Dodaj do ulubionych

Kłopoty w związku...

07.12.21, 20:12
Z kotem. Z moim kitku.
Robi mi conocne awantury. Bo zamknęłam wejście na strych.
Wcześniej zablokowałam materacem wejście ale to kot,wiadomo,wślizgnie się w każdą dziurę. Założyłam blokadę, to nie odpuściła aż blokada pękła. Teraz przywiązałam uchwyty grubą taśmą do poręczy schodów. I zaczęło się.

Jęczenie to za mało powiedziane. Ona płacze ale tak głośno i donośnie jakby jej ktoś na ogon nastąpił. Wielokrotnie. I poprawiał młotkiem.
Gdy ja nie reaguję, idzie do sypialni i jęczy mi nad uchem.

Ona strych traktuje jak plac zabaw, już raz ledwo ją wyciągnęłam z pod izolacji.

Jak myślicie kiedy ona odpuści i da nam się wyspać?

Zdjęcia na dowód że bestia jest przebiegła i udaje taką słodką kitku.

Obserwuj wątek
    • igge Re: Kłopoty w związku... 07.12.21, 20:25
      Gdybym np zamknęła drzwi do dorosłej sypialni w nocy to jedna z kici naszych robiłaby to samo np od 3 rano pod drzwiami. Plus drapanie.
      Ja raczej nie uległabym. Nie wiem czy w końcu kot by odpuścił. Bo mąż zawsze w końcu ustępuje kotu.

      Nasze dwie trochę młodsze kotki są zamykane od małego w pokoju dzieciora na noc. Co prawda w nocy czy nad ranem budzą dziecko by je wypuściło przez sen. Ale ja czy mąż czasem zamykam bestie dwie w ciągu dnia czy na noc jak dziecka w domu nie ma - i siedzą obie cicho i grzecznie nawet kilka godzin ( mają zabawki, drapaki, kocyki, miski, kuwetę, przestrzeń) w dzień i całą noc. Zero jęczenia.
      Chyba, że już w ogóle o nich zapomnimy i przesadzimy z zamknięciem na amen.
      A surowe mięso pojawią się w niedostępnej reszcie domu.
      Mój wniosek jest taki, że najlepiej od początku, od małego, od samego pojawienia się kota w domu pr?yzwyvzaić go do pewnych zasad. U nas do zamykania w dziecinnym pokoju.
      Potem też da się kota przekonać, że czegoś mu nie wolno ale będzie to droga przez mękę i kot wykorzysta każdą Twoją słabość I uległość i niekonsekwencję do wymuszenia na Tobie tego co chce.
      Także współczuję.
      Może się przyzwyczai.
      Zależy też od konkretnego osobnika.
      U nas jedna z kotek jest wyraźnie bardziej uległa i zrównoważona i podatna na szkolenie i zasady.
      A druga tzn jej siostra niestety dużo mniej.
        • igge Re: Kłopoty w związku... 08.12.21, 23:22
          Jak mieliśmy jednego kota to czasem wszyscy chcieli go na noc, a kot jeden, nie roztroi się przecież. Nie chcieliśmy go sobie wyrywać. Czasem zostaje w salonie też.
          Przy adopcji dwóch kolejnych od razu mocno nastoletnie dziecko zawłaszczyło koty do siebie na noc. Lubi spać z nimi. One też. Tulą się.
          Koty wspólne ale tak jakby bardziej dla dziecka były od początku.
          Sypialnia dziecinna to sypialnia dorosłej osoby teraz. Ale dwie kotki tam rządzą, trzecia, seniorka, nawet nie chce zajrzeć.
          Na stałe kotki nie są zamknięte. Ale kocie szaleństwa, gonitwy, rujnowanie domu i rzeczy zdarzają się. Czasem zamykamy w dzień jak taras otwieramy czy mięso surowe w kuchni i przeszkadzałyby. Aktywnie i brutalnie kradną. Wiecznie je odchudzam. Albo jak są goście alergicy wtedy też zamykamy.
          W nocy u nas sypialnie mamy zamknięte, choćby dlatego, że mamy wtedy więcej prywatności z mężem.

          • igge Re: Kłopoty w związku... 08.12.21, 23:26
            Tzn drzwi zamknięte. Na szczęście nie umieją drzwi otwierać, a pies niestety tak i czasem do szału to nas doprowadza bo wpuszcza koty I one włamują się do szafek, zalewają dom, kradną kaszę, makaron i soczewicę nawet rozsypują itd.
      • iziula11 Re: Kłopoty w związku... 07.12.21, 21:59
        melisananosferatu napisał(a):

        > Na zdjeciu nr 3 widac, ze knuje. Cudna jest! Czy ma zabawki, drapaki, etc czy t
        > o kot z opcji 'mama wyda 200zl na drapaka a ja i tak wole karton, hehehe'?

        Ma dwie piszczace myszki, piórka na sznurku,drapak a i tak woli paprochy na podłodzę.
        Lubi się bawić i często przychodzi i prosi o zabawę.
    • alicia033 Re: Kłopoty w związku... 07.12.21, 20:56
      iziula11 napisała:

      > Ona strych traktuje jak plac zabaw, już raz ledwo ją wyciągnęłam z pod izolacji> .
      A z czego ta izolacja?
      Jak z włókna szklanego to nie byłoby zmiłuj (albo gdyby mogła via strych uciec), jak z bezpiecznych materiałów to pozwoliłabym kotu na zabawę. Niezakazany owoc nawet kota przestaje szybko kusićsmile.
      Ale jeśli zabawa zagrażałaby zdrowiu to niestetysad ale kot dostałby elektryczną "kolczatkę" i byłby w ten sposób zniechęcany do korzystania ze strychu. Koty bardzo szybko w ten sposób się uczą, gdzie nie należy wchodzić.
      • iziula11 Re: Kłopoty w związku... 07.12.21, 22:03
        Boję się,że ona tam nasika. Ma tendencję do oznaczania nowych miejsc.
        Lub wejdzie i nie da rady wyjść, lub coś jej się stanie gdy ja śpię i nie usłyszę.
        Niby to strych ale są tam walizki,rekuperacja, skrzynia zasilająca do niej i trochę farb z remontu.

        Muszę ją przytrzymać albo pogadać od serca. Wbrew pozorom ona rozumie gdy mówię do niej NIE i tylko nie zawsze chce słuchać.
    • mondaymorning1987 Re: Kłopoty w związku... 07.12.21, 21:49
      U mnie było tak: spał ze mną normalnie ale zaczął mi wchodzić nocą na głowę ( dosłownie ) więc się zaczęłam zamykać. O dziwo do dzieciaków nie chodził tylko siędział pod drzwiami i walił całym ciałem w te drzwi w środku nocy i piszczał jak niemowlak. Tak 2 dni. Potem już koło 18 cichutko wchodził pod łóżko i jak się wieczorem zamykałam to on znienacka być na głowę. Teraz mamy kompromis, śpi koło Mroza na półce.
    • cisco1800 Re: Kłopoty w związku... 08.12.21, 10:48
      może postaw przy wejściu na strych jakiś przedmiot którego ona nie lubi / boi się? Moja kocia maupa jest z tych, co zawsze nie po tej stronie drzwi. I lament, jak się przed nią zamknie. Lubi też wchodzić panu przed monitor, zwłaszcza jak on ma jakies ważne spotkanie. Więc pan zaczął zamykać się w pokoju na ten czas. I tu zaczynało się wycie.
      W akcie desperacji postawiłam przed drzwiami odkurzacz, z którym delikatnie mówiąc się nie lubi. Trochę pojojczyła z pretensją pod moimi nogami i poszła w końcu do swoich zajęć. Kilka razy musiałam tak postąpić i w końcu wygrałam big_grin
    • taje Re: Kłopoty w związku... 09.12.21, 00:26
      Zamknij drzwi do sypialni, nie będziesz słyszeć płaczu. Wiem, okrutna jestem wink Moja też miauczy jak opętana, jak nie może wejść do sypialni a niestety czasem zamykam bo ma zwyczaj budzenia mnie nad ranem, żeby się bawić. Jeżeli jestem konsekwentna i nie reaguję przez 15-20 minut to zazwyczaj fuka obrażona i idzie sobie. Wystarczy, że raz się złamię i otworzę drzwi to kolejnym razem płacze trwają już dużo dłużej.

      A w kwestii strychu - nie możesz usunąć niebezpiecznych rzeczy i pozwolić kotu się tam bawić? Puszek z farbami przecież nie przegryzie a zawsze to dla niej jakaś atrakcja.
      • iziula11 Re: Kłopoty w związku... 09.12.21, 09:32
        Nie mogę zamknąć sypialni bo wtedy ona jest po złej stronie drzwi.
        Będzie stała pod i waliła głową,skakała na klamkę, drapała i płakała jak mały kociak za matką.

        Na strychu jest rekuperacja przewody wentylacyjne,osłonięte izolacja ale wolę by tego nie zniszczyła. I najważniejsze wchodzi za izolacje. Boję się o nią i boję się że obsika mi strych,znacząc że to wszystko jest jej.
          • iziula11 Re: Kłopoty w związku... 09.12.21, 13:16
            Tak a opsikuje gdy jest zestresowana ( jesteśmy 3 tyg po przeprowadzce) i gdy inne koty wchodzą na jej teren.
            Teraz jest niewychodząca, więc nie ma jak zaznaczyć terenu wokół domu i wyczuwa jednego,dużego samca który od jej przyjazdu nie opuszcza okolic naszego domu.
            To ją autentycznie stresuje.
          • iziula11 Re: Kłopoty w związku... 09.12.21, 13:19
            Jest wysterylizowana. Siusiu robi ładnie do kuwety. Jest b.czysta i zdyscyplinowana w tym zakresie.
            To po prostu silny instynkt terytorialny.
            Gdy zacznie wychodzić na taras i do ogrodu będzie go swobodnie realizować. Teraz próbuje znaczyć dom. Szczególnie, że jak pisałam wyżej, wokół domu chodzi duży koci samiec.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka