Dodaj do ulubionych

Zakochana 15 latka

08.12.21, 11:51
Poszła do pierwszej klasy liceum i od razu znalazła sobie w klasie chłopaka. Wczoraj z nią zerwał. W kulturalny sposób powiedział, że nie kocha jej na tyle żeby się wiązać, chce spędzać więcej czasu z kolegami i ma nadzieję, że jak emocje opadną to będą mogli normalnie utrzymywać relację na stopie koleżeńskiej.
Dziewczyna jest w depresji, „życia sobie bez niego nie wyobraża”, wczoraj zwolniła się z reszty lekcji, a dzisiaj nie poszła do szkoły.
Jak ją wzmocnić? Na razie śpi cały czas na zmianę z płaczem.
Obserwuj wątek
    • extereso Re: Zakochana 15 latka 08.12.21, 11:58
      Biedna młoda. Jak zechce żebyś towarzyszyła jej, to połóż się koło niej, pogłaszcz. Budyń z malinami ugotuj. Za kilka godzin jak trochę się wypłacze zapytaj czy nie chce żeby jakaś psiapsi do niej wpadła, np na noc. jak zechce, to już z górki 👍
    • 71tosia Re: Zakochana 15 latka 08.12.21, 12:12
      przytul, powiedz ze rozumiesz, opowiedz o równie dramatycznych przeżyciach z młodości (nawet jak troche podkoloryzowanych), zapros jakas przyjaciole mlodej by mogly sobie pogadac. W razie koniecznosci podaj jednak cos na uspokojenie.
    • ritual2019 Re: Zakochana 15 latka 08.12.21, 12:56
      Zycia sobie bez niego nie wyobraza powiadasz... chyba ma jednak nie tak ustawione priorytety. To tylko chlopak, jeszcze wielu przed nia. Smutek jest normalna rzecza ale zeby do szkoly przez to nie chodzic i tak przezywac. Co bedzie gdy rozstanie sie z kims z kim bedzie dluzej?
      • extereso Re: Zakochana 15 latka 08.12.21, 12:59
        Daj spokój, właśnie 15 latka nie ma doświadczeń i dystansu, normalne że przeżywa. Też bym pozwoliła do końca tygodnia zostać w szkole tylko koniecznie przyjaciółki bym sprowadziła.
        • ritual2019 Re: Zakochana 15 latka 08.12.21, 13:17
          extereso napisała:

          > Daj spokój, właśnie 15 latka nie ma doświadczeń i dystansu, normalne że przeżyw
          > a. Też bym pozwoliła do końca tygodnia zostać w szkole tylko koniecznie przyjac
          > iółki bym sprowadziła.

          😂😂😂😂
      • mashcaron Re: Zakochana 15 latka 08.12.21, 13:00
        Oj tam, nastolatki bywają dramatyczne :p jeśli to "pierwsza miłość" to pewnie ciężko jej na niego patrzeć, wolała zostać w domu.
        Ważne, żeby się w tym smutku nie zatapiała, niech sobie popłacze, otrzepie się i idzie dalej wink
        • mallard Re: Zakochana 15 latka 08.12.21, 17:32
          hanusinamama napisała:

          > Napisała dorosła kobita...nie pamietasz jak 15 lat miałaś?
          >

          A ja to myślę, że ona Was podpuszcza, bo nie wierzę, żeby aż tak durną była. Nawet jeśli sama jest wyprana z emocji i empatii, to żyjąc już trochę, przyswoiła by tę prawdę, że nie wszyscy tak mają.
          • annaboleyn Re: Zakochana 15 latka 08.12.21, 17:59
            mallard napisał:
            > >
            >
            > A ja to myślę, że ona Was podpuszcza, bo nie wierzę, żeby aż tak durną była. Na
            > wet jeśli sama jest wyprana z emocji i empatii, to żyjąc już trochę, przyswoiła
            > by tę prawdę, że nie wszyscy tak mają.

            Człowieku zbyt dużej wiary, prawda "nie wszyscy mają tak, jak ja" wydaje się być najtrudniejszą do przyswojenia, na wielu polach wink
            >
          • 7katipo Re: Zakochana 15 latka 09.12.21, 11:29
            A ja myślę, że niekoniecznie.
            Moja mać tak traktowała moje uniesienia, jak ona.
            Efekt - wstydzę się swoich emocji, nie umiem o nich mówić. No bo jakże to, ja taka dzielna, mądra, miałabym się rozsypać? 🙄
            I powiem tak, źle mi się z tym żyje. Trudno się tego nauczyć jako dorosła.
            • ritual2019 Re: Zakochana 15 latka 09.12.21, 12:12
              Rozsypac sie? Bo rozpadl sie kilkutygidniowy czy miesieczny zwiazek ktory trudno nazwac powaznym. Matka bierze wolne z pracy, corka ze szkoly zeby potaplac sie w 'depresji'. Uwazam ze terapie na tym forum zaleca sie na kazde poerdniecie ale w tym przypadku chyba ta 15-latka potrzebuje profesjonalnej pomocy, bo za chwile znow sie zakocha i jesli chlopak stwierdzi ze to nie to to znow sie rozsypie. To bardzo szkodliwe , smutek, rozczarowanie jest normalne w takiej sytuacji ale takie zachowanie oraz 'nie umiem bez niego zyc' jest niepokojace. Dziewczyna jest bardzo niedojrzala i powinna sie koncentrowac na budowaniu relacji kolezenskich z rowiesnikami a z zakochiwaniem poczekac az dojrzeje emocjinalnie.
              • cozagadula Re: Zakochana 15 latka 09.12.21, 12:34
                Jestem tego samego zdania. Chociaż na szczęście już jej lepiej, poszła do szkoły a na wieczor umówiła się z koleżanką, która też się z kimś tam rozstała.
                Ja naprawdę współczuję wszystkim zakochanym nastolatkom, dlatego przed pójściem do liceum każdy rodzic powinien wbić dziecku do głowy, że ona/on nie idzie tam szukać miłości życia, a dla nowych doświadczeń, ogólnie nowych ludzi i dla nauki. Bo w tym okresie powstają decyzje na całe życie.
                • ritual2019 Re: Zakochana 15 latka 09.12.21, 12:52
                  To dobrze ze poszla, to lepsze niz lezenie w lozku i rozmyslanie. Niech sie koncentruje na relacjach kolezenskich, na zajeciach pozalekcyjnych itp. Nie ona jedna jedyna, miliony nastolatek byly w takiej sytuacji, sa i beda, ale zycie nadal sie toczy. Jesli nie chce zwierzac sie kolezankom to pamietnik jest super. Oczywiscie ze bedzie czula smutek i rozczarowanie ale w takiej sytuacji to normalne, jednak trzeba to potraktowac jako doswiadczenie. Chlopak byl z nia szczery, to znaczy ze nie byli dla siebie, to nie byl ten, poprostu.
                  Spotka innych, zakocha sie, jednak wazne zeby miala zdrowy dystans, zeby nie byla bluszczem emocjonalnym. Dobry czas na nauke ze w zyciu sa inne rzeczy i nie trzeba sie rozsypywac po zakonczeniu kilumiesiecznej znajomosci.
                • pade Re: Zakochana 15 latka 09.12.21, 17:55
                  A co da takie wbicie do głowy? Jak trafi strzała amora to pozamiatanebig_grin
                  Ja też się zakochałam w liceum i nie zaprzepaściłam edukacji, wręcz przeciwnie, nie bardzo wiem co ma piernik do wiatraka. A poważniejsze życiowe decyzje podejmowałam na studiach a nie w liceum.
      • iziula11 Re: Zakochana 15 latka 09.12.21, 11:06
        Ritual,to 15 latka, pierwsza miłość
        Ma prawo przeżywać po swojemu.
        Jej emocje są prawdziwe,bo są jej.

        Jako matka,też wysluchałabym jej żalu,pozwoliła zostać w domu, zrobiła budyń z malinami.
        Nie zaprzeczałabym jej emocjom,ani łzom.

        Najgorsze co teraz można zrobić to bagatelizować lub twierdzić,że ma niewłaściwie poukładane priorytety.
    • asia.sthm Re: Zakochana 15 latka 08.12.21, 13:01
      Wlasciwie juz najlepsze z najlepszych rady juz dostalas wiec tylko obie was glasne, bo to trudny czas.
      Ale wczesniej czy pozniej minie i tego nalezy sie trzymac.
      Najlepsza kolezanka teraz na wage zlota, potem prawie najlepsza. Niech sie corka wygada na pare frontow. Sluchac i glaskac.
    • mama-ola Re: Zakochana 15 latka 08.12.21, 13:25
      Nie rozumiem tej porady z przyjaciółką. Opowie i ta druga na zawsze będzie to wiedzieć: może rozgadać, może wypomnieć, gdy się pokłócą. To tak fajnie, gdy inni znają nasze bóle? Ja takie rzeczy ukrywałam i na zewnątrz udawałam twardzielkę, którą niewiele obeszło.
      • asia.sthm Re: Zakochana 15 latka 08.12.21, 13:29
        > Opowie i ta druga na zawsze będzie to wiedzieć: może rozgadać, może wypomnieć, gdy się pokłócą.

        Opowie albo nie, wystarczy ze oderwie mysli od "tragedii" chociaz na pare godzin. Zdrowa odskocznia i tyle.
      • pasquda77 Re: Zakochana 15 latka 08.12.21, 13:36
        Miałam to samo z "porzuconym" moim młodym, dla niego to był wtedy koniec świata, tłumaczyłam, że to co czuje w tej chwili niedługo minie, że każdy z nas to przerabiał i że jeszcze nie raz tak się w życiu poczuje, musi dać sobie czas.Przeszło, stwierdził że miałam rację, bądź, rozmawiaj, pocieszaj i ciągle przypominaj, że to uczucie po zerwaniu jest przejściowe.
      • extereso Re: Zakochana 15 latka 08.12.21, 13:39
        Moja jedna ma ekipę psiapsiół od gimnazjum ( już dorosła, wiadomo że nowe przyjaciółki też ma) , dziewczyny ile już złamanych serc razem poskladaly... Trzeba przyjaźnie wspierać moim zdaniem a nie siać nieufność do ludzi.
          • znowu.to.samo Re: Zakochana 15 latka 08.12.21, 21:03
            Niekoniecznie. Ja nauczyłam.się polegać tylko na sobie i rozwiązywać swoje problemy sama, bo i takt nikt za mnie ich nie rozwiąże
            Jak potrzebujesz wygadania i rady to tylko z mądrą i dyskretną osobą. Jest mnóstwo pseudoprzyjaciółek co mogą bardziej zaszkodzić niż pomóc
            • extereso Re: Zakochana 15 latka 09.12.21, 08:40
              Ja kiedyś też byłam skryta. To się zmieniło i jest mi o wiele lżej w życiu. Uważam, że brak przyjaciół jest wielka strata. Owszem, fajnie jak są mądrzy i dyskretni, ale po drodze popełni się błędy, ktoś dowie się czegoś o nas: no i co? Pewno że trudno, ale żyje się dalej.
    • magdallenac Re: Zakochana 15 latka 08.12.21, 13:52
      Ja mam 14 łatkę i złamane serce jeszcze przed nami, ale dramaty zdarzają się na porządku dziennym. U nas pomaga, kiedy przywołuję jakiś "koniec świata", "najgorszy dzień w życiu" sprzed miesiąca. Dziecko zazwyczaj musi się poważnie wysilić, aby sobie przypomnieć co tam takiego się wydarzyło, że aż tak przeżywała. Mówię jej, że teraz czuje się okropnie, ma do tego prawo, to jest normalne, proponuję żeby się wypłakała i przypominam, że z czasem nie będzie nawet pamiętać dlaczego, aż tak przeżywała. Stosuję też pozostałe rady wymienione w tym wątku. Kino, zakupy, przyjaciółka na posterunku, kakao i ciastka.
    • cozagadula Re: Zakochana 15 latka 08.12.21, 14:08
      To nie jest moje dziecko, tylko bliskiej koleżanki. Mam zgodę na opisanie sytuacji. Dziękuję wam, koleżanka bardzo się przejmuje, sama wzięła wolne w pracy. Ta 15 latka jest bardzo wrażliwa, koleżanek bliskich brak, ma jedynie bliskiego kolegę.
      Dla mnie jako dorosłej osoby chłopak w pierwszej klasie liceum to abstrakcja, zwłaszcza z jednej klasy. Zwyczajnie bym takiej relacji zabroniła.
      • annaboleyn Re: Zakochana 15 latka 08.12.21, 14:30
        cozagadula napisała:


        > Dla mnie jako dorosłej osoby chłopak w pierwszej klasie liceum to abstrakcja, z
        > właszcza z jednej klasy. Zwyczajnie bym takiej relacji zabroniła.

        A, to spoko. Powodzonka!
      • hiacynta.bukiet123 Re: Zakochana 15 latka 08.12.21, 14:32
        cozagadula napisała:

        > Zwyczajnie bym takiej relacji zabroniła.

        Licealistce, z kolegą z klasy? Napisz, bo mnie ciekawość zżera, jak byś to rozegrała? Bo na samo "zabraniam ci" nastolatka raczej nie zareaguje tak, jakbyś sobie tego życzyła. 😁
        • cozagadula Re: Zakochana 15 latka 08.12.21, 15:09
          Ale jak można iść w ogóle do nowej szkoły i zamiast skupić się na nowym miejscu i znajomych od razu znaleźć sobie chłopaka do „chodzenia”? Po to chodzi się do szkoły? Mi nie chodzi nawet o naukę, chociaż to jest chyba kluczowe, ale o emocje związane z nowym miejscem.
          • annaboleyn Re: Zakochana 15 latka 08.12.21, 17:20
            cozagadula napisała:

            > Ale jak można iść w ogóle do nowej szkoły i zamiast skupić się na nowym miejscu
            > i znajomych od razu znaleźć sobie chłopaka do „chodzenia”?

            Widzisz, to wszystko przez to, że te nastolatki są takie roztrzepane. Idzie taka i RYMS wchodz w latarnię, siniak na pół czoła, albo złamany nos. A jak ma pecha, to wpada na korytarzu szkolnym na chłopaka i pozamiatane. PILNUJCIE CÓREK.

            Po to chodzi się do
            > szkoły?

            Tak. Do liceum - po chłopaka. Na studia - po męża. Ogarnięte dziewczyny rozumieją to już w wieku dziesięciu lat.

            Mi nie chodzi nawet o naukę, chociaż to jest chyba kluczowe, ale o emo
            > cje związane z nowym miejscem.

            Znaczy wiesz, u większości nastolatek w mózgu jest miejsce tylko na jeden rozdzaj emocji i jest to właśnie emocja pod tytułem O JEZUSICKU NOWA SZKOŁA. Ale jak matka się w ciąży zapatrzy na Sarah Bernhardt to sie rodzi czasem emocjonalnie nadrozwinięta dziewczynka i wtedy w ćwierci mózgu szkoła, w drugiej ćwierci przyjaciółki, w trzeciej makijaż, a w czwartej, tak się zdarza, chłopak. ALE O TYM SIĘ OCZYWIŚCIE NIE MÓWI.


          • hanusinamama Re: Zakochana 15 latka 09.12.21, 00:14
            NO też sie skupiła na nowych znajomych i w jednym sie zakochała...bardzo naturalne. Ja byłam kujonką, olimpijką...a chodziłam do szkoły dla spotkań towarzystkich też...moze w sumie przede wszystkim smile
            • igge Re: Zakochana 15 latka 09.12.21, 11:57
              Nastolatce przejdzie w końcu. I przestanie przeżywać.
              Pozna jeszcze wielu.

              Znam ładnych kilka par szkolno- licealnych/ małżeństw takich całożyciowych w planie ( zrealizowanym w zasadzie bo teraz już dawne licealistki są ok 50tki albo jeszcze niezrealizowanym tzn na początku wspólnego życia tzn przed 30tką).
              Niby poznawanie męża w 1 klasie liceum to jednak za wcześnie....Ale co im czasem możesz zrobić? Zabronić?😁

              Te znajome małżeństwa są, ze dwa, już z dzieckiem, inne bez, te co znam - młodzi pokończyli studia i krzywdy taki wczesny związek im nie zrobił żadnej. Edukacyjnej też nie.




      • trampki-w-kwiatki Re: Zakochana 15 latka 09.12.21, 08:48
        Słusznie prawisz!
        Linię masz jak nasza władza.
        Zabraniać.
        Zakazywać.
        Karać.
        Nastolatkom zabrać miłość, kobietom zabrać aborcję, prasie zabrać wolność wypowiedzi, literatom odebrać głos lub ocenzurować, a nastoletnim chłopcom nałożyć bana na pornografię i walenie konia.
      • maly_fiolek Re: Zakochana 15 latka 09.12.21, 10:10
        > Zwyczajnie bym takiej relacji zabroniła.
        Kpisz?? Miłość to najpiękniejsza rzecz jaka może nastolatkę spotkać, dla niej warto żyć smile.
        Poza tym na szczęście nie jesteś w stanie tego zrobić. No chyba że zamkniesz ją w piwnicy (jak Fritz), na ale tego to chyba nie chcesz.
      • iziula11 Re: Zakochana 15 latka 09.12.21, 11:10
        cozagadula napisała:

        > Dla mnie jako dorosłej osoby chłopak w pierwszej klasie liceum to abstrakcja, z
        > właszcza z jednej klasy.

        A gdzie ma spotkać swoją miłość? Na końcu świata gdzie jej nie ma? 😊


        >Zwyczajnie bym takiej relacji zabroniła.

        Powiedz,że to żart 😁
        Zakazany owoc smakuje najlepiej a zakazy w tym przypadku to dolewanie benzyny do ogniska które chcesz ugasić.
      • igge Re: Zakochana 15 latka 09.12.21, 11:31
        Zabroniłabyś?🙃
        Dobre.
        W liceum to i tak późno.
        Mojemu synowi kilkuletni porządny związek ( w jednej klasie uczyli się kilka lat z dziewczyną) rozpadł się na kolejnym etapie edukacji, jak poszli do innych szkół. Tzn do liceum.
        Bardzo przeżywał.
    • cisco1800 Re: Zakochana 15 latka 08.12.21, 14:11
      Nie zapomnę jak miałam 16 lat i rzuciła mnie największa moja miłość w życiu (wtedy). Przepłakałam całą noc, i w rozpaczy pocięłam na kawałki pluszaka, jakiego dostałam od niego na walentynki. Mama rano weszła do pokoju, rzuciła okiem na skrawki pluszaka zapakowane skrzetnie do papierowej torby, i mocno mnie przytuliła. To była największa ulga w tym dramacie smile taka fizyczna wręcz - poczuć jej obecność. Nie musiała nawet nic mówić.
    • trampki-w-kwiatki Re: Zakochana 15 latka 08.12.21, 14:15
      Jak ja miałam piętnaście lat to się kochałam w takim jednym, który był w każdej mojej myśli i za którym tęskniłam tak bardzo, że wieczorami wystawałam na pobliskim pagórku, z którego widać było światła okien jego kuchni.
      A złamane serce krwawiło naprawdę długo, latami wręcz.
      Więc no, nie bagatelizuję. I trzymam kciuki. Przytul ją mocno, może jakiś film romantyczny razem pooglądacie, ale taki z happy endem, w którym bohaterka znajduje swoją miłość życia a najlepiej taki, w którym znajduje inny cel w życiu wink
    • annaboleyn Re: Zakochana 15 latka 08.12.21, 14:29
      Ojej, biedny kotek sad Ziele się odbije od krateru wink Ale powiedz jej, że rozumiesz, że to minie i że będzie lepiej. I że każda z nas to przechodziła. Nie śmiej się, choćbyś nawet chciała. Niech sie wyrozpacza, tylko żeby sobie nic nie zrobiła, bo w tym wieku to jeszcze głupoty strzelają do głowy jak fajerwerki. Przypilnuj dyskretnie.
    • gaskama Re: Zakochana 15 latka 08.12.21, 14:36
      To, co mówi triss, podpisuję się.
      I nie mów jej, że to tylko chłopak, że jej przejdzie, że znajdzie innych, fajniejszych. Daj się wypłakać. Myślę, że mogłoby być jej łatwiej, gdyby mniej ładnie zerwał. A to musi być naprawdę fajny chłopak.
      Nie zaprosi przyjaciółki, niech sobie zrobią babską noc, z filmami, ciasteczkami, kosmetykami itd.
        • asia.sthm Re: Zakochana 15 latka 08.12.21, 15:50
          > No właśnie ona nie ma koleżanek, bo interesują ją tylko chłopacy.

          A ty skad to wiesz? To nie twoja corka, nie rozumiesz zjawiska, nie umiesz jej pomoc,
          lepiej sie nie wtracaj bo tylko bigosu narobisz.
        • hanusinamama Re: Zakochana 15 latka 09.12.21, 00:19
          Z całym szacunkiem ale najlepsza koleżanka matki nie znała moich wszystkich koleżanek. Nie masz pojecia czy ona ma koleżanki. Nie ładnie tak obgadywać córkę koleżanki, wstydź się
    • alessa28 Re: Zakochana 15 latka 08.12.21, 15:38
      cozagadula napisała:

      > Poszła do pierwszej klasy liceum i od razu znalazła sobie w klasie chłopaka. Wc
      > zoraj z nią zerwał. W kulturalny sposób powiedział, że nie kocha jej na tyle że
      > by się wiązać, chce spędzać więcej czasu z kolegami i ma nadzieję, że jak emocj
      > e opadną to będą mogli normalnie utrzymywać relację na stopie koleżeńskiej.
      > Dziewczyna jest w depresji, „życia sobie bez niego nie wyobraża”, wczoraj zwoln
      > iła się z reszty lekcji, a dzisiaj nie poszła do szkoły.
      > Jak ją wzmocnić? Na razie śpi cały czas na zmianę z płaczem.

      Ło boziu. Współczuję. Całe zycie tak będzie, jazdy z facetami sa niestety wpisane w rzeczywistość.
      Sama nie wiem jak reagować, na razie moja młoda w 2 klasie sp ale jak pomyślę co mnie czeka 🙈
      Bądź przy niej, przytul, zrób coś słodkiego do przekąszenia i gadaj ile wlezie. Ja np muszę gadać do upadłego zeby problem wyparował mi z głowy. Nie mówię ze każdy tak musi mieć ale spróbować warto
    • kkalipso Re: Zakochana 15 latka 08.12.21, 16:17
      Pisanie pamiętnika mi zawsze pomagało. Jakoś z dorosłymi nie chciałam rozmawiać na te tematy.

      A jak matulka się kapnęła że coś jest na rzeczy to mówiła ; Nie pierwszy i nie ostatni.

      Ja jak córka ma problemy to ją rozśmieszam, zawsze pomaga.
        • kkalipso Re: Zakochana 15 latka 09.12.21, 14:10
          Ja osobiście nie pamiętam żeby którakolwiek z moich koleżanek zwierzała się z takich spraw rodzicom.
          Sama nie uważałam tych pierwszych miłości za najważniejszą sprawę w życiu, wciąż to się zmieniało.

          A jeśli chodzi o moją córkę to na szczęście nie mamy jeszcze takich problemów, na dzień dzisiejszy ma ciche dni z przyjaciółką. Informuje mnie co i jak na bieżąco. We wszystkich sprawach nie da rady bardziej nad nią skakać, a to też nie zawsze - dobrze.
          • pade Re: Zakochana 15 latka 09.12.21, 17:51
            Mnie nie chodzi tylko i wyłącznie o "takie sprawy", chodzi mi o podejście do problemów innych ludzi. Jeśli się czyjś problem trywializuje, odwraca uwagę, lekceważy, to to jest prosta droga do "tej osobie nie należy mówić o niczym ważnym".
            Każdy ma problemy, dzieci też. Protekcjonalne podejście nie służy więzi.
            • kkalipso Re: Zakochana 15 latka 09.12.21, 19:21
              Jaka ja bym była szczęśliwa gdyby ktoś dużo wcześniej nauczył mnie do podchodzenia do życia z humorem. Tyle lat straconych... Nienawidzę do tej pory tego że za czasów mojego dorastania trzeba było być takim poważnym/smutnym każdą refleksje przeżywać jak sraczkę. Zdecydowanie nasze dzieci mają większy wybór, mogą się cieszyć i śmiać, przebierać i wybierać.
    • taje Re: Zakochana 15 latka 09.12.21, 01:07
      Współczuję, zwłaszcza, że chłopak z tej samej klasy. Trudno jej będzie się zdystansować... Nie wiem, co poradzić ale ja w wieku nastoletnim chciałabym być zostawiona sama sobie, ewentualnie przegadać sprawę z przyjaciółką. Absolutnie nie chciałabym w takiej sytuacji nadmiernej macierzyńskiej troski, chyba że na dystans. Na miejscu matki pozwoliłabym dziewczynie zostać w domu i powstrzymałabym się od komentowania sytuacji, chyba, że córka sama chce się zwierzać albo pyta o radę.
      • kobietazpolnocy Re: Zakochana 15 latka 09.12.21, 08:53
        Chyba bym zrobiła podobnie. Ale ja w ogóle nauczyłam się szybko, że moim rodzicom z problemów nie warto się zwierzać, bo to tylko pogarsza sytuację. Może ta dziewczyna ma większe szczęście.
        Jako rodzic - teoretyzując, bo dzieci wciąż mam małe - jakbym widziała wyraźną rozpacz dziecka, to pewnie pozwoliłabym zostać w domu i dała trochę przestrzeni wokół.
        Ale żadnego nadmiernego rozczulania się. Nadmierne podsysanie rozpaczy to podkreślanie tylko, że istotnie wydarzyła się wielka tragedia. A tego wolałabym uniknąć. Wystarczy już wstydu i upokorzenia, trzeba się otrząsnąć i iść dalej.

        aha, na psiapsiółki też bym uważała...
        • jolie Re: Zakochana 15 latka 09.12.21, 09:57
          Mogę się po tym podpisać. Ja nie mówiłam nic matce, bo ona strasznie się ekscytowała moimi sprawami sercowymi, dopytywała i analizowała. Przeszkadzało mi to, już jako nastolatka miałam zupełnie inną niż ona naturę, a takie rozkminy tylko mnie osłabiały i nie pozwalały zamknąć rozdziału.
          • kobietazpolnocy Re: Zakochana 15 latka 09.12.21, 10:19
            Ach, potrafię to sobie wyobrazić....
            Moja matka też potrafiła tak się zaangażować. Albo przeżywać do spazmów. Albo wyszydzać. Albo wykorzystywać po czasie. W późniejszych latach, jak została odcięta od większości informacji, aż się rozpromieniała na twarzy, gdy jakiś problem wreszcie do niej trafił, bo była tak wygłodzona "zaangażowania".
            Podsumowując, jedyne co od moich rodziców chciałam, to swego rodzaju zrównoważenie i zdrowy dystans do pewnych spraw (bo trudno oczekiwać takiej postawy od nastoletnich psiapsi..) i nigdy nie dostałam.

            Więc w sumie zazdroszczę nastolatkom, które tak jawnie obnoszą się ze swoimi uczuciami w domu. Muszą czuć się tam bezpiecznie.
    • rinoa_woman Re: Zakochana 15 latka 09.12.21, 09:15
      Czytam ten wątek i tak strasznie zazdroszczę. Zazdroszczę tego, że jesteście w większości normalnymi mamami, dla których uczucia nastolatki, która przeżywa dramat, to ważna sprawa, nie bagatelizujecie i wykazujecie zainteresowanie jej życiem i po prostu jesteście dla niej.
      Ja czegoś takiego nie znam, nie zaznałam takiej matczynej opieki kiedy sama byłam nastolatką i przeżywałam o wiele bardziej gorsze dramaty. Moja matka tego nie widziała, udawała że nie widzi, albo uważała że zmyślam lub wyolbrzymiam.
      Mam nadzieję, że Wasze nastolatki docenią to, że jesteście dla nich oparciem w każdej sytuacji.
    • marinella Re: Zakochana 15 latka 09.12.21, 10:31
      Nie bagatelizować i rozpieszczać ile wlezie. Olać szkołę, niech dziewczyna się wypłacze, potem shopping, kino,przyjemności, weekend w spa.

      Wczoraj moi teściowie byli na pogrzebie 25-łatki, która przez poważny zawód miłosny skoczyła ze skały w Normandii …
      • ritual2019 Re: Zakochana 15 latka 09.12.21, 19:25
        dziewczynapingwina napisała:

        > Można mieć tylko nadzieję, że oprócz uczuć nie zainwestowała nic więcej.

        A gdyby to tylko dobrze dla niej, troche fun nie zaszkodzi. Ale nie czekaj...dziewictwo do slubu powinna zachowac 😂😂😂
          • ritual2019 Re: Zakochana 15 latka 10.12.21, 07:53
            dziewczynapingwina napisała:

            > Dla piętnastolatki to rzadko jest fun, zwłaszcza z rówieśnikiem.

            Skad takie wnioski? Ktos ci wmowil mity?

            > I nikt normalny nie twierdzi, że musi czekać do ślubu, ale w takiej sytuacji by
            > łoby jej bardzo ciężko i niezręcznie.

            Z jakiego powodu?
      • jolie Re: Zakochana 15 latka 09.12.21, 20:20
        W tych nowych obiektach coś jest, ja tak miałam i duuuuużo później niż jako nastolatka. Wg ematki to niedojrzałe, a ja jestem zwolenniczką metody klina klinem. Moja natura nie znosiła próżni 😀.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka