiem do stóp, który okazał się świetny na upały jako dezodorant pod piersi i na plecy, czyli tam gdzie latem najbardziej się pocę...No cudo to jest...a już miałam wyrzucać.
        Szukam pomysłu na brazery, mam dwa - a wnuczce nie dam ,bo jeszcze maleńka i jak synowej kafle tym pobrudzi, to mnie dziewczyna ,,za łeb zaciągnie do sprzątania"😨

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka