Dodaj do ulubionych

Czy ludzie lubią swoje zwierzaki?

04.01.22, 14:46
Byłam dziś w markecie, na wsi. Dwie osoby przede mną kupowały karmę dla psów. Jedna w puszkach, tych typu jakieś Frisko czy coś, gdzie skład jest de facto nie do ustalenia, druga - wielki wór suchej z tej samej półki...
Dla mnie to jest poruszające... Przecież tego typu produkty nie muszą spełniać żadnych sensownych norm...
Jestem przewrażliwiona?
Swoim psom zawsze gotowałam i nie podawałam nic, co nie spełniłoby norm dla ludzi. No, na wakacje, na wyjazd nieco odpuszczałam i bywała karma, na te dwa do trzech tygodni w roku, ale zawsze eko...
Obserwuj wątek
    • mondaymorning1987 Re: Czy ludzie lubią swoje zwierzaki? 04.01.22, 15:43
      Możliwe, że brak świadomości, ludzie nie czytają skladów, np. karmią dzieciaki "parówkami", to już taka karma z dyskontu może mieć więcej mięsa.
      A tak serio cena...nie każdy ma czas gotować psiakowi i nie każdego stać na dobrą karmę. Wiem coś o tym, bo mój szkodnik też drenuje moją kieszeń, ale mi to nie przeszkadza.
    • lotka_5 Re: Czy ludzie lubią swoje zwierzaki? 04.01.22, 16:06
      Z tego co kojarzę to psy nie powinny żywić się jedzeniem dla ludzi. Od tego są odpowiednie karmy. Oczywiście powinny być odpowiednie, nie pierwsze lepsze "łiskasy" z marketu.
      Więc nie byłabym taka pewna czy osoba żywiąca psa jedzeniem domowym aż tak bardzo lubi zwierzęta.
      Ale mogę się mylić, psa nie mam, jedynie przeczytane gdzieś i kiedyś.
      • mia_mia Re: Czy ludzie lubią swoje zwierzaki? 04.01.22, 21:56
        Psy dotrwały do teraz żywiąc się tym co im ludzie rzucili albo co sobie znalazły, jak miałam psa ze 30 lat temu to też jadł to co mu daliśmy, weterynarza odwiedzał na szczepienie i jak podupadł na zdrowiu (białaczka jak się okazało), nie było leczenia tylko łagodzenie objawów, ale w stosownym momencie, raczej szybciej niż później został wyprawiony za tęczowy most. Miał stosunkowo długie (już nie pamiętam ile lat, pewnie koło 10) i zdrowe życie, a puszki czy suchej karmy na oczy nie widział.
    • iberka Re: Czy ludzie lubią swoje zwierzaki? 04.01.22, 16:16
      Kotka, która jest u nas codziennie należy do sąsiadki (pediatry z dwójką własnych dzieci). Karmiona whiskas'em (u nich, u nas dostaje feringę albo Mac's, Bo zal mi Kota jedzącego śmieci....może dlatego przychodzi codziennie?)
    • kasiaabing Re: Czy ludzie lubią swoje zwierzaki? 04.01.22, 17:11
      Na jakim świecie Ty żyjesz? Ludzie dla siebie kupują podłe jedzenie typu najtańsza pasztetowa, dmuchane bułki, piją herbatę typu Minutka.
      No straszne rzeczy, nie każdego stać na Eko jedzenie dla siebie.
      Pomysł sobie co jadły zwierzęta przez erą eko jedzenia?
      • igge Re: Czy ludzie lubią swoje zwierzaki? 04.01.22, 17:30
        No teraz w fundacjach czy schroniskach po pierwsze sprawdzają/ pytają czym zamierzasz karmić zwierzaka. Po drugie edukują potencjalnych opiekunów.
        Ale uważam, że jeśli NAPRAWDĘ kogoś nie stać na lepszą karmę czy mięso dla psa, czy kota to i tak lepiej dla zwierzaka by był żywiony gorzej ale nie gnił w schronie czy na ulicy.
        Natomiast ewentualne i nieprzewidywalne ( jeśli chodzi o ich wysokość) wydatki na weta są nie do uniknięcia.
        Choć może obecnie robi się jakieś zbiórki internetowe itp.
      • mid.week Re: Czy ludzie lubią swoje zwierzaki? 04.01.22, 22:17
        kasiaabing napisała:

        > Na jakim świecie Ty żyjesz? Ludzie dla siebie kupują podłe jedzenie typu najtań
        > sza pasztetowa, dmuchane bułki, piją herbatę typu Minutka.


        tak z ciekawości-co jest szkodliwego w Minutce?
        Myślałam, że najgorsze co się moze wydarzyć w herbacie to marnej jakości liście, a zaraz sie okaże że "Minutka" to taki syf, że jej nazwa oznacza czas życia po spozyciu
    • kropkacom Re: Czy ludzie lubią swoje zwierzaki? 04.01.22, 18:29
      U mnie w mieście też ludzie kupują karmy, które dostępne są w marketach. Zresztą nie tylko tam, bo i w specjalistycznych sklepach te karmy są. Ja kota karmiłam Puriną ONE. Potem ktoś na forum podpowiedział Purizona. Zamawiam on line, bo nie znalazłam w żadnym zoologicznym. Nie mam watpliwosci, że pewnie też nie karmię odpowiednio. Reasumując, po prostu ludzie karmią tym co jest dostępne.

    • fitfood1664 Re: Czy ludzie lubią swoje zwierzaki? 04.01.22, 18:32
      A czy zastanawiałaś się na tej samej podstawie czy lubią siebie???
      Raz widziałam parę, kupowali puszki psie i z tego co usłyszałam stojąc obok, to najpewniej nie dla psa...
      Nie rób z siebie zmanierowanej pańci, i zastanów się czy zwierzęta, podobnie jak dzieci zresztą, mogą posiadać tylko bogaci???
        • igge Re: Czy ludzie lubią swoje zwierzaki? 04.01.22, 19:23
          Kasa na kupno to dopiero początek wydatków.

          Wg mnie to czy kupujesz vzy adoptujesz nie zależy od tego czy jesteś biedny czy bogaty wcale.
          Właściwie jak popatrzę wokół to ci mniej zamożni właśnie kupują. I nawet chwalą się jak to mogą wybrać konkretny charakter czy wygląd zwierzaka pod swoje upodobania, jak rzecz.
          Choć nie ma reguł, fakt.
          • igge Re: Czy ludzie lubią swoje zwierzaki? 04.01.22, 19:30
            Może też kupujesz rasowca jak bardzo potrzebujesz mieć poczucie, że stać Cię na jakiś " luksus" w życiu. A każdy tej odrobiny luksusu może i chce.
            To np do małego mieszkanka fundujesz sobie rasowca i jesteś dumny bo masz. Bo zapłaciłeś tysie za niego.

            Zdarza się też fascynacja jakąś konkretną rzadką rasą u niektórych i wtedy taki pies czy kot to spełnienie marzeń, a nie wyznacznik nie wiem czego, pozycji społecznej czy określonych poglądów i podejścia do życia.
          • evee1 Re: Czy ludzie lubią swoje zwierzaki? 05.01.22, 04:21
            Hmm, pokretne to dosc tlumaczenie, ze jak sie kupuje zwierze jakiejs rasy, ze wzgledu na konkretny charakter czy swoje upodobania, to traktuje sie zwierze jak rzecz.
            Owszem, pwenie sa tacy co chca sie pochwalic, ale tym moim znajomym, ktorzy zdecydowali sie na konkretna rase czy wiek zwierzecia z konkretnym charakterem czy usposobieniem, zalezalo na tym, zeby zwierze lepiej pasowalo do aktualnej sytuacji rodziny, po to, zeby temu zwierzeciu bylo lepiej. Jak wszyscy pracuja/studiuja i nie ma ich cale dnie w domu, to branie sobie zwierzecia, ktore zle znosi rozlake nie jest przeciez dobrym pomyslem. Albo kota, ktory nie przepada za konktaktem fizycznym brac do rodziny z malymi dziecmi.
            • igge Re: Czy ludzie lubią swoje zwierzaki? 05.01.22, 15:12
              Może i w przypadku części osób pokrętne tłumaczenie bo wyszło jakby wszystkie takie osoby traktowały zwierzaka jak rzecz.
              Myślałam o konkretnych znanych mi osobach/ osobie.
              Masz rację, że taka generalizacja była niesprawiedliwa.
              W schronisku czy fundacji ludzie znający dobrze charakter i wymagania poszczególnych zwierzaków zawsze dokładają starań, by zwierzę dopasować do stylu życia i możliwości potencjalnej adoptującej rodziny.
              Niestety często adoptujący upierają się na zwierzę, którym nie będą umieli/ chcieli/ mogli się dobrze zająć i cieszyć.
              Na takie, które, co da się przewidzieć, będzie im akurat sprawiać same kłopoty bo nie są tą odpowiednią rodziną dla niego. Lub kompetencji nie mają i nie chcą się uczyć.
              Bo spodobał się ten, a nie inny konkretny piesek, czy kotek i " ja wiem lepiej" bo " ja miałam psa/kota itd i wiem lepiej ".
        • iwoniaw Re: Czy ludzie lubią swoje zwierzaki? 04.01.22, 18:46
          berdebul napisała:

          > Dla dobra dzieci i zwierząt, powinni je mieć ludzie, którym wystarcza na zaspok
          > ojenie normalnych potrzeb w tym żywieniowych i z założeniem, że opieka weteryna
          > ryjna kosztuje, a profilaktyka nie jest fanaberią.

          Co proponujesz wobec faktu, że zarówno miliony dzieci, jak i kotów znajduje się pod opieką ludzi, którzy nie mają na zapewnienie im takich warunków ani środków, ani ochoty? Bo zasadniczo idea, że wszyscy powinni być zdrowi, mądrzy, piękni i bogaci to mi się bardzo podoba, tylko cóż z tego...
          • berdebul Re: Czy ludzie lubią swoje zwierzaki? 04.01.22, 20:07
            Obowiązkowa kastracja zwierząt bez rodowodu, obowiązkowa rejestracja trwałego oznakowania i obowiązek zgłoszenia śmierci/ucieczki. Ograniczenie rozmnażania i podaży zwierzat do schronisk (bo rasowe to ułamek psów/kotów w ogóle, tym bardziej w schroniskach).
            Dzieci - edukacja, z upierdliwymi lalkami-bobasami włącznie. Obowiązkowa dla obydwu płci. Dostępna i tania antykoncepcja, obniżenie wieku legalnej, samodzielnej wizyty u ginekologa do wieku, w którym można legalnie uprawiać seks. Dostępność tabletki po bez recepty. Aborcja na życzenie, lub możliwość zostawienia dziecka w szpitalu bez konieczności płacenia alimentów (państwo przeciwne aborcji, niech państwo utrzymuje). Ograniczenie programów socjalnych, tj pomoc jest czasowa i służy usamodzielnieniu się, a nie ciągnięciu socjalu przez następnie 3 pokolenia, w tym pomoc w antykoncepcji, uzależnienie transferów socjalnych od obecności rozlicznych bombelków w szkole i ich przygotowania do lekcji (bez cudów, mają mieć materiały potrzebne do lekcji, strój na wf, przychodzić punktualnie, mieć śniadaniówkę lub wykupiony obiad). Jeżeli są jakiekolwiek wątpliwości dotyczące bezpieczeństwa, dziecko jest zabierane z rodziny, zanim czuli rodzice zrobią mu trwałą krzywdę kopiąc/trzymając w wannie z zimną wodą/rzucając o ścianę.
            • bulzemba Re: Czy ludzie lubią swoje zwierzaki? 05.01.22, 06:48
              Daj spokój. Polaków nie trzeba uczyć że rozmnażanie to głupota. Patrząc na demografię już to wiemy.

              Patrząc na boomy demograficzne w naszym kraju (ten po wojnie, kolejny na przełomie 70-80) kolejny skok powinien pojawić się w okolicach roku 2000... i go nie ma. Dziewczyny urodzone w stanie wojennym rodziły by teraz swoje pierwsze dziecko gdyby nie Trybunał konstytucyjny i jego wymysły. Więc po co edukacja?

              A patologii nie nauczysz. Chyba że za kastrację dawać kratkę wódy. I nie chodź mi o psy.
        • igge Re: Czy ludzie lubią swoje zwierzaki? 04.01.22, 19:33
          No i moim zdaniem taka tendencja w adopcjach ostatnimi czasy wyraźna jest.

          Zdarzyło mi się że dwa razy widzieć posuniętą tę troskę blisko granic absurdu.
          Ale zdecydowanie nie chcę nic krytycznego pisać o fundacjach bo szanuję i podziwiam ich pracę i wysiłki. Imponują mi.
            • igge Re: Czy ludzie lubią swoje zwierzaki? 05.01.22, 02:47
              Ogrodzenie ogrodu musi być dostosowane do kota, żeby nie mógł wyjść poza ogród nawet jak jest niewychodzący ( Koty niewychodzące mogą wymknąć się niechcący).
              Jak zamierzasz adoptować psa ktoś sprawdza wcześniej też, czy ogrodzenie ogródka jest odpowiednie i bezpieczne i nie ma szans na ucieczkę zwierzaka.
              Wymagania są coraz to ostrzejsze.
              Proces adopcyjny dłuższy.
              Niż kiedyś.
              Dla dobra zwierząt.

              • bulzemba Re: Czy ludzie lubią swoje zwierzaki? 05.01.22, 07:23
                igge napisał:

                > Wymagania są coraz to ostrzejsze.
                > Proces adopcyjny dłuższy.
                > Niż kiedyś.
                > Dla dobra zwierząt.
                >
                Pomijając fundacje które każdego chętnego traktują jak potencjalnego porywacza. Albo z uporem maniaka usiłują człowiekowi wcisnąć zwierzaka który człowiekowi nie pasuje (np kanapowiec dla sportowca, jamnik gdy masz schody, wielkie bydle gdy masz 1,5m w kapeluszu). A gdy odmawiasz stwierdzają, że nawet pluszaka nie powinno ci się oddać.

                Po czym za pół roku dzwonią ponowić absurdalną ofertę. A gdy mówisz, że nie jesteś zainteresowany bo masz już zwierzaka ta sama osoba która deklarowała że nawet maskotki ci nie da radośnie proponuje kolejne trzy koty bo im nas więcej tym weselnej!
                • igge Re: Czy ludzie lubią swoje zwierzaki? 05.01.22, 15:30
                  Naprawdę?
                  Nie spotkałam się. Nie miałam aż takich złych doświadczeń.
                  Waham się, czy społecznie sensowne i nie robiące więcej złego niż dobrego jest czepianie się fundacji czy schronisk.
                  Wolę zmilczeć. Błędy to ludzka rzecz, a oni naprawdę dużo dobrego robią.

                  Nam raz odmówiono pieska.
                  Dłuuugo potem czekał na chętnego.
                  Moim zdaniem niesłuszna ta odmowa była. Nie podano też powodu odmowy.

                  Raz odmówiono kota w innej fundacji.
                  I w tym przypadku było to raczej mega słuszne. Bo spowodowane troską o resztę naszych zwierząt, szczególnie 1kotki. Oraz niedowierzaniem, że będziemy w stanie i chętni wykonać masę extra pracy związanej z tym docelowym kotem, którego wtedy chcieliśmy adoptować.



    • pilarsanik Re: Czy ludzie lubią swoje zwierzaki? 04.01.22, 18:54
      Poruszające jest, owszem. Jednak poruszające jest również całe mnóstwo ludzi, żyjących w Polsce którzy jadają na śniadanie czerstwy chleb z najtańszą margaryną, dżem, na obiad ziemniaki ze słoniną, a na kolację ten sam czerstwy chleb z przeterminowaną mielonką. I nieraz ci ludzie mają tego jednego psiulkę, jednego członka rodziny, z którym się dzielą tymi ziemniakami ze słoniną i zamiast pętka kiełbasy, wolą kupić marketową karmę. Właśnie dla psiulki.

    • bo_jestem_jedna Re: Czy ludzie lubią swoje zwierzaki? 04.01.22, 18:59
      Tak przewrazliwiona. W obliczu tego ile ludzi/ zwierzat gloduje to twoje obserwacje swoje, a zycie swoje. Nie widze zadnego powodu, dla ktorego zwierzeta mialyby jesc jak ludzie. Warto wybierac swiadomie karmy na ile sie da, ale skladow nie zamierzam analizowac… tak jak i nie robie tego w przypadku ‘naszych’ produktow 🤷🏻‍♀️ Tak, nie chce mi sie.
      • igge Re: Czy ludzie lubią swoje zwierzaki? 04.01.22, 20:12
        I nie musisz analizować. Zaufaj sprawdzonej przez kogoś 1 marce np ferindze czy purizonowi i 3 minuty poświęć na zamówienie. Czy nawet zrób zapas jak miejsce jest.
        Kurier pod nos przywiezie i wniesie.
        To żaden wysiłek nawet jak się nic nie chce.
        Te marketowe karmy są DROGIE. Wsxystkie raczej. Bo one nic w sobie nie mają za co płacisz. Za marketing chyba.
        Taka śmiała np ma dużo lepszy skład i na pewno więcej mięsa niż 4% w wciskane, a kosztuje, nie chcę skłamać ale raczej podobnie lub różnica niewielka, a jakość lepsza.
        I kot nie tyje wściekle jak na każdym suchym jedząc mokre tylko. I wodę pijąc.

        O ile nie musiałabyś zrezygnować z ważniejszych wydatków. Nie wiem czy przyjemności typu książki np podpadają pod ważniejsze.
        Dla mnie nie ale Ty możesz zdecydować przecież inaczej.
        Nikt nie każe głodować samemu, czy nie kupować owoców dzieciom, żeby dobrze żywić psa czy kota. Czy królika czy chomika.

        Brak parówek, czy batonów czekoladowych dla dziecka w spiżarce też nie jest wielkim wyrzeczeniem czy wysiłkiem.
        Pewne rzeczy wszyscy wiedzą, że nie są zdrowe. I do tego nie trzeba czytać ich składu.
        A zakupy żywności dla dziecka to część troski o jego zdrowie?
    • czarna_kita Re: Czy ludzie lubią swoje zwierzaki? 04.01.22, 19:17
      rich_coconut napisała:

      >
      > Dla mnie to jest poruszające... Przecież tego typu produkty nie muszą spełniać
      > żadnych sensownych norm...
      > Jestem przewrażliwiona?
      > Swoim psom zawsze gotowałam i nie podawałam nic, co nie spełniłoby norm dla lud
      > zi. No, na wakacje, na wyjazd nieco odpuszczałam i bywała karma, na te dwa do t
      > rzech tygodni w roku, ale zawsze eko...

      Ale przepraszam bardzo, kim Ty jesteś aby oceniać ludzi i zaglądać im do koszyka ?
    • rosapulchra-0 Re: Czy ludzie lubią swoje zwierzaki? 04.01.22, 21:33
      Ja swojemu psu gotuję tak jak podpowiedziała mi konwalka. Wzięłam psa, który był karmiony puszkową karmą, a w domu żadna jej nie smakowała. Dzięki poradzie konwalki Lola zaczęła normalnie jeść.
      Wet nawet namawiał mnie, aby psa przestawić na suchą karmę i nawet podjęłam kilka prób, dosypywałam do miski trochę suchej karmy i mieszałam z jej jedzeniem. Zjadała wszystko, co było dla niej ugotowane, bardzo dokładnie omijała suchą karmę. No nie lubi, nie chce i już.
      Dostaje dwa posiłki dziennie, zawsze ma świeżą wodę, ale ona w domu mało pije, za to po spacerze i wybieganiu potrafi wypić całą (małą oczywiście) butelkę wody. Jeszcze jedno - mój pies nie znosi surowego mięsa. No nie i już. Jest zdrowa, bardzo umięśniona, uwielbia biegać i z innymi psami i przy aportowaniu z piłką. Ostatnio pewien starszy pan, który Lolę obserwował, powiedział do męża, że to najszybszy staffik, jakiego w życiu widział smile