Dodaj do ulubionych

Poważnie, covid.

07.12.21, 14:05
Chory, chemioterapia paliwatywna, czy takie szczepienie jest bezpieczne? Pomijam swoje podejście, bo jestem antyszczepem, ale potrzebuję porady dla starszej osoby w rodzinie.
Wątek bardzo na serio.
Obserwuj wątek
        • georgia.guidestones Re: Poważnie, covid. 07.12.21, 19:39
          chococaffe napisała:

          > Jesteś pewna, że dodatkowe cierpienie "nie zaszkodzi"? Uważasz, że pacjentowm
          > w opiece paliatywnej nie warto już łagodzić bólu, duszności (duszenia się) itp?
          a moze chodzi o samo szczepienie? znam wiele osob 70 i 80+, w najrozmaitszym stanie zdrowia, bez skutkow ubocznych po przyjeciu szczepionki
    • mia_mia Re: Poważnie, covid. 07.12.21, 14:30
      Moja ciotka (pisałam już o niej) na wykończeniu zaszczepiła się, złapała covida, skończyło się na gorączce i antybiotyku (nie wiem może profilaktycznie), przeżyła. Gdyby się nie zaszczepiła najprawdopodobniej zasiliłaby rubrykę zmarli z chorobą współistniejącą, a tak to jeszcze prawdopodobnie spędzi święta z rodziną. Czy warto było? Sama sobie odpowiedz, a najlepiej chory.
    • lucky80 Re: Poważnie, covid. 07.12.21, 16:18
      Przede wszystkim ty się zaszczep, bo jak zarazisz chorą onkologicznie, to może być kaplica.
      Chora onkologicznie też powinna się zaszczepić. Będzie miała szansę umrzeć nie na covid.
    • bistian Re: Poważnie, covid. 07.12.21, 16:30
      Lekarze znający to i tamto, mówią zdecydowanie, żeby szczepić, ponieważ osoby chore na nowotwory mają dużo mniejsze szanse na przejście covida. Już czytałem kilka wpisów na ten temat, nawet twierdzenie, że wśród zgonów na covid ludzi młodych, dużą część stanowią osoby chore na nowotwory i nieświadome tego.
    • ykke Re: Poważnie, covid. 07.12.21, 17:58
      Akurat jestem.na czasie z tematem. Znajomych mama z chloniakiem,( po trzech szczepieniach) właśnie w stanie ciężkim leży na oddziale. Kowida przyniosła ze szpitala gdzie tydzień wcześniej była na podaniu chemii. A chemię tę zlecono po długim już czasie poprawy, ale w ostatnich miesiącach wyniki się bardzo pogorszyły. Czy wyniki pogirszyły się przez szczepienia? Tego nikt nie wie i nie powie.
      Czekamy na cud. Może z tego wyjdzie.
    • lampasufitowa Re: Poważnie, covid. 07.12.21, 19:52
      Zatem. Teść rak przerzuty, przed pierwszą chemią paliatywną ( nie pamiętam dwa, trzy tyg) 3 dawka szczepienia. Żadnych dolegliwości po szczepieniu. Teraz słaby, bez apetytu...
      Większym zmartwieniem jest właśnie brak apetytu, niechcęć do picia, cewnik...
    • taniarada Re: Poważnie, covid. 07.12.21, 19:56
      Masz wujka Google ,a zadajesz pytania na tym forum i zbierasz baty.Kobiety są teraz bardziej okrutne niż faceci.Choć nie powiem ,parę fajnych co mają klasę i muchy nie skrzywdzą jest tu. Nie ulega wątpliwości, że pacjenci z zaawansowaną chorobą nowotworową oraz poddawani aktywnemu leczeniu onkologicznemu stanowią grupę wysokiego ryzyka ciężkiego przebiegu COVID-19. W porównaniu do osób zdrowych, u których ryzyko ciężkich powikłań i zgonu z powodu COVID-19 wynosi około 2-3%, u chorych onkologicznych ryzyko to jest ponad 10-krotnie większe. Dodatkowo, zakażenie koronawirusem wiąże się z bardzo dużym prawdopodobieństwem opóźnienia diagnostyki onkologicznej, odroczenia rozpoczęcia leczenia onkologicznego czy długotrwałych przerw w przewlekłym leczeniu choroby nowotworowej. Tym samym, nawet u chorych, u których przebieg COVID-19 jest niepowikłany, może dojść w czasie zakażenia i okresu rekonwalescencji, do znacznego postępu choroby nowotworowej. To z kolei spowoduje, że część pacjentów straci szansę na pełne wyleczenie, a inni nie będą już nigdy mogli powrócić do efektywnego leczenia onkologicznego. Nie ulega zatem żadnej wątpliwości, że COVID-19 stanowi ogromne zagrożenie dla chorych onkologicznych nie tylko z powodu powikłań zakażenia koronawirusem, ale również powodu istotnego wzrostu ryzyka zgonu z powodu choroby nowotworowej. Szczepienie przeciwko COVID-19 stanowi więc ogromną szansę na uniknięcie zarówno wczesnych jak i późnych konsekwencji zakażenia i minimalizację zagrożeń związanych z chorobą nowotworową.

      ZOBACZ: Szczepienie przeciw COVID-19 u pacjentów onkologicznych www.zwrotnikraka.pl/szczepienie-przeciw-covid-19-pacjentow-onkologicznych/
    • cruella_demon Re: Poważnie, covid. 07.12.21, 19:58
      Powiem ci tak. Znana mi osoba, młoda, zdrowa, na stanowisku. Ego w kosmos i poczucie nieśmiertelności. Antyszczep level hard. Swoim mocno schorowanym pacjentom odradzała szczepidnie, bo po co ryzykować tego cipa i powikłania.
      I peszek. Zachorowała na bardzo poważnego raka o niekorzystnym rokowaniu.
      Po 2 dniach od diagnozy i ustalenia planu chemioterapii, w punkcie szczepień przyjęła równocześnie w jedno ramię szczepionkę na covid, w drugą na grypę, przyznam że zbierałam szczękę z podłogi.
      To trzeba mieć tupet.
      • sueellen Re: Poważnie, covid. 09.12.21, 00:16
        Jeszcze powinna przed chemia zaszczepić się przeciwko pneumokokom. Oczywiście że się szczepić! Co to w ogóle jest za pytanie? Pacjenci onkologiczni w pierwszej kolejności.

        Spotkałam sporo pacjentów onkologicznych w ostatnich latach. Są takie gwiazdy, co to radośnie łykają grzybki, jakieś suplementy, olejki magiczne i palą różne zielska od doktora który ukończył uniwersytet wszystkiego najlepszego z homeopatii online w San Eskobarze, bo wierzą że to uleczy ciało i duszę, ale już tysiącom naukowców, którzy studiowali latami nie ufają za grosz ( bo przekupieni przez korporacje). Jedzą awokado i łykają siemię lniane i robia smoothie z borowek. Za dużo YouTube i tiktoka drodzy państwo.

        Nie to że mam coś do borówek, ale Jezu. Ludzie myślcie, bo to nie boli.

        Ludzie po prostu zglupieli do reszty, pytają o sprawy życia i śmierci w Internecie, nie ufaja lekarzom. Ba - nikomu nie ufają. Sobie nie ufają. Jak mają ufać, skoro na każdym kroku udają i oszukują? System zły, system trzeba obejść. Nikomu nie ufać, nikomu nie wierzyć. Wszyscy kłamią. O Jezusie jaki Matrix 🤣
      • ykke Re: Poważnie, covid. 07.12.21, 20:06
        cruella_demon napisała:

        > A co do osoby w stanie paliatywnym, co za różnica czy umrze miesiąc wcześniej n
        > a covid, czy później na raka.
        > I tak, szczepienie jest bezpieczne ale nie wiele w tej sytuacji zmienia.
        >
        Akurat jest różnica, bo na raka umrze wśród bliskich, a na covid samotnie. Z tym, że szczepienie faktycznie nic tu nie zmienia, bo tak czy siak.moze zachorować.
            • sueellen Re: Poważnie, covid. 09.12.21, 00:34
              Rak rakowi nierówny. Przede wszystkim aby w ogóle dostawać chemię trzeba być w miarę dobrej formie ogólnej.

              Można mieć terminalnego raka i spokojnie pożyć 10 -15 lat. Rak terminalny nierzadko wchodzi w stan remisji i "śpi" nawet latami albo może być kontrolowany lekami. Zdziwilabys się ile w okol Ciebie jest ludzi w stadium terminalnym które pracują i jeżdżą na rowerze. Nie masz pojęcia, że są śmiertelnie chorzy. Żyją z tym rakiem jak każdy inny pacjent z choroba przewlekła. Wszytko zależy jaki to rodzaj raka i stan ogólny pacjenta. Jeden pożyje rok, inny kilkanaście lat ( i najczęściej umrze na coś innego niż rak np zapalenie płuc po grypie albo... Covidzie).

              Problem jest taki, że jak złapie covida, czy grypę i nawet jeśli nie skończy na respiratorze, będzie chorował długie tygodnie a chemia i inne leki antynowotworowe zostaną w tym czasie wstrzymane. Rak będzie radośnie rósł, chory będzie tracił siły na walkę z covidem, będzie coraz słabszy i game over.
      • azja_pl2 Re: Poważnie, covid. 07.12.21, 22:36
        Byl tu pare miesiecy temu watek o chorym onkologicznym w stanie agonalnym, ktory na dodatek zalapal covida. I nie bylo chetnych wsrod personelu medycznego, zeby mu ulzyc w cierpieniu i zaaplikowac leki przeciwbolowe w domu lub przyjac do hospicjum, bo covida sie wszyscy bali. Dla mnie bylby to wystarczajacy powod, zeby doradzic szczepienie.
      • aqua48 Re: Poważnie, covid. 08.12.21, 22:04
        cruella_demon napisała:

        > A co do osoby w stanie paliatywnym, co za różnica czy umrze miesiąc wcześniej n
        > a covid, czy później na raka.

        Na raka ma szansę umrzeć spokojnie w domu, na covid raczej na pewno w samotności w szpitalu, podłączona do respiratora. A bliscy nie będą wiedzieli co z nią. Ot taka drobna różnica.
    • ginger.ale Re: Poważnie, covid. 07.12.21, 22:27
      U mnie w rodzinie os. leczona onkologiczne 70+ zaszczepiona już 3 dawkami. 3 operacje w ciągu roku, stan poważny, onkolog zdecydowanie za. Kolega po wielu seriach chemii (teraz ok.20-tej serii), stomią od roku etc też na zalecenie onkologia zaszczepiony pfizerem, jak tylko były dostępne szczepionki dla ludu pracującego miast i wsi. Zaraz ma 3 dawkę.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka