mamamisi2005
06.01.22, 21:19
W związku z inflacją itd - z czego najpierw zrezygnujecie w razie konieczności?
To m. in. było tematem dzisiejszej kawy w babskim gronie. Na horyzoncie pojawiają się rezygnacje z zaplanowanych wydatków, które można przesunąć w czasie, np. wymiana samochodu, z wakacji, z pani do sprzątania itd. To nie jest fajne, ale generalnie żadna z nas nie była szczególnie "bogata z domu", w młodszym wieku bywało bardzo skromnie, więc generalnie jesteśmy sobie w stanie wyobrazić, że to jeszcze nie koniec życia.
Natomiast jedna z nas, samotna matka dzieciom pana, który skutecznie się uchyla od obowiązków alimentacyjnych, dzielna pracująca kobieta, "bogaczka" trochę powyżej mediany, a więc nie łapiąca się ani na fundusz alimentacyjny, ani itp., mająca mieszkanie na wieloletni kredyt twierdzi, że jedyne możliwe pole do redukcji wydatków to sporadyczna kawa na mieście, fryzjer raz na 1,5 mca oraz sporty i inne zajęcia dodatkowe dzieci. I to właściwie do sukcesywnego wdrożenia od zaraz