Dodaj do ulubionych

Jak przemówic nastolatkowi do rozumu?

05.01.22, 20:40
Prosiłabym o to, żeby niektórzy odpuścili sobie chamskie czy durno-złośliwe komentarze. Potrzebuje rady, JAK namówic pełnoletnią osobę na pomyślnie o poszukaniu jakiejś pomocy, terapii, sama nie wiem czego? Chodzi o coraz częstsze sięganie po % (nie non stop, nie dzień w dzień rzecz jasna, ale jednak zdarza się i jest to picie mocne, niestety)do tego dochodzą trochę durne, ryzykowne zachowania. Zmusić się siła nie da, odpada wzięcie pod pache i pójście do specjalisty jakiegoś, bo w końcu mowa o osobie 18+. Nieważne, co pisałam w poprzednich wątkach. Tutaj potrzebuje konkretnych rad, co, gdzie i jak. Jak rozmawiać, żeby namówic młodego na jakieś pomyślenie o siebie, żeby nie poszlo to w coś gorszego? Słyszę, że on da sobie radę, nie potrzebuje niczyjej pomocy, ma plany na siebie (no niby ma), więc można dać mój spokój. Ale - mimo tego co napisałam kiedyś - martwię się o niego. Wiem, że nic nie mogę zrobić, żeby go namówic, ale może coś dotrze?
Obserwuj wątek
      • eukaliptusy Re: Jak przemówic nastolatkowi do rozumu? 05.01.22, 23:02
        W sedno.

        Kaśka, jak już wymyślisz, to bardzo proszę nam napisz co zadziałało, bo z każdej strony próbowano do ciebie na tym forum przemówić i jak na razie na nic to wszystko było.

        Mąż cię zostawił, jedno dziecko sobie nie radzi, drugie dziecko się stacza, nienawidzisz siebie i swojego życia… i co? I nic.
    • pade Re: Jak przemówic nastolatkowi do rozumu? 05.01.22, 20:56
      Aha. Czyli młodszy do specjalisty, starszy do specjalisty, ale Ty nie, bo nie możesz się przemóc?
      Zmiany zaczyna się od siebie.
      Jeśli starszy zobaczy, że coś przepracowałaś, zrozumiałaś, że czujesz jakąś skruchę, że zmienił się Twój stosunek do niego, to może Cię posłucha. Z naciskiem na może.
      Teraz dajesz mu komunikat, że to z nim jest coś nie tak, a to przecież są skutki Twoich i Twojego męża działań.

      Ja bym na Twoim miejscu przeprowadziła z synem poważną rozmowę. Ale nie umoralniającą, nic z tych rzeczy. Powiedziałabym mu wprost, że spieprzyłam. To i to i to. Dałam mu odczuć, że jest gorszy, faworyzowałam młodego, nie zauważyłam tego i tego. Wzięłabym to po prostu na klatę. Powiedziałabym też, że być może czuje się odrzucony i przeze mnie i przez ojca. Że przepraszam i kocham. Że rozumiem skąd te ryzykowne zachowania, skąd chęć odreagowania, ale się martwię, bo wiem jakie mogą być skutki. I, że teraz już jestem.
      Ale to wszystko powiedziałabym wyłącznie wtedy, gdybym naprawdę tak myślała i czuła. Jeśli nie myślisz w ten sposób, ani nie poczuwasz się do winy, nie rozmawiaj z synem, bo on od razu wyczuje, że to fałsz
      • kaska_800 Re: Jak przemówic nastolatkowi do rozumu? 05.01.22, 21:53
        Ale jak mam pisać, żeby zadowolić wszystkich? To takie istotne JAK napisałam ten post?
        Już napisałam powyżej, że dla mnie jest ważne, żeby nie spieprzyl sobie zdrowia i życia, żeby coś w życiu osiągnął, żeby nie zaprzepaścił swoich zdolności. Żeby się nie okazało, że skończy jak menel bez żadnych perspektyw, a w alko syf łatwo wpaść. Do tego tutaj ma różne idiotyczne czy niebezpieczne pomysły, za piatym czy dziesiątym razem się uda, ale w końcu zabije czy doprowadzi do kalectwa siebie czy kogoś innego.
        • aqua48 Re: Jak przemówic nastolatkowi do rozumu? 06.01.22, 12:53
          kaska_800 napisała:

          > dla mnie jest ważne, żeby nie spieprzyl sobie zdrowia
          > i życia, żeby coś w życiu osiągnął, żeby nie zaprzepaścił swoich zdolności.

          A co konkretnie jesteś w stanie zmienić w swoim postępowaniu i stosunku do Twojego syna aby osiągnąć swój cel?
        • biszkopty35 Re: Jak przemówic nastolatkowi do rozumu? 07.01.22, 04:30
          kaska_800 napisała:
          >Dla mnie jest ważne, żeby nie spieprzyl sobie zdrowia
          > i życia, żeby coś w życiu osiągnął, żeby nie zaprzepaścił swoich zdolności. Że
          > by się nie okazało, że skończy jak menel

          Opisujesz tu swoje obawy. On je wyczuwa i też się tego boi. Ten strach rodzi stres, a stres się łatwo wyłącza się wódką. Przestań się bać.
          Zacznij chcieć dla syna zupełnie innych rzeczy: żeby był TERAZ szczęśliwy. Spokojny, bezpieczny, kochany.
    • 71tosia Re: Jak przemówic nastolatkowi do rozumu? 05.01.22, 21:46
      Poszukac wśród rodziny lub znajomych kogoś kogo młody lubi i z którego zdaniem się liczy. Poprosić te osobę o pomoc. Nawet nie tyle o rozmowę ale aby spędził z młodym trochę czasu. Późny nastolatek nie często chce rozmawiać z rodzicem o swoich problemach a komentarze na temat swojego zachowania przyjmie jako „czepiactwo” matki. Od innej osoby czasami przyjmie je z większa skłonnością do refleksji.
    • eukaliptusy Re: Jak przemówic nastolatkowi do rozumu? 05.01.22, 22:30
      Zupełnie nie jest ważne co mówisz. Ważne jest co robisz. Sama świeć przykładem, jak można zmienić swoje życie, otworzyć się na swoje emocje, otworzyć się na innych ludzi, to może się przekona do szukania pomocy. W tej chwili próbuje leczyć emocje używkami, bo nie ma pojęcia co z nimi i z sobą zrobić.

      Ale to dla ciebie niemożliwe niestety.

      Nie wiem. Powiedz mu „nie bądź jak ja, bo przegrałam życie na własne życzenie?”
    • iziula11 Re: Jak przemówic nastolatkowi do rozumu? 05.01.22, 23:05
      Czy w twojej rodzinie jest obciazenie uzależnieniem alkoholowym?
      Jesli tak,porozmawiaj z synem o konsekwencjach ch.alkoholowej,jak sie rozwija i jak jest podstepna.

      Czy jestes pewna,ze syn przekroczyl granice "bezpiecznego testowania "?
      Wiesz,mlodosc ma swoje prawa ale to ty wiesz czy nalezy sie niepokoic.

      Tak na marginesie podziwiam cie ze po swiatecznym watku,gdzie bylas atakowana i wyciagano wszystko, co mozliwe przeciw tobie, masz odwage narazac sie na kolejne ataki.
      Sporo tu osob ktore stosowaly i nadal stosuja przemoc,nie tylko wobec ciebie .
      Choc z drugiej strony,jest tu tyle wartosciowych dziewczyn,klore chetnie pomoga ,że moze to rownowazy negatywne doswiadczenia.
      • korag100 Re: Jak przemówic nastolatkowi do rozumu? 05.01.22, 23:48
        Nie da się od końca. Ja posłuchałam forum. Zaczęłam od własnej terapii. Dziś zabija mnie Twój post. Jak mu wytłumaczyć żeby to i tamto. A Tobie do tej pory nie da się wytłumaczyć. Słabe drzewo daje słabe owoce. Ale nigdy nie słyszałam żeby ktoś wzmacniał gruszkę czy jabłko. A drzewo i owszem. I jak drzewo wyzdrowiało jego owoce też. Wymagasz od dziecka tego, czego nie masz siły wymagać od siebie. Ucieka w alkohol bo to dla niego jedyny sposób radzenia sobie z emocjami. Dość latwy. Nikt nie zostaje alkoholikiem bo wielbi alkohol. Problem jest najczęściej gdzieś indziej. On już wolał o pomoc bo był agresywny, wyzywał się na bracie. Nie dostał to o co krzyczał, poczuł że nic się nie zmieni. Zaczal radzić sobie sam najlepiej jak potrafi. A potrafi tak jak go nauczyłaś . Głupia jesteś wiesz ? I ten Twój wpis. Doradźcie żeby było tak jak ja chce tylko mnie nie krytykujcie bo ja jestem zajebista
    • panna.nasturcja Re: Jak przemówic nastolatkowi do rozumu? 05.01.22, 23:52
      Kaśka, pisze ńiezlosliwie.
      Sama poszłaś rzekomo na jedno spotkanie z psychoterapeutą choć na terapie namawia Cię całe forum, dość zgodnie, jak na ematke.
      Wiec skoro Ciebie namówić się nie da to dlaczego miałoby się dać namówić syna?

      Twój syn najprawdopodobniej nie jest jeszcze alkoholikiem, to co robi teraz to zachowania ryzykowne i równia pochyła do alkoholizmu, ale to trochę trwa.
      Nie zatrzyma go na tej drodze nikt dopóki on sam nie zechce się zatrzymać.

      Macie słaby kontakt, wiec go nie przekonasz.
      Jedyne, co możesz zrobić to w żaden sposób nie wspomagać jego picia i nie mam tu na myśli kupowania alkoholu, ale tłumaczenie go przed ludźmi, usprawiedliwianie, zajmowanie się ńie, gdy jest pijany itd.
      Im wczesńiej zacznie odczuwać konsekwencje swojego picia tym wcześniej ma szanse się opamiętać.
      I koniecznie zabierz mu kluczyki do samochodu, które, jak sadze, oddałaś.
      • kaska_800 Re: Jak przemówic nastolatkowi do rozumu? 06.01.22, 00:38
        Pewnie, że nie jest alkoholikiem. Ale boję się, że może to skręcić w złym kierunku. Z piątkowego sylwestra wrócil w niedzielę. W kiepskim stanie. Ale no tłumaczyć mi sie nie musi co i gdzie i z kim. O wszystkim tu pisać nie chce. Ale np po tej listopadowej akcji dziewczyna ma na niego wylane (co rozumiem doskonale), co teraz przeżywa (teraz jakby bardziej niż wtefy, bo wtedy zły był, że aferę zrobiła).
        Niestety, też się obawiam, że nie dam rady w żaden sposób wpłynąć na niego
            • wkswks Re: Jak przemówic nastolatkowi do rozumu? 06.01.22, 13:07
              Otóż to. Ona nie stawia mu żadnych wymagań, nie odmawia, bo chce mieć spokój. To on robi co uważa, a ze jest głupim gowniarzem, a mądrych wzorców brak, to wychodzi co wychodzi. Mam nadzieje, ze jego pijaństwo+ nieograniczony dostęp do samochodu nie dopraowadza do tragedii osob trzecich.
                    • borsuczyca.klusek Re: Jak przemówic nastolatkowi do rozumu? 06.01.22, 13:45
                      Bo inaczej się nie da. Ogólnie w życiu nie ma łatwych rozwiązań trudnych problemów.
                      Ale Ty jesteś na tyle bierna, że nie jesteś w stanie zrobić nawet czegoś tak relatywnie prostego jak zabranie kluczyków i sprzedaż samochodu. Sama myśl o tym Cię paraliżuje. I teraz pytanie dlaczego tak jest?
                      Nie odpowiadaj nam, odpowiedz sama sobie.

                      Na początek poczytaj sobie o współuzależnieniu. Czym jest i jakie są jego mechanizmy. Zobacz jak zachowują się współuzależnione matki, żony, dziewczyny, córki. Popatrz w jaką grasz grę i co znajdziesz na jej końcu.
                      • kaska_800 Re: Jak przemówic nastolatkowi do rozumu? 06.01.22, 19:02
                        O samochodzie już kiedyś napisałam dlaczego go nie sprzedam i nawet nie biorę tego pod uwagę.
                        A odebrać komus takie niby głupie kluczyki nie zawsze jest tak łatwo.

                        Czyli, podsumowując: terapia dla mnie koniecznie, bo inaczej starszemu nie pomogę?
                        • pade Re: Jak przemówic nastolatkowi do rozumu? 06.01.22, 19:16
                          kaska_800 napisała:

                          > O samochodzie już kiedyś napisałam dlaczego go nie sprzedam i nawet nie biorę t
                          > ego pod uwagę.
                          > A odebrać komus takie niby głupie kluczyki nie zawsze jest tak łatwo.

                          A kto powiedział, że wychowywanie jest łatwe? Czasem trzeba podejmować trudne decyzje, robić nieprzyjemne rzeczy, narażać się na wściekłość własnego dziecka bo po prostu nie ma innego wyjścia.
                          Ty teraz unikasz narażenia się na awanturę ze strony syna, ale mogą Was spotkać dużo gorsze konsekwencje. Dużo, dużo gorsze niż fochy czy wrzask. Nieodwracalne nawet.
                          W relacji z synem to Ty jesteś dorosła i Ty jesteś rodzicem. On nie jest Twoim partnerem i masz prawo mu odmówić, odebrać, zakazać czy nakazać.
                          Odebranie synowi kluczyków w takiej sytuacji nie jest robieniem mu krzywdy. To jest wyraz troski o niego i o innych ludzi. Jest także wyznaczeniem granic: użyczyłam Ci auto, ale nie zezwalam na jazdę pod wpływem.
                          Twój syn potrzebuje granic, wręcz krzyczy o nie, mimo, iż rocznikowo jest niby dorosły. Bo granice dają poczucie bezpieczeństwa a także poczucie, że jest ktoś, kto się o niego dba.
                          Kaska, kiedy Ty się w końcu ogarniesz?
                          >
                          > Czyli, podsumowując: terapia dla mnie koniecznie, bo inaczej starszemu nie pomo
                          > gę?
                        • borsuczyca.klusek Re: Jak przemówic nastolatkowi do rozumu? 06.01.22, 19:17
                          To co piszesz jest coraz bardziej przerażające. Wygląda na to, że jesteś terroryzowana przez starszego syna. On jest teraz panem domu. On bierze nie swój samochód jak chce i kiedy chce. On nocuje gdzie chce i z kim chce, nic Ci nie mówiąc co to za ludzie. On sobie wraca na bani po trzech dniach jak gdyby nigdy nic.

                          Zadam nieśmiało pytanie. Czy ten młody człowiek dokłada się do budżetu domowego? Ma jakieś obowiązki? Pracuje, studiuje, uczy się, cokolwiek?

                          Tu nie ma co zwlekać i się zastanawiać. Ty musisz poszukać dobrego specjalisty i to na cito! Bez względu jak bardzo niekomfortowe to dla Ciebie będzie. Tu trzeba znaleźć i spróbować rozwiązać problem bazowy, bo jest źle, bardzo źle.
                          • kaska_800 Re: Jak przemówic nastolatkowi do rozumu? 06.01.22, 22:32
                            Nie jestem terroryzowana przez niego. On na dobrą sprawę nie musi mi się tłumaczyć z kim się spotka, gdzie idzie i kiedy wróci. On zaraz skończy 19 lat, więc nie musi mi się już spowiadac z tego, co ma robić

                            O reszcie nie będę się rozpisywać.
                            Ale skoro terapia i tak mnie czeka to chyba im szybciej coś sobie załatwię tym lepiej
                            • borsuczyca.klusek Re: Jak przemówic nastolatkowi do rozumu? 06.01.22, 22:38
                              O nie to tak nie działa. On mieszka nadal w Twoim domu, więc powinien stosować się do panujących w nim zasad. I nie chodzi o to, że ma się szczegółowo spowiadać, ale powinnaś mniej więcej wiedzieć gdzie i z kim jest. Zwłaszcza, że znika na trzy dni i wraca w stanie mocno nieciekawym.
                              To nie są normalne relacje rodzinne.
                              • kaska_800 Re: Jak przemówic nastolatkowi do rozumu? 06.01.22, 23:04
                                Ja znam cześć jego znajomych, ale wielu na oczy nie widziałam. Niektórych tylko ze slyszenia znam, o niektórych nawet bladego pojęcia nie mam. Jakby mi powiedział, że idzie z tym i tym albo do tego czy tamtego, to bym nawet nie wiedziała o kogo chodzi
                                • 3-mamuska Re: Jak przemówic nastolatkowi do rozumu? 07.01.22, 04:40
                                  kaska_800 napisała:

                                  > Ja znam cześć jego znajomych, ale wielu na oczy nie widziałam. Niektórych tylko
                                  > ze slyszenia znam, o niektórych nawet bladego pojęcia nie mam. Jakby mi powied
                                  > ział, że idzie z tym i tym albo do tego czy tamtego, to bym nawet nie wiedziała
                                  > o kogo chodzi


                                  Wiesz ja tez nie znam wszystkich znajomych dzieci.
                                  Jednak wiem ze jadą w miejsce x mogą się przemieścić w miejsce/okolice y, i podają ze będą z 2/3 osobami które znam. Albo w razie w wysyłają smsy ze zmianą planów.
                                  Mam numery telefonów adresy bliskich znajomych i numery niektórych rodziców. Takie były warunki późnych wyjść. Jeszcze nigdy nie korzystałam i obym nie musiała. Dzieciaki wiedza ze to Londyn i ze masę rzeczy mogą się zdarzyć ,świrów nie brakuje ze maja się sobą opiekować na wyjściach ( nie brat siostra znaczy to tez) ale znajomi znajomych nie zostawiać nikogo pijanego, nie puszczać dziewczynę z nowo poznanym facetem itp. Nie wracać samemu nie mówić nikomu.

                                  Ja mówię dzieciom gdzie idę ,wiec one nie maja problemu z mówieniem mi gdzie idą. Żadna to ujma ani problem. Mieszkamy w wiekim mieście wiec to raczej logiczne ze się nie znika.
                                  Serio nie denerwowałaś się ze on nie daje znaku 3 dni ,ani nie wraca? Ja bym oszalała.
                              • m_incubo Re: Jak przemówic nastolatkowi do rozumu? 07.01.22, 08:41
                                Jesteście wszystkie mocne w teorii.
                                W praktyce - nie ma sposobu, by nagle przymusić (bo do tego to się sprowadza) pełnoletniego syna, by zaczął mówić gdzie idzie, wracać na noc, słuchać matki i uznać jej autorytet. NIE DA SIĘ tego zrobić.
                                I sorry, ale ona nie ma prawa niczego od niego wymagać, bo sama się z powinności wobec niego nie wywiązała.
                                Już więcej mogłaby zdziałać ta jego dziewczyna, niż matka, ale dziewczyna słusznie się wymiksowała, powinna otrzymać gratulacje.
                                • aqua48 Re: Jak przemówic nastolatkowi do rozumu? 07.01.22, 12:03
                                  m_incubo napisała:

                                  > Jesteście wszystkie mocne w teorii.
                                  > W praktyce - nie ma sposobu, by nagle przymusić (bo do tego to się sprowadza) p
                                  > ełnoletniego syna, by zaczął mówić gdzie idzie, wracać na noc, słuchać matki i
                                  > uznać jej autorytet.

                                  Poniekąd masz rację, ale tylko poniekąd. Każdy jak sądzę z rodziców dorosłych dzieci przeżył okres ukończenia przez dziecko 18 lat i teksty w rodzaju - jestem pełnoletni i nic już nie muszę, a wy nie macie prawa do...(wstaw jakąkolwiek próbę kontroli). Każdy z rodziców w zwykłej rodzinie ma też za sobą rozmowy i tłumaczenia, że w domu każdy współmieszkaniec ma i prawa i obowiązki i aby rodzina jakoś działała, każdy musi się w jakiś sposób poświęcić, i wykonywać regularnie nawet nielubiane czynności, a dla własnego bezpieczeństwa - dajemy znak życia, gdy wychodzimy lub wyjeżdżamy na dłużej, mówimy gdzie będziemy/zostawiamy adres lub telefon. wreszcie odbieramy komórkę/komunikujemy się sms-ami. nawet gdy uważamy że to obciach.
                                  ALE RODZICA TEŻ obowiązują pewne restrykcje, ograniczenia i powinności, na równi z dorosłym dzieckiem.
                                  • m_incubo Re: Jak przemówic nastolatkowi do rozumu? 07.01.22, 12:11
                                    Pełna zgoda.
                                    Przerobiłam to.
                                    Ale niestety wymagania, tłumaczenia i egzekwowanie uprawia się przez cały czas, dużo wcześniej niż w wieku nastu lat, a już na pewno 18.
                                    Pobudka teraz i nagłe ustalenie granic, obowiązków i wymagań - nie zadziała. Jeśli znacie taki przypadek, to budujące, ja niestety nie znam, wręcz przeciwnie. I nie mówię nawet o tym, że chłopak już jedzie po równi pochyłej i przegrał życie. Nie, mówię o tym, że relacje z matką zjechały po równi pochyłej i pewnych rzeczy odwrócić się już nie da.
                                    Można spróbować łatać dziury, by nie przestać całkowicie być częścią życia dorosłego syna. Na zabawy mama - dziecko jest za późno.
                                    • iwles Re: Jak przemówic nastolatkowi do rozumu? 07.01.22, 12:20
                                      m_incubo napisała:

                                      > Pełna zgoda.
                                      > Przerobiłam to.
                                      > Ale niestety wymagania, tłumaczenia i egzekwowanie uprawia się przez cały czas,
                                      > dużo wcześniej niż w wieku nastu lat, a już na pewno 18.
                                      > Pobudka teraz i nagłe ustalenie granic, obowiązków i wymagań - nie zadziała. Je
                                      > śli znacie taki przypadek, to budujące,


                                      Mogę podać siebie jako przykład i moje relacje z tatą. Przez całe moje nastolęctwo darlismy koty, bywa, tak, przy IDENTYCZNYCH charakterach.
                                      Zelżalo w klasie maturalnej, tata trochę zluzował i zaczął traktowac, jak osobę dorosłą, odpowiedzialną, jak partnera. I ja, widząc, jakim zostałam obdarzona zaufaniem - robiłam wszystko, by taka własnie być - dorosła i odpowiedzialna.
                                      Potem było już tylko coraz lepiej.
                                      Ale wiem tez, że zasięgał porady u znajomej pani psycholog. To tez pewnie pomogło.
                                  • pade Re: Jak przemówic nastolatkowi do rozumu? 07.01.22, 12:15
                                    Aqua, ja się z M_incubo zgadzam w tej kwestii, o której wyżej pisze. Nie, syn Kaski nie zacznie się jej "słuchać". Tutaj już jest pozamiatane. (ale kluczyki do auta powinna odebrać)
                                    Natomiast można zadbać o tę kruchą nić jaka ich jeszcze ze sobą wiąże. Skupić się na przeproszeniu za to, czego już nie można zmienić i naprawieniu tego, co się da.
                                    • aqua48 Re: Jak przemówic nastolatkowi do rozumu? 07.01.22, 12:41
                                      pade napisała:

                                      > Aqua, ja się z M_incubo zgadzam w tej kwestii, o której wyżej pisze. Nie, syn K
                                      > aski nie zacznie się jej "słuchać". Tutaj już jest pozamiatane. (ale kluczyki d
                                      > o auta powinna odebrać)

                                      Oczywiście, że nie zacznie "słuchać" ot tak, ale zawsze można próbować rozmowy jak dorosły z hmm pełnoletnim.Ale cały w tym ambaras, żeby dwoje chciało na raz. Młody pewnie by i chciał być traktowany przez matkę wreszcie jak człowiek, ale coś zdaje mi się że ona ma wobec niego wyłącznie oczekiwania, bez próby choćby dania czegokolwiek (miłości, troski, wsparcia i zainteresowania) od siebie. No, prócz kluczyków od samochodu co jest w tym wypadku akurat najgorszą opcją.
                                • g.r.uu Re: Jak przemówic nastolatkowi do rozumu? 07.01.22, 13:07
                                  Za to jest możliwość nie udostępniac mu samochodu na te wyjścia, nie dawac kasy na rozrywki, nie obsługiwać. Jest dorosły? To ze wszystkimi konsekwencjami. I nie musi uznawać autorytetu matki, bo nie dziwne, że ona tym autorytetem nie jest. Ale matka nie musi robić z siebie połączenia bankomatu ze służbą
                                • 3-mamuska Re: Jak przemówic nastolatkowi do rozumu? 07.01.22, 16:43
                                  m_incubo napisała:

                                  > Jesteście wszystkie mocne w teorii.
                                  > W praktyce - nie ma sposobu, by nagle przymusić (bo do tego to się sprowadza) p
                                  > ełnoletniego syna, by zaczął mówić gdzie idzie, wracać na noc, słuchać matki i
                                  > uznać jej autorytet. NIE DA SIĘ tego zrobić.
                                  > I sorry, ale ona nie ma prawa niczego od niego wymagać, bo sama się z powinnośc
                                  > i wobec niego nie wywiązała.
                                  > Już więcej mogłaby zdziałać ta jego dziewczyna, niż matka, ale dziewczyna słusz
                                  > nie się wymiksowała, powinna otrzymać gratulacje.
                                  >

                                  Masz racje teraz to raczej może do niego podjeść jak do dorosłego przyznać się ze była niezbyt dobrą matką , iść na terapie i odbudować relacje już na zasadzie dorosłe dziecko-matka.
                                  Bo tak nagle teraz będzie ciężko zmienić zwłaszcza przy braku zaufania i więzi.

                                  My tak mamy od lat wiec jest naturalne
                            • 3-mamuska Re: Jak przemówic nastolatkowi do rozumu? 07.01.22, 04:30
                              kaska_800 napisała:

                              > Nie jestem terroryzowana przez niego. On na dobrą sprawę nie musi mi się tłumac
                              > zyć z kim się spotka, gdzie idzie i kiedy wróci. On zaraz skończy 19 lat, więc
                              > nie musi mi się już spowiadac z tego, co ma robić


                              Bzdura boisz się go , co było widać jak się zachował po powrocie z wyjazdu. Kluczyków zabrać nie chcesz bo tez się boisz. Może nie boisz się go fizycznie ,ale psychicznie napewno ze jak coś zabierzesz to on całkiem odwróci się od ciebie ,bo zależność finansowa i kasa trzyma go przy tobie jak zniknie ostatni emitent to urwie się ze smyczy.
                              Ciotka dawała kasę synkowi bo wiedziała ze jak nie da to ten pójdzie i ukradnie ,wiec wolała dać. U ciebie występuje podobny mechanizm.

                              To ze ma 19-lat nie czyni go dojrzałym samowystarczalnym facetem .Nadal mieszka u ciebie tu go utrzymasz i ogłada nakazuje, aby poinformować ze się nie wróci 3 dni do domu.
                              Bo nie wiesz czy się rozwalił autem czy zaginął ,czy leży pod płotem i zamarza.
                              Mam 23 latka w domu i 18-nastolatkę i oni wiedzą, gdzie my wychodzimy i kiedy wrócimy oni mówią nam.kwestia bezpieczeństwa. Gdyby się w domu coś stało wiedza gdzie rodziców szukać. Mają zapowiedziane ze w razie w maja dzwonić bez względu na porę i poruszę niebo i zimnie aby im pomoc niezależnie co głupiego zrobią.
                              Ale ty wolisz udawać ze on dorosły i ścignąć odpowiedzialność ze swoich barków, bo ci się znudziło bycie matką, albo jesteś zmęczona co właściwie mogę zrozumiem jak się ma trudne życie z mężem ,potem synem jednym i drugim ,uważasz ze ” dorosły jest ja nic nie mogę on może wszystko mam dwie lewe ręce dajcie mi spokój”



                              > O reszcie nie będę się rozpisywać.
                              > Ale skoro terapia i tak mnie czeka to chyba im szybciej coś sobie załatwię tym
                              > lepiej

                              Jak będziesz do tego tak podchodzić to możesz sobie darować bo ani terapia nie zadziała ani syn ci nie uwierzy w wymuszona postawę.
                            • dominika9933 Re: Jak przemówic nastolatkowi do rozumu? 07.01.22, 23:43
                              On według Ciebie nic nie musi, bo jest dorosły. Ale dorosłość polega na tym, że jednak mamy jakieś obowiązki. A to jest gowniarz, od którego nic nie wymagasz, a tylko uznajesz jego prawo do chlania i posiadania kluczyków. Pade bardzo mądrze Ci radzi, ale chyba nie ma to sensu. Borsuczyca też Ci napisała, że zasady są Twoje, bo Twój dom. Ale myślę, że Twój syn stosuje wobec Ciebie przemoc, może tylko psychiczną...
                        • panna.nasturcja Re: Jak przemówic nastolatkowi do rozumu? 06.01.22, 23:41
                          Ty już miałaś te kluczyki, trzeba ich było nie oddawać, to raz.
                          Dwa, to jest Twój samochód. Prosisz o kluczyki i już, na je oddać.
                          Jak nie oddaje zgłaszasz kradzież zna policję.
                          Samochodu nie sprzedaż, bo jest dla Ciebie ważniejszy niż syn, to jest akurat jasne.
                          Terapia Ci nie pomoże dopóki nie pójdziesz na nią z własnej woli, z decyzją o PEŁNEJ szczerości i gotowością na ciężką prace. Teraz nic z tego nie występuje.
                          Starszemu i tak nie pomożesz, musi się sam zatrzymać.
                          Możesz pomoc sobie i ratować młodszego.
                        • niemoralna Re: Jak przemówic nastolatkowi do rozumu? 07.01.22, 01:04
                          Łatwo nie łatwo , nie istotne . Nawet nie chce sobie wyobrazić , gdyby moj syn bez względu na wiek na informacje o zwrocie moich kluczykow do mojego auta podskakiwal z oporem. Byłyby dwa wyjścia zależnie od powagi sprawy.
                          Syn Otrzymuje komunikat ,że tego samego dnia do tej godz mają być na stole klucze a jak nie to policja będzie interweniować i Panowie wytłumaczą mu z czym się wiąże dorosłość i jakie konsekwencje może ponieść za swoją samowola . Jeśli wiesz ,że nie zdecydowalabys podjąć takiego kroku z powiadomieniem służb to odpusc straszenie . Zapewne masz drugi komplet kluczy zapasowych tak ? Otóż zamawiasz online lub kupujesz blokadę na kierownicę, lub blokadę na koło a sa w cenie niezbyt wygorowanej ,montujes zabaweczke i synuś co najwyzej może sobie popatrzeć na autko
                    • turbinkamalinka Re: Jak przemówic nastolatkowi do rozumu? 10.01.22, 22:05
                      Może i by się dało, ale tego pewnie też nie zrobisz. Ja akurat jeśli chodzi o terapie to zupełnie w nie nie wierze. Może gdyby psychoterapeutą nie mógł zostać każdy półgłówek w na prywatnym uniwerku to byłoby inaczej.
                      No ale zapewne w twoim wypadku nie da się syna odciąć od kasy, zakazać mu powrotów do domu pod wpływem (koledzy waletujący go kiedyś się skończą), pod żadnym pozorem nie dawać mu samochodu, wzywać policję gdy jest agresywny (będzie się na pewno dobijał do drzwi) i przede wszystkim wymagać szacunku dla siebie i brata, to nic nie osiągniesz.
                      W normalnej rodzinie to jest przepis na katastrofę, ale u ciebie ta katastrofa już wystąpiła, więc niewiele masz do stracenia
            • iwles Re: Jak przemówic nastolatkowi do rozumu? 06.01.22, 13:46
              kaska_800 napisała:

              > Tak. Co w sumie nie dziwi, ale byli bardzo długo ze sobą, dlatego to też go moc
              > no ścięło


              Ale rozumiesz, że rozstanie z dziewczyną, to jest efekt, a nie przyczyna jego zachowania?
              Czy on ma kogokolwiek, kto jest mu przychylny? Babcia? Ciocia jakaś?
              Czemu do babci na Wigilię poszedł tylko młodszy? Starszego nie zaprosili?