constabella
03.01.22, 16:50
Jakiś czas temu odszedł od nas jeden z naszych kotów - duży, miziasty, wiecznie domagający się pieszczot.
Został drugi, już większy indywidualista - bardziej z gatunku "głaszcz mnie... ale wzrokiem", choć miewa chwile dobroci dla służby i pozwala się czasem głaskać lub nawet wskoczy na kolana.
Koty nie były ze sobą zżyte (mimo 9 wspólnych lat), więc potrzeba kolejnego kota tkwi w nas.
A marzy nam się kot duży, bardzo duży i w dodatku długowłosy. Rozważamy syberyjskiego lub norweskiego leśnego. Wiem, że wiele z Was ma rozeznanie i doświadczenie - doradźcie, gdzie szukać i co sprawdzać