Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł.

05.01.22, 17:40
W tym kraju, który tygodniowe płody chroni i uważa za dzieci, wszyscy mieli w dupie 12letnią dziewczynkę wołającą o pomoc.
Dzieciak zgłosił molestowania, uciekł do ciotki...i dziecko musiało wrócić do domu pełnego przemocy i molestowania. I się dzieciak zabił...nie dziwię się.
www.tokfm.pl/Tokfm/7,103085,27974789,12-latka-juz-nie-prosi-o-pomoc-odebrala-sobie-zycie-tragiczny.html?fbclid=IwAR2wOtXhMS1Ec3fIz7Cb0tldSpLxmsTWjw6z6Lt0E9yIVTk3nKJIp_7_a-0
Smutne bardzo smutne.
    • milva24 Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 05.01.22, 17:47
      Straszne, tak bardzo mi szkoda tej dziewczynki sad
    • szpil1 Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 05.01.22, 17:50
      Straszne sad.
    • lauren6 Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 05.01.22, 17:52
      Za życiem 🤮

      W tym kraju liczą się tylko dzieci nienarodzone.
      • kropka_kom Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 06.01.22, 13:53
        nie prawda , liczy się każde dziecko ale temu nie pomogli dorosli...
        • paskudek1 Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 06.01.22, 16:55
          Niestety prawda.
    • lilia.z.doliny Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 05.01.22, 17:54
      Kurwa ich faszystowska mac!
    • daniela34 Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 05.01.22, 17:55
      Autentyk z mojej praktyki:
      Kwiecień 2021-interwencja Policji w rodzinie, podejrzenie przemocy
      Sierpień 2020- ustanowienie dla dziecka kuratora procesowego i przesluchanie dziecka, które miało być tej przemocy ofiarą

      4 miesiące.

      Nie dziwi nic.
      • daniela34 Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 05.01.22, 17:56
        *sierpień 2021 rzecz jasna
        • milva24 Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 05.01.22, 17:57
          W tym czasie równie dobrze sprawcy przemocy mogli dziecko zatłuc.
          • daniela34 Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 05.01.22, 18:01
            No mogli.
      • wapaha Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 06.01.22, 09:49
        daniela34 napisała:

        > Autentyk z mojej praktyki:
        > Kwiecień 2021-interwencja Policji w rodzinie, podejrzenie przemocy
        > Sierpień 2020- ustanowienie dla dziecka kuratora procesowego i przesluchanie dz
        > iecka, które miało być tej przemocy ofiarą
        >
        > 4 miesiące.
        >
        dziecko 11 letnie, świadek wielokrotnego zabójstwa
        pokierowany do psychologa na cito - termin 14 dni..


        > Nie dziwi nic.
    • asiairma Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 05.01.22, 17:59
      Kurwa! Czytałam kilka miesięcy temu artykuł i nóż mi się w kieszeni otwierał.
    • mamkotanagoracymdachu Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 05.01.22, 17:59
      Urodzone? Ochrzczone?
      No to wszytko w porządku. Dalej niech sobie radzi samo.
      • sabek81 Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 05.01.22, 18:24
        mamkotanagoracymdachu napisała:

        > Urodzone? Ochrzczone?
        > No to wszytko w porządku. Dalej niech sobie radzi samo.
        Teraz jeszcze pogrzeb i kasa się zgadza, będzie następne.
      • kropka_kom Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 06.01.22, 13:54
        głupoty piszesz. wg mnie kasta zawalila...oni malą ludzi gdzieś
        • daniela34 Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 06.01.22, 13:59
          No popatrz. A ten prokurator co to akurat awansował (za obecnej wladzy=nie jest z kasty!!!) to co zrobił w tej sprawie i w jakim tempie?
    • nickbezznaczenia Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 05.01.22, 18:00
      Czytałam reportaż o tej dziewczynce.
      To nie jest tylko smutne ale oburzające!
      • daniela34 Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 05.01.22, 18:03
        Ja też czytałam kilka miesięcy temu, tylko wtedy jeszcze bardziej zanonimizowany. Dąbrowa Tarnowska mi niego wyjaśniła.
    • berdebul Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 05.01.22, 18:02
      Ważne, ze się urodziła! 🤢🤮 ja yebie, mamy swietne procedury w kraju.
      • lilia.z.doliny Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 05.01.22, 18:08
        Swietne sa! Nic w pospiechu, jak sie czlowiek spieszy, to sie diabel cieszy! Pomalutku. Nie to co w tej glupiej norwegii, gdzie najpierw sie zabezpuecza ofiare a potem wszczyna dochodzenie. Tam to dooiero.jest samobojstw! A nie, czekaj.
    • semihora Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 05.01.22, 18:08
      Żadne słowo nie wydaje mi się odpowiednie, zrezygnuję nawet ze złośliwego komenarza pod adresem naszych wspaniałych władz i całego chorego systemu.

      Jest mi bardzo przykro, że to dziecko nie otrzymało pomocy...
    • agatazieba Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 05.01.22, 18:23
      Pamiętam te historię i złość na ciotkę, że dziecko wydała... Tak emocjonalnie podeszłam, ale przecież ciotka niczemu niewinna, reagowała prawidłowo i zgodnie z prawem. Organy państwa też działały zgodnie z prawem pewnie. Do załatwiania takich spraw trzeba energii.
      • daniela34 Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 05.01.22, 18:26
        Nie do końca. Pierwszy sąd w Środzie mógł rozstrzygnąć o tymczasowym odebraniu dziecka. Gdyby tylko chcieli chcieć.
        • bi_scotti Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 05.01.22, 18:39
          I ja mysle, ze w takich okolicznosciach imiona i nazwiska tych z Sadu w Srodzie, ktorym sie nie chcialo chciec, powinny zostac podane do wiadomosci publicznej. I know, I know, zawsze istnieje niebezpieczenstwo, ze ktos sie zbiesi i "wezmie sprawiedliwosc w swoje rece", ale IMO nawet przy takim risk, local population nalezy sie wiedza kto decyzje podjal bez brania pod uwage jej (tragic!) skutkow. Dopoki decyzje sa podejmowane przez anonimowe Sady i za decyzjami nie stoja konkretna Kowalska, konkretny Nowak czy Walczak, owym anonimowym cialom wygodniej jest nie chciec chciec niz faktycznie investigate, check the facts, szukac the best solution etc. Malo co tak boli jak publiczne napietnowanie i/lub ostracyzm uncertain Life.
          • daniela34 Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 05.01.22, 18:47
            Ależ tam ujawnienie tego nazwiska nie byłoby żadnym problemem. Przekazanie sprawy do sądu właściwego miejscowości następuje w drodze orzeczenia. Tam sędzia jest wskazany z imienia i nazwiska. Była to decyzja3dzienjikatzy, żeby tego bazwiska nie ujawniać. Akurat tu. W innych kontrowersyjnych sprawach nazwiska były ujawniane. To nie pomoże. Nie w tym problem moim zdaniem
        • agatazieba Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 06.01.22, 08:52
          No ale Danielo mógł, jeśli oceni, że trzeba, zabezpieczyć. Mógł też przekazać bez zabezpieczenia w myśl zasady, że sąd na miejscu będzie miał lepszy wgląd w sytuację dziecka i przy okazji załatwić numerek. Pewnie jedna z szybciej załatwionych spraw w tym roku...
          Przychodzi mi do głowy, że sąd podejrzewał, że to jakaś hucpa, rozgrywki wewnątrz rodziny. Swego rodzaju standard w sądach rodzinnych. Co je oznacza, że coś usprawiedliwia takie niedziałanie. Młoda powinna być w pogotowiu, ewentualnie u ciotki, dopóki by sprawy nie zbadano.
          • yenna_m Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 06.01.22, 09:06
            Bo ludzie nadużywają pewnych srodków. Np bardzo często, w ramach zemsty i dojevhania faceta, kobiety zakładają sprawy o znęcanie i molestowanie dzieci.
            Skutek - jak widać.
            • triss_merigold6 Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 06.01.22, 09:55
              Ale tu nie było w tle sprawy rozwodowej, o alimenty czy dotyczącej uregulowania kontaktów, więc sąd rodzinny nie miał podstaw zakładać, że pani chce Panu zrobić na złość.
              • yenna_m Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 06.01.22, 10:00
                Pewnie nie.
                Moja kolezanka dzieli majątek w tym sadzie. I dramat jest, idzie bardzo opieszale.
            • hanusinamama Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 06.01.22, 10:15
              Ale tu mamusia kryła wszystkich, nie było sprawy rozwodowej. Dziecko błagało o pomoc...i wszyscy ją zawiedli. Nawey nauczyciele: nauczycielka powiedziała, ze dziecko sprawiało kłopoty. No szok: dzieciak z przemocowego domu, z molestowaniem w tle sprawia kłopoty. A szkoła wiedziała o problemach, bo to dziecko najpierw poskarzyło się w szkole...
              • zosia_1 Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 06.01.22, 10:26
                A co mogl zrobić nauczyciel? Z tego vo wiadomo zgłosili do mops. Więcej nie mogą
                • yenna_m Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 06.01.22, 10:41
                  System nie działa.
                  Przepisy sa o tyle do dupy, ze nie motywuja maszynki urzedniczej do pilnego działania. Pod grozba kar dla urzednikow.
                  • triss_merigold6 Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 06.01.22, 11:14
                    Przypomnij, jak motywują sędziów?
                • hanusinamama Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 06.01.22, 12:45
                  No przede wszystkim nie pieperzyć teraz ze sprawiała kłopoty. I szkoła moze pomóc sporo..jeżeli chce. Ale najłatwiej nie widzieć.
      • asia_i_p Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 05.01.22, 18:37
        Nie wydałaby, to straciłaby szansę na bycie rodziną zastępczą, bo złamałaby prawo. Robiła, co mogła, straszne jest, że nikt nie pomógł dziecku i jej. Przecież mieli komfortową sytuację - chętną krewną, gotową zająć się dzieckiem, nie musieli nic szukać. To też nie da się.
        • daniela34 Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 05.01.22, 18:40
          Tak, ciotka akurat zrobiła najlepiej jak mogła.
        • hanusinamama Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 05.01.22, 20:08
          Ale rodzina biologiczna to najświetsza świętość w tym kraju. Nie ważne czy bije, pije czy gwałci...Kult Rodziny. Jebana mać
    • gorzka.gorycz Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 05.01.22, 18:35
      Czytałam o tym, straszne. Ci wszyscy urzędnicy już nigdy nie powinni spokojnie zasnąć. Bo o ukaraniu ich nawet nie ma co marzyć.
      • nickbezznaczenia Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 05.01.22, 18:46
        Mam nadzieję,że tak będzie ale dziewczynce to juz nie pomoże.
        • milva24 Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 05.01.22, 18:47
          Ale może następnym razem w podobnej sytuacji jeden z drugim idiota pójdzie po rozum do głowy i zrobi co trzeba.
          • daniela34 Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 05.01.22, 18:51
            Nie zrobi i nie pójdzie. Rozwiązaniem nie jest liczenie na to, że urzednik/sedzia/prokurator gdzieś pójdzie w celu znalezienia rozumu. To nie są idioci, wbrew pozorom, tylko wkracza procedura i rutyna. Więc trzeba rozpisać im procedurę i rutynę w podpunktach i z TERMINAMI. Taka karta DILO tylko na znęcanie/molestowanie.
            • daniela34 Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 05.01.22, 19:04
              Garść przykładów z mojego przypadku podejrzenia przemocy:

              1) dzwonię do policjantki, chciałabym się dowiedzieć co się dzieje i czy będą dokonywane jakieś czynności. Policjantki nie wie, bo NIE MA AKT.
              Dlaczego nie ma akt? Ano, bo nie wróciły z prokuratury. Dobra.

              2) dzwonie do prokuratury. NiE MA PROKURTORA. Dlaczego nie ma prokuratora? Bo jest na urlopie. Fajnie. Urlop dobra rzecz. Sama też lubię urlopy. Ale tu jest dziecko 11-letnie-być może ofiara przemocy. Ok. Nie mamy prokuratora, ale w zastępstwie jest asesor
              3) dzwonię do asesora. Asesor nie może nic powiedzieć, bo on nie wieeee...mamusiu, czego ta pani ode mnie chceeee???

              I tak przez miesiąc nic się nie działo, bo akta były w szafie u prokuratora, prokurator na urlopie, asesor bal się odetchnąć.

              Nie wszyscy tacy są i nie zawsze. Są tacy, którym się będzie chciało chcieć. Ale podejrzenie przemocy w rodzinie nie powinno czekać przez miesiąc, bo akurat mamy sezon urlopowy, prawda?
              • kozica111 Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 05.01.22, 19:07
                I usiadlaś czy zwyczajnie wrociłaś do domu idealna duszo? Wiedza daje władzę, co zrobiłaś?
                • daniela34 Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 05.01.22, 19:09
                  Oczywiście, że nic. Przecież to chciałaś przeczytać.
                • hanusinamama Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 05.01.22, 20:32
                  uuuuuuuuu czyżby urzędnicza dusza się obudziła? Bedziesz bronić urzędasów jak Rejtan?
              • ewa_mama_jasia Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 05.01.22, 20:49
                Tak było od dawna. Tylko albo było tych przypadków mniej, albo teraz są bardziej nagłaśniane. Moja mama z dziesięć lat temu była ławnikiem w sądzie rodzinnym. Po jednej kadencji zrezygnowała, bo non stop spotykała się z takimi kwiatkami. Właśnie w wykonaniu sędziów. Zamiast zdecydować coś konkretnie to było przeciąganie, odraczanie, a jeszcze kogoś powołać, kogoś przesłuchać... A tu urlop, tu narty a tu konferencja... I zamiast umieścić dziecko w pieczy zastępczej już teraz, robiły się z tego kolejne kwartały.
          • nickbezznaczenia Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 05.01.22, 18:52
            Mam taką nadzieję.
            Jednocześnie,to nie jest pierwsza taka sprawa.
    • mondaymorning1987 Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 05.01.22, 18:37
      Ale sie zdołowałam czytając.
    • lilia.z.doliny Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 05.01.22, 18:48
      A wiecie co jest najbardziej ujowe?.ze za smierc tego , cdziecka nikt nie odpowie, nikt nie zaplaci. Nikt. Jak ,zwykle. Chociaz zbiorowisko szuj, ktore maja krew na rekach, mogloby zapelnic podlaska wies.
      • bi_scotti Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 05.01.22, 19:03
        lilia.z.doliny napisała:

        > A wiecie co jest najbardziej ujowe?.ze za smierc tego , cdziecka nikt nie odpow
        > ie, nikt nie zaplaci. Nikt. Jak ,zwykle. Chociaz zbiorowisko szuj, ktore maja k
        > rew na rekach, mogloby zapelnic podlaska wies.
        >

        Dlatego uwazam, ze decision makers winni byc znani z imienia i nazwiska - wtedy np. Rzecznik Praw Dziecka moglby wystapic z oskarzeniem przeciwko konkretnym osobom - I'm sure, ze odpowiedni paragraf mozna znalezc. A niechby nawet i ... Roman-Catholic Church wystapil jako oskarzyciel - do czegos by sie nadal! Cheers.
        • daniela34 Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 05.01.22, 19:08
          RPD obecny??? To bym nie liczyła. Natomiast-jak pisała wyżej- te osoby są znane z imienia i nazwiska dziennikarzom, ciotce i RPD. Tam jest podpis na każdym papierku. Nie w tym problem.
          • umi Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 05.01.22, 19:45
            Czyli facet powinien byc skazany za zabojstwo umyslne, a rodzice jesli typa dalej tolerowali, za nieumyslne. Doprowadzili ja do smierci, cala trojka.
            • daniela34 Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 05.01.22, 19:55
              Tak, tak. Tylko nie o tym jest mowa. I nie ma czegoś takiego jak nieumyślne zabojstwo. Ale nie szkodzi.
              • umi Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 05.01.22, 20:43
                W czym wiec problem, ze nie mozna go skazac i ze zamieciono dane pod dywan podczas gdy inne wyciekaly radosnie i nikt sie nie martwil ochrona przestepcy? Skoro sie zabila, to raczej nie bez powodu.
                • daniela34 Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 05.01.22, 20:54
                  Nie zrozumiałaś. Rozmawiam z biscotti o odpowiedzialności (I ujawnieniu danych) urzędników (sędziów, prokuratorów itd) w tej sprawie. Nie o odpowiedzialności sprawcy molestowania i rodziców dziewczynki.
                  • thank_you Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 06.01.22, 13:41
                    >Rozmawiam z biscotti o odpowiedzialności (I ujawnieniu danych) urzędników (sędziów, prokuratorów itd) w tej sprawie.

                    Przepraszam, o czym? O odpowiedzialności? Sędziów? Prokuratorów? Widziałaś CHOĆ RAZ takie zjawisko?
                    • daniela34 Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 06.01.22, 13:49
                      Tak, widzialam. W wykonaniu rzeczników Radzika i Schaba. Takiej odpowiedzialności nie chcę.
                      • thank_you Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 06.01.22, 14:15
                        Aaa, to to co innego! smile)) Zawsze jeszcze można rozpisać delegację do Grajewa czy innego Pułtuska, prokuratorowi okr. z Katowic. big_grin
                        • daniela34 Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 06.01.22, 14:20
                          No właśnie sad
                  • umi Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 07.01.22, 13:16
                    Pierwsza wypowiedz w tym drzewku: "A wiecie co jest najbardziej ujowe?.ze za smierc tego , cdziecka nikt nie odpowie, nikt nie zaplaci. Nikt. Jak ,zwykle. Chociaz zbiorowisko szuj, ktore maja krew na rekach, mogloby zapelnic podlaska wies."
                    Do niej odnosi sie reszta.
                    • daniela34 Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 07.01.22, 13:23
                      Nie, reszta (wystarczy spojrzeć na drzewko) odnosi się do wypowiedzi biscotti o "decision makers"
    • rb_111222333 Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 05.01.22, 18:51
      Czytałam o tej dziewczynce jak jeszcze żyła. Miałam nadzieję, że artykuł pomoże jej w otrzymaniu pomocy, wstrząśnie kim trzeba
    • kozica111 Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 05.01.22, 18:55
      Hanusina pomogła, temu i innym...
      • nangaparbat3 Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 05.01.22, 19:01
        A ty skąd wiesz, że nie? Miałaby tym wymachiwać w internecie jak sztandarem?
        • kozica111 Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 05.01.22, 19:04
          Niech machnie, wtedy bedzie wiarygodna bo tak to średnio...
          • milva24 Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 05.01.22, 19:10
            Ale o co Ci chodzi?
          • hanusinamama Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 05.01.22, 20:35
            A gdzie ty pomagasz?? Bo krzyczenie "brońmy płodów" nie broni nikogo. Idz do okolicznego ośrodka pomocy, do fundacji...albo znajdz matkę z chorym dzieckiem - posiedź z tym dzieckiem, żeby ona mogła iśc do lekarza czy na spacer.
          • niemoralna Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 06.01.22, 00:39
            Kozica 111 Zajebiscie wysokie masz poczucie ego ,aby ktokolwiek udowadnial tobie cokolwiek .
      • nickbezznaczenia Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 05.01.22, 19:26
        Lubisz tak sobie wpaść i popluć, prawda?
      • la_mujer75 Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 05.01.22, 19:46
        Jestem pewna, że ona wielu więcej osobom pomogła, niż ty. A na pewno nie zaszkodziła, jak ty.
      • hanusinamama Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 05.01.22, 20:34
        Hanusina nie pracuje w urzędzie czy sądzie odpowiedzialnym za to. Odpierdol się łaskawie i idź bronić poczetych płodów przed wyskrobaniem. Sztandarem oczywiście...bron boże nie pójdziesz pomóc np matce z chorym dzieckiem.
        • pani_tau Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 05.01.22, 21:53
          Takie chore dziecko to może być nieprzyjemna sprawa, co innego płód, on jest niewidoczny.
          No i ta nadzieja kobiety, że może jednak się uda nie wejść do piekła. Fajnie jest takiej nadziei skręcić kark. Myślę, że to właśnie tych sadystów najbardziej jara - świadomość, że sprowadzili na kogoś wieloletnie cierpienie.
        • berdebul Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 05.01.22, 23:44
          Płody są mało angażujące, można się za nie pomodlić i ich bronić z pieśnią na ustach i czuć się lepszym. Po tej drugiej stronie macicy to brudne takie, jeść chce, płacze…
      • hipinka Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 06.01.22, 09:54
        jakoś mnie wcale nie dziwi, że takie nienawistne pierdoły popychasz akurat ty kozica, miłośniczka polskich koni u wodopoju, czyli Sasina, Kamińskiego, Ziobry i innych
      • cosmetic.wipes Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 06.01.22, 11:45
        kozica111 napisała:

        > Hanusina pomogła, temu i innym...



        A coś ty się tak uaktywniła w tym wątku, miłosierna katolko?
        Czyżby w twoim domu też molestowano dzieci, a ty jesteś zamiataczką problemu, bo świnta rodzina może wszystko?
    • taniarada Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 05.01.22, 19:03
      Kilka dni temu na Malcie zginęła Polka zamordowana przez psychicznego zboczeńca . Pełna życia młoda kobieta .W klika godzin opublikowane zdjęcie i dane tego skurwiela ,a tu cisza.Niech zginie w piekle .
      • asiairma Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 05.01.22, 19:31
        Co za chora licytacja.
      • mondaymorning1987 Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 05.01.22, 19:35
        Znając życie nikt nie poniesie odpowiedzialności, dziecko noe żyje więc nie wskaże sprawcy, sprawę umorzą, rodzice zrobią sobie nowe. Niedobrze mi.
    • livia.kalina Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 05.01.22, 19:11
      Straszne.


      Trzeba pamiętać o tym i upowszechniać:

      Linia wsparcia dla dorosłych, działająca przez 7 dni w tygodniu, 24/dobę - 800 70 22 22.
      Linia wsparcia dla dzieci i młodzieży, działająca przez 7 dni w tygodniu, 24/dobę - 116 111.
    • nangaparbat3 Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 05.01.22, 19:15
      Myślę, że trzeba po prostu wyjść na ulice. Że to powinno być w milczeniu, w żałobie - coś jak czarna procesja. Z zachowaniem dystanu i w maskach. I tym razem niech cisza krzyczy.
      Ale cokolwiek zorganizują, pójdę.
      • triss_merigold6 Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 05.01.22, 19:23
        Zaraz, czy to nie Ty zawsze byłaś fanką zostawiania dzieci w biorodzinie, nawet, jeśli rodzice byli niewydolnymi menelami, a molestowanie było ewidentne?
        • alpepe Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 05.01.22, 20:38
          o to, to.
          • nangaparbat3 Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 05.01.22, 20:40
            Co co?
        • nangaparbat3 Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 05.01.22, 20:39
          Zwariowałaś?
          • hanusinamama Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 05.01.22, 21:05
            Jak to nie. Uważałaś , że więź a matką patolką jest tak silna, że zabieranie dziecka to wielka krzywda.
            • nangaparbat3 Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 05.01.22, 21:11
              O ile pamiętam, chodziło o biedaków. O molestowaniu, o przemocy mowy nie było.
              • triss_merigold6 Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 06.01.22, 10:04
                Nigdy nie chodziło o biedaków. Sądy w Polsce nie zabezpieczają dzieci z powodu biedy, było to wielokrotnie sprawdzane, przez RPO Bodnara i RPD Michalaka też, zawsze w tle była ciężka patola.
                Życzysz linki?
                forum.gazeta.pl/forum/w,567,141226797,141226797,13_latka_wolala_isc_do_Domu_Dziecka.html
                forum.gazeta.pl/forum/w,567,169524705,169524705,Punkt_16_zalozen_pracy_z_rodzina_.html
                • nangaparbat3 Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 07.01.22, 11:41
                  I co w tych linkach dowodzi Twojej tezy na mój temat, że
                  zawsze byłaś fanką zostawiania dzieci w biorodzinie, nawet, jeśli rodzice byli niewydolnymi menelami, a molestowanie było ewidentne
              • hanusinamama Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 06.01.22, 10:17
                W PL nigdy nie odbiera sie dzieci ze względu na biedę. Tam bieda moze być przy okazji (tyle ze wynika z nieogarniecia opiekunów, bo jak wyliczysz to od panstwa i gminy dostaja tyle ze spokojnie wystarczy na jedzenie, na kurtkę zimową a wegiel gmina daje...ale jak sie przepije to nie ma).
      • error.404 Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 06.01.22, 09:44
        Nie No jak, występować przeciwko polskim sądom? Jesteś jakimś pisowcem? Kto by się spodziewał…
        • nangaparbat3 Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 06.01.22, 09:52
          Nie, nie przyszło mi to do głowy, bo to nie jest problem sądów, tylko nas wszystkich. Jako społeczeństwo i państwo dajemy w tej sprawie dupy, a sądy mogłyby tylko zostać kozłem ofiarnym - w naznaczaniu kolejnych jesteśmy dobrzy.
          • nangaparbat3 Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 06.01.22, 09:55
            Pisząc "w tej sprawie" mam na myśli ochronę dzieci (i młodzieży, i najmłodszych dorosłych) przed przemocą (wszelką) i wykorzystaniem (wszelkim).
            Myślę, że ze wszystkiego co w tym wątku napisano, najmądrzejszy jest pomysł Turzycy, żeby stworzyć instytucję w całości zajmującą się pomocą i ochroną dzieci.
            • g.r.uu Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 06.01.22, 09:58
              Zdajesz sobie sprawę, że w obecnych realiach na czele staną kumple Czarnka i jeszcze zaczną tropić, czy dziecko ochrzczone?
              • nangaparbat3 Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 07.01.22, 11:42
                Cóż, wciąż żywię nadzieję, że nim by taka instytucja powstała, Czarnek i kompania znaleźliby się tam, gdzie ich miejsce.
            • umi Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 07.01.22, 13:33
              Przeciez wystarczyloby przestrzegac prawa, ktore jest. I poleciec po pensji, konkretnie, osobom, ktore w oczywisty sposob olewaja.
              Jakos nie wierze, ze tam sami stazysci, czy osoby dopiero zaczynajace prace wszystko prowadzily i one sobie nei poradzily. Gdyby zreszta tak bylo, to znaczy, ze instytucja jest zle zarzadzana i te niedoswiadczone osoby nie dostaly wsparcia wieloletnich pracownikow.

              Po co nowa instytucja, skoro pracownicy sa do d.py? W tej nowej tez beda. Poza tym bedzie jak z gimnazjami - zeby nowy system zaczal dzialac, trzeba lat i wielu wpadek. Skoro juz jeden jest, tylko nie realizowany, lepiej byloby go najpierw usprawnic. Inaczej znow sie zleca chetni na pensje i niechetni do roboty. Tamte instytucje, wbrew temu jak je idealizuja forumki, maja sporo spraw w Strasburgu. Takze nie jest to idealne rozwiazanie. Bedzie jeszcze gorsze z leniwa i skorumpowana polska obsada. Przeciez ludzie zostana ci sami, ktorzy sa teraz.
    • umi Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 05.01.22, 19:43
      W koncu mala zdzira uwiodla niewinnego misia, nie? Albo przesadza, co tam jakies obmacywanie w krzakach, hue hue...
      Moze gdyby byla chlopcem, ktos by ruszyl tylek. Molestowanie chlopcow jakos bardziej wszystkich rusza, moze dlatego ze temat nowy i jeszcze nie spowszednial. A moze tez by olano.
      • lilia.z.doliny Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 05.01.22, 19:56
        Moze gdyby byla chlopcem, ktos by ruszyl tylek. Molestowanie chlopcow jakos bardziej wszystkich rusza,

        No zdecydowanie nie. Powiedzialabym.nawet ze zdecydowanie mniej
        • umi Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 05.01.22, 20:41
          Mnie sie wydaje, ze jednak bardziej. Chlopiec ktory uciekl od przemocowej rodziny na policje (nie molestwoanei wprawdzie, ale tez znecanie sie) pomoc uzyskal. Moim zdaniem jest pewien rodzaj znieczulicy na wykorzystywanie dziewcyznek i kobet w iststytucjach rzadowych i okolorzadowych. Moja prywatna teoria jets to, ze tam siedza pedofile i molestatorzy, wiec ich nie rusza.
          • woman_in_love Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 06.01.22, 08:47
            1) Chłopiec poszedł na policję, w nocy. Więc dostał się w inne procedury i tryby.

            2) A dziewczynka poszła po pomoc do cioci i objęły ją inne procedury i maszyna inaczej zadziałała.
          • g.r.uu Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 06.01.22, 09:30
            Dużo zależy od tego, na jaką ekipę policyjną się trafi. Niestety. A poza tym ciągle inaczej podchodzi się do bicia - są ślady, więc jest konkretne przestępstwo, a nie jakieś tam opowieści o molestowaniu. Niestety, gdyby ten chłopiec powiedział, że ojczym go obmacuje to pewnie by takiej reakcji nie było.
            • umi Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 07.01.22, 13:28
              " poza tym ciągle inaczej podchodzi się do bicia - są ślady, więc jest konkretne przestępstwo" - Fakt, pewnie o to poszlo. Trudneij zamiesc pod dywan dzieciaka z siniakami niz takego, ktory mowi, ze go molestwano. Poza tym wciaz silny u niektorych jest poglad, zle dzieci prowokuja niewinnych zboczencow uncertain A oni nie moga nic z tym zrobic i musza molestwaac.
    • borsuczyca.klusek Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 05.01.22, 19:57
      Wszystkim mistrzom spychologii, którzy przyczynili się do krzywdy tej dziewczynki, życzę żeby już nigdy nie zaznali spokojnego snu.
      • triss_merigold6 Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 05.01.22, 20:02
        Dołączam. Z serdecznymi pozdrowieniami dla wymienionych sądów rodzinnych.
      • lilia.z.doliny Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 05.01.22, 20:23
        Tylko ze tu nie trzeba zyczen slabego snu, tylko realnych kar za zaniechanie doprowadzajace do smierci dziecka. Wszystkie swiete krowy niedowidzace, kuratorki szczajace na siniaki pod okiem.kilkulatka, sady "niedasie", policja "niemakomendanta" i wszyscy swieci. Powinni miec nad dupa miecz, a nie zyczenia
        • borsuczyca.klusek Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 05.01.22, 21:01
          Powinni, ale zaraz usłyszysz całą litanię, że
          - brakuje pieniędzy,
          - brakuje ludzi,
          - system jest niewydolny,
          - sądy są przeładowane,
          - nikt nie będzie pracował za takie pieniądze dodatkowo z odpowiedzialnością karną na głowie,
          i tak dalej, i tak dalej
          • taniarada Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 06.01.22, 05:17
            Ale to się nie zmienia od lat .Choć teraz prawo i sprawiedliwość powinno być inne .A nie jest.
            • claudel6 Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 06.01.22, 16:31
              nie, to się znacznie zmieniło na gorsze dzięki ministrowi Zero i jego rozpierdolowi wymiaru sprawiedliwości na każdym poziomie.
          • hanusinamama Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 06.01.22, 10:27
            Wejdz sobie na profil rzecznika praw dziecka...czym się ten orzeł intelektu zajmuje. Niedawno były peany na temat HITu, nowego przedmiotu. Co drugi post to "rodzina jako podstawowa komórka społeczeństwa"...
            • daniela34 Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 06.01.22, 10:42
              Za to jestem pozytywnie zaskoczona reakcją przewodniczącego tej Komisji d/s Pedofilii Błażeja Kmieciaka. Słuchałam go wczoraj w tvn24.
              • mdro Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 06.01.22, 16:27
                W mojej prywatnej opinii stykanie się z dziesiątkami (może setkami?) spraw o molestowanie dzieci spowodowało, że Kmieciak, mający być urzedasem do zamiatania pod dywan, po prostu nie wytrzymał i zaczął się przejmować. On już wcześniej wypowiadał się tak, jak po członku tej (niefinansowanej z Kremla) raczej nie należałoby się spodziewać.
    • cisco1800 Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 05.01.22, 20:39
      Czytałam już wcześniej o tej sprawie. Nie mogę uwierzyć, że nikt temu dziecku nie pomógł. I płacze. I jestem wqurwiona. Ona była w wieku mojej córki. Nie daje mi to spokoju
    • runny.babbit Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 05.01.22, 20:48
      Jakie uzasadnienie swojej decyzji podają sądy rodzinne w takich sprawach , dlaczego nie chcą dmuchać na zimne ? Przecież dziewczyna miała inna rodzinę biologiczną u której mogła czekać aż śledztwo zostanie zakończone.
    • 3-mamuska Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 05.01.22, 21:07
      Jakim k…a cudem?
      Musiał tam wrócić?
      Chłopiec której uciekł z z domu na policję , nie wrócił do rodziców czemu tu taki finał.
      • trzebasiebawic Re: Sprawa dziecka, któremu nikt nie pomógł. 06.01.22, 10:22
        Niech się zastanowię.
        * bo to kobieta /dziewczynka
        *bo to TYLKO molestowanie seksualne, czytaj: wyobraźnia, fanaberia, wymysł, sama się o to prosiła, sprowokowała itp.
        * bo rodzina jest najważniejsza
Pełna wersja